Serie wydawnicze

  • Dla bystrzakow
  • Bez kantow
  • Lekarz rodzinny
  • Seriaporad.pl
  • Bezdroza
  • Michelin

Wydawnictwo Helion

Helion SA
ul. Kościuszki 1c
44-100 Gliwice
tel. (32) 230-98-63

informacje o księgarni septem.pl
Program Partnerski
O nas
© Helion 1991-

Recenzje prasowe



  1. Gospoda pod Bocianem

    Trzeba się solidnie zastanowić, zanim przeznaczymy na opał stare szpargały. To właśnie cenię u Drogi - jak już znajdzie stare pudło z bibelotami, musi się z tego urodzić jakaś historia. Tym razem trafia na zdjęcie Konstantego Bogosza. Od niego zaczyna, a tropy prowadzą aż do XIX wieku, do początków gospody zarządzanej przez kolejne pokolenia. Ciepła opowieść z tajemniczym zabójstwem w tle.

    Zwierciadło,

  2. Bruksela, Antwerpia, Brugia, Gandawa. Travelbook. Wydanie 1

    Flandryjskie klimaty

    Antwerpia zdaje się być mało znana wśród polskich turystów, choć Belgia pozostaje celem marzeń zawodowych wielu naszych rodaków, a i leży niedaleko. Wielki port morski (drugi w Europie po holenderskim Rotterdamie) leżący u ujścia rzeki Skaldy, utrwalił się w świadomości jako centrum handlu diamentami oraz rodzinne miasto malarza Rubensa. W obu wypadkach zasadnie. Kto chce kupić kamienie szlachetne, odwiedza antwerpskie szlifiernie, których rodowód sięga kilku wieków wstecz. W pamięci zostaje także dom Rubensa, w którym wielki flamandzki artysta żył i tworzył, pełen autentycznych sprzętów i kolorytu rodem z XVII wieku. Atrakcją jest wizyta na rynku Grotę Markt, tętniącym życiem placem, od którego można zagłębić się w stare uliczki pełne sklepów i restauracji. Antwerpia, podobnie jak sąsiednie Ganda-wa i Brugia, jest pomostem między czasem minionym a przyszłością.

    Gandawa to drugi klejnot regionu. U początków miasta stoją Celtowie, ale ci zakładali setki miejscowości w Europie. Magnesem przyciągającym turystów do Gandawy jest tradycja produkcji sukna, na którym miasto szalenie się wzbogaciło, dzięki czemu znakiem rozpoznawczym miasta stała się nauka i kultura. W 1913 roku zorganizowano tu Wystawę Światową, zaś w 1944 miasto wyzwalali między innymi polscy żołnierze z dywizji pancernej gen. Maczka. Pamięć o tym jest pośród gandawczyków żywa do dziś. Miasto jest rzadkiej urody, zbudowane nad wodą, pełne mostów, kamiennych nabrzeży i gry świateł.

    Do Brugii stąd już niedaleko. To perła kraju. Jedno z najpiękniejszych miast Europy. Od wieków żyje z handlu, ale prestiż buduje uniwersytetem i wielkimi postaciami europejskiej kultury. Kolebka flamandzkiego malarstwa. Warto zatrzymać się tu na kilka dni i pooddychać atmosferą średniowiecza, które zaskakująco dobrze prezentuje się we współczesności.

    Tygodnik Angora, Ł. Azik

  3. Pokolenia. Wiek deszczu, wiek słońca

    Po moim zachwycie nad najnowszą książką autorstwa Katarzyny Drogiej , o której to książce pisałam w tym wpisie, sięgnęłam po polecaną mi przez kilka osób książkę z cyklu "Pokolenia".

    I również tym razem jestem bardzo zadowolona. Opowieści rodzinne , snucie ich na tle ciekawej historii naszego kraju, dodatkowo piękny język i styl książki, to składa się na lekturę, od której nie mogłam się oderwać.

    "Pokolenia. Wiek deszczu, wiek słońca" to opowieść o rodzinie autorki. Poznajemy ją to z narracji autorki to z pamiętników Janki, jej mamy. Rozpoczyna się życie tuż po IIWŚ. Czas nastał ni to pokoju ale jakby nie do końca pewny. Jednak z czasem wiele się normalizuje. Zmęczeni faktem, że najlepsze czasy młodości przypadły na straszne czasy wojny, młodzi ludzie chcą zacząć swe życie jakby na nowo. Wiążą się z partnerami, biorą śluby, uczą się. Janka wychodzi za mąż za za Leszka Borengę. Najpierw ruszają do Poznania, gdzie młody człowiek wykształci się i zostanie lekarzem. Potem los rzuci w rodzinne strony Janki, na Podlasie.

    Pomimo, że brzmi to dość zwyczajnie, ot, opowieść o rodzinie na tle losów Polski po wojnie, zapewniam, że od lektury nie można się oderwać. Po raz kolejny odnosiłam wrażenie, że siedzę wraz z autorką , popijamy herbatę i przeglądamy stare fotografie, które przynoszą ze sobą wspomnienia. Wspomnienia te dotyczą przede wszystkim ludzi, członków rodziny Borengów i Janki ale oczywiście są też wydarzenia dziejące się w kraju , zmiany władzy w Polsce i na świecie. A w tym wszystkim kraj w powojennej odbudowie. Akcja książki dzieje się jednak przede wszystkim na powojennej prowincji, gdzie być może nowinki techniczne czy wieści na temat mody nie docierają natychmiast ale żyje się tam całkiem udanie. Leszek odnosi coraz większe sukcesy na polu medycyny, stawia właściwe diagnozy, jest lubiany zarówno przez personel jak i pacjentów. Janka, pomimo, że bardzo by chciała, nie może zajść w ciążę. Zajmuje się domem gdyż tak kiedyś , na samym początku, wymyślił Leszek. Młodzi poznają nowych znajomych, zwłaszcza, że w Białymstoku mieszkają wraz z kilkoma innymi rodzinami w Pałacu Branickich więc i okazji do spotkania sąsiada jest dużo więcej niż gdyby młodzi mieszkali w domu.

    I tak jednych się lubi, innych mniej ale jest pokój, nie ma wojny, która na nich młodych odcisnęła wieczne piętno, są możliwości. Można się uczyć, pracować, dążyć do swojej małej stabilizacji. W sklepach co prawda z zaopatrzeniem bywa różnie ale generalnie nie żyje im się w Białymstoku źle. Przyjaciele i rodzina żenią się i mają dzieci, rodzina się rozrasta. Są bardziej jak i mniej udane mariaże, jak w życiu. Są i chwile wielkiego szczęścia i ogromne tragedie. Janka zdobyła moje serce, kibicowałam jej i Leszka losom. Martwiłam się wraz z nią, że nie może doczekać się upragnionego dziecka, przy jednym wydarzeniu (które niestety, przewidziałam niemal od samego początku) rozpłakałam się bardzo. "Pokolenia. Wiek deszczu, wiek słońca" to opowieść jaką nosimy w sercu, w pamięci wszyscy, to opowieść o rodzinie na przestrzeni kilkudziesięciu lat (od roku 1945 do 1965). O rodzinie ale i o otaczających ją ludziach, którzy dla czytelnika też nie są obojętni i których losami przejmujemy się podczas lektury.

    To pięknie (podkreślam to bo i styl autorki mi się podoba i to jak poprawny jest język polski w Jej książkach ) napisana książka, która według mnie spodoba się wielu, wielu osobom, a na pewno komuś, kto lubi poznawać historię własnej rodziny i komu nie są obce zarówno wspominki jak i przeglądanie fotografii i rozmowy o bliskich, tych, którzy jeszcze żyją ale i o tych, których już z nami nie ma. Książka ma swoją kontynuację noszącą tytuł "Pokolenia. Powrót do domu".

    chiara76.blox.pl,

  4. To nie ja, kochanie. Kaci Hadesa

    „Jeśli się żyje wystarczająco długo w piekle, człowiek sam staje się grzesznikiem.”

    Z twórczością autorki spotykam się po raz pierwszy. Zachęcona jednak wieloma pozytywnymi opiniami, emocjonalnymi recenzjami i wręcz ubóstwieniem książki, wiedziałam jedno – muszę ją przeczytać i sprawdzić jej fenomen. Ot, jakaś niewinna, pewnie pokrzywdzona przez los niewiasta i mężczyzna na harley’u, typowy Bad Boy. Oprawa graficzna także przyjemna, zachęcająca i utrzymana w klimacie powieści – niby ją odzwierciedlająca, ale…

    Poznałam Salome. Dziewczynę żyjącą w sekcie, Zakonie. Jej przeszłość nie jest usłana różami i nie chodzi tylko o ślepą wiarę w Boga. To byłoby za proste. Jest wybraną i przeklętą jednocześnie. Potępiana za swą urodę, uznana za grzesznicę z urodzenia, odizolowana od reszty swej społeczności, a przy okazji poniżana, łamana psychicznie, gwałcona przez braci, zwanych Apostołami. Odkrycie w lesie i śmierć siostry sprawiają, że się przełamuje – łamie wszystkie znane sobie zasady i ucieka w grzeszny, piekielny świat zewnętrzny. Ranna, prawie umierająca trafia do piekła na ziemi, gdzie jest przemoc, zgorszenie, śmierć, używki i ryk silnika bestii. Tam właśnie poznałam Styxa, prezesa Katów Hadesa. Sam doświadczony przez los, w jednej chwili z Milczącego Kata, którego panicznie wszyscy się boją, zmienia się w mężczyznę niosącego światełko w tunelu, nadzieję na prawdziwą wolność. I wszystko byłoby idealnie, gdyby Zakon nie miał ukrytego planu. Kim naprawdę jest Kain? I czy Mae oraz River odnajdą drogę do swych serc oraz swojej wolności?

    Podsumowując: Jeśli spodziewacie się grzesznego romansu na motocyklu – odłóżcie tę książkę. To nie jest romantyczna, lekka historia o dwóch zagubionych duszach i piekle wokół nich. Relacje bohaterów są bardziej złożone. Powieść pokazuje w sposób prawdziwy życie w sektach, gdzie wykorzystuje się naiwność i miłość ludzi do własnych przyjemności, własnych celów. Dobro i miłość, troska o bliźniego znajduje się tam, gdzie na pozór nikt by się tego nie spodziewał. Pozory – właśnie one są największym problemem. Na pozór bracia i siostry dający to, na co się zasłużyło. Na pozór gangster i morderca. Na pozór przyjaciel. Wszystko jest jedynie grą pozorów i od naszych wnikliwych oczu, wsłuchania się w serce zależy, jakie decyzje podejmiemy, i z jakimi konsekwencjami przyjdzie nam walczyć. Chciałabym także bliżej poznać postać Flame’a – bo choć brutalny, intryguje mnie. Powieść gorąco polecam, jest niesamowita, wciągająca i po raz pierwszy od bardzo długiego czasu spłakałam się czytając książkę, a to już o niej wiele znaczy. I tak, przyłączam się do Sekty Katów Hadesa, bo poznałam ich fenomen i pragnę więcej, znacznie więcej.

    Ocena końcowa: 9/10.

    smag-rekomendacje.blogspot.com, Subocz Magdalena

  5. Play. Stage Dive

    Udawany związek z popularnym perkusistą.

    Anne Rollins nie spodziewała się, że tak szybko znajdzie się w sytuacji bez wyjścia. Współlokatorka wystawiła ją do wiatru, przez co dziewczynie grozi utrata dachu nad głową. Propozycja poprawy ciężkiej sytuacji finansowej nadchodzi z nieoczekiwanej strony. Malcolm Ericson pragnie poprawić swój wizerunek osoby publicznej, dlatego w zamian za drobną pieniężną pomoc oczekuje od Anne, że będzie odgrywać jego słodką dziewczynę. Wkrótce okazuje się, iż ciężko oddzielić udawane emocje od tych prawdziwych...

    Po przeczytaniu Lick. Stage Dive, bardzo szybko sięgnęłam po kontynuację. Play. Stage Dive to drugi tom serii o zespole rockowym. Kylie Scott tym razem przedstawia historię Anne oraz Mala, którzy w niespodziewany sposób rozpoczynają swoją znajomość i zawierają między sobą układ. Czy jednak udawana miłość nie przerodzi się z czasem w prawdziwe uczucie?

    Kylie Scott ponownie wciągnęła mnie w opisywaną historię. Kartki przelatywały mi między palcami, a ja z napięciem śledziłam losy głównych bohaterów. Narratorem tej historii jest Anne, która szczegółowo przedstawia swoje wspomnienia, emocje i przemyślenia. Tym razem czytelnicy mogą spodziewać się dużej ilości zaskakujących sytuacji, które dostarczą wielu problemów młodym bohaterom.

    W utworze można znaleźć sporo interesujących wątków. Play jest o wiele bardziej radosną książką, a smutne rozdziały pojawiają się naprawdę sporadycznie. Kylie Scott skupiła się na ukazaniu czytelnikowi życia w blasku fleszy, ogromnej popularności, występów scenicznych i związanej z karierą muzyczną presji otoczenia. Romantycznego uczucia jest o wiele więcej niż w poprzednim tomie, lecz nie sprawia to, iż ta historia jest mniej interesująca. Wręcz przeciwnie - dynamika relacji Anne i Mala nadaje wyjątkowego klimatu.

    Mal jest wyjątkowym bohaterem i ma wspaniałe poczucie humoru, którego zabrakło mi w pierwszym tomie. Mogę nawet przyznać, że stał się moim ulubieńcem. Często pragnął rozwiązać problem w sposób pokojowy, a żarcikami rozśmieszał do łez. Anne także potrafiła wywołać uśmiech na twarzy łagodną ironią, choć wyróżniała się szczególnie swoim ogromnym sercem - do wszystkich wyciągała pomocną dłoń.

    Play. Stage Dive podnosi wysoko poprzeczkę i naprawdę pozytywnie zaskakuje. Historia Anne oraz Mala jest pełna humoru, niespodziewanych zdarzeń oraz gorącej pikanterii. Kylie Scott z lekkością przedstawia relację dwojga młodych ludzi, którzy początkowo traktują swój udawany związek z przymrużeniem oka, lecz z czasem dostrzegają nowe uczucia i emocje. Fani poprzedniego tomu będą zadowoleni z lektury, a czytelnicy poszukujący przyjemnej i niezwykle zabawnej powieści z romansem oraz rockiem w tle mogą śmiało sięgnąć po Play. Stage Dive. Jak skończy się historia Anne i Mala? Czy bohaterowie będą mogli liczyć na ''żyli długo i szczęśliwie''?

    Ocena: 9/10

    http://weronine-library.blogspot.com, Weronika Zygmunt

logotypy