Serie wydawnicze

  • Dla bystrzakow
  • Bez kantow
  • Lekarz rodzinny
  • Seriaporad.pl
  • Bezdroza
  • Michelin

Wydawnictwo Helion

Helion.pl sp. z o.o.
ul. Kościuszki 1c
44-100 Gliwice
tel. (32) 230-98-63

informacje o księgarni septem.pl
Program Partnerski
O nas
© Helion 1991-2022
Romans »
Spark

Spark

Autor:  

Ocena:
   5.5/6  Opinie  (8)
Stron: 544
Czas nagrania: 18 godz. 27 min. Czyta: Agnieszka Greinert
Ksiazka drukowana Druk oprawa miękka 3w1 w pakiecie: PdfPDF ePubePub MobiMobi Audiobook Audiobook w mp3
Wydawca: beYA
Wydawca: beYA
Wydawca: beYA
Cena:
49,90 zł
Cena promocyjna: Oszczędzasz: 9,98 zł
39,92 zł 49,90 zł
Dodaj do koszyka
Kup terazstrzalka
Cena promocyjna: Oszczędzasz: 9,98 zł
39,92 zł 49,90 zł
Dodaj do koszyka
Kup terazstrzalka
Wysyłamy w 24h + do przechowalni + do przechowalni + do przechowalni

Druk
Książka drukowana
49,90 zł
eBook
Pdf ePub Mobi
39,92 zł
49,90 zł
Audiobook w mp3
Audiobook
39,92 zł
49,90 zł

Nowe miejsce, nowy dom, nowi ludzie... i uśpione demony przeszłości

Elizabeth Parker zostawia słoneczne kalifornijskie plaże, w samym środku roku szkolnego, dla deszczowej Anglii. W dodatku zamieszkuje u zupełnie obcych ludzi, wśród których ma spędzić nadchodzące miesiące. Trochę dużo tych zmian jak na jedną nastolatkę.

Crosby już od pierwszej chwili wydaje się dla niej miejscem idealnym. W końcu gdzie lepiej się zaszyć, jeśli nie w małym nadmorskim miasteczku, u rodziny, która jest niczym bezpieczna wyspa?

Państwo Shaw, Jon i Josephine, a także ich córka Caroline robią wszystko, by Lizzie czuła się u nich jak w domu. Co do syna... Chase, delikatnie mówiąc, nie przejawia takiej życzliwości jak rodzice i siostra. Jest uprzedzony i nieufny. Elizabeth zresztą też uważa go za nad wyraz irytującego człowieka.

Czy obawy Chase'a względem Elizabeth będą słuszne? Co, jeśli Crosby nie jest wcale końcem świata? I czy ojciec Lizzie miał jakiś cel w tym, że wybrał dla niej właśnie ten dom?

Patroni medialni:

Ze względu na strukturę książki nie zamieszczono spisu treści.

6
(6)
5
(0)
4
(2)
3
(0)
2
(0)
1
(0)

Liczba ocen: 8

Średnia ocena
czytelników

  


    okladka
      Ocena : 6 
    2022-01-03

    oceniona przez: N.Przysucha, 2022-01-03

    Miałam przyjemność przeczytać Spark na wattpadzie, pokochałam tę książkę przedpremierowo.
      Ocena : 6 
    2021-11-24

    oceniona przez: 2021-11-24

    Nie mogę się doczekać aż książka zostanie wydana
      Ocena : 6 
    2021-11-24

    oceniona przez: 2021-11-24

    Nie mogę się doczekać wersji papierowej
      Ocena : 6 
    2021-09-28

    oceniona przez: 2021-09-28

    Już nie mogę się doczekać, aż będę mogła trzymać książkę tej cudownej dziewczyny w ręku!
      Ocena : 6 
    2021-09-25

    oceniona przez: 2021-09-25

    Czekam z niecierpliwością
      Ocena : 6 
    2021-09-25

    oceniona przez: 2021-09-25

    jasne że 5
      Ocena : 4 
    2022-05-24

    oceniona przez: w.krainie.basni, 2022-05-24

    Jesteśmy tak [...] zagubionymi dzieciakami, że nawet ja nas nie rozumiem. Elizabeth Parker przyjechała z Californii do małego miasteczka Crosby w Wielkiej Brytanii, żeby odetchnąć od codzienności, która zaczęła ją przytłaczać. Opiekunowie są wspaniali i od początku troszczą się o dobre samopoczucie dziewczyny tak samo, jak robi ich córka. Wszystko wydaje się dobrze, gdyby nie on? Chase. Bohaterka nie rozumie, dlaczego od początku jest dla niej opryskliwy i najzwyczajniej w świecie wredny. Próbuje to odkryć, ale każdy ma sekrety, które nie chcę, żeby ujrzało światło dzienne. Co, jeśli się okaże, że Lizzy nie przyjechała tutaj przypadkowo? Może chłopak ma racje, gdy się od niej osuwa od początku? Debiut Moniki Rutki w książce Spark jest moim zdaniem mało spektakularny. Książka się ciągnie i posiada dużo jak dla mnie niepotrzebnych opisów. Mam jednak przeczucie, że zdarzyło się to jednorazowo. Lektura ta wydawała się wprowadzeniem do kolejnych części, które mogą już nas pozytywnie zaskoczyć. Czekam na dalszy ciąg tej historii, ponieważ jak początek był flegmatyczny końcówka, zapowiadała się obiecująco.
      Ocena : 4 
    2022-05-01

    oceniona przez: asia_czytaaa, 2022-05-01

    Wtedy dotarło do mnie, że nie tylko ja miałam swoje mroczne tajemnice. Nie tylko ja chciałam zapomnieć. Na chwilę. Elizabeth (Claire) Parker zostawia za sobą swoje dawne życie i przeprowadza się do Crosby, aby przeżyć szczęśliwie chociaż jeden dzień. Jednak los bywa czasami bardzo okrutny i to właśnie tutaj wszystko zaczyna sypać się coraz bardziej. Jednak, zacznijmy od początku. Nie od razu dotarło do mnie, że ,,Spark" to będzie naprawdę dobra książka. Ciężko było mi się wgryźć w historię, bohaterowie mnie irytowali, a niektóre teksty były na poziomie podstawówki ( wybacz Lizz). Jednak z każdą kolejną stroną było coraz lepiej i nawet się nie zorientowałam, kiedy przy każdym zdaniu serce jak oszalałe obijało mi się o żebra. Zaczęłam podejrzanie mocno przeżywać wszystko co się działo, nie wspominając już o fragmentach napisanych kursywą. ( Kto wie, ten wie).I tak po prostu w pewnym momencie zorientowałam się, że uwielbiam Elizabeth. Podziwiałam jej siłę, czekałam na każdy uśmiech i próbowałam zrozumieć jej skomplikowany wachlarz uczuć. Jednak zrozumiałam, że ona nie jest tajemnicą, którą łatwo można rozwiązać. Jest raczej jak zagadka, której atrakcyjność polega na tym, że odpowiedź najprawdopodobniej nie istnieje. W porównaniu do naszego głównego kochasia, Lizz była takim słońcem, na którym wszystko się skupiało. Jej blask przyciągał, jasność oślepiała, a pytań tylko przybywało. Chase natomiast grał tu raczej rolę Ziemi, która jeszcze nie znając dokładnie swojego celu, nieustannie krąży wokół. Oboje na swój sposób wzbudzali zachwyt, ale dopiero gdy byli razem, mogłam dostrzec ich prawdziwe piękno. Spark miało również swoje słabe momenty, ale na tle całokształtu nie miały one tak wielkiego znaczenia. Czasami przeszkadzało mi ciągłe przypominanie jakiego koloru są oczy Shawa, innym razem zastanawiałam się po co mi dokładny opis tzw ,,porannej toalety" Lizz. Można też było odczuć trochę ,,wattpadowego stylu" przy uwzględnieniach koloru każdego ubrania bohaterki, ale koniec końców, nie było to aż takie irytujące jak w innych przypadkach. Historia tak bardzo mnie wciągnęła, że takie drobiazgi nie miały po prostu dla mnie wielkiego znaczenia. Wprawdzie, udało mi się wyłapać parę literówek, ale było to chyba maksymalnie jakieś pięć razy (pewnie niedopatrzenie korektora). Także mogę szczerze stwierdzić, że naprawdę pozytywnie się zaskoczyłam i jestem pewna, że do Elizabeth Parker będę często wracać. Co do samego zakończenia to jestem ogromną fanką takich szokujących informacji, które z nutką dramatyzmu zostawiają nasze serca w kawałkach. Teraz tylko z niecierpliwością czekam na drugi tom i szykuje się na porządne ciosy wymierzone w moją psychikę. Krótko mówiąc, uwierzcie - BĘDZIE SIĘ DZIAŁO. Wyspa powoli się zatapiała?. A my przecież nie potrafiliśmy jeszcze pływać.
    logotypy