Serie wydawnicze

  • Dla bystrzakow
  • Bez kantow
  • Lekarz rodzinny
  • Seriaporad.pl
  • Bezdroza
  • Michelin

Wydawnictwo Helion

Helion SA
ul. Kościuszki 1c
44-100 Gliwice
tel. (32) 230-98-63

informacje o księgarni septem.pl
Program Partnerski
O nas
© Helion 1991-

Recenzje prasowe



  1. Miłość w zamkniętej kopercie

    Książki tych autorek muszę przyznać, że biorę w ciemno. Wiem, że przy nich się zrelaksuje i nie będą ode mnie wiele wymagać. Czasami takie książki są nam czytelnikom potrzebne. Jednocześnie przy tym te Panie tworzą powieści, które zazwyczaj łapią mnie za serce. Tym razem było podobnie. . Sadie - redaktorka, zimą zajmuje się sekcją listów do świętego mikołaja. Pewnego dnia dostaje list zaadresowany właśnie do niego. Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie to, że jest lato. List napisała Birdie Maxwell, która przed czterema latami straciła matkę a teraz pragnie znaleźć przyjaciółkę dla swojego taty. Oprócz tego dziewczynka ma jeszcze parę innych drobnych życzeń. Sadie bardzo poruszył ten list i zaczęła korespondować z małą dziewczynką i spełniać jej małe prośby mimo, że nie powinna. Sadie i Birdie dużo łączy, obie straciły matkę w podobnym wieku. Gdy poznaje ojca dziewczynki wiele się w jej życiu zmienia. Zaczyna zachowywać się jak nie ona... Trzeba też wspomnieć, że Sebastian Maxwell jest niesamowicie przystojnym mężczyzną ale tego się pewnie domyśliłyście. . Zakończenie tej historii było do przewidzenia ale fakty, które wyszły na jaw przed zakończeniem, wszystkie zwroty akcji były świetne! Mam wrażenie, że motyw samotnego ojca z dzieckiem jest ostatnio popularny ale mimo tego książkę czytało się z zaciekawieniem co wydarzy się dalej.

    przeczytanezycie Łysiak Natalia

  2. Miłość w zamkniętej kopercie

    Autorki bestsellerów „New York Times”, a jednak było to moje pierwsze zetknięcie z książką napisaną przez niesamowity duet Vi Keeland i Penelope Ward, który jest niezastąpiony.

    Zamawiając w ciemno, całkowicie nie spodziewałam się tak dobrze napisanej książki po moich niewygórowanych oczekiwaniach. Byłam i nadal jestem pod ogromnym szokiem, tej nietuzinkowej fabuły, ponieważ szczerze? Nigdy nie słyszałam o tego typu wątku.

    Sadie, główna bohaterka jest redaktorką która prowadzi kolumnę ze „Świątecznymi Życzeniami”. Kobieta nieco lekko zaskoczona otrzymaniem listu w CZERWCU, postanawia go nie zignorować a przez jej decyzję uruchamia się cała maszyna uczuć i przywiązania. Lecz jej kłamstwa nic nie rozwiązują, a przeciwnie. Wplątuje się coraz bardziej, nie mogąc już z nich wybrnąć.

    Tylko gdy wszystko wyjdzie na jaw… kłamstwa zostaną wybaczone?

    Niezwykle przyjemnie czytająca się fabuła, dzięki której od pierwszych stron można poczuć smutek, radość oraz wzruszenie. Wszystkie te emocje przejawiają się wraz z każdą przewiniętą kartką papieru.

    Autorki stworzyły cudo! Emocjonalna fabuła, wspaniale wykreowane postacie, ciekawe wątki, dialogi które każdemu poprawią humor oraz trzymające w napięciu momenty. Można pomyśleć że to kolejna, nudna historyjka o miłości, lecz jest przedstawione tyle sytuacji które nie są tymi wspaniałymi i także przytrafiają się w prawdziwym życiu.

    Pierwsze spotkanie z piórem autorki ogłaszam za udane, a mogę zapewnić że w przyszłości NA PEWNO sięgnę po więcej.

    Demetiera_ Leżoń Klaudia

  3. Z innej bajki

    Do tej historii idealnie pasuje powiedzenie "po każdej burzy wychodzi słońce" czy "nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło". Zdradzona, zraniona a mimo to nie chcąca pokazać swoich łeż swojemu ex Dalia, po otrzymaniu informacji o dostaniu się na staż wyjeżdza do Barcelony, gdzie jej życie zmieni się o 180 stopni, a tego na początku kompletnie się nie spodziewa. Kiedy czas w Barcelonie umila jej Nicolas, walczący o bliższa relację z Abby cały czas wszytko wydaje się takie proste. Lecz jak zaufać męzczyżnie skoro jeszcze chwilę temu, została ona obrana z godności. jak pozwolić sobie na nowy początek, gdy za plecami cały czas odbija się echem to co wydarzyło się zupełnie niedawno. Jak postąpi Abbi, gdy staż dobiegnie końca a pewne decyzje będą musiały zostać podjęte? Czy odważy się dać sobie szansę? Czy pozwoli sobie ba szczęście? No tego musicie dowiedzieć się sami i sięgnąć po tą pozycję. Z autorką miałam styczność przy pierwszej części gdzie poznajemy hitorię rodziców Abby, lekkie pióro, fajny sposób wykreowania bohaterów powodują, ze czyta się to lekko i płynnie. Ja polecam, bo to miła odskocznia od mafii :)

    mom_loves_books Wielogórska Natalia

  4. Nie daj sobie spieprzyć życia. Sposoby na toksycznych ludzi

    Toksyczni ludzie (w innej nomenklaturze zwani nie raz wampirami energetycznymi) to osoby po kontakcie z którymi tracimy energię. Czujemy się zmęczeni i zniechęceni. Nie mamy siły na dalsze działanie. Toksyczni ludzie to osoby które potrafią odebrać optymizm i dobre samopoczucie zaledwie w kilku zdaniach. I to nie koniecznie skierowanych przeciwko Tobie.

    Wśród cech typowych dla toksycznych ludzi znajdują się:obłuda i kłamstwo, bezwzględność, arogancja, chamstwo, krytyka, kontrola, złe/wrogie nastawienie, manipulacja, narcyzm, przemoc, egocentryzm i wiele innych pomniejszych cech z worka tych negatywnych.

    W swojej książce pt. "Nie daj sobie spieprzyć życia. Sposoby na toksycznych ludzi."Jarosław Gibas trochę uporządkował i posegregował typy toksycznych z którymi się spotykamy. W sumie wśród rodzajów toksycznych ludzi znalazło się 15 różnych typów podzielonych z uwagi na swoje dominujące cechy i/lub zachowania, którymi na nas wpływają.

    Przyznam szczerze, że nie należę do osób wyjątkowo podatnych na działanie toksycznych ludzi lub ich manipulację. Większość typów np.wieczne ofiary (osoby wiecznie narzekające, stawiające się zawsze w roli ofiary, takie którym potrzebna jest pomoc i współczucie) totalnie mnie nie ruszają. Bowiem jestem typem osoby, której jeśli coś nie pasuje to to zmienia, lub przynajmniej próbuje zmienić. Z natury jestem optymistyczna, energetyczna, radosna (z okresowymi przedziałami spadku energii w okresie jesienno zimowym, ale to ponoć dla niektórych norma). Trudno mi odebrać energię. Jednak wśród typów wyróżnionych przez autora znalazło się kilka takich, które mogły by na mnie podziałać. Pogorszyć mój nastrój. Sprawić, że nic nie będzie mi się chciało. A tego przecież nie chcę.A ty?

    Zatem jak można sobie radzić z tymi wampirami energetycznymi? Jak się przed nimi chronić? I czy to ogóle jest możliwe?

    Jak sobie radzić z ludźmi toksycznymi? Z początku zastanawiałam się dlaczego Autor tyle czasu poświęca opisowi poszczególnych typów konkretnych zachowań. Przechodząc jednak do drugiej części wszystko staje się jasne. Pierwszą i kluczową sprawą w tym, żeby się skutecznie bronić przed toksycznymi ludźmi jest uświadomienie sobie że mamy z nimi do czynienia. Co jak się okazuje nie zawsze jest jakie proste, zwłaszcza jeśli toksyczną osobą jest ktoś Ci bliski np partner, członek rodziny, bliski przyjaciel, wówczas podświadomie wypieramy fakt jego toksyczności i ten sposób narażamy się na jego/jej negatywny wpływ.

    Jeśli sytuacja nam na to pozwala to zanim przejdziemy to technik samoobrony powinniśmy w pierwszej kolejności zastanowić się nad wyeliminowaniem takich osób z naszego otoczenia. Niestety nie zawsze jest to możliwe. W takim przypadku musimy przejść do ćwiczenia kolejnego..

    Techniki radzenia sobie z toksycznymi ludźmi W społeczeństwie są osoby bardziej i mniej odporne na wpływ osób toksycznych. W tej samej konfrontacji z toksykantem jedna osoba, nazwijmy ją osobą A nie straci energii słowem cała sytuacja spłynie po niej jak woda po kaczce a druga -osoba B, będzie przeżywać i borykać się ze sporym spadkiem energii i nastroju. Jak zatem wypracować taką odporność jak osoba A?

    Jarosław Gibas w swojej pracy odwołuje się do różnych technik przeciwstawiania się toksycznym osobom. Większość z nich bazuje na mocy naszej wyobraźni i naszej wewnętrznej sile. Sposobów na taką ochronę siebie jest kilka i w zależności od tego co do Ciebie przemawia możesz wybrać taki który spełni tę rolę najlepiej dla Ciebie.

    Mnie podoba się sposób o nazwie Sanktuarium, który polega na tym, że po takim kontakcie z osobą toksyczną udajemy się w nasze "miejsce mocy", takie nasze prywatne sanktuarium. To może być cokolwiek, biblioteka, kawiarnia, garaż, ławka w parku lub cokolwiek innego. I tym sanktuarium poprzez spędzenie chwili sam na sam ze sobą staramy się oczyścić z tej negatywnej energii. Zazwyczaj czas który do tego jest nam potrzebny nie przekracza pół godziny.

    Pamiętajcie, że tego typu działania wymagają ćwiczenia. Jeśli często jesteście wystawieni na ekspozycję osób toksycznych i będziecie często ćwiczyć z czasem powinniście osiągnąć poziom osoby A, która pojawiła się już wyżej w tym akapicie.

    Z racji tego, że anonimowość w sieci uwolniła całe nowe rzesze toksykantów a jest to środowisko w którym pracujemy i uczymy się na codzień warto sięgnąć po broń i faktycznie nie spieprzyć sobie może nie tyle, życia co dnia.:)

    Bohemian Youngster Wójcik Agnieszka

  5. Asystentka szefa

    "Miłości nie da się zbudować na powierzchownym pięknie. Miłość jest piękna sama w sobie. Ona nie powstaje ze złota, diamentów czy innych drogocennych rzeczy. Ona rodzi się w sercu i w nim umiera."

    Ten cytat to motto głównej bohaterki. To słowa, o których mało kto dziś pamięta. To słowa, do których mało kto się przychyla a są prawdziwe i szczere.

    I Weronika właśnie taka jest. Prosta dziewczyna, wychowana przez babcię, która nauczyła ją czym jest prawdziwe uczucie, czym jest miłość, wzajemny szacunek. Jednak Weronika to bardzo naiwne dziewczę. O ile ufa bezgranicznie każdemu, tak na dodatek jest niepoprawna romantyczka. Urocza i wdzięczna ale też irytująca swoją naiwnością.

    I choć mogłabym tej historii zarzucić wiele- że jest to polska wersji Greya lub chociażby wielkiej miłości rodzącej się niemalże w 3 dni ... Ale mimo tego jest jeszcze coś, co niezwykle ciągnęło mnie do tej historii. Jakaś cząstka mojego serca została poruszona i nie jestem w stanie napisać, że zanudziłam się na śmierć!

    Jeszcze żyje!

    A moje sumienie nie byłoby czyste, gdybym nie napisała, że ta historia wywołała we mnie emocje. Choć intryga była do przewidzenia a bohaterowie przewidywalni to sposób w jaki zostały opisane ich emocje chwyciły za moje serce i tym samym sprawiły, że polubiłam tą wersję polskiego Greya.

    I zostając w tym temacie, cieszę się, że Autorka również miała dystans do tego określenia. Nie bojąc się porównań Alana do Christiana, w dialogach często przywoływała ta fikcyjna postać.

    Bo to w końcu fikcja literacka, ale czy nie jest ciekawie czytać w takiej historii porównań do innej fikcyjnej postaci, która zresztą pokochały miliony kobiet na świecie?

    I choć Grey potrafił wzniecić ogień, tak niestety Alan nie porwał mojej wewnętrznej samicy. Ten bohater zbyt łudząco został upodobniony do bohatera książek E.L James tym samym mnie nie zaskoczył w swoim zachowaniu, choć brawurowo autorka wybrnęła z "historii jego życia".

    Ta historia jest zarówno przewidująca jak i powtarzalna w literaturze kobiecej jednak jest w niej coś, co sprawia że nie sposób się oderwać. Każde słowo autorki płynęło prosto do mojej duszy. Bajka o Kopciuszku w wersji Katarzyny Mak to książka, która zapewne pobudzi niejedne czytelnicze zmysły.

    Osobiście jestem zachwycona sposobem, w jakim została napisana. Takich emocji, zmysłowości oraz pokazania prawdziwego piękna w postaci czystej i niewinnej miłości znaleźć można w niewielu historiach.

    za_czytana30stka Kosak Malwina

logotypy