Facebook

Serie wydawnicze

  • Dla bystrzakow
  • Bez kantow
  • Lekarz rodzinny
  • Seriaporad.pl
  • Bezdroza
  • Michelin

Wydawnictwo Helion

Helion SA
ul. Kościuszki 1c
44-100 Gliwice
tel. (32) 230-98-63

informacje o księgarni septem.pl
Program Partnerski
O nas
© Helion 1991-

Recenzje prasowe



  1. Odnalezione piękno. Kaci Hadesa

    8/10

    Przyznać się ‼️ Kto jest zakochany w serii Kaci Hadesa? -Ja! Zawsze z niecierpliwością czekam na kolejną cześć i mam wrażenie, że nigdy nie będę miała dość tej serii.

    „Odnalezione piękno” jest bardzo króciutkim tomem. Historia Shane „Tank” Rutherford i Susan-Lee Stewart jest przedstawiona zaledwie w 100 stronach. I to jest największy minut tego tomiku, zanim zdążyłam porządnie wciągając się w świat Katów, on już się skończył. ;( Spotkanie Susan i Shane to największy przypadek o jakim można sobie wyobrazić. On uciekł z klanu Ku Klux, który szerzy wyznanie i ideały sprzeczne z jego myślami. Ona uciekła kilka sekund po uzyskaniu tytułu Miss. Oboje mają dość swojego życia i rozpocząć je na nowo. Znajdują się w odpowiednim miejscu, o odpowiednim czasie, a to spotkanie całkowicie odmieni ich życie.

    Tillie Cole postarała się, aby fabuła i szybka akcja wciągnęła czytelnika na maksa. Nie oszczędza nam napięcia i niespodziewanych zwrotów, a ich historia miłosna, potrafi niejednokrotnie wzruszyć. Dostarcza nam mnóstwo emocji i wrażeń. Czytanie tej części to było niesamowite przeżycie. Tank pokazał ile przeszkód jest w stanie przejść człowiek, aby osiągnąć cel, a „Piękna” jak ważne jest wsparcie i zaufanie do swojego mężczyzny. Naprawdę podziwiałam ich za stoczone walki i przeciwności. Pokazali, że idealnie się dopełniają i wspólnie są wstanie pokonać wszystko.w głębi serca mam nadzieję, że Tank i Susan pojawiają się jeszcze nie raz w kolejnych częściach, a autorka zdradzi nam jeszcze więcej o ich przeszłości i przyszłości. @editio.red z niecierpliwością czekam na kolejną część!

    www.instagram.com/weraandksiazki/ Weronika Gosek

  2. Odnalezione piękno. Kaci Hadesa

    7/10

    Shane "Tank" Rutherford w wieku 17 lat trafił do nazistowskiego Ku Klux Klanu. Chłopak miał wpajane do głowy, że tylko aryjczycy są godni życia na ziemi, a wszystkie inne rasy powinno się zabić. W wieku dwudziestu lat Tank trafił do więzienia, w którym spędził trzy lata. To tam ocknął się z zaślepienia Klanem i jego ideałami. Gdy wychodził na wolność podjął decyzję, że zrobi wszystko by uwolnić się od Klanu, choć to nie będzie łatwe. Tank ucieka i wyrusza na swoim motocyklu w podróż w poszukiwaniu nowego, lepszego życia. Dwa dni po wyjściu z więzienia na jego drodze staje kobieta, prawdziwa królowa piękności. Susan-Lee Stewart miała dosyć konkursów piękności i swojej despotycznej matki. Po zdobyciu tytułu Miss Środkowego Teksasu dziewczyna ucieka ze sceny. W ucieczce pomaga jej Tank. Oboje szukają dla siebie lepszego życia. Ich spotkanie odmieni ich życia i uleczy skrzywdzone serca. Tank odnajdzie w Susan-Lee prawdziwe piękno. Byli Susan-Lee i Shan'em, stali się Tankiem i Piękną - dwójką ludzi, którzy przy swoim boku odnaleźli szczęście.

    "Odnalezione piękno" to kolejna część serii Kaci Hadesa. W sumie nie można o tej książce powiedzieć, że jest kolejnym tomem, bo ma raptem sto stron. Jest to krótka historia, która przybliża nam postać Tanka i Pięknej. Ta książka jest określona jako tom 6.5. Szkoda, że historia Tanka i Pięknej została tak skrócona, bo zawsze miałam ochotę bliżej poznać ich życie przed tym, zanim dołączyli do Katów Hadesa. Jestem tym troszkę zawiedziona, bo książkę połknęłam w dwie godziny i czuję duży niedosyt. Sylwetki Tanka i Pięknej zostały zaledwie zarysowane, szkoda. Tak czy inaczej fajnie było poczytać jak to było przed Katami. Kim był Tank, zanim stał się jednym z braci Katów. Kim była Piękna, zanim stała się damą Tanka. Ich życia były bardzo pokręcone, ale koniec końców odnaleźli szczęście i ułożyli sobie życie. Wiecie, że Kaci Hadesa to jedna z moich ulubionych serii i będę ją polecała każdemu, kto lubi powieści w takim klimacie. Ja jestem zachwycona!

    https://www.instagram.com/angelikaserweta/ Angelika Serweta-Dziuba

  3. Odnalezione piękno. Kaci Hadesa

    Nie można dawać człowiekowi szans w nieskończoność.

    Shane nie jest chłopakiem z dobrego domu, wręcz przeciwnie. Ojciec znęcał się nad nim odkąd sięgał pamięcią. W szkole grał w drużynie, więc swoją wielką posturą, był swego rodzaju odstraszeniem dla potencjalnych złodziei. Niestety jak często w życiu bywa, tak i teraz, gdy Shane jest zdany tylko na siebie, z niewielkim tobołkiem, zostaje napadnięty. Z pomocą przychodzi mu grupka mężczyzn, którzy przedstawiają się jako Ku Klux Klan. Są to niebezpieczni mężczyźni, ale wyciągają pomocną dłoń do Shane, którą postanawia przyjąć. W siedzibie Klanu dostaje to, czego tak naprawdę nie miał - rodzinę. Nadają mu imię Tank, które przylgnie do niego już nieodwracalnie. Jednak Klan w cale nie jest taki dobry, jakby się mogło wydawać i Tank za zabójstwo idzie do więzienia. Wychodzi z niego po trzech latach, co jest niczym w porównaniu ze zbrodnią jaką popełnił. Podczas odsiadki ma czas na przemyślenie wielu spraw. Opuszcza Klub i wyrusza w drogę.

    Susane-Lee jest piękną, młodą kobietą. Dawniej miała kochających rodziców, ale gdy ojciec odchodzi od matki, jej życie staje się ciężkie. Kobieta ma trudny charakter. Chce by jej córka była "najlepsza" we wszystkim. W taki oto sposób sprawia, że kobieta zostaje Miss. Ale czy tego właśnie chce córka? Nikt nie pyta jej o zdanie. W czasie ogłoszenia wyników, coś w niej pęka. Wybiega z budynku, przed którym przejeżdża na motocyklu Tank. Wygląda groźnie, ale chęć ucieczki jest większa, tym bardziej gdy się zatrzymuje, Susan nie waha się ani chwili. Wspólnie przemierzają miasta, choć z początku Tank chciał zostawić Susan, by radziła sobie sama, coś go do niej ciągnie. Postanawiają spróbować, a co ich czeka, o tym musicie przekonać się sami.

    Historie tworzone przez Tillie Cole wzbudzają we mnie zawsze wiele emocji. Tak i tutaj nie brakowało dreszczyku emocji. Dwójka ludzi tak różnych, ale jakże poranionych psychicznie, czy fizycznie. Tillie Cole w tej cieniutkiej książeczce zawarła tak wiele emocji, tak wiele bólu, cierpienia, ale również walkę o szukanie swojego miejsca na ziemi, czy miłość, która jest silna i bezwarunkowa.

    Po książki Tillie sięgam w ciemno, a zawsze czymś mnie zaskoczy. Fajnie było się dowiedzieć jakie życie wiódł Tank, przed Katami, jak wyglądało poznanie Pięknej - bo właśnie tak nazywa Susan. Tank od pierwszych spotkań z Katami wywarł na mnie dobre wrażenie i właśnie jego historii mi brakowało, a teraz gdy ją dostałam wprost nie mogę dojść do siebie po wydarzeniach w niej opisanych. To urocza historia, którą czyta się jednym tchem. Styl autorki jest prosty, przystępny, nie mamy trudnych słów, których byśmy już nie poznali będąc w świecie Katów Hadesa. Plusem jest oczywiście także słowniczek dołączony na początku książki. To wszystko sprawia, że jeszcze bardziej nie mogę doczekać się kolejnych tomów. Polecam Wam serdecznie.

    Tak bardzo się bałam - wyszeptała. -Tak właśnie wygląda moje życie, kochanie.

    Moja ocena: 8/10

    Woceanieslow.pl Anka Ania

  4. Słodka nadzieja

    8/10

    Tillie Cole kolejny raz mnie nie zawiodła. Znacie twórczość autorki ? Jeśli nie, to koniecznie to zmieńcie!

    „Słodka nadzieja” to czwarty tom serii „Słodki dom”. Niestety dwóch poprzednich jeszcze nie miałam okazji przeczytać, ale na pewno to nadrobię, bo historia Lexi i Austina, wydaje się bardzo poruszająca. Czytelnicy, którzy nie znają tej serii spokojnie, mogą zacząć przygodę od tego tomu, jednak trzeba spodziewać się drobnych spojlerów poprzednich części.

    Tym razem poznajemy Ally Lucie, która przylatuje do Seattle, aby przygotować pierwsza wystawę tajemniczego Elpida. Ally jest kuratorką muzealną i sztuka to dla niej życie. Czuje ją całym ciałem i duszą. Twórczość Elpida ją niesamowicie fascynuje, więc praca przy jego rzeźbach to jak spełnienie marzeń. Ally jest kobietą, która mimo spełnienia zawodowego, nadal poszukuje tego niezwykłego namiętnego i bajkowego uczucia. Mężczyzny życia.

    Axel Carillo to były członek gangu, który po pięcioletnim pobycie w więzieniu, wychodzi na wolność. Właśnie tam odkrył swój talent i sposób na ukojenie bólu i poczucia winy. Gdy wraca do domu braci, nie liczy na miły powrót, w końcu zniszczył im życie i złamał serce matce. Mężczyzna, który nie oczekuje nic, oprócz wybaczenia. Złamany, niedoceniany i wytykany palcami. Czy jego bliscy dostrzegną kim jest teraz? Czy już zawsze będą spostrzegać go przez pryzmat dawnych czynów?

    Historia jest bardzo poruszająca, bolesna, a losy bohatera okropnie niesprawiedliwe. Muszę przyznać, że czytałam tę historie z wielkim zafascynowaniem. Zderzamy się z przeszłością Axela i próbą walki o normalne życie, akceptację wśród znajomych i rodziny. Te wszystkie sceny rozdzierają serce czytelnika, a ból i cierpienie czuć na każdej stronie. Postacie świetnie wykreowane, niczym żywe, no i coś co lubię najbardziej. Powrót do bohaterów z poprzedniej części. Poznajemy po krótce ich dalsze losy, są nadal aktywni i obecni w serii. Takie książki właśnie uwielbiam. Angażujące, rozczulające , a momentami bawiące do łez. Brakowało mi w niej troszeczkę szybszej akcji, niektóre sceny były za bardzo rozwlekane, ale to taki szczegół w całej fabule.

    Ta seria to całkiem coś odmiennego, innego w porównaniu do „Katów Hadesa”. Na pewno jest bardziej poruszająco, czule i momentami słodko. To romanse połączone z dramatem, które naprawdę warto poznać. Polecam!

    www.instagram.com/weraandksiazki/ Weronika Gosek

  5. Gdy zapadnie noc

    „Gdy zapadnie noc” to druga książka serii z detektyw Gemmą Woodstock – zdecydowanie lepsza niż pierwsza część, czyli „Mroczne jezioro”. Gemma przenosi się z rodzinnego, spokojnego Smithson do tętniącego życiem Melbourne. Ten zabieg dał autorce znacznie większe możliwości. Akcja jest gęstsza i ciekawsza, bohaterowie bardziej skomplikowani i niejednoznaczni. Pisarstwo Bailey weszło na wyższy poziom.

    W sieci miasta, w sieci zła Melbourne nie zasypia, tłum daje poczucie anonimowości, zło czai się na jego ulicach i za dnia i w nocy. Wydział śledczy do którego trafia Gemma prowadzi kilka spraw jednocześnie. Mamy zabójstwo bezdomnego, mamy zabójstwo znanego celebryty na planie filmowym oraz tajemniczą śmierć prostytutki na terenie posiadłości emerytowanego prezesa sądu najwyższego. W pierwszym przypadku nie ma świadków, w drugim jest ich nadmiar, gdyż zdjęcia kręcono na ulicach miasta w towarzystwie fanów oraz kilkuset statystów odgrywających scenę pochodu zommbie, w trzeciej sprawie jeden jedyny świadek zniknął a jego tożsamość można ustalić tylko na podstawie zeznań pijanej koleżanki denatki.

    Gemma zostawiając swoje dawne życie, syna i rodzinę w Smithson, w Melbourne wciąż czuje się obco. Noce często spędza w ramionach mężczyzn poznanych w hotelowym barze, a niektóre wieczory z sympatycznym prawnikiem Joshem. W pracy z kolei nie dogaduje się ze swoim partnerem Fleetem, który nieraz okazuje jej jawnie wrogość – razem czekają na szansę i swoją sprawę do poprowadzenia. Ten wyraz zaufania od szefa przychodzi nagle – wraz z największą, najgłośniejszą i jak się okazuje bardzo skomplikowaną sprawą zabójstwa aktora – Sterlinga Wade’a. Kto zyskał na jego śmierci? Z pewnością finansowo skorzystali jego rodzice i rodzeństwo, próbujący ratować podupadającą rodzinną farmę. Jakie tajemnice skrywają jego najbliżsi, narzeczona, przyjaciele z planu i kierownictwo produkcji? Czy zabójcą może być szalony fan? I w końcu czy uda się rozwiązać sprawę zabójstwa bezdomnego Waltera Millera oraz dziewczyny do towarzystwa, Ginny Frost? Gemma znalazła się w centrum wydarzeń i nawet nie ma pojęcia, że w niektóre wątki jest „zaangażowana” bardziej niż się jej wydaje.

    Mroźne napięcie 450 stron trzyma napięcie do samego końca. Z chęcią poznam dalsze losy Gemmy i kolejne sprawy, z którymi przyjdzie się jej zmierzyć. W „Gdy zapadnie noc” głębiej poznajemy jej psychikę. Dzięki sposobowi narracji mamy możliwość wniknięcia w jej myśli, w niektórych miejscach są to spore fragmenty. Nie jest to jednak nachalne, czy nienaturalne – stanowi integralną część tekstu. Choć bohaterka nieco mnie irytowała irracjonalną tendencją do powielania życiowych błędów.

    Warto sięgnąć po tę pozycję. Chociażby po to, żeby zaznać mrozu w sierpniu. Ach ta Australia.

    Szczerze polecam.

    http://detalistka.pl Ewa Krzempek

logotypy