Serie wydawnicze

  • Dla bystrzakow
  • Bez kantow
  • Lekarz rodzinny
  • Seriaporad.pl
  • Bezdroza
  • Michelin

Wydawnictwo Helion

Helion SA
ul. Kościuszki 1c
44-100 Gliwice
tel. (32) 230-98-63

informacje o księgarni septem.pl
Program Partnerski
O nas
© Helion 1991-

Recenzje prasowe



  1. Przeczucie

    Roxanne Sherwood to dziennikarka śledcza, która przed dwoma miesiącami ledwo uszła z życiem po postrzale. Roxie prowadziła własne śledztwo, przez które naraziła się niebezpiecznym ludziom. Teraz kobieta jest zmuszona przeprowadzić się do małej miejscowości Belleville, gdzie będzie musiała żyć pod zmienionym nazwiskiem. Dodatkowo Roxie zamieszka z agentem FBI. Wesley Balke będzie musiał ochraniać kobietę. Przeczucie, które od zawsze pomaga Roxanne i tym razem naprowadzi ją na trop pewnej sprawy związanej z voodoo, a prywatne śledztwo zbliży do siebie lokatorów.

    "Przeczucie" to trzecia książka spod pióra Ludki Skrzydlewskiej, którą udało mi się przeczytać i kolejny raz jestem bardzo zadowolona z lektury. Autorka jest znana z tego, że w swoich dziełach łączy gorące romanse z tematami kryminalnymi i tym razem ponownie mamy taką mieszankę, która dodatkowo doprawiona jest wątkami voodoo. Przed przeczytaniem książki zastanawiałam się jak te elementy zgrają się z całością i muszę przyznać, że nadaje to jeszcze większej wyraźstości fabule i jest naprawdę idealnym dopełnieniem historii. Jeżeli chodzi o sprawy kryminalne to również oceniam je na plus, ponieważ bardzo się wciągnęłam w prywatne śledztwo bohaterów i razem z nimi próbowałam rozwiązać intrygę, która jak się okazało, prowadzi do emocjonującego finału. Co do postaci to po prostu uwielbiam i Roxie i Wesa! Spodobało mi się to, że są to tak odmienni bohaterowie, a jednak idealnie do siebie pasują. Rozwój ich relacji również oceniam na plus. Pomimo, iż ich związek rozkręcił się w dosyć szybkim tempie to było to takie swobodne i niewymuszone. Jestem bardzo zadowolona z lektury i czekam na więcej świetnych historii autorki. Polecam!

    m_z_ksiazka Kowalska Marlena

  2. Mały, brudny sekret. Zakazane pragnienia #1

    🍁🍂Emma Bell - bibliotekarka i niepoprawna romantyczka marząca o miłości jaka nie raz opisywana jest w jej ulubionych romansach. Jednak życie to nie książkowy romans. Po nieudanym związku, który okazał się koszmarem, kobieta na nowo odzyskuje spokój. Lecz nie na długo, gdyż jej myśli zaprząta codziennie spotykany w kawiarni, tajemniczy mężczyzna, wywołujący nie małe zainteresowanie. Chęć poznania bliżej nieznajomego jest niezaprzeczalnie intrygująca.

    🍁🍂 Gavin Kinsley - jest pewnym siebie facetem. Wspólnie z braćmi prowadzi niezwykły i bardzo dochodowy biznes pod nazwą "Zakazane pragnienia", spełniając najbardziej wygórowane wymagania swoich klientów. Toteż gdy pewnego dnia, w progu gabinetu widzi Emmę, którą również dostrzegł w owej kawiarni, wie, że nie może od tak pozwolić jej odejść. Propozycja jaką jej składa wspólnie z bratem Cooperem jest bardzo ryzykowna. Jednakże jej cena może okazać się zbyt wysoka.

    🍂🍁Czytałam wiele opinii na temat tej książki, ale ja jak to ja, sama lubię sprawdzić daną książkę, która mnie interesuje 😁. Cóż. Może nie jestem zbyt wymagającym czytelnikiem, ale ta historia była całkiem fajna. Może nie wywołała efektu wow, ale bardzo dobrze mi się ją czytało. Historia nie jest aż tak oklepana. Poznajemy tu dwóch braci, różniących się niczym woda i ogień. Jeden to zdystansowany dupek a drugi słodki i czuły facet. Zgadnijcie, który bardziej mi się podobał 😂. I jest jeszcze ona, Emma kobieta która chce poznać smak przygody, nie wiedząc na co się pisze wchodząc w układ z tymi przystojniakami 😉. Autorka fajnie poprowadziła ich relacje. Oprócz tego poznajemy relacje z perspektywy każdego bohatera, co dla mnie jest super. Więc kochani, jeśli lubicie nieskomplikowane i lekkie romanse to może się okazać, że "Mały brudny sekret" jest dla was. Przekonajcie się sami.

    @do_zaczytania Winczewska Anna

  3. Męski obowiązek

    Kończąc „Męski obowiązek”, czułam się nieco rozdarta. Wynikało to z tego, że w ogólnym rozrachunku książka mi się podobała, jednak wydarzenia dziejące się pod koniec całej historii były czasem pozbawione logiki, przez co wszystkie dobre odczucia podczas czytania gdzieś mi umknęły. „Męski obowiązek” to nieco tajemnicza historia, która dzieje się w Borach Tucholskich. Jagoda postanawia na chwilę uciec od swojego dotychczasowego życia w mieście na wieś, do starego domku po jej dziadkach. Szybko jednak okazuje się, że w małej wsi dzieją się dziwne rzeczy, które nie pozwalają Jagodzie zaznać chwili spokoju. Na horyzoncie pojawia się jednak Kostek, leśnik, dzięki któremu kobieta może liczyć na upojne momenty zapomnienia. Tak naprawdę już od samego początku czuć w tej historii delikatny dreszczyk niepokoju, który pogłębiają coraz dziwniejsze historie, jakie odkrywa główna bohaterka. Teoretycznie sielskie życie ludzi we wsi skrywa wiele tajemnic, w które nikt nie chce wprowadzić letniczki. Podobało mi się, w jaką stronę zmierza ta historia, niewymuszona i ciekawa, utrzymana w zagadkowym klimacie. Ku mojemu niezadowoleniu, pod koniec książki pojawia się to przysłowiowe „ale”, przez które nie do końca wiedziałam, jak ocenić tę książkę. Moim „ale”, jak już wspomniałam na początku, był brak logiki i kilka zupełnie niewytłumaczonych wydarzeń pod koniec książki. Miałam wrażenie, jakby autorka nagle dopisywała coś, co mogłoby wytłumaczyć obecne zachowanie bohatera, a potem zupełnie o tym zapominała. Pisząc te słowa, kartkuję jeszcze raz powieść, mając nadzieję, że to jedynie moja nieuwaga, jednak niestety - nie znajduję odpowiedzi na moje pytania. Nie chciałabym za dużo zdradzać fabuły, jednak przybliżę jedną mało znaczącą sytuację, która obrazuje to, o co mi chodzi. W środku szybko rozwijającej się akcji jeden z bohaterów mówi: „- Po wszystkim pojedziemy na policję. Bo oczywiście w tych cholernych Smolnikach nie ma nawet kawałka zasięgu!”, a dosłownie stronę wcześniej rozmawiał z sąsiadką przez telefon (już nie wspomnę o tym, że aby wybrać numer alarmowy nie potrzeba do tego zasięgu). Wyglądało to po prostu tak, jakby autorka chciała wytłumaczyć bohaterów, którzy w obliczu takich wydarzeń nie zadzwonili po pomoc. Tego typu drobnych potknięć było przynajmniej kilka, a kiedy po raz kolejny na nie trafiałam, czułam się coraz bardziej zirytowana. Sama końcówka również nieco mnie rozczarowała. Tak naprawdę nie pojawia się tu jakieś szersze przedstawienie tych dziwnych sytuacji, które dzieją się we wsi, a wszystkie dowody, które znalazła nasza bohaterka, są tak naprawdę nic nieznaczącymi fakturami, które można by odnaleźć, wydaje mi się, niemalże w każdej mniejszej czy większej gminie. Zabrakło mi jakiegoś pełniejszego podsumowania. Tutaj jednak nie skreślam całkowicie tej historii, ponieważ ma pojawić się tom drugi powieści, więc być może tam dowiem się nieco więcej. Pomijając te niedociągnięcia, ta historia może się podobać. Sama wciągnęłam się w wydarzenia i byłam ciekawa, co jeszcze spotka główną bohaterkę. Ta opowieść pokazuje również, jak bardzo traumatyczne, przerażające wydarzenia z dzieciństwa odciskają się na życiu dorosłego człowieka, jak odrzucenie przez najbliższych, którzy powinni być wsparciem w obliczu tragedii, może zniszczyć ludzką psychikę. Ten fragment książki, kiedy dowiadujemy się więcej o przeszłości Jagody, jakkolwiek źle to zabrzmi, bardzo podobał mi się w tej historii. Ostatecznie raczej książkę mogę polecić, ale z uwzględnieniem właśnie tych kilku niewyjaśnionych i nielogicznych sytuacji. Jeżeli ktoś specjalnie nie skupia się na tego typu rzeczach, być można odnajdzie samą przyjemność w poznawaniu tej historii.

    strangeerecenzuje Klimek Paulina

  4. Istny drań

    "W ramionach Collinsa czuję, że wracam do życia, a kiedy tylko mnie puszcza, natychmiast chcę ruszyć biegiem do wyjścia. Wcześniej. to kaptur był moją strefą bezpieczeństwa, a teraz bliskość szatyna pozwala mi go zdjąć. Pragnę otworzyć się na świat, urodzić się na nowo, lecz nie jest to łatwe w otoczeniu licealistów oceniających mnie w najgorszy możliwy sposób."

    Drake Collins jest pewnym siebie, rozpieszczonym playboyem. Kiedy tylko chce, rodzice dają mu kasę. Ma wszystko, o czym tylko pomyśli.

    Pewnego dnia podczas zajęć zostaje Mu przydzielona, jako partnerka, dziewczyna, którą wszyscy uważają za dziwaka. Teraz jednak mają robić razem projekt.

    Vivian Ward zawsze nosi na głowie kaptur. Nie lubi się wyróżniać. Najlepiej gdyby mogła zostać całkowicie niezauważona.

    Wkrótce jednak tych dwoje zbliża się do siebie. Choć wcześniej nie chcieli mieć ze sobą nic wspólnego, teraz odkryli, że w każdym z Nich jest jakiś pierwiastek niesamowitości.

    Dokąd zaprowadzi ich ta znajomość? Co ukrywa Vivian?

    Jest to trzecia część serii. Ta chyba podobała mi się najbardziej. Pełno emocji. Dużo uczuć. Mam słabość do historii, w których "szkolna gwiazda" zakochuje się w "zwykłej szarej myszce". Może dlatego, że całe liceum sama byłam tą szarą myszką i czekałam na swojego księcia, haha.

    Autorka niezwykle opisała cierpienie, jakiego doznawała Vivian. To, przez co ta dziewczyna musiała przechodzić... Nikomu tego nie życzę.

    Polecam tę książkę z całego serca!

    farmer_with_the_book Kornacka-Skórka Daria

  5. Scarlett. Gabriel Legend #2

    10/10 ⭐

    Ostatnie spotkanie Scarlett i Gabriela obrało dość niespodziewany kierunek a jego finał nie należał do najłatwiejszych, dla nich obojga. Po chwilach uniesienia do mężczyzny dotarł jeden przykry fakt, nie zasługuje przecież na tą kobietę jaką jest ta blondwłosa piękność. Patrząc jej w oczy widział w nich cały świat, ale to co zobaczył tamtego wieczoru dotknęło go najmocniej. Oboje próbują odnaleźć się w tej rzeczywistości bez siebie nawzajem, ale im więcej czasu mija tymbardziej dociera do nich jak bardzo trudne to będzie. Gdy Scarlett nagle trafia do szpitala a do Gabriela dociera ta wiadomość, wiele się zmienia. Bo nawet jeśli na nią nie zasługuje zrobi wszystko żeby to zmienić. Dzień po dniu, tydzień po tygodniu będzie udowadniał jak bardzo żałuję słów wypowiedzianych tamtego pamiętnego wieczoru.

    "Niewykluczone, że przyjdzie mi całymi latami naprawiać to, co zepsułem na samym początku, ale nie przestanę się starać, dopóki tego nie dokonam - albo dopóki będzie dla mnie miejsce w jej życiu. Scarlett jest darem i choć w przyjmowaniu darów nie mam wielkiej praktyki, to zamierzam ją traktować tak, jak powinna być traktowana przez absolutnie każdego. Jak pieprzona królowa."

    To jest miejsce w którym opisuje Wam swoje wrażenia, ale jedyne co mam ochotę tutaj napisać to jedno określenie opisujące ten tom a mianowicie c u d o! Naprawdę dosłownie rozpływam się nad tą historią a osób dla których ta powieść była nudna chyba nie jestem w stanie zrozumieć. Szanuje różne gusta, ale nie zawsze między głównymi bohaterami od pierwszych stron muszą być namiętne uniesienia i ochy achy to potwierdzające. Czasami autor chce dać nam coś więcej, właśnie to więcej dała mi Meghan. Potwierdza się to co zauważyłam już przy pierwszym tomie tej trylogii czyli fakt, że pióro tej właśnie autorki jest wyjątkowe. Budowanie napięcia i uczucia między kobietą a mężczyzną to jej absolutny majstersztyk, nie kłamię. Tutaj nie było miejsca na błędy czy logiczne niespójności. Wszystko było przemyślane od początku do końca co potęguje mój już i tak spory zachwyt. Takie powieści chce się czytać, w taki świat bohaterów ma się ochotę wejść i w nim zostać. Ostatni tom trylogii jeszcze przede mną i chwilę mi zajmie nim się za niego zabiorę, ale może to i lepiej bo dobroci trzeba sobie dawkować.

    "Serce opada mi do samych kolan, gdy sobie przypominam, jak na jego twarzy wyraz cierpienia przeszedł w... zwykłą obojętność. On już wykasował mnie z pamięci. Wyciszył. Anulował.”

    margaret_czyta Sobolewska Małgorzata

logotypy