Serie wydawnicze

  • Dla bystrzakow
  • Bez kantow
  • Lekarz rodzinny
  • Seriaporad.pl
  • Bezdroza
  • Michelin

Wydawnictwo Helion

Helion SA
ul. Kościuszki 1c
44-100 Gliwice
tel. (32) 230-98-63

informacje o księgarni septem.pl
Program Partnerski
O nas
© Helion 1991-

Recenzje prasowe



  1. To nie ja, kochanie. Kaci Hadesa

    23-letnia Mae należy do okrutnej religijnej sekty i nigdy nie widziała świata zewnętrznego. Dziewczyna jest jedną z czterech Przeklętych – kobiet, które są trzymane w odosobnieniu ze względu na swoją grzeszną i kusicielską naturę. Zgodnie z przepowiednią miała zostać siódmą żoną proroka Dawida i sprowadzić pokój na całą społeczność Zakonu, jednak gdy w dniu ślubu traci ukochaną siostrę, postanawia wreszcie uciec i uwolnić się od życia pełnego cierpienia. Ranna trafia do siedziby głównej najniebezpieczniejszego gangu motocyklowego, gdzie spotyka mężczyznę, który okazuje się być chłopcem z jej przeszłości, tym, który skradł jej pierwszy pocałunek i serce. 26-letni Styx, zwany „Milczącym Katem” jest brutalnym i groźnym prezesem przestępczego klubu, który mimo swojej ułomności, wzbudza strach i szacunek swoich przyjaciół, jak i wrogów. Nigdy nie zapomniał dziwnej dziewczynki o wilczych oczach, dlatego gdy ponownie staje na jego drodze, postanawia się nią zaopiekować i chronić od zła, którego doświadczyła…

    Tillie Cole to popularna autorka książek z gatunku New Adult, które zdobyły serca wielu czytelniczek. „To nie ja, kochanie” to pierwszy tom bestsellerowej serii „Kaci Hadesa” i zarazem moje pierwsze spotkanie z twórczością brytyjskiej pisarki. Już od dłuższego czasu chciałam zapoznać się z tą pozycją i gdy tylko trafiła się okazja, nie wahałam się ani chwili. Muszę przyznać, że dawno nie czytałam książki, która wywarłaby na mnie takie wrażenie, wzbudzając tyle sprzecznych emocji. To jedna z najbardziej mrocznych i kontrowersyjnych historii, z jakimi miałam do czynienia. Mae to dziewczyna, która doświadczyła w swoim życiu tylko bólu i poniżenia i nie ma pojęcia o świecie zewnętrznym, natomiast Styx wychowywał się w gangu pełnym przemocy, wulgarności i łatwych kobiet i daleko mu do dobrego mężczyzny. Ich historia miłosna nie jest kolorowa, bywały momenty, w których zachowanie bohaterów nie budziło mojej aprobaty, jednak mimo wszystko nie byłam w stanie się oderwać od lektury i ostatecznie Tillie Cole udało się przekonać mnie do łączącego ich uczucia. „To nie ja, kochanie” to piekielnie wciągająca, zapadająca w pamięć i angażująca emocjonalnie historia ludzi z dwóch różnych światów, których połączyła grzeszna namiętność i uczucie, wbrew brutalnym regułom okrutnej sekty i niebezpiecznego gangu. To opowieść o cierpieniu, przezwyciężaniu własnych słabości i cienkiej granicy między dobrem a złem, jak również o miłości zdolnej wyleczyć nawet najbardziej zranione dusze. Dzieło brytyjskiej autorki szokuje, wzrusza i wywołuje masę innych sprzecznych emocji, ale nie pozostawia obojętnym, dlatego z pewnością sięgnę po kontynuację. „To nie ja, kochanie” Tillie Cole polecam entuzjastom kontrowersyjnej i mrocznej literatury erotycznej oraz fanom twórczości autorki.

    przychylnymokiem.wordpress.com, Karolina Galewska

  2. Kalendarz 2019

    Uwielbiam kalendarze, planery, organizatory, boolet book’i, jestem wręcz uzależniona od

    wypełniania, planowania, notowania, a czasem ozdabiania. Nie wyobrażam sobie życia bez osobistego kalendarza, w ostateczności zwykłego zeszytu (zgroza) w którym zanotuję wszystkie rodzinne święta, pierdyliard wizyt lekarskich moich dzieci, własnych, jak i mojego faceta, czy kogoś bliskiego. Do tego wiele nagłych, niespodziewanych, czy też planowanych spraw, które raz zapisane, nie są przeze mnie przeoczone. Mogłabym żyć bez tych wynalazków, ale nie mam zamiaru, po prostu niezwykle ułatwiają mi życie i sprawiają dużo przyjemności. Za tym wszystkim idzie to, że zarazem jestem i nie jestem wybredna.

    Idealny organizer mojego roku jest formatu książkowego, przejrzysty, sensownie poukładany, zawierający miejsce na notatki, aczkolwiek nie muszą być to już całe strony na jeden dzień, wolę planery tygodniowe, co prowadzi do ich lekkości, muszą mieć wytrzymałą okładkę, nie łamać się na grzbiecie, nie łapać brudu (wszelkie brokaty i futrzaki odpadają), być przyjemne dla oczu, mieć to „coś” i zawierać coś inspirującego, dającego chęci do dalszego działania, sięgania po niego.

    Na początku tego kalendarza mamy specjalnie wyznaczone miejsce do podpisania, później na dwóch stronach jest rozpisany cały przyszły rok 2019, kolejne zaś rozpoczynają już całoroczny schemat. Zaczynamy zawsze od wspaniałej ilustracji, następnie na dwóch kartkach jest ujęty cały nadchodzący miesiąc (rozpoczynamy od grudnia 2018) w przejrzystą tabelę z miejscem na notatki, dalej zawsze zyskujemy ciekawe informacje o jakimś kolorze, późniejsze już strony prezentują nam cały miesiąc, gdzie na jedną stronę przypadają dwa dni tygodnia.

    Na dole każdego miesiąca strony zdobią małe ikonki prezentujące różne motywy, np. prezent, kapelusz itp., a czasem przeplatają się tam różne modowe porady, nieprzypadkowo umieszczone w danych miesiącach. Do tego wszystkiego przy niektórych dniach możemy raczyć się ciekawym cytatem. Jedynie czego mi naprawdę zabrakło w tym wszystkim, to zwyczajnych imienin, mimo, iż ja posiadam swoją rozpiskę świąt bliskich mi osób i sukcesywnie ją przenoszę z roku na rok do kolejnych kalendarzy, to jednak lubię mieć pogląd na imieniny przez cały rok. Jedynie święta są tutaj wyszczególnione. Na samym końcu znajduje się strona, która kompletnie do mnie nie przemawia, jest dla mnie trochę infantylna i kojarzy się ze „złotymi myślami”. Możemy wypełnić jakie były nasze ulubione buty, torebka, modowe rozczarowanie, czy najlepszy zakup. Ostatnie strony całej pozycji są przeznaczone na nasze luźne notatki.

    Przyznam szczerze, że ogromnie zaskoczyła mnie waga tego kalendarza. Jest zdecydowanie dla mnie za ciężki. O ile wielkość mi nie przeszkadza, bo takie zawsze kupuję, o tyle ten ciężar już trochę mnie zniechęcił. Zawsze noszę planery/kalendarze codziennie ze sobą i liczy się dla mnie, jak mocno obciążam się podczas tych wojaży. Ta pozycja towarzyszyłaby mi albo tylko w domu, albo okazyjnie w dużej torebce, czy plecaku. Okładka jest solidna, wiec nie bałabym się, że szybko się zniszczy.

    Muszę przyznać, że choć niespecjalnie interesuję się modą, to kalendarz zrobił na mnie niemałe wrażenie swoją oprawą graficzną. Ilustracje autorstwa Eleny Ciupriny rozpoczynające każdy miesiąc są wprost fenomenalne i świetnie wpasowują się w dany klimat. Cokolwiek mogłoby mi nie przypaść do gustu, to dzięki tak charyzmatycznym ilustracjom odchodzi w zapomnienie i nachodzi ogromna chęć ponownego sięgnięcia po ten kalendarz. Wspaniała robota, połączenie elegancji, ekspresji barw, klasyki i nowoczesności, skromności oraz rozmachu. Spełnia swoją rolę, inspirujące cytaty, modowe porady i sporo miejsca na własne notatki każdego dnia, to zdecydowanie coś, co większość kobiet potrzebuje od osobistego kalendarza.

    Ocena 7/10

    Bookparadise.pl , Urszula Wasilewska

  3. To nie ja, kochanie. Kaci Hadesa

    Ostatnio skończyłam kolejną książkę wydawnictwa @editio.red "To nie ja kochanie" z pewnością jest lekturą bardzo wciągającą. Mimo, że po erotyki sięgam najczęściej ta książka była czymś nowym Kiedy spotykają się dwa tak różne światy, musi być ciekawie 😉. Kobieta łagodna i delikatna jak anioł, mężczyzna stanowczy i niebezpieczny niczym diabeł... Ciekawi co z tego wyniknie?😘 Ostatnio książki to mój nierozłączny towarzysz dnia, bo co tu robić, kiedy na dworze jest coraz zimniej? Jakie macie sposoby na czas wolny jesienią?

    https://www.instagram.com/rhythm_of_my_life_/, Kinga Litkowiec

  4. Uleczone dusze. Kaci Hadesa

    "Nie znosiłem ich. Nie znosiłem ich, kiedy kąsały moje ciało. Wstrzymałem oddech, zrzuciłem katanę i przeciąłem sobie skórę na torsie. Wypuściłem powietrze płuc i skuliłem się z bólu. Ale wtedy w mojej głowie pojawił się on."

    ****

    To już trzecie spotkanie z bohaterami książek serii Kaci Hadesa. Tym razem bliżej poznajemy historię i losy Flame. Najbardziej mrocznego, szalonego i rządnego krwi brata. Co spowodowało że człowiek przerodził się w tak groźną i niezrozumiałą dla innych bestię? I jak możliwe że ktoś taki jak Maddie, jedna z sióstr uwolniona z sekty, ta najbardziej zamknięta w sobie, najbardziej poraniona i zdawałoby się niezdolna do życia wśród takich ludzi jak Kaci, zbliża się właśnie do najbardziej groźnego z nich. Dramatyczne historie które były udziałem tych dwóch poranionych dusz, sytuacje których są świadkami sprawiają że mała Maddie i Flame nie potrafią bez siebie żyć. Ale czy ich historia ma prawo mieć ciąg dalszy? Sprawdźcie sami...

    ****

    "Nie mogłem znieść ogarniającej mnie rozpaczy i opadłem na kolana, a cały ogień który płynął w moich żyłach, zgasł."

    ****

    Seria Kaci Hadesa jest dla mnie, naprawdę wyjątkiem wśród tych wszystkich, nie ukrywajmy brutalnych, przepełnionych erotyką, okrucieństwem książek, i zawsze z niecierpliwością czekam na kolejny tom. O dziwo, autorka wciąż potrafi mnie zaskoczyć! Kończąc czytać dany tom zastanawiam się, co jeszcze mogłoby się wydarzyć w tym pokręconym świecie, jak daleko może posunąć się wyobraźnia autora i czy może się wydarzyć tam coś bardziej dramatycznego czy okrutnego. I wiecie co, okazuje się że może... Czytając, boję się zbytnio zagłębiać własną wyobraźnią w treść, bo świat o którym czytam jest zbyt potworny. Z całych sił kibicuję bohaterom by tym razem już mogli układać sobie życie na swój sposób... "Uleczone dusze" to książka o ogromnym bólu, krzywdzie dziecka i próbie okiełznania potworów. To także książka o ogromnej sile miłości, przyjaźni i wytrwałości. To znów poruszanie tematów sekty i zagubienia człowieczeństwa... To powieść przy której wielu z was zapomni o oddychaniu i sięgnie po chusteczki. "Uleczone dusze" to kolejny kawał znakomitej lektury!

    Daję : 10/10

    papierowestrony.blog.spot.com, Agnieszka Caban-Pusz

  5. Bad Things. Tristan i Danika. Tom I

    Danika nie miała łatwego życia, mimo niewielu lat ma wiele przykrości za sobą. Przyciąganie do niegrzecznych chłopców nie ułatwiały jej życia.

    Mimo swoich doświadczeń udało jej się uporządkować swoje życie, jednak z prędkością pociągu zjawia się Tristan, zły chłopiec, który zawróci jej życiem.

    Jedno spojrzenie na Tristana zwiastowało tarapaty przez wielkie ,,T", a Danika straciła dla niego cały rozsądek. Zakochała się w nim na zabój, bez pamięci, a wszystkie przykre sytuacje z udziałem Tristana tym bardziej zadawały jej ból. Oboje starają się zostać przyjaciółmi, usilnie walczą z uczuciami, które ich obezwładniły. Demony przeszłości obojga bohaterów wciąż im towarzyszą stając im na drodze do szczęścia. Czy zdołają je pokonać i zaufać sobie na tyle by mogli być razem szczęśliwi?

    Świetna książka dla dorosłych. Każdy erotyk powinien być pisany w tak wyważony i niewyuzdany sposób! Jestem zachwycona powieścią o miłości Daniki i Tristana, szalonej i nieprzewidywalnej. Można by rzec, że ci bohaterowie to tacy Romeo i Julia XXI wieku 😃 Ich miłość jest w dużej mierze tragiczna, a ich postępowanie nie ułatwia im sprawy. Czytanie ich perypetii bardzo mnie wciągnęło, a styl pisania autorki pokochałam od pierwszych stron. Każdą osobę lubującą się w tym gatunku książek zachęcam do sięgnięcia po książkę ,,Bad Things".

    ,,Wbrew moim zamiarom tym razem się nie roześmiał, tylko nisko nade mną nachylił. - Zabroń mi cię pocałować - powiedział, kiedy jego usta znalazły się o oddech od moich ust. - Zabraniam ci mnie całować - powiedziałam bez tchu, chrapliwie. - Ale szczerze - poprosił, wtulając mnie w kąt basenu. - Nie potrafię - westchnęłam. Zaczął mnie całować, zanim jeszcze słowa spłyneły z moich ust. [...] Zatraciłam się. Nawet nie przyszło mi do głowy, by go odtrącić. To był fatalny pomysł, ale na miłość boską, pragnęłam go. Nie pamiętałam, żebym kiedykolwiek tak bardzo chciała być z kimś blisko. "

    https://www.instagram.com/angelikaserweta/, Angelika Serweta-Dziuba

logotypy