Serie wydawnicze

  • Dla bystrzakow
  • Bez kantow
  • Lekarz rodzinny
  • Seriaporad.pl
  • Bezdroza
  • Michelin

Wydawnictwo Helion

Helion SA
ul. Kościuszki 1c
44-100 Gliwice
tel. (32) 230-98-63

informacje o księgarni septem.pl
Program Partnerski
O nas
© Helion 1991-

Recenzje prasowe



  1. W kajdankach miłości. Życiowi bohaterowie

    Grant I Emmy zatrzymuje się tuż przed drzwiami. Nasze spojrzenia się spotykają. W jej oczach widzę łzy i czuję, że w moich też zbiera się wilgoć. - Przyrzekłeś - szepcze, a jej palce bieleją, gdy z całej siły przyciska plecak do piersi. - Em... - Nienawidzę cię. Nie chcę cię już znać. Już nigdy. - Odczytuję słowa z jej warg i patrzę, jak wychodzi.

    Emerson Racjonalna część mojego ja rozumie, że to nie jego wina, ale mimo wszystko to jego obwiniam za obudzenie tych demonów przeszłości, które powinny zostać uśpione. (...) Jest małym chłopcem, którego znałam i zarazem kimś zupełnie innym.

    Jeśli dobrze znacie moje gusta okładkowe to wiecie, że oprawa graficzna W kajdankach miłości to najlepszy przykład jak zniechęcić mnie do sięgnięcia po daną książkę. Kiedy przezwyciężyłam już swoją niechęć do kilku klat goszczących na okładkach powieści Vi Keeland i Penelope Ward i okazało się, że środek jest cudowny... Cóż, postanowiłam przekonać się czy książka autorstwa K. Bromberg też będzie czymś więcej niż zwykłym erotykiem jak sugeruje nam pan z okładki.

    I wiecie, okazało się, że moje przypuszczenia były jak najbardziej słuszne! W W kajdanach miłości prym wiedzie miłości, ale Bromberg uzupełnia swoją powieść trudnym temat przemocy domowej, braku reakcji; braku zauważenia, że komuś, blisko nas, dzieje się krzywda. Pokazuje jak okrutne wydarzenia z dzieciństwa wpływają na całe życie i prowadzą do autodestrukcji.

    Podobnie jak w Hopeless u Colleen Hoover ten temat boli, ale największy ból sprawia fakt, że autorka czerpie z doświadczenia. Zamiast podziękowań na końcu opisuje nam sytuację, gdy ktoś przyszedł z taką samą jak w jej powieści okrutną prawdą do niej, a ona nie dotrzymała obietnicy i jednocześnie ratując tę osobę, zawiodła jej zaufanie. K. Bromberg utożsamia się z Grantem, mężczyzną, na którym w dzieciństwie spoczęła ogromną odpowiedzialność za uratowanie jego ukochanej przyjaciółki.

    Piszę o tym nie po to, żeby spoilerować, ale po to, żebyście wiedzieli, że W kajdankach miłości, choć wygląda na zwykły erotyk, wcale nim nie jest w istocie. Chcę podkreślić, że naprawdę warto dać szansę tej pozycji. Dla mnie osobiście była to rewelacyjna, emocjonująca książka. Może nie idealna, bo zwiera kilka zgrzytów dialogowych, gdy postaci rozmawiają o swoim uczuciu z innymi bohaterami, ale bardzo satysfakcjonująca i wciągająca.

    Pierwszy tom trylogii Życiowi bohaterowie zawiera wiele smaczków, które odciągają uwagę czytelnika od ciężkiego tematu przeszłości i zapewniają równowagę pomiędzy szczęściem a smutkiem. Kajdanki, które kojarzą się zawsze z pikantnymi szczegółami, tutaj zostały wykorzystane w o wiele lepszy sposób. Podobnie wątek skoków ze spadochronem, dodaje relacji zakochanych niepowtarzalności. Książka stanowi część cyklu, ale jest całkowicie zamkniętą historią, bo dotyczy jednego z trzech braci.

    FILIŻANKA Z MIĘTĄ, Kinga Godowska

  2. Zbuntowany dziedzic

    Witajcie kochani. Właśnie czytam #zbuntowanydziedzic i super się czyta. Stęskniłam się za tym duetem ❤ Czytaliście? Planujecie?

    https://www.instagram.com/magia_stron/, Klaudia Stygar

  3. Zbuntowany dziedzic

    Tego było mi trzeba! Duetu Ci Keeland z Penelope Ward. Już się stęskniłam za ich twórczością. Na książce się nie zawiodłam. Było słodko, ale nie tak słodko jak myślisz. 😁 Było emocjonalnie, jak na rollercoasterze, bo nie wiedziałaś co Cię spotka w kolejnym rozdziale. Styl prowadzenia książki jest nie do podrobienia, błyskotliwe, zabawnie, emocjonalnie, wciągająco. Książkę czyta się piorunem. Zakończenie jest zaskakujące! Rozbroiły mnie kobiety tym niespodziewanym twistem. Teraz czytelnik musi siedzieć jak na grochu i czekać na kolejną część. Cwany zabieg. Rzucić taką nierozbrojoną bombę na koniec! W książce poznajemy Gię, pisarkę, która przyjechała pisać książkę do Hampton i przy okazji przeżyć przygodę. Jej przygoda będzie inna niż się spodziewała. Pozna przystojnego faceta, z którym przeżyje gorący romans, jednak ich znajomość nie będzie taka prosta. Po pierwsze Rush to jej szef. Po drugie w grę wejdą uczucia. A po trzecie… no właśnie ? Tego Wam nie zdradzę. Powiem tylko, że jeśli jesteście fankami ( jak ja ) twórczości tych autorek to przeczytajcie a się nie zawiedziecie. A jeśli jeszcze ich książek nie czytaliście, a szukacie czegoś lekkiego a jednocześnie niebanalnego, wciagajacego to polecam wam tego Zbuntowanego ( a także seksownego i szorstkiego ) Dziedzica. Nic tylko czytać. Lato. Namiętność. Emocje. Uczucia. Niespodzianki. Trudne wybory i Genialne zakończenie. Polecam

    https://www.instagram.com/magia_stron/, Klaudia Stygar

  4. Zbuntowany dziedzic

    Piękne lato w Hampton wcale nie musi się dobrze skończyć. Niestety, Gia nie wiedziała, jakie skutki będzie miała jej uprzejmość wobec przyjaciółki. To właśnie tej nocy poznała wytatuowanego faceta z trzydniowym zarostem na twarzy. Miał cudowne, wysportowane ciało i nieprzyzwoicie intensywne spojrzenie. Rush nie pasował do wymuskanych gogusiów, którzy przychodzili do tego lokalu. Był twardzielem bez skrupułów, w dodatku cholernie bogatym. Do takich mężczyzn nie wolno się zbliżać, a już na pewno się w nich zakochiwać.

    Gia jednak nie uciekła gdzie pieprz rośnie. Została w barze. Szybko zbliżyła się do Rusha i jeszcze szybciej się w nim zakochała. Odkryła, że jest wspaniałym mężczyzną skrywającym się za maską wrednego szefa. Jej uczucie stawało się coraz głębsze i mocniejsze. Straciła kontrolę nad tym związkiem, a przecież słyszała wyraźnie, że przystojny dziedzic wielkiej fortuny nie zamierza wiązać się z nią na dłużej. Miłość do takiego człowieka to nic innego, jak tylko kłopoty. Zwłaszcza że Gia mimowolnie zrobiła wiele, aby sprawy jeszcze bardziej się skomplikowały, a sytuacja stała się trudna do zniesienia...

    Trzymasz w ręku pierwszy tom niesamowitej i pełnej humoru opowieści o uczuciu, które nigdy nie powinno się zdarzyć. To historia pełna namiętności i pożądania, ale mówi też o trudnych wyborach, o rozterkach i tęsknocie. Jak potoczą się losy Gii i Rusha? Przygotuj się na niespodzianki! Nie wolno zakochiwać się w kimś takim jak on! //lubimyczytac.pl

    Czy jest jeszcze ktoś, kto nie zna lub nie słyszał o duecie, jakim jest Vi Keeland i Penelope Ward? Szczerze w to wątpię! Przyzwyczaiłam się już do tego, że książki tych autorek śmieszą mnie, wzruszają i przynoszą chwile wytchnienia od codzienności. Nie spodziewałam się więcej po kolejnej ich historii – tym razem jednak „Zbuntowany dziedzic” nie jest jednak jedną osobną powieścią a pierwszą częścią z dwóch. Autorki postanowiły rozdzielić historię bohaterów na dwa tomy i muszę przyznać, że zakończyły tak tę część, że aż chce się zabrać od razu za kolejną!

    Jak wspomniałam, nie nastawiałam się na wiele i dobrze zrobiłam, ponieważ uważam, że akurat w tej pozycji nie ma tyle humoru, ile przykładowo autorki zafundowały Czytelnikowi w „Słodkim draniu” czy w „Milionerze i bogini”. Ta dawka, która znalazła się w omawianej książce, mi nie wystarczyła – oby drugi tom wyrównał braki!

    W przypadku losów Gii i Rusha jest podobnie jak w pozostałych książkach duetu Keeland i Ward – historia zdaje się być dość schematyczna, ale zawsze znajdzie się element, który ten schemat przełamie i Czytelnik nawet nie zwróci uwagi na ewentualne niedociągnięcia. Ponadto, jeśli sięga się po taką lekturę z zamiarem oderwania się na chwilę, raczej nikt nie skupia się na takich aspektach, więc możecie podejść do „Zbuntowanego dziedzica” na luźno – wtedy każdy będzie zadowolony!

    Fakt, z początku wpadłam już na trop tego, jak zakończy się ten tom, ale tym bardziej śledzenie akcji stało się dla mnie atrakcyjniejsze – musiałam przekonać się, czy miałam rację. Skończyło się na tym, że jedno popołudnie i po lekturze! Także wyłania się minus – zbyt szybko się czyta! Nie jest to chyba jednak żadne zaskoczenie dla fanów twórczości obydwu pań.

    Myślę, że każdy wielbiciel romansu znajdzie w tej pozycji coś dla siebie – do tego uprzedzam, że nie jest to książka bez scen erotycznych (choć nie jest wypełniona nimi po brzegi, spokojnie!), więc jeśli za owymi nie przepadacie, możecie je z łatwością ominąć. Co tu dużo mówić – „Zbuntowany dziedzic” wciąga, pozwólcie, by wciągnął i Was!

    http://oxu-czytanie.blogspot.com/, Wiktoria Rówińska

  5. Zbuntowany dziedzic

    Witajcie kochani. Właśnie czytam #zbuntowanydziedzic i super się czyta. Stęskniłam się za tym duetem ❤ Czytaliście? Planujecie?

    https://www.instagram.com/magia_stron/, Klaudia Stygar

logotypy