Serie wydawnicze

  • Dla bystrzakow
  • Bez kantow
  • Lekarz rodzinny
  • Seriaporad.pl
  • Bezdroza
  • Michelin

Wydawnictwo Helion

Helion SA
ul. Kościuszki 1c
44-100 Gliwice
tel. (32) 230-98-63

informacje o księgarni septem.pl
Program Partnerski
O nas
© Helion 1991-2017
TukTukCinema. Czyli rzecz o Indi...

TukTukCinema. Czyli rzecz o Indiach, Gangesie, radości życia, wiecznie psującym się skuterze i Bolku i Lolku

Autor: Robert "Robb" Maciąg

TukTukCinema. Czyli rzecz o Indiach, Gangesie, radości życia, wiecznie psującym się skuterze i Bolku i Lolku
okładka przód okładka tył
Stron: 264
Ksiazka drukowana Druk (oprawa: miękka) 3w1 w pakiecie: PdfPDF ePubePub MobiMobi
Wydawca: Bezdroża
Wydawca: Bezdroża
Cena:
39,00 zł
Cena promocyjna: Oszczędzasz: 7,80 zł
31,20 zł 39,00 zł
Dodaj do koszyka
Kup terazstrzalka

Druk
Książka drukowana
39,00 zł
eBook
Pdf ePub Mobi
31,20 zł
39,00 zł




Kiedy w 2013 roku Robb Maciąg jechał do Nepalu, by pokazać dzieciom z małej szkoły na końcu świata kreskówki z Bolkiem i Lolkiem, a także przygody Reksia, nie myślał, że ten projekt rozwinie się w znacznie dłuższą i ciekawszą przygodę. W 2015 roku, jadąc na indyjskim skuterze trasą wzdłuż świętego Gangesu, tworzył jednoosobowe kino objazdowe i w ciągu miesiąca wyświetlał polskie kreskówki, gdzie tylko się dało.

I właśnie o tym jest ta książka.

Trasa przejazdu liczyła dwa i pół tysiąca kilometrów, prowadziła wzdłuż Gangesu, a środkiem lokomocji był zdezelowany skuter, choć pierwotnie miała nim być motoriksza... Po drodze samozwańczego animatora polskiej kultury czekało mnóstwo niespodzianek, spotkań, interesujących ludzi, miejsc, rozmów i krajobrazów.
A przede wszystkim czekały na niego dzieci, żywiołowo reagujące na przygody rysunkowych braci i łaciatego psa. Ta książka jest fascynującą, szczerą, nielukrowaną relacją z jego wyprawy. Zobacz Indie oczami zakręconego outsidera, który próbuje je poznać i zrozumieć, a także wniknąć w ich naturę głębiej, niż jest w stanie zrobić to turysta. I poczuj radość z tego spotkania.

Robb Maciąg ma niesamowitą zdolność skracania dystansu. W trakcie podróży nie pozuje na wielkiego odkrywcę, białego „bwana” w korkowym kapeluszu. Zamiast tego po prostu zanurza się w świecie z szeroko otwartymi oczami, traktując wszystkich spotkanych ludzi jak przyjaciół. Uczmy się tej postawy, warto.

Tomek Michniewicz
 
W tej książce nie znajdziecie stereotypowych bajek o kolorowych i pachnących Indiach czy postkolonialnych opisów indyjskiej biedy. Robb Maciąg nie robi z siebie najdzielniejszego i wszechwiedzącego arcypodróżnika. On najzwyczajniej w świecie jest opętany ideą podarowania dzieciakom chwil radości. A że należy do pierwszej ligi polskich gawędziarzy, to opowiada nam o swoim opętaniu w taki sposób, że trudno się od niego oderwać.
 
post-turysta.pl


O autorze:

Rocznik 1974. Urodzony we Wrocławiu, 10 lat spędził za granicą — z czego ponad 3 lata w podróżach. Autor kilku książek podróżniczych, laureat nagrody Podróżnik Roku magazynu „Podróże” oraz podwójny laureat nagrody Traveler magazynu „National Geographic”. Pisze, czyta i fotografuje. Na co dzień prowadzi warsztaty etnograficzne dla szkół (www.etnowarsztaty.pl). Kocha ludzi, ich historie i twarze. Lubi sarkazm i nie cierpi, gdy ktoś kłamie.

 

Patroni medialni:

Poranek (7)

Dwa lata wcześniej (11)

Wiedeń (19)

Skuter (26)

Szkoła surwiwalu (32)

W drogę, Maciąg, w drogę (37)

Riszikeś (47)

Pierwsze kino (52)

Boskie Centrum Masażu (55)

Dźugar (61)

Łicz kantry, ser? (69)

Uśmiech boga (76)

Zawsze gdzieś ktoś ma jakieś święto (93)

Agra (102)

Dwa nagie miecze (113)

Podanie, wniosek i ksero paszportu (125)

Allahabad (135)

Kąpiel w Gangesie (146)

Benares (157)

Labirynt (170)

A po cholerę ty jedziesz do Biharu? (179)

Święte drzewo i tiger-dog (183)

10 butelek limki (199)

Przekopać górę (210)

Ganga płynie na północ (217)

Betonowy delfin (224)

Sześć i pół tysiąca talerzy (233)

Wodospad na Gangesie (238)

Z pyskowaniem to trzy tysiące (242)

Ostatnie kino (257)

Ćalo ghar! (260)

Zakończenie (263)

Najczęściej kupowane razem:

TukTukCinema. Czyli rzecz o Indiach, Gangesie, radości życia, wiecznie psującym się skuterze i Bolku i Lolku plus Rzym. Michelin. Wydanie 1 plus Walencja. Michelin. Wydanie 1
Cena zestawu: 68,67 zł 80,80 zł
Oszczędzasz: 12,13 zł (15%)
Dodaj do koszyka
check TukTukCinema. Czyli rzecz o Indiach, Gangesie, radości życia, wiecznie psującym się skuterze i Bolku i Lolku

Najczęściej kupowane razem ebooki:

TukTukCinema. Czyli rzecz o Indiach, Gangesie, radości życia, wiecznie psującym się skuterze i Bolku i Lolku plus Kazimierz Dolny, Lublin i okolice. Travelbook. Wydanie 1 plus Katowice i Górny Śląsk. Travelbook. Wydanie 1
Cena zestawu: 75,47 zł 88,80 zł
Oszczędzasz: 13,33 zł (15%)
Dodaj do koszyka
check TukTukCinema. Czyli rzecz o Indiach, Gangesie, radości życia, wiecznie psującym się skuterze i Bolku i Lolku

Osoby, które kupowały książkę, często kupowały też:

Słowenia. Słoneczna strona Alp. Wydanie 4
Magdalena Dobrzańska-Bzowska, Krzysztof Bzowski
Cena: 42,90 zł
Indonezja. Po drugiej stronie raju
Anna Jaklewicz
Cena: 39,90 zł
Ziemia Kłodzka. Travelbook. Wydanie 1
Praca zbiorowa
Cena: 24,90 zł
Drezno i Saksonia. Travelbook. Wydanie 1
Andrzej Kłopotowski
Cena: 24,90 zł
Irlandia. Travelbook. Wydanie 1
Adrian Wróbel, Piotr Thier
Cena: 24,90 zł

Osoby, które kupowały książkę, często kupowały też:

Korona Polskich Gór. Wydanie 1
Krzysztof Bzowski
Cena: 27,92 zł
Ziemia Kłodzka. Travelbook. Wydanie 1
Praca zbiorowa
Cena: 17,43 zł
Łódź. Travelbook. Wydanie 1
Adam Warszawski
Cena: 19,92 zł
Cypr. Travelbook. Wydanie 2
Peter Zralek
Cena: 19,92 zł
Istnieje takie przekonanie, że o pewnych krajach, miejscach, sytuacjach, ludziach, należy mówić z należnym patosem i szacunkiem. Fakt - ciężko o wydarzeniach zmieniających bieg historii, naszpikowanych dramatami, łzami i cierpieniem opowiadać z nutą dowcipu. Ale czasem warto się zastanowić, co faktycznie jest dramatyczne, a czemu nadaliśmy dramatyzm z przyzwyczajenia. "Indie są dokładnie takie, jakie myślisz" - mówi nam Robb Maciąg i swoją książką "Tuk Tuk Cinema" udowadnia, że tak właśnie jest. Może wam się to nie spodobać, bo w oczach Robba, Indie to po prostu kraj o specyficznych zasadach egzystowania, a nie miejsce nad miarę uświęcone, bujające gdzieś w patetycznych obłokach. Tak więc - książki Robba Maciąga, tak jak i jego prelekcje podróżnicze i sposób prowadzenia warsztatów dla dzieciaków - można lubić albo nie. Jeśli szukacie uduchowionego przewodnika po Indiach, który potwierdzi wasze wyobrażenie o niesprawiedliwości kastowej, ubóstwie i świętych rytuałach - raczej nie sięgajcie po opowieść Robba. Bo Robb ma trochę w nosie stereotypy. Na skuterze (miało być tuk tukiem ale nie wyszło - "sorry, sir"), Robert jedzie z nami wzdłuż Gangesu i opowiada o Indiach, jakie sam poznaje i jakie udało mu się poznać wcześniej. Bo projekt Tuk Tuk Cinema, czyli objazdowe kreskówkowe kino dla dzieci, nie było pierwszą wizytą Maciąga w tym kraju. Pewnie też dlatego właśnie cały ten szalony i kompletnie po...gięty pomysł się udał. Robert już Indie znał, wiedział, jak się po nich jeździ (pod prąd, po dziurach, w korkach, kompletnie wbrew logice i instynktowi przetrwania), wiedział czego się spodziewać (na pewno nie punktualności) i kto może go okraść lub oszukać (nikt). Z tą wiedza i jakimś zapasem cierpliwości (i tak za małym, jak na Indie) wyruszył w karkołomną podróż. Jak sam mówi - chciał zrobić coś dla innych, coś im dać, a nie tylko zabrać dla siebie. Idea piękna i szlachetna. Okupiona zmęczeniem, bluzgami, łzami zrezygnowania, ale też - a może przede wszystkim - wielkim uśmiechem i doświadczeniem na całe życie. "Myślałem nad miejscem, gdzie dzieciaki są długo, jest ich w miarę dużo i nigdzie się nie spieszą. I nagle mnie olśniło. W domu dziecka, głupku! Takie to proste". Robert nie udaje podróżnika-myśliciela, Wielkiego Znawcy Indii, Nauczyciela Białych Idiotów. Robert jest sobą. I będąc sobą, czyli Polakiem z idiotycznym idealistycznym planem przejechania Indii na skuterze, żeby zrobić dla dzieci kino, wyjechał w najgłupszą i najbardziej nierozsądną podróż. I pewnie dlatego - tak ciekawą i udaną. Chociaż wielokrotnie podkreślił, że nie jest hindusem i dlatego nie kąpie się ani nie pije wody ze Świętej Rzeki, bo turyści mają zbyt mało wiary, która by zabiła wszystkie nieczystości i nie wpłynęła na stan zdrowia pijącego, to jednak coś z tego hindusa ma. Uwierzył, że skuter przejedzie od Dehli do Kalkuty i chyba tylko na oparach tej wiary tę trasę na swoim pyrczącym, zbyt starym, zbyt zdezelowanym i zbyt zakurzonym pojeździe przejechał. Na szczęście, Robb w swojej książce - ani tym bardziej podczas swoich prelekcji - nie nadaje tej podróży znaczeń magicznych czy religijnych. Ot, wariat na skuterze, uśmiechnięty idealista. Tak samo jest ze wszystkim, o czym nam opowiada i czego dokonuje. Historii o Indiach w "Tuk Tuk Cinema" jest - jak mawia mój brat - "od zarypania". Właściwie, możemy się dowiedzieć z tej cienkiej książeczki więcej niż z wielotomowych mądrych tomiszczy. Nie dlatego, że Maciąg wie o Indiach wszystko - sam przyznaje, że ciągle ten kraj jest dla niego zagadką. Ale dlatego, że mówi o nich w sposób prosty. W każdym rozdziale, poświęconym kolejnemu etapowi podróży, znajdziemy coś ciekawego i ważnego. A to z mitologii, a to z zasad ruchu drogowego, a to z kulinariów, ze zwyczajów, trochę z polityki i wydarzeń współczesnych. A ponieważ Robb mówi do nas, jak do starych znajomych, te informacje zapadają w pamięć. Wczepieni więc w Maciąga, jedziemy z nim na skuterze przez Indie, obserwując i słuchając, poznając i wpadając w zdziwienie. I co najważniejsze - ucząc się akceptować mieszkańców Indii takimi, jakimi są. Chociaż czasem samemu Robbowi puszczają nerwy i nie raz w myślach puści soczystą wiązankę na okoliczności, papierologię i brak dyscypliny. Nasz przewodnik jest człowiekiem - który też się męczy, brudzi i ma ochotę na piwo - wśród ludzi, którzy bywają mili i wredni, ciekawscy i oschli. Jak to ludzie. "Za tobą jadą kolejne skutery, samochody i cała reszta, więc twoje zdrowie wisi na włosku. Ale o tym się wtedy nie myśli. To przychodzi wieczorem, gdy człowiek przetrawi wszystko, co go tego dnia spotkało. A przetrawi na swój i tylko swój sposób. San doda wszystkiemu przymiotników i dzień będzie albo szalony, albo nienormalny, albo wesoły i pełen przygód, albo to wszystko będzie nienormalne, a ludzie głupi. To już zależeć będzie tylko od ciebie. Od tego, jak to przetrawisz. Indie są dokładnie takie, jakie myślisz, że są, a jeśli nie kochasz ludzi, to chyba nie powinieneś tu przyjeżdżać". Warto też wspomnieć o pewnej emocjonalnej, czy nawet romantycznej stronie książki. Czytają "Tuk Tuk Cinema" mamy wrażenie pewnej bliskości z autorem. Sam Tomek Michniewicz przyznał, że "Maciąg skraca dystans". I to nie tylko ten między Polską a Indiami, ale między ludźmi. Między czytelnikiem i autorem, między sobą i dzieciakami, które zaprasza na kino. Robert nie boi się i nie wstydzi opisać swoich emocji, uczuć, jakie mu towarzyszą podczas projekcji polskich kreskówek w Indiach. Od rozgoryczenia i zrezygnowania, kiedy kina nie udaje się zorganizować, albo widzowie na nie nie reagują, po niezwykłą radość i wzruszenie, gdy publiczność z zachwytem i rozdziawionymi buziami ogląda przygody Bolka i Lolka. Robb stoi z boku, pije ćaj i obserwuje. I pozwala nam też poobserwować i zrozumieć, jak niewiele trzeba, żeby zrobić komuś radość, żeby przerwać rutynę codzienności, żeby dać coś dobrego. Robb Maciąg z Bolkiem i Lolkiem oraz Reksiem przejechali przez całe Indie. Dali się porwać nurtowi ruchu ulicznego i Gangesowi. Mnie z kolei porwała naturalność, z jaką o swoich doświadczeniach Robb opowiada. Bo Maciąg nikogo nie udaje, nikomu nie chce imponować i nie zasłania się żadną maską. I autor i Indie są w "Tuk Tuk Cinema" naturalne i normalne. "Don't worry, mister".

etnosystem.pl Iśka Marchwica

    pokaż wszystkie
    logotypy