Serie wydawnicze

  • Dla bystrzakow
  • Bez kantow
  • Lekarz rodzinny
  • Seriaporad.pl
  • Bezdroza
  • Michelin

Wydawnictwo Helion

Helion SA
ul. Kościuszki 1c
44-100 Gliwice
tel. (32) 230-98-63

informacje o księgarni septem.pl
Program Partnerski
O nas
© Helion 1991-

Recenzje prasowe



  1. Nerwy w las. Jak odnaleźć spokój i radość życia

    Idealna książka na lato, na czas pandemii, na zgryzoty codzienności. To opowieść o terapii lasem i naturą. Czy to naprawdę działa? Tak czytamy w książce: „Las jest ogromną, mądrą księgą, z której możemy nauczyć się wielu potrzebnych rzeczy. Jest dziełem sztuki oryginalnym i niepodrabialnym. Żywym organizmem, apteką, namacalnym układem światów bąbelkowych i przyjacielem. Workiem baśni, źródłem archetypów, lęków i pokrzepień”. Naprawdę można tam znaleźć ukojenie.

    ELLE MAN

  2. Zła chwila

    Poznajemy dalsze losy Phixa i Blaire.

    Królowa koki zostaje okradziona. Ukradli jej cały Kontener wypełnionym po brzegi. Za tym stoją Gruzini, co bardzo ja dziwi, bo ich interesuje broń nie narkotyki. Gruzin proponuje jej rozmowę w zamian za odzyskanie całego kontenera. Bardzo ja ciekawi co on od niej chce czy chodzi mu o nią, czy o coś innego. Nigdy jej życie nie było normalne, teraz musi władać imperium w świecie tak bezwzględnym. Odeszła od męża, by mieć spokój, ale czy go zazna ? I wtedy wrócił on Phix Bezwzględny zabójca na zlecenie. Przeżyła z nim tak wiele złego.

    Czego on od niej chce ? Jak potoczą się ich losy ? Czy połączy ich prawdziwa miłość ?

    Na tę książkę czekałam długo, bo od książek tej autorki jest się uzależnionym, bo wciągają jak narkotyk. Bardzo polubiłam głównych bohaterów. Blaire bardzo się zmieniła, po tym, co przeżyła, bardzo ja podziwiam, nie miała łatwo. Phix to bardzo zły człowiek, ale chyba na jego chory sposób zależy mu na Blair. Ta historia wciąga od pierwszej strony, nie można się od niej oderwać. Uwielbiam tę autorkę, ale za to zakończenie to jestem po prostu zła na nią. Gorąco polecam, kto nie zna tej części albo serii.

    Instagram Dutkiewicz Martyna

  3. Pozwól sobie na uczucia. Wykorzystaj moc inteligencji emocjonalnej

    Radzicie sobie z uczuciami i emocjami? Ja mam z tym spory problem, a izolacja i poprzedni rok jeszcze bardziej to pogłębił.

    Dlatego też ucieszyłam się, gdy dostałam propozycję zrecenzowania książki „Pozwól sobie na uczucia. Wykorzystaj moc inteligencji emocjonalnej”. Dotyczy ona tego, w jaki sposób odczytywać, analizować i pozwalać sobie na okazywanie emocji.

    Pierwsze co muszę powiedzieć o tej pozycji, to to, że nie potrafię jej sklasyfikować. Nie jest to typowy poradnik, za którymi nie przepadam, jednak zawiera informacje, które naprowadzają na sposoby radzenia sobie samemu ze sobą.

    „Pozwól sobie na uczucia…” jest podzielone na trzy części. Powiedziałabym, że pierwsza, czyli „Prawo do odczuwania” jest najbardziej teoretyczna i najmniej mnie zainteresowała, przyznam, że lekko się z nią męczyłam. Jednak już „Umiejętności emocjonalne” i „Stonowanie umiejętności emocjonalnych z myślą o zapewnieniu sobie dobrostanu i sukcesów” dużo bardziej mi się podobały i znalazłam w nich ciekawe informację.

    Zaznaczę też, że część kwestii poruszonych przez autora było mi znane, ale czasami dobrze jest usłyszeć któryś raz to samo, bo dzięki temu może w końcu zostanie to w głowie.

    Na pochwałę zasługuje też to, że autor powołuje się na ogromną ilość źródeł, dzięki temu w moich oczach okazał się dużo bardziej godny zaufania niż przypuszczałam i potraktowałam te pozycję poważnie.

    Nie jest to też książka, którą powinno się czytać na jeden raz od deski do deski, uważam raczej, że należy podchodzić do niej fragmentarycznie i wybierać to, co w danej chwili nas interesuje. Myślę, że zbyt duża ilość informacji podana w jednym czasie może bardziej przytłoczyć, niż sprawić, że czytelnik ją sobie przyswoi.

    inzynier.i.ksiazki Rzepka Aleksandra

  4. Zła chwila

    Poznamy tutaj dalsze losy Blair i Phixa. Kobieta dowiaduję się o kradzieży kontenera z koką, jak się okazuję, za zniknięciem towaru stoją Gruzini, z którymi nie było nigdy problemów. Udaję się z Liamem na lunch, po małej kłótni kobieta wybiega przed restauracje i doznaje szoku, widziała tam znajomą twarz, zaczyna iść w jego stronę, lecz po chwili Liam ją zatrzymuje. Revaz Mikadze chcę spotkać się z kobietą, by porozmawiać. Blair się zgadza, ale musi nauczyć się samoobrony i posługiwania bronią.

    Co było powodem, że Gruzini ukradli kontener? O co pokłócili się Liam i Blair? Kogo zobaczyła przed restauracją ? Czego od Blair chcę Revaz?

    Książka bardzo wciągająca, nie mogłam odłożyć, dopóki nie dowiedziałam się, co będzie dalej. Chociaż na początku mało się dzieje i akcja idzie powoli, to pod koniec akcja przyspiesza, zaczyna się cos dziać. Od początku byłam teamPhix, to tutaj jeszcze bardziej go polubiłam, widać zmianę w jego osobie, jak próbuje pokazać swoje uczucia względem Blair, ale jak już coś pójdzie dobrze, to za chwile się cos psuje, co do Blair widać, że jest silniejszą kobietą, ale wydaje mi się, że jeszcze nie wie do końca, czego chce. Nie spodziewałam się, tego, co stało się na bankiecie. A za to zakończenie książki, miałam chęć udusić autorkę. Kasia bardzo dobrze wie jak zakończyć, żeby nie myśleć o niczym innym, tylko o tym, jak zakończą się losy Blair i Phixa. Ja już nie mogę się doczekać kolejnej części, mam nadzieję, że pojawi się już niedługo.

    Zakazaneksiazki Kasprzak Adrianna

  5. Pozwól sobie na uczucia. Wykorzystaj moc inteligencji emocjonalnej

    Skoro mamy weekend, czas na kolejną recenzję książki o tematyce rozwojowej. Tym razem na tapet poszedł Marc Brackett i jego książka “Pozwól sobie na uczucia” wydana niedawno przez wydawnictwo Septem.

    Książka Marca Bracketta, “Pozwól sobie na uczucia”, wydana niedawno przez wydawnictwo Septem (to submarka znanego wydawnictwa Helion) wprowadza w bogaty i złożony świat ludzkich emocji. Gdybym miała podsumować ją jednym zdaniem, napisałabym, że ta książka w sposób popularnonaukowy podsumowuje obecny stan wiedzy naukowej o emocjach i uczuciach. Równocześnie jest poradnikiem, jak nauczyć sobie radzić z własnym życiem emocjonalnym.

    pozwól sobie na uczucia

    Marc Brackett jest naukowcem. Wykłada w Child Study Center na Uniwersytecie Yale, a jego specjalizacja naukowa to wpływ inteligencji emocjonalnej na procesy uczenia się, podejmowania decyzji, kreatywność i efektywność oraz na obszary ludzkiego życia (zdrowie, związki, itd.). Jak wielokrotnie podkreśla, do zainteresowania się światem emocji skłoniły go trudności w rodzinie, z której wyszedł i związane z tym problemy w komunikacji z innymi ludźmi. Na własnym przykładzie pokazuje, że te trudności można przezwyciężyć, jeśli nauczy się rozumieć swoje i cudze emocje.

    Cała książka poświęcona jest światowi naszych emocji. Marc Brackett wskazuje na różnicę pomiędzy emocjami (prostymi reakcjami, jak strach czy gniew) oraz uczuciami (tu dobrym przykładem może być miłość do kogoś, która jest bardziej złożona i obejmuje przecież całe spektrum różnorodnych emocji). Wskazuje, jakie umiejętności są potrzebne do dobrego rozumienia własnych emocji (a zatem dobrego rozumienia siebie). Opisuje, jakie informacje idą za każdą z odczuwanych przez nas emocji, a z drugiej strony – jak emocje wpływają na nasze zachowania w różnych sferach. Pisze o wpływie emocji na naszą kreatywność i zdolność uczenia się. Pokazuje wpływ emocji na zachowania zespołów w miejscu pracy.

    To, co mnie jednak najbardziej zaskoczyło, to informacja, że mimika idąca za poszczególnymi emocjami nie jest wcale taka uniwersalna, jak do tej pory się mi wydawało. Owszem, są pewne mimiczne ekspresje twarzy ludzkiej, które przedstawiciele różnorodnych kultur indywidualności, tak wiele zależy od kontekstu, w jakim emocje są wyrażane, a także od naszych zniekształceń poznawczych (np. stereotypów), że autor radzi nie opierać się tylko na naszym intuicyjnym wyczuciu – radzi zawsze dopytywać innych, jak się czują. Wskazuje też, że poważną barierą komunikacyjną może być komunikacja zapośredniczona przez komputer czy smartfon: im więcej takich kontaktów, tym mniej wprawy w odczytywaniu wskazówek niewerbalnych płynących od innych ludzi.

    Ale dobra komunikacja to nie tylko umiejętność odczytania cudzych emocji – to także umiejętność nazwania tego, co czujemy. Co także bywa wyzwaniem, jeśli ktoś nas tego nie nauczy. Ogromne wrażenie zrobił na mnie kiedyś mój kolega, rozmawiający ze swoją małą córeczką. Ileż w tej krótkiej rozmowie było precyzyjnych komunikatów, jak on jej pomagał nazywać własne stany emocjonalne i radzić sobie z nimi. Pozwól sobie na uczucia, komunikował ten życzliwy i mądry ojciec. Ale niestety nie każdy z nas miał takiego rodzica czy innego życzliwego dorosłego. Wtedy pomocą może być sprawdzony, wiarygodny terapeuta.

    Pamiętam, jak sama uczyłam się własnych emocji. Największym zaskoczeniem było to, że emocje nie zawsze są wyczuwane w ciele, a sama myśl już jest konkretną emocją. Albo to, że wszystko, co mówię, też jest już nośnikiem jakichś emocji – nawet z pozoru niewinne żarty. Kolejnym odkryciem było to, że mogę z tymi emocjami coś zrobić. Czasem trzeba je po prostu przeżyć – tak jest ze smutkiem po odejściu kogoś bliskiego. Czasem trzeba być dla siebie mądrym dorosłym – gdy moja frustracja związana z tłokiem w metrze rośnie, mogę sobie włączyć przyjemną muzykę czy powiedzieć w myśli, że “wytrzymaj, to jeszcze tylko dziesięć minut”. Czasem emocji trzeba posłuchać: gdy lękam się jakiejś sytuacji, mogę się na nią próbować lepiej przygotować, a gdy jestem wobec kogoś zawistna, jest to sygnał, aby rozwijać w sobie to, co ma ta osoba. To właśnie stara się też pokazać Marc Brackett w książce „Pozwól sobie na uczucia”: nasze emocje, jeśli dobrze zrozumiane i pokierowane, mogą być naszym przewodnikiem.

    annamiotk.pl Anna Miotk

logotypy