Serie wydawnicze

  • Dla bystrzakow
  • Bez kantow
  • Lekarz rodzinny
  • Seriaporad.pl
  • Bezdroza
  • Michelin

Wydawnictwo Helion

Helion SA
ul. Kościuszki 1c
44-100 Gliwice
tel. (32) 230-98-63

informacje o księgarni septem.pl
Program Partnerski
O nas
© Helion 1991-

Recenzje prasowe



  1. Król grzechu

    Do książek polskich autorek zawsze podchodzę z rezerwą, bo obawiam się tego, co znajdę w środku i chyba wymagam od nich odrobinę więcej. Przejechałam się już kilka razy, więc sięgając po "Króla Grzechu" Ludki Skrzydlewskiej aż trzęsłam się ze strachu. O dziwo, bez potrzeby. W tej pozycji poznajemy historię Danielle, która przyjeżdża do Las Vegas, aby pomóc kuzynowi odnaleźć jego siostrę, która zaginęła bez śladu. Okazuje się, że Violet pracowała w pewnym klubie nocnym i Dani wpada na pomysł, aby się tam zatrudnić i zdobyć kilka informacji na temat życia kuzynki od pracowników. Nie zdaje sobie jednak sprawy, że wszystko się skomplikuje, gdy wpadnie na swojego nowego, seksownego jak diabli szefa - Kinga. On zawsze dostaje to, czego chce, a tym razem chce jej. Oczywiście, znajdują się tutaj zarówno rzeczy, które mi się podobały jak i te, które chciałabym zmienić. Zacznijmy może jednak od plusów tej historii. Bardzo podoba mi się styl autorki, pojawiają się zabawne dialogi, opisy są wystarczające, nie ma błędów stylistycznych, a to wszystko sprawia, że całość czyta się szybko i przyjemnie. Miałam wrażenie, że czytam książkę jakiejś zagranicznej bestsellerowej autorki, co bardzo miło mnie zaskoczyło. Dodatkowo na plus mogę uznać sam pomysł na fabułę i połączenie romansu z akcją. Jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością Ludki, ale z tego, co wyczytałam, większość (jak nie wszystkie) jej powieści są pisane w tej sposób, co jest miłą odmianą, bo raczej nie można się tutaj nudzić i szczególnie pod koniec wiele się dzieje, dzięki czemu ciężko mi było odłożyć tę książkę i jak najszybciej chciałam się dowiedzieć jak to wszystko się skończy. Jeżeli natomiast chodzi o minusy to jak dla mnie niestety sporym są sceny erotyczne. Ja tam nie czułam żadnej pasji, nie kręciły mnie one i przede wszystkim jak na mój gust było ich zbyt dużo. Cała książka jest bardzo obszerna, więc z przyjemnością usunęłabym kilka scen seksu, żeby trochę ją skrócić. Nie polubiłam także postaci Kinga. Zdecydowanie nie jest to typ bohatera, dla którego ja mogłabym stracić głowę. Do pozostałych postaci nic nie mam i szczególnie pracownicy w klubie Kane’a przypadli mi do gustu i byli ciekawie poprowadzeni, ale on sam był dla mnie męczący, toksyczny i po prostu nijaki i może właśnie dlatego nie czułam wielkiej chemii pomiędzy nim, a Dani. Ciężko mi ocenić tę książkę, bo nie chciałabym być niesprawiedliwa. Mogło być trochę lepiej, ale i tak miło spędziłam z nią czas i uważam, że jest to jedna z ciekawszych pozycji, jeżeli chodzi o romanse erotyczne, które pojawiły się w tym roku na rynku. Najmilej jestem właśnie zaskoczona przyjemnym stylem autorki i wydaje mi się, że sięgnę po inne jej książki w wolnej chwili, żeby się przekonać jak wyglądają tam te wątki kryminalne, którymi jestem szczerze zaintrygowana. Nie ma tutaj zwykłej, cukierkowej miłości, tylko dzieje się coś dodatkowo i to jest ekscytujące. Mam też nadzieję, że męskie postacie bardziej przypadną mi do gustu, bo ten King... Ech, liczyłam na coś więcej.

    Bookstagramowe.love Ciachowska Klaudia

  2. Sztuka mówienia "NIE". Broń swoich racji, odzyskaj kontrolę i czas, odmawiaj bez poczucia winy

    „Nie” to krótkie słowo o bardzo dużej sile. Często jednak boimy się go używać i mamy problem z odmawianiem. Wielu z nas żyje w przekonaniu, że odmawianie jest aktem egoizmu. W efekcie godzimy się na wiele próśb, których tak naprawdę nie chcemy spełnić. A gdy już je wypowiemy, instynktownie od razu próbujemy się tłumaczyć, wyjaśniając, przepraszając czy wymyślając różne wymówki. Damon Zachariadis autor książki Sztuka Mówienia „Nie” zebrał najczęstsze przyczyny tego, że tak trudno jest nam odmawiać. Poznanie tych przyczyn to pierwszy krok do większej asertywności i opanowania sztuki odmawiania bez poczucia winy. Zaczynamy!

    „NAJWIĘKSZYM WYZWANIEM, PRZED JAKIM STAJESZ, UCZĄC SIĘ ZDROWEJ ASERTYWNOŚCI, JEST POZBYCIE SIĘ POCZUCIA WINY, STRACHU I WSTYDU, KTÓRE DAJĄ O SOBIE ZNAĆ, GDY ROBISZ COŚ, CO WYWOŁUJE ROZCZAROWANIE INNYCH LUDZI”. – DAMON ZACHARIADIS

    Sztuka Odmawiania. 11 powodów dlaczego tak trudno powiedzieć „Nie” #01 Nie chcemy, żeby ktoś poczuł się urażony Ktoś prosi nas o coś, co wymaga naszego zaangażowania czasu, uwagi czy pieniędzy, a my zdecydowanie odrzucamy prośbę. Nasz rozmówca może poczuć się urażony. Dlatego, że słowo „nie” traktuje się jak odrzucenie. Ale nie prośby, lecz człowieka. Każdy bierze je więc osobiście do siebie. Gdy widzimy, jak osoba prosząca odchodzi, a niezadowolenie i uraza jest aż nazbyt widoczna w jej mowie ciała, dobrze wiemy, że to my jesteśmy tego przyczyną. W takiej chwili rodzi się w nas poczucie winy.

    #02 Nie chcemy nikogo rozczarować Rozczarowanie jest efektem niespełnionych oczekiwań. Pojawia się gdy coś nie idzie po naszej myśli. Nie lubimy sytuacji, gdy musimy kogoś rozczarować. Wstydzimy się za siebie, gdy widzimy wywołany przez nas smutek i rozczarowanie na twarzach ludzi. Wzdragamy się na myśl, że to przez nas. Spojrzenia, z których da się wyczytać zawód, mogą sprawić, że czujemy się fatalnie. #03 Nie chcemy, aby ktoś uważał nas za egoistów Chcemy być uważani za osoby dobre, opiekuńcze i pomocne. W związku z tym robimy wszystko, co w naszej mocy, aby być lubianymi. Dlatego też staramy się nie zamykać przed nikim drzwi, zachęcając do kontaktu. Uśmiechamy się, witamy z otwartymi ramionami, a nawet uprzejmie wysłuchujemy skłonnych do rozmów nieznajomych. A to sprawia, że kiedy jesteśmy proszeni o pomoc, instynktownie reagujemy zgodą. Nie chcemy, żeby ktoś uważał nas za egoistów. #04 Pragniemy nieść pomoc innym Wielu z nas po prostu lubi pomagać ludziom. Świadomość, że przyczyniliśmy się do szczęścia innej osoby, sama w sobie jest wspaniałą nagrodą. Tylko że ta satysfakcja może uzależniać. Jakaś część z nas szuka możliwości niesienia pomocy innym ludziom, nawet jeśli oznacza to uchylanie się przed obowiązkami i ignorowanie własnych potrzeb.

    #05 Nie doceniamy samych siebie Emocje mają wpływ na kształtowanie naszego obrazu w naszych oczach i wpływają na poczucie własnej wartości. Brak poczucia bezpieczeństwa może prowadzić do rezygnacji, a nawet wstydu. Pod presją niskiej samooceny dochodzimy do fałszywych wniosków, uznając, że nasz czas jest wart mniej niż czas innych ludzi. Błędnie zakładamy, że nasze cele i potrzeby są mniej istotne od celów i potrzeb innych. Nic dziwnego, że w takiej sytuacji jesteśmy skłonni stawiać potrzeby innych przed swoimi. #06 Chcemy być lubiani Chcemy, aby inni ludzie nas lubili, aby nam ufali i czuli się dobrze, spędzając z nami czas. To pragnienie jest osadzone głęboko w ludzkiej psychice. W ten sposób bowiem kształtujemy więzi międzyludzkie. Okazujemy współczucie i wczuwamy się w sytuację innych ludzi w nadziei, że zostaniemy zaakceptowani. Nic dziwnego, że często zgadzamy się na coś, choć wiemy, że powinniśmy powiedzieć „Nie”.

    #07 Chcemy się wydawać wartościowi Wszyscy lubimy być postrzegani jako osoby wartościowe. Czuć się wpływowi i ważni. Podnosi to nasz status w oczach innych, nawet jeśli tylko na krótko. Tyle że jest problem. Te emocje mogą być odurzające. Mogą skłaniać nas później do ciągłego odtwarzania tego wzorca, szukania okazji, aby udowodnić naszą przydatność i wzmocnić przekonanie, że jesteśmy osobą wartościową. A to z kolei sprawia, że częściej mówimy „Tak”, gdy powinniśmy powiedzieć „Nie”.

    #08 Pomagamy z lęku przed utratą okazji To jest tak zwany strach przed pominięciem (ang. Fear Of Missing Out – FOMO). Tego rodzaju niepokój odczuwamy, gdy boimy się przegapienia jakiejś okazji. I jest to częsty powód, dla którego wielu z nas mówi „Tak”, nawet jeśli dobrze wie, że powiedzenie „Nie” byłoby lepszą decyzją. Na przykład w pracy angażujemy się w nowe projekty, ponieważ obawiamy się, że odrzucenie propozycji zahamuje rozwój naszej kariery. W relacjach międzyludzkich angażujemy się w różne zajęcia towarzyskie, ponieważ boimy się przegapić potencjalnie przyjemne doświadczenie. #09 Stajemy się ofiarami emocjonalnego szantażu Od czasu do czasu może się zdarzyć, że napotykamy na swojej drodze ludzi, którzy nie potrafią pogodzić się odmową. Ktoś taki gotowy jest zrobić wszystko, żeby zmusić nas do powiedzenia „Tak”, dopuszczając się również szantażu emocjonalnego. Szantaż emocjonalny może przybrać różne formy. Na przykład: krzyku, obelg, przekleństw, gróźb, wyśmiewania itp. Wszystkie te środki mają jeden cel: sprawić, aby obiekt wykorzystywania emocjonalnego zgodził się na wszystko. Ofiara w końcu poddaje się, mówiąc „Tak” oprawcy, jeśli tylko zgoda może przerwać tą udrękę.

    #10 Nie lubimy konfliktów Odmawianie bywa trudne również dlatego, że wielu ludzi po prostu nie lubi wszelkich konfliktów. Wzdragając się przed konfrontacją, zrobią niemal wszystko, aby jej uniknąć. W tym przypadku odpowiedź „Tak” stanowi szybki i łatwy sposób uniknięcia potencjalnej sprzeczki. Spełnienie żądania zwykle okazuje się łatwiejsze niż wytrwanie przy swoim. Wszystko przez wielką niechęć do kłótni. Wolimy ustąpić tylko po to, żeby zapobiec awanturze.

    #11 Wchodzimy w nawyk dbania o zadowolenie innych ludzi W przypadku wielu osób mówienie „Tak” jest głęboko zakorzenionym nawykiem. Uczymy się go przez długi czas od najmłodszych lat. Im dłużej powtarzamy te wzorce, tym bardziej utrwala się w nas nawyk. W końcu staje się działaniem instynktownym. Działamy wtedy „na autopilocie”, godząc się na różne rzeczy, jeszcze zanim w ogóle zdamy sobie sprawę, czego właściwie się od nas oczekuje. W pewnym sensie pozwoliliśmy zaprogramować mózg, żeby reagował akceptacją, gdy tylko ktoś przychodzi do nas z prośbą. Uwagi końcowe Oto poznałeś 11 powodów dlaczego tak trudno powiedzieć „Nie”. Czy Tobie też zdarza się przedkładać priorytety innych ludzi nad swoje własne potrzeby? Czy zbyt często mówisz „Tak”, kiedy powinieneś powiedzieć „Nie”?

    Zadbanie o siebie, zanim zaczniesz zaspokajać potrzeby innych, jest jak najbardziej odpowiedzialnym zachowaniem. Dbanie o swój dobrostan nie może być nazwane egoizmem. To konieczność. Problem polega na tym, że jeśli ciągle mówisz „Tak” innym ludziom, przedkładając ich priorytety nad swoje własne, nie będziesz mieć ani czasu, ani energii, aby zadbać o siebie.

    Dobra wiadomość jest taka, że bez względu na to, jak trudno Ci dziś powiedzieć „Nie”, umiejętność zdecydowanego, ale dyplomatycznego odmawiania jest czymś, czego można się nauczyć. Asertywność stanowi jedną z najważniejszych umiejętności, które da się opanować. Dzięki asertywności jesteś w stanie koncentrować się na swoich sprawach, dbając o rozwój osobisty i zawodowy. A to oznacza, że zwiększa Twoją produktywność, poprawia relacje i daje pewność siebie oraz większy spokój.

    „IM CZĘŚCIEJ BĘDZIESZ MÓWIĆ „NIE”, TYM LEPIEJ ZACZNIESZ ROZUMIEĆ, ŻE TWÓJ CZAS, ZOBOWIĄZANIA I ASPIRACJE SĄ TAK SAMO WAŻNE, JAK TE NALEŻĄCE DO OSOBY, KTÓRA PRZYCHODZI DO CIEBIE Z PROŚBĄ”. – DAMON ZACHARIADIS

    Broń swoich racji, odzyskaj kontrolę i czas, odmawiaj bez poczucia winy Jak być bardziej asertywnym? Co robić, żeby mówić „Nie” bez wiecznego poczucia winy? Odpowiedzi znajdziesz w książce Sztuka mówienia „NIE”. Dzięki wydawnictwu Sensus i tłumaczeniu Arkadiusza Romaneka dostępna jest już po polsku. To konkretny i praktyczny poradnik, który pomoże Ci płynnie i spokojnie przejść od ciągłego mówienia „Tak” i dbania o zadowolenie innych ludzi do zmiany priorytetów własnych potrzeb i pragnień.

    Niezależnie od tego, na jakim etapie procesu doskonalenia asertywności obecnie się znajdujesz, książka Sztuka mówienia „NIE” będzie dla Ciebie wielką pomocą. Podzielona jest na cztery części a każda z nich jest istotna. Dotyczą one bowiem kolejnych kluczowych elementów procesu opanowywania umiejętności wyznaczania granic i odmawiania z przekonaniem i pewnością siebie.

    Z jej pomocą zrozumiesz dlaczego odmawianie nie czyni Cię złą osobą, a właściwie dlaczego jest zupełnie odwrotnie. Robiąc zawarty w książce test sprawdzisz czy nie cierpisz na brak asertywności. Poznasz 10 prostych i sprawdzonych strategii przemyślanego odmawiania. Odkryjesz najlepszą dla siebie metodę wykształcenia nawyku ustalania granic w życiu osobistym i zawodowym.

    Przekonasz się, że zdecydowane i taktowne odmawianie da Ci pewność siebie na drodze ku realizacji własnych celów zgodnych z twoimi przekonaniami. Łatwiej i bardziej naturalnie przyjdzie ci wypowiadanie tego prostego, pięknego słowa, które naprawdę może zmienić Twoje życie: „Nie”.

    Naucz się odrzucać propozycje, które nie pasują do Twoich celów, potrzeb i przekonań! Czas powiedzieć „Nie„!

    „„NIE” DZIAŁA WYZWALAJĄCO” – DAMON ZACHARIADIS

    rosnijwsile.pl

  3. Pokonany

    Moja ocena: 6/6.

    ~Nie mogłem z siebie wykrztusić tego słowa, nie potrafiłem o tym mówić, nie chciałem wracać wspomnieniami do wydarzeń, które zniszczyły mi głowę na zawsze~

    ~Życie to suka, a ja jestem...~

    Ta historia wzbudziła we mnie tak mocne uczucia, że czytając towarzyszyła mi gula w gardle. Jestem wrażliwa, i monetami miałam łzy w oczach. To jest historia o człowieku, który od samych narodzin nie miał lekko. Dom dziecka a później ośrodek. Gdy zaczynały się problemy, strata ukochanej osoby, narkotyki, to jednak był psychicznie na tyle silny, aby wyjść na prostą. Ciężka to była droga, ale udało mu się, również dzięki małej pomocy przyjaciela. Jedna kobieta, też nieźle namiesza w jego życiu. Po tej lekturze, mam tak zwanego książkowego kaca. I szczerzę powiem, że nie wiem, co jeszcze mogłabym napisać o tej książce. Cały czas o niej myślę... Ta powieść jest taka prawdziwa, dla tego wzbudziła we mnie takie emocje.

    ola_alo_ Kuklewicz Aleksandra

  4. Ariana w objęciach wroga

    Książkę pt. "Ariana w objęciach wroga napisana jest w narracji pierwszoosobowej, więc czułam się jakbym rozmawiała z bohaterką lub bohaterem, uważnie słuchałam ich historii. Ariana w wieku 20 lat trafia do szajki gangsterów, którzy zaczynają decydować o jej życiu. Do wszystkiego przyczynia się ojciec bohaterki. Bezwzględny tyran układał życie Ariany na każdej płaszczyźnie zabierając jej możliwość samodecydowania. Ariana pragnie wolności, ale jej losy są smutne i ciężkie. Bicie, wykorzystywanie i ciągłe odurzenie narkotykami. Miłość do Domenica i okropna tęsknota za ukochanym, a także opis przeżyć Ariany powodował, że książka na prawdę mnie wzruszyła. Było wiele momentów gdzie nie byłam w stanie panować nad łzami. Domenico jest zimnym gangsterem, który w końcu zostaje porwany przez uczucie do Ariany, mimo tego wszystkiego do czego doprowadził. Domenico w swojej brutalności zachowania starał się przestrzegać wyznaczonych sobie zasad, co na tle innych gangsterów stawia go w lepszym świetle. Zaskoczyła mnie końcówka książki, byłam wręcz pewna, że zakończenie będzie całkiem inne, ale to zwiększyło tylko moją chęć do przeczytania drugiej części. Książkę pochłonęłam jednym tchem, bez wątpienia jest to jedna z lepszych pozycji jakie czytałam.

    Nalaa1991 Sulewska Natalia

  5. Upadek legendy. Gabriel Legend #1

    "-Pamietaj, Scar. NIe szukaj miłości gorącej jak piekło - powiedziała mi kiedyś. - Szukaj takiej, która płonie mocnym, równym płomieniem kominka. Taka potrwa dłużej i nie zostawi ci tylu ran w sercu." Kolejna książka od jednej z moich ulubionych autorek, którą odkryłam w ubiegłym roku, i tak zdaje sobie sprawę, że jej powieści są dosyć schematyczne i przewidywalne, ale wiecie co, wcale mi to nie przezkadza. "Upadek legendy" to pierwszy tom nowej serii, w którym dopiero poznajemy zarówno zarys fabuły jak i bohaterów. Powiedzieć, że Gabriel i Scarlett poznają się w niesprzyjających okolicznościach, to nie powiedzieć nic, jednak mężczyzna jest zdesperowany, a ostatnią deską ratunku dla niego jest kobieta, którą właśnie "porwał" i zaszantażował. Pomysł na fabułę jest naprawdę fajny, pomiędzy bohaterami iskrzy od samego początku, a autorka zarysowuje parę ciekawych wątków, które zapewne rozwinie w kolejnych tomach. Osobiście bardzo podoba mi się to jak Meghan March opisuje miejsca w których dzieje się akcja danej powieści, (tym razem jest to Nowy Jork), co sprawia, że podczas lektury czytelnik ma wrażenie jakby był tam razem z bohaterami. Jednak mimo wszystko, wydaje mi się, że ta część była trochę przegadana, za mało było dla mnie interakcji pomiędzy Gabrielem i Scarlett, ale to tylko tyle, cała reszta była jak zwykle bez zarzutu.

    life_substitute Karnacewicz Marta

logotypy