Serie wydawnicze

  • Dla bystrzakow
  • Bez kantow
  • Lekarz rodzinny
  • Seriaporad.pl
  • Bezdroza
  • Michelin

Wydawnictwo Helion

Helion SA
ul. Kościuszki 1c
44-100 Gliwice
tel. (32) 230-98-63

informacje o księgarni septem.pl
Program Partnerski
O nas
© Helion 1991-2011

Recenzje prasowe



  1. Negocjacje. Przez rozmowę do celu. Poradnik bez kantów

    Żyjemy wśród innych ludzi i w relacjach z nimi wchodzimy w różne układy. Uczymy się, jak postępować, by nasze życie było jak najlepsze. Negocjacje to klucz do osiągnięcia naszego celu.

    Na początku autorka formułuje 10 najważniejszych negocjacji w naszym życiu, wymieniając wśród nich m.in. przyjęcie oferty pracy, zakup auta, kupowanie domu, planowanie ślubu, rozwód czy spisywanie testamentu. Negocjacje większości ludzi kojarzą się źle i są sytuacją, której się unika. Jak się jednak okazuje w trakcie lektury tej ciekawej i praktycznej książki, zupełnie niepotrzebnie.

    Sztuka negocjacji jest sztuką ukazywania innym danej sprawy tak, by zrozumieli nasz punkt widzenia. To również umiejętność analizowania rozmówcy – odczytywania sygnałów płynących z jego postawy, gestów i mimiki.
    Umiejętność negocjacji przydaje się tak samo w życiu osobistym, jak i w biznesie, handlu czy polityce. Dlatego warto posiąść jej tajniki, a pomoże w tym prezentowana książka. Uczy ona, jak nabrać pewności siebie i mieć odwagę powiedzieć, czego się oczekuje.

    Ważne jest też wybranie odpowiedniego momentu, by rozpocząć walkę o osiągnięcie swego celu. Trzeba ten cel odpowiednio sprecyzować i rozważyć możliwe ustępstwa, a także przemyśleć swoją strategię i argumenty. Nie bez znaczenia jest też zebranie informacji o naszym przeciwniku oraz wybór miejsca negocjacji.
    Szczególnie cennym rozdziałem jest ten przedstawiający różne typy osobowości negocjatorów. Pozwala on nam poznać samych siebie i określić własne możliwości.

    Ta publikacja pomaga zrozumieć reguły rządzące prowadzeniem negocjacji. Dzięki niej każdy może wypracować własny styl i strategię. Jeśli więc chcesz nabyć tych cennych umiejętności, powinieneś sięgnąć po ten poradnik. Poznasz tu różne style negocjowania – od rodzicielskich po prawnicze czy handlowe. Miarą sukcesu jest tu skuteczność, a tę można osiągnąć tylko dzięki wiedzy i praktyce. Nie bój się więc negocjować i korzystaj z rad zawartych w tej książce, z powodzeniem zastępującej profesjonalny kurs! Polecam gorąco!

    urodaizdrowie.pl, Anita S., 2012-01-30

  2. Gotowanie dla Geeków. Nauka stosowana, niezłe sztuczki i wyżerka

    O mężczyznach wiadomo, że albo są mistrzami kuchni albo kompletnie nie potrafią gotować. Tylko, że mistrzów jest kilku, a pozostali też muszą coś jeść! O ile nie pomoże w tej sprawie mama albo żona, to przydać się może książka, która w przystępny sposób objaśni całkowitym amatorom na czym polega gotowanie. Taką książką jest „Gotowanie dla Geeków”.

    Geek to zagorzały maniak komputerowy lub pasjonat innej specjalistycznej dziedziny. Zagorzały tak bardzo, że świata poza nią nie widzi. Przeciętny człowiek widuje geeków głównie w filmach, gdy łamią tajne kody lub piszą skomplikowane programy dla służb specjalnych. Geniusze w okularach i przypadkowo dobranej odzieży. W innych okolicznościach niezorientowany obywatel raczej geeka nie spotka bo to istoty aspołeczne, skupione na własnej pasji i rzadko opuszczające związane z nią grono osób. Bo właściwie po co programista, administrator, webmaster czy haker miałby się odrywać od równie zbzikowanych kumpli czy komputera? No może czasem po to, by coś zjeść.
    W amerykańskich filmach w krytycznych momentach głodu przybywa posłaniec z pizzą. W rzeczywistości to opcja nie zawsze możliwa, a co więcej na dłuższą metę zupełnie nieracjonalna. Gotowanie to jednak dziedzina pozostająca poza możliwością zrozumienia przez geeka. Pozornie. Bo co się stanie wówczas gdy procesy przygotowywania posiłków zostaną opisane nie zwykłym słownictwem, ale żargonem zrozumiałym przez zagorzałych miłośników komputerów?

    Takie rozwiązanie postanowił przetestować Jeff Potter i przygotował specjalną książkę kucharską stworzoną z myślą o zagorzałych informatykach i innych pasjonatach tej dziedziny. „Gotowanie dla Geeków” wydane w Polsce przez Wydawnictwo Helion rozpoczyna się od zapoznania czytelnika z absolutnymi podstawami, może więc po tę książkę sięgnąć także ten, kto jak do tej pory osiągnął biegłość jedynie w gotowaniu wody na herbatę. Potter omawia szczegółowo narzędzia i akcesoria, które służą do przygotowywania posiłków by w dalszej kolejności zaprezentować liczne przepisy: od najprostszych po znacznie bardziej ambitne i wyszukane. W książce znalazło się też miejsce dla wywiadów z naukowcami, technologami żywienia, mistrzami kulinarnymi i autorami kuchennych blogów, którzy w ciekawy sposób przybliżają czytelnikowi niezmierzone przestrzenie kulinarnej krainy. Po lekturze może się nawet okazać, że gotowanie jest ciekawsze niż…informatyka. No, ale na takie odkrycia lepiej późno niż wcale.

    www.salonliteracki.eu, 2012-02-02

  3. Tybet. Legenda i rzeczywistość. Wydanie 2

    Marek Kalmus, autor „Tybet, legenda i rzeczywistość” był gościem Wydawnictwa Bezdroża podczas Targów Książki 2009. Napisaną przez niego książkę wydano już po raz trzeci, tak wielkim cieszy się powodzeniem wśród czytelników.

    -To wydanie jest zaktualizowane pod kątem najnowszej sytuacji politycznej oraz poszerzone o indeks z glosariuszem – mówi Ewelina Wolna z Wydawnictwa Bezdroża. -Skoro jest zainteresowanie książką to należy ją udoskonalać, tym bardziej, że problem Tybetu jest wielu osobom bliski – dodaje. „Tybet, legenda i rzeczywistość” nie jest typową monografią. Wprawdzie piszę o historii Tybetu, o kraju jako takim od strony geograficznej, przyrodniczej, o różnych kwestiach związanych z buddyzmem tybetańskim, ale również zamieściłem wiele ciekawostek mniej znanych, jak np. o amuletach tybetańskich, medycynie tybetańskiej, trochę o systemie kalaczakry, o Szambali, mitycznej krainie. Jest to więc książka wieloaspektowa – opisuje Autor.

    -Marzy mi się napisanie kolejnych książek, o sztuce tybetańskiej i jej korzeniach i znaczeniu. Tak naprawdę sztuka tybetańska to sztuka sakralna, ma ona wielopoziomowe znaczenia, to jest sztuka symboliczna, trudno zrozumiała z naszego zachodniego punktu widzenia, mająca czasami zupełnie bezsensowne interpretacje i konotacje. Poza tym jest niezwykle ciekawa, barwna, bujna, ma wiele zakorzenień w różnych rejonach sztuki: w sztuce starożytnych Indii, w sztuce greckobuddyjskiej, Azji centralnej, szlaku jedwabnego, troszkę wpływów chińskich. Od tej strony chciałbym to czytelnikom objaśnić – dodaje.

    Drugim pomysłem Marka Kalmusa jest książka o tej części Tybetu, która jest od ok. 150 lat w Indiach. -Od wielu lat sporo tam jeździłem, są to przepiękne tereny, gdzie zachowało się bardzo dużo starych klasztorów, bo rewolucja kulturalna tam na szczęście nie zaistniała i tam jest żywy buddyzm tybetański cały czas. Jest to też kraina, gdzie dociera dużo turystów, w tym bardzo dużo Polaków, jest tam dużo taniej i łatwiej dojechać, niż do Tybetu chińskiego. – dodaje. Obserwując kolejki czytelników, które ustawiały się aby choć przez chwilę porozmawiać z Markiem Kalmusem nie ma wątpliwości, że każda kolejna Jego książka okazałaby się ważnym wydarzeniem.

    www.salonliteracki.eu, 2012-02-02

  4. Logo Design Love: Zaprojektuj genialny logotyp!

    “Firma bez logo jest jak człowiek bez twarzy” i w tym aspekcie jest to stu procentowa prawda. Z jednej strony firmy nie posiadające logo tłumaczą brakiem zapotrzebowania na nie lub brakiem pieniędzy. W przypadku pieniędzy może się okazać, że inwestycja w logotyp zwróci się szybciej niż wydaje się to właścicielowi firmy. Każdego dnia widzimy dziesiątki logotypów różnych firm, i na dodatek są to takie, które jesteśmy w stanie naszkicować z pamięci. Nieprzypadkowo twórcy logotypów stawiają na prostotę, bowiem to ona jest uznawana za element, który zadecyduje o tym czy nasz mózg będzie w stanie spamiętać logo danej firmy czy nie.

    Książka Logo Design Love jest świetnym podręcznikiem dla osób, ktore chcą poznać tajniki projektowania długowiecznych logotypów, dowiedzieć się jak wycenić swój projekt oraz na co warto zwracać uwagę przy jego tworzeniu. W dodatku została napisana przez grafika z bogatym doświadczeniem prowadzącym również takie blogi jak logodesignlove.com lub davidairey.com. Dlatego też zachęcam do lektury bogatej w szereg wskazówek i porad.

    Nawiązując do prostoty, o której wcześniej wspomniałem autor książki David Airey porównuje Mona Lisę i prosty logotyp. Łatwiej będzie nam zapamiętać jeden element, np. uśmiech Mony Lisy niż kilka innych szczegółów takich jak strój, ułożenie rąk albo tło, na którym została namalowana. Co w przypadku, kiedy miałbyś naszkicować logo McDonald’s oraz wizerunek Mony Lisy? Które z Twoich dzieł przypominałoby oryginał? Na to pytanie odpowiedz sobie sam, ale po odpowiedź odsyłam do książki.

    Okazuje się, że wokół nas są setki logotypów, na które już z przyzwyczajenia nie zwracamy większej uwagi w naszym domu. Autor poświęcił 33 minuty swego życia, aby sfotografować każdy logotyp, który spotkał przy wykonywaniu porannych czynności od momentu dźwięku budzika. Wyniki tego eksperymentu są dość interesujące. W dodatku po przeczytaniu tej części z jeszcze większą ochotę chce się czytać kolejne rozdziały.

    Bardzo ważnym elementem przy tworzeniu logotypu jest gromadzenie informacji, które pozwoli nam określić potrzeby danej firmy. Należy pamiętać przy zadawaniu pytań, że zapotrzebowanie poszczególnych firm i branż są zróżnicowane. Od podstawowych pytań nawiązujących do historii firmy i jej konkurencji po takie dotyczące kojarzonych słów z daną firmą. Właśnie w tej książce znajdziemy wiele pytań i odpowiedzi na tego typu zagadnienia.

    Kolejnym ciekawym zagadnieniem pojawiającym się w następnym rozdziale jest wycena projektu. Pewnie nie jednokrotnie zastanawiałeś się ile wziąć za wykonanie projektu. Wiedza zawarta w tym rozdziale nie tylko posłuży w wycenie projektu logotypów, ale również innych usług wykonywanych przez Ciebie. Airey w swojej książce przedstawia kilka czynników, które decydują o cenie projektu graficznego. Do takich m.in. zalicza się poziom Twoich kompetencji, czas realizacji projektu, a nawet bieżąca sytuacja gospodarcza.

    Odnosząc się do sytuacja gospodarczej wiele firm szuka oszczędności, dlatego też odpowiednio dostosowana kwota za projekt jest jedną z ważnych kwestii, ale i zaliczka, która pozwoli nam się zabezpieczyć przed klientem-oszustem. Co w sytuacji, kiedy rozpoczeliśmy już tworzenie projektu, wysyłamy pierwsze wypociny, a nasz klient nagle wyparował? Zapewne wielu projektantów(szczególnie stawiających pierwsze kroki) trafiło choć raz na takiego klienta. Dla tych którzy chcą się tego ustrzec, autor w klarowny sposób radzi w jaki sposób pobierać zaliczki i od czego uzależnić ich wysokość.

    W dalszych rozdziałach znajdziemy szeroki opis tworzenia mapy myślowej, ale na sam koniec autor pozostawił nam kilkanaście porad dotyczących projektowania logo, których zapewne na próżno szukać w sieci.

    “Nigdy nie przestawaj projektować, nawet jeśli nie masz akurat żadnego konkretnego zadania. W ten sposób zachowasz świeżość umysłu i nie stracisz motywacji”, a wszelkie niedociągnięcia i braki wiedzy zdobywaj poprzez czytanie tej książki.

    polishwords.com.pl, 2011-12-19

  5. W uścisku żywiołów. El Condor Rio Colca

    W 2008 r młodzi podróżnicy postanowili uczcić półwiecze gliwickiego Akademickiego Klubu Turystycznego "Watra" i odkryć tajemnice niezbadanego do końca najgłębszego kanionu na Ziemi – kanionu Colta. Do przebycia było 20 km nieznanego nikomu odcinka, na który jak się okazało członkowie „Watry” nie byli gotowi – braki sprzętowe spowodowały przerwanie eksploracji. Nie był to jednak koniec. Za rok gliwiczanie powrócili do kanionu z lepszym sprzętem.

    Niezwykły zapis wędrówki w ekstremalnych warunkach jest nadzwyczaj wartościowy poznawczo – istnienie kanionu człowiek odkrył dopiero w 1931 i to jedynie poprzez zdjęcia robione z pokładu samolotu. Pierwsze zejście na dno kanionu odbyło się w 1975, w latach 80. Polacy pod kierownictwem Andrzeja Piętowskiego i Piotra Chmielińskiego kilkakrotnie organizowali wyprawy kajakowe do kanionu, nadając jako pierwsi odkrywcy wiele nazw, ale odcinek od wioski Madrigal do San Galle, zwany Cruz del Condor pozostawał nieodkryty do XXI wieku. Udało się go pokonać uczestnikom wyprawy pod kierownictwem Krzysztofa Mrozowskiego. Choć pierwsze podejście skończyło się fiaskiem, w drugim Polacy dopięli swego.

    Książka trzyma w napięciu, bo eksploracja dziewiczego zakątka Andów była niezwykle trudna. Opowieść Krzysztofa Mrozowskiego, upamiętniająca to osiągnięcie zawiera zapis zmagań człowieka z nieokiełznaną przyrodą, która przypominała walkę o przeżycie. Polacy udowadniają siłę swoich charakterów, podchodząc dwukrotnie do zdobycia ostatniego dziewiczego kawałka świata. Bohaterowie imponują wytrwałością, ale też wielką pokorą. Nie kusi ich rywalizacja z konkurencyjną, medialną wyprawą. Dążą do celu, ale nie po trupach - pokonują przeszkody, chwile zwątpienia i ból z godnością i rozsądkiem.

    Warto zwrócić też uwagę na piękne fotografie, dokumentujące wyprawę. Oddają wspaniale atmosferę i klimat miejsca. Po ich obejrzeniu ma się ochotę wybrać się do tego wspaniałego, tajemniczego miejsca.

    Jestem pełna podziwu dla uczestników wyprawy za dokonanie rzeczy dotąd niemożliwej. Lektura wywarła na mnie ogromne wrażenie.

    Polecam tę książkę wszystkim czytelnikom.

    IRKA, wanili, 2012-01-14

logotypy