Serie wydawnicze

  • Dla bystrzakow
  • Bez kantow
  • Lekarz rodzinny
  • Seriaporad.pl
  • Bezdroza
  • Michelin

Wydawnictwo Helion

Helion SA
ul. Kościuszki 1c
44-100 Gliwice
tel. (32) 230-98-63

informacje o księgarni septem.pl
Program Partnerski
O nas
© Helion 1991-

Recenzje prasowe



  1. Nowa psychologia zarządzania. Jak błyskawicznie zmotywować tych, którym chce się najmniej

    Wakacje, czas wolny, spowolnienie. Chcemy odpoczywać, czerpać przyjemność z otaczającej nas rzeczywistości. Nawet takiej pełnej ograniczeń jak obecnie. Ja również postanowiłam zrobić sobie mała przerwę od poważnych tematów i swoją energię skierowałam na biblioteczkę pełną oczekujących na przeczytanie pozycji. Jeżeli myślicie, że chwyciłam po powieść obyczajową to się mylicie. Owszem czytam kilka książek na raz, więc i w tym przypadku jestem w trakcie cudownej rozmowy zarejestrowanej przez Jerzego Sosnowskiego z prof. Jerzym Bralczykiem, prof. Janem Miodkiem i prof. Andrzejem Markowskim pt. "Wszystko zależy od przyimka" (to powinna być lektura szkolna!). Smakuję również pełną humoru książkę David'a Ross'a "Przewodnik ksenofoba. Szkocja". Ale nie te pozycje sprawiły, że chcę dzisiaj o nich napisać. Trzecim tomem, z którym miałam okazję się zapoznać to "Nowa psychologia zarządzania" Tomasza Gordona. Zapytacie: "I to ma nie być nic poważnego?". Otóż tak. Temat jest bardzo poważny, ale potraktowany ... ale o tym za chwilę.

    Zainteresowałam się tą pozycją ze względu na sporą promocję na łamach FB i LinkedIn. Słowa jakie zwróciły moją uwagę to "samoświadomość", "inteligencja emocjonalna". Dla tych, którzy śledzą moje artykuły z uważnością, nie będzie zaskoczeniem, że tak skonstruowane wyrażenia w kontekście zarządzania wzbudziły moje nie małe zainteresowanie. Przeczytałam kilka darmowych fragmentów i pod wpływem impulsu zakupiłam książkę.

    Nie zawiodłam się, ale doznałam również niewielkiego rozczarowania. O czym jest książka? Ano o tym jak wiedza z zakresu psychologii pomaga i wpływa na sposób zarządzania. Mamy w niej sporo odwołań do badań naukowych, ale też do narzędzia, którym posługuje się autor tj. test Master Person Analysis. Autor odwołuje się do autorytetów zarządzania i psychologii (Covey, Bennewicz, Erickson, Seligman, Dilts, Freud etc.).

    Znajdziecie w tej książce wiele ciekawych przykładów choć w mojej ocenie dość infantylnych. Z doświadczenia wiem, że życie kreuje o wiele ciekawsze i trudniejsze sytuacje. To, że przykład ma obrazować zastosowanie jakiejś metody, moim zdaniem nie uzasadnia braku poszanowania poziomu intelektualnego odbiorcy.

    I tutaj pierwszy "zgrzyt", który powoduje moje mieszane uczucia co do tej pozycji. Otóż język zastosowany w "Nowej psychologii" - trudny, nieadekwatny do realiów menadżerów, bardziej z sali wykładowej niż z biznesu w porównaniu do przykładów tam przedstawionych powoduje lekkie zmieszanie. Przepaść między poziomami jest widoczna i dotkliwa.

    Mamy też sporo odwołań i prób przedstawienia takich narzędzi jak analiza transakcyjna, idea procesu grupowego, coaching, SMART, model Góry Lodowej, zasady aktywnego słuchania, Kaizen etc. Z jednej strony bardzo dużo jak na ok. 200 stron książki, z drugiej strony mam poczucie, że żaden z tych tematów nie został wyczerpany do końca, bo po prostu nie mógł być. Każdy z nich to temat rzeka i wymaga odrębnych zajęć i lektur, aby je całkowicie zrozumieć. Stąd mój zachwyt zamieniał się z każdą stroną w smutek i poczucie chaosu. Gdyby nie fakt, że żadna z tych rzeczy nie jest dla mnie niczym nowym, miałabym duży problem, aby je zrozumieć. Natomiast w trakcie czytania umknął mi cel książki. Jej podtytuł to "Jak błyskawiczne zmotywować tych, którym się chce najmniej". Niestety muszę stwierdzić, że chyba bardziej adresuje on potrzeby marketingowe niż przesłanie wynikające z treści. Nie neguję faktu, że wszystko co zostało opisane, gdyby było stosowane przez managerów na pewno wpłynęłoby na motywację każdego pracownika. Jednakże czytając rozdział po rozdziale bardzo trudno jest uchwycić logikę i powiązanie, jak jedno narzędzie wpływa na kolejne i w jaki sposób lider ma przejść transformację.

    Tak więc dla kogo jest to książka? I czy warto ją przeczytać? Warto. Dla liderów, którzy posiadają już jakieś doświadczenie i mają własne przykłady, które mogą zastosować podczas wykonywania ćwiczeń. Dla tych liderów, którzy swoją wiedzę o zarządzaniu chcieliby wzbogacić o elementy psychologii a nie wiedzą od czego zacząć i jak się za to zabrać. Dla tych, którzy mają wątpliwości czy ich metody są skuteczne. Tym osobom gorąco polecam lekturę Tomasz Gordona

    Obserwatorium Rozwoju

  2. Iwan. Jej rosyjski obrońca

    Erin to młoda, śliczna dziewczyna, której nie brakuje odwagi. Kiedy jej siostra Ruby wpada w tarapaty, Erin poruszy niebo i ziemię, aby uratować siostrę. Nawet, jeżeli w grę wchodzi jej własne bezpieczeństwo. O pomoc w uratowaniu siostry, Erin prosi Rosjanina, który prowadzi elitarną szkołę walki. Kiedy Iwan Markowicz zgadza się pomóc, przysługa którą Erin będzie musiała oddać wisi niewypowiedziana w powietrzu. Iwan jest jednym z najbardziej niebezpiecznych mężczyzn w Hudson. Kiedy Erin prosi go o pomoc, zawiera pakt z samym diabłem, jednak dziewczynie przyświeca jedynie uratowanie siostry. Tym, co mnie uderzyło w pierwszej kolejności, gdy sięgnęłam po „Iwan. Jej rosyjski obrońca” jest objętość tej powieści. To niecałe 130 stron. Jej objętość oraz opis fabuły zasugerowały mi, że będzie to lektura krótka, lekka - taka na jedno popołudnie czy idealnie sprawdzająca się podczas kilkugodzinnej podróży. I nie pomyliłam się. Jest krótko, lekko, konkretnie. Autorka nie rozwodzi się przesadnie nad przeszłością bohaterów - liczy się tu i teraz. Otrzymujemy zaledwie zarys przeszłości. Osobiście wolałabym by wątki przeszłości obojga bohaterów były bardziej rozbudowane. A wątki sensacyjno-kryminalne miały większego kopa. By było w tej powieści więcej głębi i ognia, ale jeśli lubicie takie lekkie, subtelne i krótkie opowieści o miłości powinna ona przypaść Wam do gustu.

    Instagram.com/zaczytana_elena Paulina Kowalew

  3. Zemsta ma twoje imię

    Ian Ralf Tott to mężczyzna, który na pierwszy rzut oka ma wszystko. Jest sławny i bogaty, a jego wierni ludzie za każdym razem umiejętnie zatuszują wszelaki skandal z jego udziałem. Posiada on także sieć olbrzymich hoteli na całym świecie, a suma na jego koncie stale rośnie. Przeświadczony o swojej wspaniałości, nie stroni od zabaw z przygodnymi kobietami, które po wszystkim porzuca - przy okazji łamiąc niejedno serce. Tak przynajmniej było do czasu, gdy w jego życiu nie pojawiła się Ewa. Piękna i seksowna blondynka okazuje się godnym przeciwnikiem dla tego biznesmena, który wkrótce pożałuje, że ją poznał… Tutaj zaczyna się ich rozgrywka, w której cena jest znacznie wyższa, niż można byłoby na początku zakładać. Kto wyjdzie z niej zwycięsko?

    Ten erotyk sprawi, że wstrzymacie oddech z wrażenia! Opowieść o Polaku, który wstydzi się swojego pochodzenia oraz o kobiecie, która zrobi wszystko, aby zgarnąć go tylko dla siebie. Książka ta przesycona jest nieczystymi zagrywkami i myślami naszego głównego bohatera, który jest naprawdę świetnie wykreowany. Ian to typ mężczyzny, o którym dobrze się czyta, ale którego za żadne skarby nie chciałoby się spotkać na żywo. Mężczyzna jest brutalny i bezwzględny, a ludzi dokoła siebie traktuje jak zabawki. Jest on przeświadczony o swojej boskości, uwielbia być panem sytuacji i wszystko kontrolować. Nie potrafiłam go polubić pomimo wszelkich chęci, gdyż jego zachowanie było po prostu okropne. Dlatego też ciężko na początku było mi przyzwyczaić się do jego narracji, po pewnym czasie jednak zaczęłam ją doceniać. A szczególnie bawiły mnie sytuacje, gdy nasz playboy nagle tracił pewność siebie i zamieniał się we wrzeszczącego, bezradnego chłopczyka. Co do postaci Ewy, to wybitnie nie przypadła mi ona do gustu, gdyż była ona irytująca i zbyt prowokacyjna. Z dwóch pań, które pojawiły się w tej historii, z pewnością bardziej polubiłam się z tą drugą - występuje ona jednak w dalszej części książki, dlatego też nie zamierzam się o niej rozpisywać. Przejdźmy teraz do kwestii samej fabuły. Tutaj muszę bardzo pochwalić autorkę, która już na wstępie potrafiła zainteresować czytelnika swoją opowieścią i prowadziła ją bardzo płynnie, ukazując coraz więcej intryg oraz cech charakteru naszych postaci. Już od początku książki jesteśmy wepchnięci do tej historii, która na początku może wydawać się nam prosta, ale z czasem odkrywa przed nami coraz więcej walorów i mrocznych sekretów. Także pojawiające się sceny erotyczne opisane były bardzo dobrze, chociaż jako osoba nieprzyzwyczajona do nich, czasem wolałabym, aby były one mniej szczegółowe. Autorka w świetnym kontraście ukazała to, jak Ian traktuje kobiety, które nic dla niego nie znaczą - a jak tą jedyną, która zawróciła mu w głowie i sercu. W książce poruszane są także problemy psychiczne naszych bohaterów oraz kwestia stalkingu, a także konsekwencje zakłamania i własnego egoizmu. Styl autorki jest czasami ironiczny, widać wyraźnie, że bawi się ona w pewnym stopniu nim i przedstawia nieco zakrzywiony obraz rzeczywistości. Narracja pierwszoosobowa powoduje w tym przypadku pewien rodzaj dyskomfortu podczas lektury, sprawiając, że nie jesteśmy pewni, co brać na poważnie, a co jako wymysł naszego bohatera. Także kwestia przeszłości Iana jest dość niejasna, a także wprowadzona bardziej jako element usprawiedliwiający jego obrzydliwe zachowanie, jakby wykreowana postać chciała się w pewien sposób „wybielić” przed czytelnikiem. Moim zdaniem jest to bardzo ciekawy zabieg. Nieciekawe są jednak dialogi, które przez większość książki są po prostu sztuczne i patetyczne. Czasem irytowały mnie także zachowania pewnych postaci, które były w tej książce jakby tylko po to, aby upewniać naszego biznesmena w swojej doskonałości. Zdarzały się także powtórzenia niektórych informacji, które były zwyczajnie niepotrzebne i wprowadzały tylko czytelnika w zniecierpliwienie. Ostatnią wadą tej historii jest jej zakończenie, które moim zdaniem było zbyt dramatyczne i jakby oderwane od reszty książki swoją powagą. Mam wrażenie, że wiem, co autorka chciała nim przekazać - jednak moim zdaniem forma była nieodpowiednio dobrana do takiego akurat gatunku książki. Gdyby to był thriller psychologiczny, wtedy byłoby to zrozumiałe. Jednak w przypadku zwykłego erotyku nieco to się rozminęło z końcowym efektem. Mimo tych wad jednak książka potrafiła mnie zaintrygować zarówno postaciami, jak i fabułą. W mojej opinii można byłoby zrobić z tej historii nawet serial, gdyż dużo się w niej dzieje i myślę, że znalazłoby się materiału na kilka odcinków. Na początku byłam bardzo niechętnie i sceptycznie nastawiona do niej, jednak obecnie mogę przyznać, że nie żałuję tej lektury. Zazwyczaj erotyków unikałam jak ognia, nie wiadomo dlaczego uprzedzona do tego gatunku. Po lekturze „Zemsta ma twoje imię” mam wrażenie, że bardziej przekonałam się do nich i myślę, że w przyszłości wrócę jeszcze do tego typu literatury. Polecam.

    Instagram Bujok Weronika

  4. Gdy skończy się sierpień

    To bardzo dobra opowieść o poświęceniu i miłości. Książa opowiada o młodej dziewczynie - Heather która poświęca swoje młodzieńcze życie dla rodziny.  Starsza siostra Heather wyniku problemów psychicznych popełnia samobójstwo. Wtedy to dziewczyna rezygnuje z pójścia na studia i postanawia zająć się chorą na depresje matką.   Kobiety utrzymują się głównie z wynajmuj domku nad jeziorem. Tego lata mają szczęście ponieważ domek zostaje wynajęty na ponad 3 miesiące przez jednego mężczyznę.  Tym mężczyzną jest Noah, trzydziestoczteroletni fotograf który ja twierdzi potrzebuje odpocząć i oderwać się od dotychczasowego życia.   Noah od początku wpada w oko Heather, on jednak postawił sprawę jasno i poinformował ją że na pewno nigdy nie wybiorą się na randkę… Tych bohaterów dzieli naprawdę wiele, przede wszystkim ogromna różnica wieku mimo to między tą parą nawiązuje się przyjacielska relacja... mężczyzna postanawia pomóc Heather w drobnych naprawach domowych, przez co spędzają coraz więcej czasu razem. Często też spędzają wspólnie wieczory na długich rozmowach... czy w końcu połączy ich coś więcej, czy wszystko się rozpadnie gdy skończy się sierpień? 

    "Gdy skończy się sierpień" to delikatna opowieść o stopniowo rodzącym się uczuciu. Zobaczysz tu również walkę rozumu z sercem, głowni bohaterowienaprawdę starają się kierowanić rozsądkiem zamiast posłuchać serca. Ale także zrozumiesz jak wiele można zrobić dla drugiej osoby z miłości. Mocno polecam Wam tę książkę! Jest w niej wszystko smutek i łzy ale także miłość i radość 😍

    justabooks CIECHOWICZ Justyna

  5. Patron

    "Patron", to książka, po którą chciałam sięgnąć. Lubię świat prawników i właśnie ten wątek. Dlatego byłam bardzo ciekawa, jaką historię wymyśliła autorka.

    Książka bardzo mi się podobała. Czyta się ją szybko i lekko. Autorka ma fajny styl pisania, przez co przez strony się dosłownie płynie. Historia bardzo dobrze przemyślana. Akcja biegnie wolno, ale nie ma tu nudy. Bohaterowie są bardzo dobrze wykreowani.

    Powiem szczerze, myślałam, że to będzie erotyk. A jednak się pomyliłam. Ale nie, to nie jest wcale minus tej książki. Wręcz przeciwnie. Mamy tu świetny romans z zakończeniem, po którym tylko było: Ale, że serio? Jak to? Chcę poznać dalsze losy bohaterów. Zakończenie mnie bardzo zszokowało. I jest to kolejny plus tej książki.

    Podsumowując, "Patron", to przyjemny romans z prawem w tle. Przyjemna lektura na wieczór, urlop, weekend albo do odskoczni od cięższych książek. Ja polecam i będę wypatrywać kolejnych książek autorki.

    zaczytana_martuska Janiak Marta

logotypy