Bad Things. Tristan i Danika. Tom I -- recenzje:

Ocena: 7/10 Jeśli czytałaś o losach burzliwego, podniebnego romansu Bianki i Jamesa z bestsellerowej trylogii "W przestworzach", poznałaś już Tristana i Danikę: niegrzecznego młodzieńca i poukładaną, miłą dziewczynę, która z całą pewnością powinna się trzymać z daleka od złych chłopców. Danika miała przecież dość problemów do rozwiązania w codziennym życiu. To, przez co kiedyś przechodziła, powinno sprawić, że przenigdy nie pozwoli sobie na ryzykowny związek. Jednak wszystkie żelazne zasady Daniki stopiły się niczym wosk, gdy któregoś dnia jej pracodawca — i dobry przyjaciel — przyprowadził Tristana. Tristan wtargnął w jej uporządkowane życie jak rozpędzony pociąg. W ciągu zaledwie kilku dni Danika dała się porwać szaleństwu: grzeczne zainteresowanie niepostrzeżenie przerodziło się w pożądanie, pożądanie w miłość, a miłość w prawdziwą obsesję. Groźną, nieprzewidywalną, przerażającą. Nie mogą po prostu ze sobą być, ale też nie potrafią bez siebie żyć. Jakby było mało problemów z dopasowaniem dwóch skrajnych charakterów, na drodze między kochankami stają demony przeszłości. Stare dramaty, nieczyste sprawy. Jak trudno pokonać własny strach, jak bardzo człowiek jest bezsilny wobec swoich uprzedzeń? "Bad things" to wprowadzenie w nową serię dotyczącą Tristana i Daniki. To pełna miłości, wzlotów i upadków historia, która udowadnia nam, że nadzieja umiera ostatnia. Moim zdaniem książka sama w sobie nie jest aż tak dobra jakbym chciała żeby była, ale daje nam przedsmak wszelkich wydarzeń, które mogą nas wprawić w osłupienie w dalszych tomach. Dlatego też daję szansę tej części. Twórczość R.K. Lilley miałam okazję poznać podczas lektury cyklu W przestworzach, w której to poznałam losy Jamesa Cavendisha i pięknej Bianki. W tej samej serii pojawiły się wzmianki o postaciach jakimi są Tristan i Danika i to właśnie o ich losach i życiu jest nowa seria tej samej autorki. Główna bohaterka zmaga się z bolesną przeszłością i utratą siostry, stara się poskładać swoje życie pracując jako niania, opiekunka i pomoc domowa u przyjaciół, natomiast Tristan, pojawia się znienacka i miesza w życiu dziewczyny, dodatkowo obarczony bolesną przeszłością boi się obdarzyć kogokolwiek zaufaniem i uczuciem. Stał się zimnym, bezuczuciowym i momentami okrutnym mężczyzną, który stworzył wokół siebie mur. To właśnie z jego blokadami Danika będzie usiłowała sobie poradzić i sprawić, żeby ponownie otworzył się na miłość. Nie obejdzie się bez bólu, łez i złamanego serca. W tej książce mamy typowy, schematyczny, uczuciowy roller coaster. Od wielkiej miłości do pełnej żalu i zgorzkniałości nienawiści. Opisywane jest prawdziwe życie, oboje kochają się mocno, ale jednocześnie nie mogą ze sobą żyć. Błędne koło toczy się swoim tempem, porywając czytelnika w wir wydarzeń. Nie ma tu jednak niesamowitych zwrotów, które znacząco wpłynęły by na bieżące wydarzenia. Moim zdaniem jest to bardziej stateczna akcja, która krok po kroku odkrywa przed nami utajone fakty i sekrety, tak aby na sam koniec zwalić nam na głowę cały świat. Mam przeczucie, które nieustanie siedzi w mojej głowie i nie chce mnie opuścić, a mianowicie to, że akcja dopiero się rozkręci w tomie drugim. I to właśnie wtedy poznamy prawdzie oblicze Daniki i Tristana. Ja mam szczerą nadzieję, że tak się właśnie wydarzy. Czas, który spędziłam z tą książką uważam za dobrze wykorzystany. Dużym plusem jest to, że historię tej pary możecie czytać bez obowiązkowej znajomości serii W przestworzach. Co prawda pojawiają się bohaterowie z tego cyklu, jednak nie mają one kluczowego wpływu na aktualną akcję. Jeśli macie ochotę na przyjemny romans, który oparty będzie na relacji love-hate, to "Bad things" będzie pozycją idealną. Z całą pewnością zaspokoi Wasz czytelniczy apetyt, zachęci do sięgnięcia po kolejne tomy i umili każdą spędzoną z tą powieścią chwilę.

subiektywne-recenzje.blogspot.com/ Katarzyna

Pierwszy tom tej serii zaczyna się naprawdę strasznie .... Kiedy jednak zaczęłam się wgłębiać w historie tej dwójki,to nie mogłam zostawić jej. Musiałam ją przeczytać. Dianka - była osobą która na początku doprowadzała mnie do szaleństwa. Nie miała wyrazu,charakteryzowała się dla mnie jako mało normalna osoba. Była studencką i pomocą domową. Mieszała u swoich pracodawców i dzięki nim jakoś dawała radę. Pasją którą chciała rozwijać był tanieć ! Kiedy jednak w połowie książki zaczęłam rozumieć postawę jej zmieniłam światopogląd o 360 stopni. Tristian - jak w każdym erotyku piękny, młody, bogaty i z bagażem doświadczeń. Typowy lowelas :D Butny i dumny pokazujący swoją pozycję. Z Dianką stworzył dość zgrany duet. W takcie czytania 1 tomu poznajemy przeszłość naszych bohaterów i to jak ich losy potoczyły się do tej pory. Dean osoba która doprowadzała mnie do szaleństwa pomieszanie przysłowiowego muła z osłem! Osoba która od czasu do czasu pokazywała jak wygląda życie męskiej prostytutki :) Dianka poznała całą rodzinę z krwi i kości a także bliskie osoby Tristianowi! Co mnie najbardziej wkurzyło w tym tomie to że autorka uśmierciła jedną z ważnych ról w tej książce.

Lubimy Czytać written-in-a-sheet

Jeśli czytałaś o losach burzliwego, podniebnego romansu Bianki i Jamesa z bestsellerowej trylogii "W przestworzach", poznałaś już Tristana i Danikę: niegrzecznego młodzieńca i poukładaną, miłą dziewczynę, która z całą pewnością powinna się trzymać z daleka od złych chłopców. Danika miała przecież dość problemów do rozwiązania w codziennym życiu. To, przez co kiedyś przechodziła, powinno sprawić, że przenigdy nie pozwoli sobie na ryzykowny związek. Jednak wszystkie żelazne zasady Daniki stopiły się niczym wosk, gdy któregoś dnia jej pracodawca - i dobry przyjaciel - przyprowadził Tristana. Tristan wtargnął w jej uporządkowane życie jak rozpędzony pociąg. W ciągu zaledwie kilku dni Danika dała się porwać szaleństwu: grzeczne zainteresowanie niepostrzeżenie przerodziło się w pożądanie, pożądanie w miłość, a miłość w prawdziwą obsesję. Groźną, nieprzewidywalną, przerażającą. Nie mogą po prostu ze sobą być, ale też nie potrafią bez siebie żyć. Jakby było mało problemów z dopasowaniem dwóch skrajnych charakterów, na drodze między kochankami stają demony przeszłości. Stare dramaty, nieczyste sprawy. Jak trudno pokonać własny strach, jak bardzo człowiek jest bezsilny wobec swoich uprzedzeń? (Opis - Lubimy Czytać) "Gdy woda zakocha się w ogniu, namiętność jest szaleństwem…" Poznali się przypadkiem, ale okazało się, że nie mogą bez siebie żyć. Jednak jest mały problem. Ona nie uznaje przygodnego seksu, a on unika stałych związków… Danika pracuje jako niania i pomoc domowa u swoich przyjaciół. Kiedy pewnego dnia Jerry przyprowadza do domu mężczyznę, Danika, by nie rozgniewać jego żony, udaje przed Bev, że to jej kolega i na kilka dni się u nich zatrzyma. Tristan jest promotorem klubów i wokalistą początkującego zespołu rockowego. Z powodu przeprowadzki, wprowadza się do domu Jerry’ego. Początkowo coś zaczyna iskrzyć między tą dwójką, ale związek w ich przypadku nie wchodził w grę. Postanawiają zostać przyjaciółmi, ale z czasem przekonają się, że to nie jest takie proste, jak im się wydawało. "Poczucie winy tak naprawdę nigdy nie znika, nawet z upływem czasu." Styl autorki od razu przypadł mi do gustu. Jest prosty, lekki i przyjemny. Nie mamy zbędnych i długich opisów, lecz dużą dawkę humoru i zabawnych dialogów. Pojawiają się również pikantne sceny erotyczne. Momentami mnie irytowała lub czułam pewnego rodzaju przerost, ale szybko to mijało i na nowo mogłam się w niej zatracić. Danika jest młoda, ciepła, rozważna, poukładana i ironiczna. Nie miała łatwego życia i wiele w nim przeszła. Dziewczyna stara się normalnie żyć każdego dnia, ale prześladują ją błędy z przeszłości. Przez tamte wydarzenia stała się uzależniona od miłości i trochę naiwnie wybacza wszystko, nie zważając na swoje emocje, byle tylko odwzajemniono jej uczucia. "Tam, gdzie jest miłość, jest i wieczność…" Tristan jest przystojny, apodyktyczny i lubi stawiać na swoim. Jest typem nieco lekkomyślnego chłopaka, który lubi imprezować i pakować się w tarapaty. Ale potrafi też być troskliwy, uroczy i zabawny. Nie miał łatwego życia i dręczą go demony z przeszłości. Jednak czasem popełniał głupie błędy, przez które miałam ochotę nim potrząsnąć. Przyjaźń Tristana i Daniki rozpoczyna się od ustalenia kilku zasad, których nie mogą złamać. Nie przewidzieli tylko, że to nie będzie takie łatwe. Zwłaszcza, że Tristan lubi wyzwania i po pewnym czasie postawi sobie za cel złamanie każdej z nich. Od początku między nimi zaiskrzyło, a z czasem chemia i pożądanie były tak silne, że coraz trudniej przyszło im je ignorować. Byli swoimi przeciwieństwami, ale mimo to połączyła ich szalona miłość. Czy ma ona szansę przetrwać? "Jeśli jest prawdziwa […] miłość nie utrudnia życia, tylko czyni je lepszym, nawet gdy bywa trudna." Bad things to historia pełna namiętności, humoru, bólu, problemów, ogromnej straty, szczerej przyjaźni i miłości. Wydawać się może, że jest to lekka i zabawna powieść, ale to nie do końca prawda. Porusza poważne tematy i pokazuje jak destrukcyjny wpływ ma na człowieka różnego rodzaju uzależnienie, problemy z agresją, przeżyte straty i związane z nimi traumy. Podsumowując, serdecznie Wam ją polecam. Nie jest fenomenalna, ani pozbawiona wad, ale ma w sobie to coś, co urzeka i nie pozwala jej odłożyć.

Woceanieslow.pl Styśkaa; 2019-02-08

Znam już poprzednie książki R.K. Lilley, recenzowałam wam je również na blogu. Dzisiaj przychodzę do was z jej nową serią, która trochę jest powiązana z poprzednią bohaterami. Tristana oraz Danike mogliśmy również poznać w serii „ W przestworzach „. Fajnie, że autorka postanowiła napisać również historię tej pary, bo wydawała mi się ona naprawdę interesująca i byłam ciekawa ich relacji. Danika to dwudziestojednoletnia kobieta, która nie miała w życiu łatwo. Mieszka, opiekuje się dziećmi i psami w domu swoich przyjaciół Jerego oraz Bev. Jest im bardzo wdzięczna za to, że w najtrudniejszym momencie jej życia przygarnęli ją oraz otoczyli miłością. Gdy pewnego dnia Jerry przyprowadza Tristana do domu, Danika okłamuje Bev, że to jej znajomy, aby w domu nie było kolejnej wielkiej awantury. Od tamtego czasu tych dwoje zaprzyjaźnia się i spędza coraz więcej czasu w swoich towarzystwie. Czy przerodzi się to w uczucie ? „ Bad Things „ to pierwszy tom serii o Tristanie i Danice. Jest to również erotyk, jednak mniej brutalny niż ten, który mogliśmy widzieć w poprzedniej serii. Fajnie również, że mamy w książce wspomnianego Jamesa, czekam tylko na wątek, w którym pojawi się Bianka. Na pewno przeczytam całą serię, która została wydana, już w Polsce, z czego się naprawdę cieszę, nie będę musiała długo czekać. Na pewno chciałabym wam polecić przeczytanie tej książki, nawet jeśli nie znacie serii „W Przestworzach „. Ja polecam, dajcie mi znać proszę, czy czytaliście jakieś książki tej autorki i co o niej sądzicie ?

Zaczytanamarzycielka8.blogspot.com Anna Rachuta; 2018-11-25

Zdecydowałam się na recenzję zbiorową z kilku powodów, przede wszystkim dlatego, że każda część to dalsze losy Tristana i Daniki. Chciałabym uniknąć zaspoilerowania Wam czegoś, gdyż ten cykl jest naprawdę warty poznania. Każdy tom jest bezpośrednią kontynuacją wcześniejszego i jest to jedna historia, rozbita na trzy części, pełne emocji, w których znajduje się tak wiele bólu, cierpienia, masę sprzecznych uczuć, z którymi nasi bohaterowie walczą. Ich droga jest trudna i pokazuje, że nie zawsze miłość wystarczy do tego, by być razem. Mężczyzna o wybuchowym charakterze, o osobowości, która może zafascynować, ale i przerazić. Wydaje się takim typowym „bad boyem”, a bynajmniej stwarza takie pozory. Uwierzcie mi, niejedna z Was podczas czytania złapie się na jego urok, niejedną z Was przyciągnie jego charakter, wygląd, osobowość. Nie łatwo nie poddać się temu, co pcha Danikę i Tristana ku sobie. Oboje oddają się pożądaniu, które przeradza się w uczucie, bo bez wątpienia ono im towarzyszy. Trzymanie się z dala od siebie jest trudne, ale bycie razem wcale nie jest łatwiejsze. Dwa silne charaktery, do czego to może doprowadzić? Wydaje się, że do nieszczęścia, które zawisło nad nimi i zniszczyło Tristana. Danika stara się w tych chwilach być przy nim, ale to nie wystarcza, bo demony z jakimi walczy Tristan, bardzo go przerażają. Spada z krawędzi na której stoi i nawet silne ramiona Daniki, które zawsze są na wyciągnięcie ręki mogą tu nie wystarczyć. Uczucie, które niszczy, to jest właśnie to, co jest między nimi. Czy z takiego uczucia może wyniknąć coś dobrego? Dajcie się wciągnąć w tą burzliwą opowieść i przekonajcie się o tym. Trzy tomy, które czyta się naprawdę szybko pokazują, jak łatwo poddać się cierpieniu, jak łatwo się w nim zatracić i zapomnieć o tym co ważne. Często zapominamy o tym, co się w życiu liczy, na rzecz własnych smutków i słabości. Często rezygnujemy z pomocy innych, bo staramy się być silni, samodzielni. To, co spotkało głównych bohaterów tej powieści pokazuje, że warto móc na kogoś liczyć. Bohaterowie zmagali się z nie jedna tragedią, niejednym problemem, trudną sytuacją. Tristan zatracił się w niej i w kolejnej. Nawet siła Daniki nie wystarcza, ale co zrobić, gdy ktoś nie chce pomocy. Ta historia mocno mną wstrząsnęła, chociaż ostatni tom, biegnący w zdecydowanie innym tempie niż poprzednie, nie był do końca moim ulubionym, ale mimo wszystko nie mogło go zabraknąć. Czy te książki są dowodem na to, że miłość przetrwa wszystko? Czy jednak ich totalnym zaprzeczeniem? Ta seria poza intrygującą i wciągającą treścią posiada świetne okładki. Bardzo mi się podobają, są tajemnicze i idealnie dopasowane do klimatu, w którym utrzymana jest powieść. Polecam Wam tę serię, chociaż nie jest to łatwa opowieść, jednak warto poświęcić jej kilka wieczorów.

https://ksiazki-takie-jak-my.blogspot.com

"Do salonu weszłam ze świadomością, że robię wrażenie ale na widok Tristana zamarłam w pół kroku. Jeśli ja czułam się jak gorąca sztuka, to Tristan aż skwierczał. A najgorsze było to, że mogłabym się założyć, iż osiągnięcie tego efektu zajęło mu najwyżej dziesięć minut." Danika ma za sobą trudną przeszłość i nieudane związki. Jedyne szczęście znalazła u boku swoich pracodawców, którzy stali jej się najbliższymi przyjaciółmi. Pracuje u nich jako pomoc domowa, chociaż kompletnie się do tego nie nadaje. To, co kiedyś przeżyła, powinno nauczyć ją, że nie powinna podejmować pochopnych decyzji co do mężczyzn, jednak kiedy jej pracodawca sprowadza do domu Tristana, nieziemsko przystojnego mężczyznę o podejrzanej reputacji. "Była to chwila pełna niewypowiedzianej słodyczy i goryczy; chwila, w której w cieniu przejmującej straty odnalazłam coś tak pięknego." Tristan wtargnął w jej uporządkowane życie jak rozpędzony pociąg. W ciągu zaledwie kilku dni Danika dała się porwać szaleństwu: grzeczne zainteresowanie niepostrzeżenie przerodziło się w pożądanie, pożądanie w miłość, a miłość w prawdziwą obsesję. Groźną, nieprzewidywalną, przerażającą. Nie mogą po prostu ze sobą być, ale też nie potrafią bez siebie żyć. Jakby było mało problemów z dopasowaniem dwóch skrajnych charakterów, na drodze między kochankami stają demony przeszłości. Stare dramaty, nieczyste sprawy. "Tylko tańczę, kochanie." Tristan i Danika podobno pojawili się w serii W przestworzach. Przyznam szczerze, że nie pamiętam ich. Bardzo polubiłam tamtą serię, styl autorki zrobił na mnie dobre wrażenie, więc postanowiłam, że sięgnę po tę powieść. Spodziewałam się, że mi się spodoba, po prostu spodoba, a ona wręcz mną zawładnęła. Od samego początku mile mnie zaskakiwała, moje emocje zaczęły szaleć... Danika to świetna dziewczyna, która wiele przeszła. Jest taka bardzo otwarta, spontaniczna i do bólu szczera, a ponadto cudownie tańczy. Jak ja chciałabym być taka jak ona. Zazdroszczę jej tych cech. A Tristan to też świetny chłopak i przyjaciel. Chciałabym mieć takiego przyjaciela jakim on był dla Daniki. Ta powieść to nie zwykły pusty romans. Ona ma głębię, porusza ważne problemy, w tym uzależnienia, toksyczne relacje. Jest w niej niebezpieczeństwo, wiele uczuć i emocji. I nie jest taka słodko, słodka i przewidywalna jak to bywa z romansami. Jest słodko- gorzka. Zakończenie... Nigdy nie spodziewałabym, że tak się skończy. I daje ono do myślenia. Nad wszystkim, nad całym życiem.. Moja ocena: 10/10

Recenzjekrolewskie.blogspot.com Patrycja Sudoł

Uzależniona od miłości i ten, który od niej stroni. „Uświadomiłam sobie z całą mocą, jak bardzo go pragnęłam. Nie tylko w łóżku. Nie tylko jako przyjaciela, ale jego całego. Każdego elementu tworzącej go układanki. Nigdy w życiu nie pragnęłam czegokolwiek równie mocno.” Podczas gdy wiele Polek z zadowoleniem zaczytywało się w serii W przestworzach, autorstwa R.K. Lilley, ja nie potrafiłam zrozumieć fenomenu tej historii. Dla mnie okazała się ona przeciętną opowieścią, w której główny temat stanowił właśnie seks. I to bynajmniej nie taki zwyczajny. Odważny, wyuzdany, wręcz zwierzęcy. A jednak każdy kolejny tom kończył się tak, że decydowałam się sięgnąć po następny. Kiedy więc ujrzałam w zapowiedziach wydawnictwa nową książkę wspomnianej pisarki, obudziły się we mnie dość sprzeczne, ambiwalentne uczucia. Czytać, czy nie czytać? Uznałam jednak, że każdy zasługuje na kolejną szansę, zwłaszcza u blogerów, którzy lubią analizować, przypatrywać się poczynionym postępom czy uwstecznieniu, bo z tym bywa różnie. Dziś więc zapraszam wszystkich na recenzję pierwszego tomu „Bad Things. Tristan i Danika”. Jak się miewa pióro R.K. Lilley? ZARYS FABUŁY Danika wiele przeszła. Stąd poukładane życie, uwite wokół usług wykonywanych dla pewnej rodziny, zdaje się sprawiać jej satysfakcję. Do czasu… Kiedy dziewczyna przysłuchuje się głębokiemu, męskiemu głosowi, czuje przyspieszone bicie serca. I już wtedy wie, że ma do czynienia z mężczyzną nie byle jakim. Z facetem, od którego powinna trzymać się z daleka. Tristan nie bawi się w miłość. To facet od luźnych związków, sympatyczny, potrafiący pozytywnie zaskoczyć, ale w wielu dziedzinach życia zbyt beztroski, zbyt często stawiający na luz. Decydują się na przyjaźń, ona, która kocha zbyt mocno i on, który postanawia stronić od górnolotnych uczuć. Sprawy jednak lubią wymykać się spod kontroli, zarówno wtedy, kiedy w grę wchodzi pożądanie i kiedy powraca trudna przeszłość. DWA RÓŻNE ŚWIATY Pierwsze wrażenie nie wypadło zbyt korzystnie. Relacja głównych bohaterów zdawała się nieść ze sobą aurę sztuczności. Wszystko rozegrało się zbyt szybko, bym mogła poczuć ten dreszcz ekscytacji rodzącej się chemii. A Danika? Przecież miała być poukładania i trzymać się z daleka od niegrzecznych mężczyzn. Tymczasem Tristanowi wystarczyło kilka sekund by wstępnie ją sobie urobić. I gdzie tu konsekwencja? Ale hola hola… Okazuje się, że to wszystko tylko na początku przybiera postać banalnej opowiastki. Ona cierpi na przypadłość uzależnienia od miłości, w wyniku czego jest dla niej w stanie cierpieć i wybaczać. To, co podoba mi się w przypadku jej postaci to pomysł na pracę. Autorka odeszła od oklepanej koncepcji kobiety sukcesu i zafundowała coś zupełnie innego. Tristan irytuje, zaskakuje, skłania do niepewności, ale i rozpala zmysły. Na łamach tej książki przechodzi delikatną metamorfozę. W przeciwieństwie do Daniki, od związków i zakochania trzyma się z daleka. To ten typ, który lubi dobre imprezki i jednonocne przygody. NIERÓWNE POŁOWY Choć jak wspomniałam, książka ma dość oporny początek, w wyniku czego przez pierwszą połowę targały mną bardzo mieszane emocje, im dalej – tym udawało mi się coraz bardziej angażować w treść. Wątek miłosny to koncepcja oparta na przyjaźni, w którą wkrada się pożądanie. Mieszanka pragnień, dramy dotyczącej przeszłości i tytułowych bad things. Pomiędzy tym dość wyrazista postać drugoplanowa, która –co nie jest codziennością w powieściach tego gatunku – potrafi ścisnąć za serce. Wydarzenia wywołujące uśmiech, małe kłamstwa, ból, alkohol i bójki. W porównaniu z pierwszym tomem poprzedniej serii, ten podobał mi się bardziej. OGÓLNA OCENA Książka ma swoje mankamenty. Bohaterowie nie są idealni i pierwsza połowa raczej nie rozpieszcza oryginalnością, za to wraz z każdą kolejną stroną sprawa zaczyna wydawać się ciekawsza. Skrajnie niedopasowani do siebie ludzie, którzy nagle zdają się odnajdywać wspólną ścieżkę, okazali się parą na miarę niezłej powieści, bez wielkich zachwytów, za to wystarczająco dobrą, by kontynuować z nimi swoją przygodę. Pomimo tego, że początkowo miałam ochotę odłożyć książkę na bok, cieszę się, że dotarłam do końca. W starciu z Bianką i Jamesem, Danika i Tristan wygrywają.

http://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/ werka777

Kiedy Tristan pojawił się w domu jej pracodawcy i przyjaciela, Jerry-ego, Danika wiedziała, że ten mężczyzna zwiastuje kłopoty. Przystojny, zabawny i pewny siebie, sprawił na niej piorunujące wrażenie. Jednak był kobieciarzem, który nie uznawał stałych związków, podczas gdy ona nie bawiła się w przygodną relację. Wiedziała, że musi zachować przy nim ostrożność, bo tak łatwo było się w nim zakochać. Pomimo wzajemnego przyciągania postawili na przyjażń. Początkowo podchodziłam do tej książki ostrożnie. Nie czytałam o niej zbyt wielu pochlebnych opinii, ale podeszłam z postanowieniem, że pomimo tego dam jej szansę. Fakt - początkowo nie było tu niczego, co by mnie zatrzymało przy czytaniu na dłużej. Odkładałam co chwila tę książkę na rzecz czegoś innego, ale później, historia Tristiana i Daniki porwała mnie, ale czy bez reszty? Nie do końca, dopiero przy drugiej części nie mogłam złapać oddechu, ale nie o niej będę się rozpisywać. Tristan od początku wzbudził moją sympatię: zabawny, miły, do tego utalentowany kulinarnie, że już nie wspomnę o tym, co podrzucała mi moja wyobraźnia. Już w serii o James'ie i Blance zwrócił moją uwagę, dlatego mile byłam zaskoczona, że będę miała okazję lepiej poznać jego postać. I o ile początkowo wywarł na mnie bardzo pozytywne wrażenie, to potem miałam ochotę krzyczeć na niego, by ogarnął tyłek. Przykro było obserwować jego przemianę z dorosłego, odpowiedzialnego faceta, do gówniarza, który przestaje radzić sobie ze życiem. Danika to z kolei młoda dziewczyna, która przeszła wiele. Została sama, z bagażem ciężkich i okropnych wydarzeń, do tego z poczuciem, że siostra jej nienawidzi. Polubiłam ją za jej sarkastyczne poczucie humoru i zadziorność oraz bezpośredniość, która tak łatwo jej przychodziła. Pomimo tego, że zdawała się być sina, momentami przebijała przez nią bezbronność. Była młodą kobietą, która jedyne czego pragnęła, to być kochaną i docenianą. Przykre było to, że nigdy nie dostała tego i zadowalała się namiastką. Myślałam, że przy Tristanie odnajdzie poczucie bezpieczeństwa i stabilności, ale to co później się wydarzyło, było dla mnie szokiem. Tristan wręcz pociągał ją za sobą na dno, wrzucając ją do świata, którego nie znała, a który zniszczył tak wiele istnień. "Bad Things" to historia o wielkiej miłości, która przynosi nie tylko szczęście, ale również ból i destrukcję. To powieść o ludziach, którzy choć tak bardzo byli podobni do siebie, nie potrafili żyć ze sobą. Nie można odmówić autorce, że wykreowała ciekawych i wyrazistych bohaterów, którzy są również bardzo realni. Książka chociaż początkowo sprawia wrażenie mało ciekawej, z czasem ofiarowuje czytelnikowi coraz więcej. Tu radość, prowokacje i wyzwania, mieszają się z bólem i wzruszeniem. Nie dostałam emocjonalnego kopa od tej historii, ale wierzcie mi, że to dopiero początek. Mogę Wam zdradzić, że kolejna część jest o wiele mocniejsza i bardziej szokująca. Ta część nie porwała mnie bez reszty, ale z czasem, strona po stronie, sprawiła, że nie mogłam się od niej oderwać. Czy każda miłość ma szczęśliwe zakończenie? O tym przekonajcie się sami.

Redgirlbooks.blogspot.com Ewelina Żyła

21-letnia Danika nie miała łatwego życia. Ojca nigdy nie poznała, a uzależniona od narkotyków matka nie była zdolna do opieki nad nią i jej młodszą siostrą, dlatego musiały trafić do rodziny zastępczej, która była daleka od idealnej. Po traumatycznych przeżyciach wreszcie znalazła stabilizację i pracę jako pomoc domowa, jednak jej skłonność do wiązania się z niegrzecznymi chłopcami bez przyszłości komplikuje jej życie i sprawia, że wciąż popełnia te same błędy. Gdy na jej drodze staje seksowny i wytatuowany Tristan Vega, promotor klubu i wokalista zespołu rockowego, który pokazuje jej jak korzystać z życia, dziewczyna od razu wyczuwa kłopoty, jednak nie może się powstrzymać przed spędzaniem z nim czasu i postanawia zignorować ostrzegawcze sygnały. Tristana nie interesują jednak trwałe związki, a Danika nie jest zwolenniczką przelotnych romansów, dlatego postanawiają zostać przyjaciółmi, mimo iż czują do siebie znacznie więcej… „Bad Things” to pierwsza część trylogii opowiadająca o burzliwych losach Daniki i Tristana oraz moje drugie spotkanie z twórczością amerykańskiej autorki, R.K Lilley. Wcześniej miałam okazję zapoznać się z „Podniebnym lotem” – pierwszą częścią jej bestsellerowej serii „W przestworzach”, która przyniosła jej popularność. Pozycja ta nie zrobiła na mnie jednak zbyt dobrego wrażenia, dlatego nie zdecydowałam się na kontynuację. Wahałam się przed sięgnięciem po „Bad Things”, ale zarys fabuły obiecywał nieco inną lekturę od poprzedniej, dlatego postanowiłam dać autorce jeszcze jedną szansę, co okazało się bardzo dobrym wyborem. R.K Lilley tym razem pozytywnie mnie zaskoczyła, tworząc dobrze rozbudowaną i intrygującą historię z ciekawie wykreowanymi postaciami, wciągającą fabułą i przekonującym wątkiem miłosnym. Bohaterowie nie zawsze budzili sympatię; nie podobało mi się zwłaszcza to co zrobił Tristan i to, jak szybko wybaczyła mu Danika, ale mimo wszystko kibicowałam ich związkowi do samego końca. „Bad Things” to piekielnie wciągająca, intensywna i nieprzewidywalna opowieść o gwałtownym i nieokiełznanym uczuciu, złych wyborach, toksycznych związkach i uzależnieniu od miłości, od której nie mogłam się oderwać. R.K Lilley stworzyła słodko-gorzką, trzymającą w napięciu i rozpalającą zmysły historię o szaleńczej namiętności, utracie kontroli i walce z demonami przeszłości, która wywołuje sprzeczne emocje, ale na pewno nie pozostawia obojętnym. Już dawno nie miałam okazji zapoznać się z tak świetną pozycją z tego gatunku, dlatego cieszę się, że dałam autorce drugą szansę i tym razem z pewnością sięgnę po kontynuację! Jeżeli jesteście fanami twórczości R.K Lilley, literatury erotycznej lub wytatuowanych, niegrzecznych chłopców, to sięgnijcie po „Bad Things”. Serdecznie polecam

przychylnymokiem.wordpress.com Karolina Galewska

Czy sięganie po książki bez znajomości ich opisu kiedyś mi się znudzi? Lub przyniesie nieoczekiwany efekt? Cóż, warto się o tym przekonać! Zapraszam na post o "Bad things" :) Jeśli czytałaś o losach burzliwego, podniebnego romansu Bianki i Jamesa z bestsellerowej trylogii "W przestworzach", poznałaś już Tristana i Danikę: niegrzecznego młodzieńca i poukładaną, miłą dziewczynę, która z całą pewnością powinna się trzymać z daleka od złych chłopców. Danika miała przecież dość problemów do rozwiązania w codziennym życiu. To, przez co kiedyś przechodziła, powinno sprawić, że przenigdy nie pozwoli sobie na ryzykowny związek. Jednak wszystkie żelazne zasady Daniki stopiły się niczym wosk, gdy któregoś dnia jej pracodawca — i dobry przyjaciel — przyprowadził Tristana. Tristan wtargnął w jej uporządkowane życie jak rozpędzony pociąg. W ciągu zaledwie kilku dni Danika dała się porwać szaleństwu: grzeczne zainteresowanie niepostrzeżenie przerodziło się w pożądanie, pożądanie w miłość, a miłość w prawdziwą obsesję. Groźną, nieprzewidywalną, przerażającą. Nie mogą po prostu ze sobą być, ale też nie potrafią bez siebie żyć. Jakby było mało problemów z dopasowaniem dwóch skrajnych charakterów, na drodze między kochankami stają demony przeszłości. Stare dramaty, nieczyste sprawy. Jak trudno pokonać własny strach, jak bardzo człowiek jest bezsilny wobec swoich uprzedzeń? Trochę wstyd to przyznać, ale sięgając po historię Tristana i Daniki nic o nich nie wiedziałam. Jakoś tak się złożyło i wyszło, że "Bad things" wpadło w moje ręce przed "W przestworach". I choć pierwsza seria czeka na półce, aż ją przeczytam, to nie przeszkadzało mi to rozpocząć poznawanie bohaterów trochę od końca. James Cavendish przewinął się tutaj parę razy i wywarł na mnie sympatyczne wrażenie, dlatego niedługo na pewno poznam jego historię. Ale powróćmy do Tristana i Daniki. Znajomość tej dwójki rozpoczęła się zupełnie przez przypadek. Danika jako pomoc domowa u Bev i Jerry'ego, który pewnego dnia przyprowadza tajemniczego młodzieńca o zniewalającym spojrzeniu. Między Daniką i Tristanem szybko nawiązuje się więź porozumienia prowadząca do rozwinięcia ich znajomości. Układ jest prosty - przyjaciele z bonusami, zero uczuć poza tymi stricte przyjacielskimi. Jednak wszyscy z doświadczenia czytelniczego doskonale wiemy, że takie relacje nigdy się nie udają. Początek był dla mnie trudny. Bohaterowie byli energiczni, żywi i entuzjastyczni, jednak nawiązująca się między nimi relacja była dla mnie za płytka. Czegoś mi w niej brakowało, jakiś element po drodze zaginął. Na szczęście, gdy już przebrnęłam przez pierwszy etap tejże znajomości, akcja zaczęła nabierać rozpędu, a główni bohaterowie stali się sobie bliżsi i przy okazji bardziej autentyczni w swoich zachowaniach. I choć nawet kończąc książkę miałam pewne wątpliwości czy Tristan rzeczywiście podchodzi należycie do tego związku, to zakończyłam lekturę z satysfakcją, bowiem nie było źle. Jeśli szukacie pikantnego romansu, z dużą dozą erotyki, i to nie tej pruderyjnej, to trafiliście w punkt. "Bad things" to opowieść o miłości, okraszona gorącymi scenami można by rzec bez cenzury. R.K. Lilley postanowiła nie bawić się w delikatne opisy, ani nie ograniczać się do niewinnych buziaków i trzymania za rękę. Ta książka to erotyk z prawdziwego zdarzenia. Historia Tristana i Daniki w pewien sposób mnie urzekła, jednak nie podbiła mojego serca i nie wywołała większych emocji. Zabrakło mi tutaj mocniejszego napięcia oraz głębi uczuć. Mam jednak nadzieję, że "Rock bottom" przedstawi bardziej wrażliwą stronę autorki oraz bohaterów i okaże się dobrą kontynuacją.

ksiazkowapasja.blogspot.com Weronika Bar

Danika nie miała łatwego życia, mimo niewielu lat ma wiele przykrości za sobą. Przyciąganie do niegrzecznych chłopców nie ułatwiały jej życia. Mimo swoich doświadczeń udało jej się uporządkować swoje życie, jednak z prędkością pociągu zjawia się Tristan, zły chłopiec, który zawróci jej życiem. Jedno spojrzenie na Tristana zwiastowało tarapaty przez wielkie ,,T", a Danika straciła dla niego cały rozsądek. Zakochała się w nim na zabój, bez pamięci, a wszystkie przykre sytuacje z udziałem Tristana tym bardziej zadawały jej ból. Oboje starają się zostać przyjaciółmi, usilnie walczą z uczuciami, które ich obezwładniły. Demony przeszłości obojga bohaterów wciąż im towarzyszą stając im na drodze do szczęścia. Czy zdołają je pokonać i zaufać sobie na tyle by mogli być razem szczęśliwi? Świetna książka dla dorosłych. Każdy erotyk powinien być pisany w tak wyważony i niewyuzdany sposób! Jestem zachwycona powieścią o miłości Daniki i Tristana, szalonej i nieprzewidywalnej. Można by rzec, że ci bohaterowie to tacy Romeo i Julia XXI wieku 😃 Ich miłość jest w dużej mierze tragiczna, a ich postępowanie nie ułatwia im sprawy. Czytanie ich perypetii bardzo mnie wciągnęło, a styl pisania autorki pokochałam od pierwszych stron. Każdą osobę lubującą się w tym gatunku książek zachęcam do sięgnięcia po książkę ,,Bad Things". ,,Wbrew moim zamiarom tym razem się nie roześmiał, tylko nisko nade mną nachylił. - Zabroń mi cię pocałować - powiedział, kiedy jego usta znalazły się o oddech od moich ust. - Zabraniam ci mnie całować - powiedziałam bez tchu, chrapliwie. - Ale szczerze - poprosił, wtulając mnie w kąt basenu. - Nie potrafię - westchnęłam. Zaczął mnie całować, zanim jeszcze słowa spłyneły z moich ust. [...] Zatraciłam się. Nawet nie przyszło mi do głowy, by go odtrącić. To był fatalny pomysł, ale na miłość boską, pragnęłam go. Nie pamiętałam, żebym kiedykolwiek tak bardzo chciała być z kimś blisko. "

https://www.instagram.com/angelikaserweta/ Angelika Serweta-Dziuba

Na początku muszę zaznaczyć, że nie czytałam poprzedniej historii tej autorki, czyli serii "W przestworzach". Słyszałam o niej wiele różnych (w tym sporo negatywnych) opinii, więc nie chciałam ryzykować kupna całej serii, jeżeli miałabym być niezadowolona. Aż pojawiła się ta książka, pierwszy tom, początek nowej historii, więc postanowiłam spróbować. Oczekiwałam po niej lekkiego romanso/erotyku, który nie będzie miał zbyt wiele skomplikowanych wątków, ale... będzie po prostu przyjemny w odbiorze. Czy moje oczekiwania się spełniły? Zacznę od stylu pisarskiego, który "podświadomie" po recenzjach, jakie czytałam mnie zniechęcał. Gdzieś tam mi się zapamiętało, że autorka w ogóle nie umie pisać i ciężko się to czyta. BŁĄD. Choć jej pióro nie jest niesamowicie rozbudowane, czy kwieciste, to nie znalazłam tutaj jakiś wielkich minusów. Autorka w ciekawy sposób przedstawia głównych bohaterów, ich podłoże psychologiczne, a dodatkowo znajduje jeszcze miejsce na wprowadzenie kilku pobocznych postaci. Choć książka jest stosunkowo krótka (360 stron) to akcja jest równomiernie rozłożona, a tematyka książki wystarczająco wyczerpana. Bardzo często zdarza mi się pisać, że dana powieść powinna być dłuższa/krótsza, a tutaj jest to wszystko "w sam raz". Tempo rozwoju wydarzeń wciągnęło mnie na tyle, że faktycznie nie chciałam odkładać tej książki i pochłonęłam ją w jeden dzień. DANIKA jest ciepła, ironiczna, ekspresywna oraz jak na swój wiek momentami zbyt rozsądna. To taki sprzeczny charakter: kiedyś skrzywdzona przez imprezujących chłopaków, ale obecnie znajomi uważają ją jako szarą myszkę, spędzającą czas jedynie w domu swoich pracodawców, która nigdy nie zaznała zabawy. Znajoma terapeutka stwierdza u niej uzależnienie od miłości, co sprawia, że dziewczyna ma skłonność do badboyów, niepoprawnej miłości oraz wybacza wszystko jak leci, nie patrząc na konsekwencję, czy szanse potencjalnego związku. To niestety taki typ, który mówi "akceptuję tylko stałe związki", a następnie trafia do łóżka z kobiecym amantem, w konsekwencji czego jest zdziwiona, że on nie zmienił się dla niej w mgnieniu oka. TRISTAN dorównuje jej charakterem na każdym kroku, wie co powiedzieć, zrobić i przemilczeć, by zauroczyć dziewczynę lub doprowadzić ją na skraj wytrzymałości sarkastycznymi uwagami. To facet, który umie nieziemsko gotować, ale raczej nie szuka miłości na dłużej. Gdy tylko dziewczyna próbuje go usidlić, ten zwyczajnie ucieka. Szczęśliwe zakończenie tego związku to coś, co na początku wydaje się być oczywiste, a później staje się jednym wielkim znakiem zapytania. Danika do dnia poznania Tristana jest miłą, poukładaną kobietą i pracownicą, ale spędzenie z nim kilku godzin popycha ja w złą stronę i zmienia całkowicie. Dziewczyna zatraca się w świecie imprez, alkoholu, narkotyków i kasyn, w którym jakiekolwiek zahamowania są przeszkodą. Mimo, że dostrzega problem (oraz ma podobne, złe doświadczenia z przeszłości) to nie stara się go w żaden sposób rozwiązać. Nie ma też na tyle sił, by odciąć się od tego świata. Totalnie nie spodziewałam się finału jaki zaserwowała nam autorka. Mocny, zaskakujący i - niestety - bardzo pasujący do bohaterów. Zdecydowanie szokuje i pozostawia nas w osłupieniu i zachęca do sięgnięcia po kolejne książki R. K. Lilley. Choć książka posiada kilka sprzeczności i niedociągnięć w fabule, to całość sprawia bardzo przyjemne wrażenie. Po przeczytaniu stwierdzam, że nie trzeba znać poprzedniej historii, aby przeczytać tę książkę. Może umknęły mi jakieś szczegóły, sczególiki, ale całość jest tak napisana, że w ogóle się tego nie odczuwa. Historię czyta się naprawdę szybko, choć nie można tego nazwać lekką książką. Poruszane tutaj wątki skłaniają do refleksji i momentami zasmucają. "Bad Things" to romans, który raczej nie zaskoczy was niczym nowym jeżeli chodzi o kwestię przebiegu relacji bohaterów, ale wydaje mi się, że może być miłą odskocznią od bardziej skomplikowanych książek, bądź po prostu ciekawą lekturą na jedno/dwa wakacyjne popołudnia :)

http://iskraczyta.blogspot.com/ Kinga Ksel

Nigdy wcześniej nie spotkałam się z nazwiskiem R.K. Lilley, choć napisała już sporą ilość książek, w tym ponoć prawdziwe bestsellery. Polscy czytelnicy mogli poznać autorkę dzięki serii "W przestworzach", opowiadającej o losach Bianki i Jamesa, ja nigdy nawet nie słyszałam o tych powieściach, więc ich nie znam. Tristana i Danikę, czyli bohaterów "Bad things" poznać można było już właśnie w wyżej wymienionej serii, ale powiem Wam szczerze, że ja czytając tę powieść, wcale nie odczułam, że czegoś mi brak. Nie musicie zawracać sobie głowy tym, że coś Was ominęło, zapewniam. "- Tylko żadnych sztuczek - powiedziałam. - Żadnych sztuczek - zgodził się. - Tą sprawą zająłem się pod prysznicem. Powinno mi wystarczyć na dobre dwie godziny. - A co po tych dwóch godzinach? [...] - Mogę potrzebować kolejnego prysznica." Ostatnimi czasy do erotyków podchodzę bardzo ostrożnie i z wielką rezerwą, naprawdę ciężko jest znaleźć coś mocnego, dobrego, ciekawego i oryginalnego. Mam wrażenie, iż większość wydawanych teraz książek niewiele różni, ciągle ten sam schemat... Czy Bad things jest w końcu czymś innym, wyjątkowym? Ciężko udzielić na to pytanie jednoznacznej odpowiedzi... Danika nie jest typową, młodą kobietą. Przed laty zerwała kontakty z młodszą siostrą, w obliczu ciężkich, nawet szokujących przeżyć. Dom znalazła u Bev i Jerry'ego, dla których pracuje. Opiekuje się dziećmi, psami, domem i ogrodem swoich pracodawców, ale bardzo jej to odpowiada bowiem Bev i Jerry są dla niej prawdziwymi przyjaciółmi. Danika spędza wieczory w domu, unika wszelkiego rodzaju wyjść, nie wspominając już nawet o imprezowaniu. Jej najlepszymi przyjaciółkami są szefowa, sąsiadki i inne kobiety w co najmniej średnim już wieku, wszystko ulega zmianie, kiedy Jerry przyprowadza do domu Tristana. Bev ma już dość sprowadzanych przez męża do domu "przyszłych" gwiazd, więc Danika wstawia się za nim. Napięcie między głównymi bohaterami widoczne jest już od pierwszych stron książki, Tristan i Danika lgną do siebie, jednocześnie usiłując nie przekraczać granic. Mężczyzna twierdzi, że zdecydowanie jest dla niej zbyt stary, ona absolutnie nie zamierza pakować się w żadne związki. Doskonałym kompromisem ma być przyjaźń i wspólne wyjścia, Tristan pokazuje Danice, jak ciekawe jest miasto nocą, przedstawia ją nowym znajomym i pomaga w obowiązkach domowych, by mogła się rozerwać. Na początku Danika wspominała o tym, jak bardzo nie lubi wychodzić, jak nie lubi imprezować, później z kolei popada ze skrajności w skrajność, co było pierwszą rzeczą, która nieco mnie zirytowała. Nie mówię, że imprezowanie jest złe, skądże! Wszystko jest dla ludzi, dobrze jest się czasem rozerwać, znaleźć odskocznię, ale naprawdę nie noc w noc, zwłaszcza że na barkach dziewczyny spoczywa opieka nad dziećmi pracodawców. Śmiem twierdzić, że niania na kacu, to kiepska niania. "- Nazwałam mój wibrator twoim imieniem - powiedziałam z uszczypliwym uśmiechem. - Jest mały, ale nadrabia pracowitością." Historia Daniki i Tristana rozwija się w oczywistym kierunku, nie chce Wam spoilerować, ale akurat tutaj niczym nie różni się od większości erotyków. Namiętność, seks, sprzeczki. Wyjątkowo drażniła mnie tu hipokryzja głównego bohatera, zazdrość Daniki była dla niego bezzasadna, oburzała go wręcz, ale on miał pełne prawo do urządzania scen zazdrości i innych, dużo gorszych rzeczy... Duży plus stanowią tu ociekające humorem i ironią dialogi, zdecydowanie zachęcają do czytania i sprawiają, że uśmiech na twarzy pojawia się błyskawicznie. Bohaterowie są z całą pewnością intrygujący i ciekawi, kiedy zaczęłam czytać, pomyślałam sobie, że w końcu jakaś odmiana, coś innego... Niestety później już okazało się, że schemat wcale się nie zmienia, wszędzie to samo... Wiecie, zastanawiam się, czy trafię w końcu na romans, który będzie dla mnie zaskoczeniem od początku do końca. Liczę na to i czekam, może się doczekam... Ocena: 7/10

Bookparadise.pl Julia Komorska

Lubisz książki z dużą dawką śmiechu, emocji, a przede wszystkim namiętności?! W dodatku nieprzesłodzone, ale też nie nadto skomplikowane?! Poznaj Tristana i Danikę, oboje piękni, oboje z zadziornymi charakterami, połączenie idealne, ale czy tak naprawdę możliw? Nasza główna bohaterka to Danika, urocza brunetka z charakterem, pracująca jako gosposia u swoich przyjaciół. Tristan, to natomiast seksowny facet, pracujący jako promotor w klubach, a po godzinach muzyk… Spotykają się pierwszy raz u pracodawców dziewczyny, a los sprawia im psikusa, że przez kilka tygodni będą musieli mieszkać pod jednym dachem! „Pamiętajmy, że lubimy siebie za bardzo, żeby się ze sobą przespać, bo przespanie się ze sobą zniszczy WSZYSTKO”. Historia od początku jest zadziorna i wesoła, wciąga do samego końca! Bohaterowie są zabawni i z charakterem, nie jakieś bezbarwne postacie. Podoba mi się ich szczerość i luźne zabawne rozmowy z podtekstem, wszystko naprawdę świetnie się czyta. Każdą stronę chłoniemy, kibicując każdemu z nich! „Drugą dłoń położył na palcach, którymi pieściłam łechtaczkę, i nie dotykając niczego oprócz wierzchu mojej dłoni, przejął kontrolę nad tym, co robiłam”. Czy można tak po prostu stwierdzić, że aby nie komplikować sobie i innym życia zostajecie jedynie dobrymi przyjaciółmi, ignorujecie pociąg do siebie nawzajem? Czy można wygrać z sercem i wszechobecną chemią?! „Gdy doszłam, raz po raz krzycząc jego imię, posiadł mnie taką, jakiej oczekiwał – bezwolną, jęczącą i zatraconą bez reszty.” Dwóch braci Jared i Tristan, tak podobnych, a jednak tak różnych. Obojga ciągnie do Daniki, ale tylko jeden nie lamie zasad wiążąc się z nią… Ktoś, kto nie chce nigdy związków, woli dobry seks i ktoś kto lgnie do związków nawet toksycznych, co z tego wyniknie… „To było straszne, bo w głębi duszy zdałam sobie sprawę, że takiego mężczyzny nie da się przy sobie zatrzymać”. Książka idealna na letnie wieczory. Rozbrajającą, szczera i namiętna! Pozytywna propozycja z dreszczykiem emocji. Polecam i muszę przeczytać 2 tom!!! „Nigdy nawet nie był twój, żebyś mogła go stracić…” Moja ocena 7/10

Blonderka.pl Agnieszka Rybska

Jeśli czytałaś o losach burzliwego, podniebnego romansu Bianki i Jamesa z bestsellerowej trylogii "W przestworzach", poznałaś już Tristana i Danikę: niegrzecznego młodzieńca i poukładaną, miłą dziewczynę, która z całą pewnością powinna się trzymać z daleka od złych chłopców. Danika miała przecież dość problemów do rozwiązania w codziennym życiu. To, przez co kiedyś przechodziła, powinno sprawić, że przenigdy nie pozwoli sobie na ryzykowny związek. Jednak wszystkie żelazne zasady Daniki stopiły się niczym wosk, gdy któregoś dnia jej pracodawca — i dobry przyjaciel — przyprowadził Tristana.Tristan wtargnął w jej uporządkowane życie jak rozpędzony pociąg. W ciągu zaledwie kilku dni Danika dała się porwać szaleństwu: grzeczne zainteresowanie niepostrzeżenie przerodziło się w pożądanie, pożądanie w miłość, a miłość w prawdziwą obsesję. Groźną, nieprzewidywalną, przerażającą. Nie mogą po prostu ze sobą być, ale też nie potrafią bez siebie żyć. Jakby było mało problemów z dopasowaniem dwóch skrajnych charakterów, na drodze między kochankami stają demony przeszłości. Stare dramaty, nieczyste sprawy. Jak trudno pokonać własny strach, jak bardzo człowiek jest bezsilny wobec swoich uprzedzeń?Przeczytaj powieść o miłości szalonej i nieprzewidywalnej jak rollercoaster! Ekstazę od rozpaczy dzielą zaledwie sekundy!Gdy woda zakocha się w ogniu, namiętność jest szaleństwem.* "Tarapaty, moich starych przyjaciół, nauczyłam się wyczuwać z daleka. Były jak małe, uporczywe ciągoty do autodestrukcji, których nigdy nie udało mi się wyzbyć." Za poznanie tej lektury wzięłam się z wielkim entuzjazmem. Przede wszystkim zaintrygowały mnie imiona głównych bohaterów, ciekawy opis oraz interesująca okładka. Jak się okazało, moje zainteresowanie zostało uhonorowane fantastyczną historią! Powieść skupia się w okół miłości, jej przeciwności, nałogom oraz ich konsekwencjom. Jako romans i erotyk, lektura prezentuje się fantastycznie. Poruszanie się po stronicach tej historii było bardzo szybkie i przejmujące. Książka skupia w sobie wiele trudnych tematów, począwszy od różnych nałogów (narkotyki, alkohol, sex). Dla mnie najbardziej ciekawym wątkiem była przeszłość Daniki, która bardzo mną wstrząsnęła. Nie obyło się przy niej, bez łez. Lektura ta porusza również burzliwą naturę Tristana, który jest niczym jak smok, wybucha gdy coś go zdenerwuje - nie ważąc na konsekwencje. Nawet najbliżsi czasem się przy nim parzą... Danika jest bardzo poukładaną dziewczyną, pomimo trudnej przeszłości. Podziwiam ją i zarazem jej nie rozumiem. Ma wiele - mimo iż uważam, że to co ma, powinna bardziej szanować. Jej pracodawcy są jej najbliższymi przyjaciółmi, zaś pojawiający się w jej życiu Tristan, odkrywa przed nią nowe, pociągające nocne życie. Czy mu ulegnie? Ogólnie bardzo lubię tę postać. Danika ma duży szacunek do siebie, dystans oraz zrozumienie dla innych. Jest pomocna, miła, uczynna. Jej postawa daje wiele do myślenia. "Posłałam Jerry’emu znaczące spojrzenie. — Bev cię powiesi. Powiedziała, że jeśli przyprowadzisz do domu kolejnego bezrobotnego muzyka, wylądujesz za drzwiami, a wtedy ja dostanę większy pokój." Tristan to jej przeciwieństwo. Jest zagorzałym muzykiem, który dopiero stoi na ławach chwały. Tak naprawdę jego głównych hobby są sztuczki magiczne. Z tego jednak nie w sposób jest wyżyć. Jako bohater, doskonale miesza w akcji. Jest uwodzicielki, nadpobudliwy oraz zjawiskowo pociągający. Kocha i pragnie go każda kobieta. On jednak, odkąd poznał Danikę, świata poza nią nie widzi. Tych dwoje złączonych w jedno, to duża dawka emocji. Autorka ani przez moment ich nie oszczędza. Daje im wiele powodów do zmartwień, przysparza im wiele nieporozumień. Czy ich siła pozwoli im pokonać niepowodzenia? Jeśli zaś chodzi o styl autorki, to jest on bardzo dobrze ukierunkowany. Nie czułam przy tej powieści ani chwili nudy, fałszu. Wszystko w książce jest dla mnie jasne oraz szczere. Wydaje mi się, że autorka zasługuje aby jej książka została poznana przez szerokie grono czytelników. Dla lubiących romanse/erotyki, i dramaty, historia opisana w powieści będzie wisienką na torcie. Ja jestem pod wrażeniem, teraz sprawdź, czy i Ty będziesz? Moja ocena: 9/10

natalax3recenzje.blogspot.com Natalia Zdziebłowska

Przed Wami dwie inspirujące postaci: Tristan i Danika. Ona powinna trzymać się z daleka od pewnego rodzaju mężczyzn. On zaś, jest trochę szalony i niestety łatwo się nie poddaje. Autorka powieści to R.K. Lilley – pisarka bestsellerowych romansów, które od kilku lat cieszą się rosnącą popularnością. Uwielbia książki, podróże, malowanie i japońskie kreskówki. Z każdego dnia, stara się wyciągnąć jak najwięcej pięknych chwil. Sądzę, że i taką optymistyczną postawą, pragnie zarazić swoich wiernych czytelników. Występuje tu element zaskoczenia, ale i szczególnej uwagi na problemy związane z nałogiem. Wszystkim, którzy patrzyli na upadek swoich bliskich i odczuwali bezsilność, trzeba tylko współczuć, ale i w odpowiednim momencie wyciągnąć pomocną dłoń. Danika nie miała prostego życia, a ciągoty do niegrzecznych chłopców, wcale go nie ułatwiły. „Bad Things” opowiada o Tristanie i Danice, oraz ich tragicznej miłości. Cykl ten można czytać osobno bądź wspólnie z trylogią „W przestworzach”. Dziewczyna ima się różnych zajęć. Jest nianią, gosposią, wyprowadzaczką psów, ogrodniczką, oraz czyścicielką basenu. Tristan jest nietypowy dla Daniki. To kolega Jerry’ego, ale i niełatwy charakter. Promotor klubu. A może symbol nieudacznika? Chłopak gra w zespole i ma seksownie niski, pociągający głos. Niestety to zbyt mało, by żyć z nim zupełnie normalnie. Ponadto romansuje i uznaje przelotne flirty. Ona - woli stałe związki i czuje, że przy nim musi zachować ostrożność. Tristan nie boi się domowych obowiązków. Umie nawet poskładać pranie. Jest czasem dziwny - to fakt, ale naprawdę przystojny. Różnica wieku pomiędzy nimi to sześć lat. Ciasno opięty T – shirt podkreśla jego muskulaturę i kolekcję tatuaży. A może wcale nie jest taki zły? Danika nie potrafi rozdzielić seksu od zaangażowania. Dziewczyna jest jak „powiew rześkiego powietrza”. Na ich drodze do szczęścia pojawią się demony z przeszłości. Na kartach powieści pojawi się strach, dramat, ale i nieczyste sprawy. Ekstazę od rozpaczy dzielą zaledwie sekundy i to szczera prawda ! Cieszę się, że Wydawnictwo dokłada wszelkich starań, by zawarte w książkach informacje były rzetelne. Fabuła jest idealna dla odbiorcy w każdym wieku. Publikacja zachwyci zarówno młodzież, jak i dojrzałego czytelnika. Zapytacie mnie, jakie przesłanie książki jest najlepsze. Według mnie, to prawdziwe uczucia, możliwość realizacji marzeń, oraz chwila zapomnienia zarówno o życiu codziennym, jak i zawodowym. Gorąco polecam jedną z nowości i życzę niesamowitych wrażeń ;-)

www.instagram.com/katherine_the_bookworm/

Maska, którą na co dzień nosimy. Płaszcz, pod którym skrywamy cienie ciągnące się za nami nieustannie przez życie. Uśmiech za którym widnieje rozpacz i ból, choć niewidoczny na pierwszy rzut oka. Miłość, która może uskrzydlać, dawać oparcie ale i być zalążkiem uzależnienia, które jest w stanie doprowadzić do upadku. To wszystko właśnie dostaniecie czytając „Bad Things. Tristan i Danika. Tom 1”. Ta książka to emocjonalny rollercoaster na dodatkowym przyśpieszeniu. Historia rozpoczyna się pozytywnie i zabawnie, jednak pozory mogą mylić. Gdy zagłębimy się w fabułę dostrzeżemy, że nie jest ona tak lekka, jak się początkowo wydawało. Powieść przedstawia bowiem związek, który wywiódł się z przyjaźni, jednak zmierza ku byciu destrukcyjnym dla bohaterów. Danika jako niania i przyjaciółka swoich pracodawców postanawia okłamać Bev, by nie zagęszczać i tak napiętej sytuacji pomiędzy małżonkami. Jeremy bowiem zamiast szukać nowej pracy, sprowadza kolejne „talenty” muzyczne do ich domu. Gdy pojawia się Tristan, będący członkiem początkującej kapeli rockowej i zajmującym się promowaniem klubów, Danika przeczuwa tarapaty przez ogromne „T”, zwłaszcza przez pryzmat jej skłonności do niegrzecznych chłopców. W drodze wyjątku, dziewczyna postanawia załagodzić ewentualną krytyczną sytuację w domu okłamując przyjaciółkę co do prawdziwego powodu tymczasowej gościny mężczyzny, który z miejsca podbija wszystkich swym nieodpartym urokiem. Tak, nie tylko poznajemy Tristana, ale również rozpoczynamy historię przyjaźni tej dwójki. Mężczyzna szturmem zdobywa domowników, swoimi talentami kulinarnymi, jak i poczuciem humoru. Wprowadza do uporządkowanego życia Daniki nieco szaleństwa i „luzu”, na który bardzo rzadko sobie pozwalała. Dziewczyna jednak od początku stawia wyraźną granicę — będą wyłącznie przyjaciółmi. Jeśli zaś chodzi o Tristana, przez krzywdę jakiej doznał od osoby, z którą pragną spędzić życie, nie widzi sensu w byciu na wyłączność i unika stałych związków, dając się pochłonąć egzystencji na bazie imprez. Z chęcią przystaje na układ oparty na przyjaźni, lecz nie jest to takie proste, jak mu się początkowo wydawało. Poczuje bowiem nie tylko pożądanie do pięknej kobiety, ale również coś więcej, co jak sądził dawno już w nim zgasło, zaborczo przy tym chroniąc tę niezwykle wartościową „rzecz”, choć sam tej myśli do siebie nie dopuszcza. Większość fabuły zostało poprowadzone z punktu widzenia Daniki w narracji pierwszoosobowej. Uświadczymy jednak i kilku fragmentów, kiedy to poznamy przemyślenia Tristana, dzięki czemu będziemy mogli nieco bardziej zrozumieć jego zachowanie. Oboje bohaterowie mają za sobą niełatwą przeszłość, lecz to dziewczyna została wyjątkowo brutalnie skrzywdzona przez los, co będzie miało wpływ na podejmowane przez nią decyzje i walkę, by poradzić sobie z wydarzeniami sprzed lat. Śledząc tę historię miałam mieszane uczucia. Z jednej strony, widziałam w Danice własny charakter, co mnie niezmiernie rozbawiło. Nie sądziłam, że kiedyś znajdę fabularną bratnią duszę. :D Oczywiście bez takiego bagażu doświadczeń jaki ma, co w pewnym stopniu usprawiedliwia jej rozchwianie emocjonalne, którego jesteśmy świadkami. Z drugiej strony, jakoś nie bardzo wierzę w terapię grupową na bazie procentów, a taką nam przedstawia autorka. Tak, kochani. Nie piszę Wam bajek, to naprawdę się dzieje. „— Czuję się okropnie ślicznie — powiedziałam Tristanowi, dopijając drinka. Omal nie udławił się ze śmiechu i także odstawił pusty kieliszek. — Jesteś śliczna, więc wszystko się zgadza. — To przez alkohol. Kiedy czuję się naprawdę ślicznie, wiem, że jestem pijana. A ty co czujesz, kiedy się ululasz?” Cóż, pomijając tę wątpliwej jakości terapię, samo uczucie rodzące się pomiędzy głównymi bohaterami ma podstawy do bycia toksycznym związkiem bazującym na wzajemnym uzależnieniu. I choć sama książka bardzo mi się podobała, gdyż początek był całkiem lekki z ogromną dawką humorystyczną, to nie byłam ślepa na ciemny aspekt tej historii. Obawiam się bowiem, że sporo czytelników nie dostrzeże tego, jak niewłaściwy jest związek Tristana i Daniki przynajmniej na etapie w jakim znajdują się w tej części. Liczę na to, że w kolejny tomach zobaczę proces przepracowywania problemów z którymi boryka się każde z nich. To przyciąganie wpadające w obsesję chyba nie zostało ukazane zbyt wyraźnie negatywnie, lecz mając świadomość kolejnego tomu i kontynuacji tej opowieści daję tej powieści kredyt zaufania, zwłaszcza gdy przeczytałam dedykację autorki. Poza tymi dwoma aspektami, co do których może tylko ja się doczepiam jako przewrażliwiona czytelniczka :P, lektura dostarczy Wam sporo zabawy ale i wielu emocji, niekiedy bardzo sprzecznych. Oboje, zarówno imprezowy Tristan, jak i początkowo powściągliwa Danika, są niczym wulkan energii, grożący niespodziewanym wybuchem. Ogień i woda, dwa żywioły, które w tym wypadku idealnie oddają charaktery głównych bohaterów. Pytanie tylko, czy nie doprowadzi ich do spalenia, bądź zgaszenia jednego z nich, a może nawet obojga, pozostawiając jedynie zgliszcza. „Kolejny tydzień był dla mnie piekłem gorszym, niż przeżyłam po którymkolwiek wcześniejszym rozstaniu, co napawało mnie lękiem, bo przecież to nawet nie było rozstanie z prawdziwego zdarzenia. Nigdy nawet nie był twój, żebyś mogła go stracić — powtarzałam sobie co najmniej sto razy dziennie.” Dodatkowych wrażeń dostarczą Wam także przyjaciele tej dwójki, którzy niezmiernie ubarwiają treść. Frankie powaliła mnie swoją osobą na kolana. Jest tak pozytywną postacią, że aż pragnie się przebywać jak najdłużej w jej towarzystwie. A końcówka książki... to istna petarda wrzucona czytelnikowi tuż pod nogi. Spowoduje ona, że Wasze serce stanie w przypływie rozpaczy. Emocjonalna mieszanka zaserwowana przez R.K. Lilley na długo pozostawia w zawieszeniu. Tę książkę można jednocześnie pokochać i znienawidzić. A to najlepsza kombinacja jaką można stworzyć. Czy polecam tę książkę? Tak, pomimo pewnych kwestii, które aż proszą się o ich pogłębienie, ale w tym względzie liczę na drugi tom. Będziecie się śmiać i płakać. Będzie Was bolało serce patrząc na rany jakie zadaje niektórym los. Będziecie współczuć zaburzeń i różnego rodzaju uzależnień z jakimi muszą się zmierzyć bohaterowie, ale i kibicować im w pokonaniu demonów z którymi żyją. Wartością dodaną jest także poruszenie przez autorkę trudnego tematu uzależnienia, którego wielu nie widzi, dopóki wyraźnie się go nie wskaże. Ja z przyjemnością dowiem się, jak potoczą się dalsze losy Daniki i Tristana. Mam nadzieję, że Wy również ;) Moja ocena: 5/6

niegrzecznerecenzje.blogspot.com Lily

Przed Wami dwie inspirujące postaci: Tristan i Danika. Ona powinna trzymać się z daleka od pewnego rodzaju mężczyzn. On zaś, jest trochę szalony i niestety łatwo się nie poddaje. Autorka powieści to R.K. Lilley – pisarka bestsellerowych romansów, które od kilku lat cieszą się rosnącą popularnością. Uwielbia książki, podróże, malowanie i japońskie kreskówki. Z każdego dnia, stara się wyciągnąć jak najwięcej pięknych chwil. Sądzę, że i taką optymistyczną postawą, pragnie zarazić swoich wiernych czytelników. Występuje tu element zaskoczenia, ale i szczególnej uwagi na problemy związane z nałogiem. Wszystkim, którzy patrzyli na upadek swoich bliskich i odczuwali bezsilność, trzeba tylko współczuć, ale i w odpowiednim momencie wyciągnąć pomocną dłoń. Danika nie miała prostego życia, a ciągoty do niegrzecznych chłopców, wcale go nie ułatwiły. „Bad Things” opowiada o Tristanie i Danice, oraz ich tragicznej miłości. Cykl ten można czytać osobno bądź wspólnie z trylogią „W przestworzach”. Dziewczyna ima się różnych zajęć. Jest nianią, gosposią, wyprowadzaczką psów, ogrodniczką, oraz czyścicielką basenu. Tristan jest nietypowy dla Daniki. To kolega Jerry’ego, ale i niełatwy charakter. Promotor klubu. A może symbol nieudacznika? Chłopak gra w zespole i ma seksownie niski, pociągający głos. Niestety to zbyt mało, by żyć z nim zupełnie normalnie. Ponadto romansuje i uznaje przelotne flirty. Ona - woli stałe związki i czuje, że przy nim musi zachować ostrożność. Tristan nie boi się domowych obowiązków. Umie nawet poskładać pranie. Jest czasem dziwny - to fakt, ale naprawdę przystojny. Różnica wieku pomiędzy nimi to sześć lat. Ciasno opięty T – shirt podkreśla jego muskulaturę i kolekcję tatuaży. A może wcale nie jest taki zły? Danika nie potrafi rozdzielić seksu od zaangażowania. Dziewczyna jest jak „powiew rześkiego powietrza”. Na ich drodze do szczęścia pojawią się demony z przeszłości. Na kartach powieści pojawi się strach, dramat, ale i nieczyste sprawy. Ekstazę od rozpaczy dzielą zaledwie sekundy i to szczera prawda ! Cieszę się, że Wydawnictwo dokłada wszelkich starań, by zawarte w książkach informacje były rzetelne. Fabuła jest idealna dla odbiorcy w każdym wieku. Publikacja zachwyci zarówno młodzież, jak i dojrzałego czytelnika. Zapytacie mnie, jakie przesłanie książki jest najlepsze. Według mnie, to prawdziwe uczucia, możliwość realizacji marzeń, oraz chwila zapomnienia zarówno o życiu codziennym, jak i zawodowym. Gorąco polecam jedną z nowości i życzę niesamowitych wrażeń ;-)

KSIĄŻKI OKIEM KATARZYNY ŻARSKIEJ Katarzyna Żarska

Danika i Tristian mieszają się w dziwny układ, który niesie za sobą nie jedne skutki. Czy wyjdą im na plus czy na minus? Główni bohaterowie to zwariowana para, która nie wie, co dla nich lepsze. Jedno pozwala sobie na zbyt silne emocje, które nie są dobre. Natomiast to drugie tym emocją jest przecieny, wręcz ich nienawidzi. Jednak los dla nich jest tak przewrotny, że aż wywraca ich życie do góry nogami. Jak dla mnie historia zawarta w książce jest szalona, lecz również intrygująca. Wzbudza wiele emocji, których nie sposób poczuć czy też ominąć. Głównie odczuwa się silne pożądanie i zazdrość, ale również ból i strach. Są to skrajnie przeciwne emocje, które w tej opowieści wzajemnie się uzupełniają. Autorka idealnie wydzieliła proporcje pomiędzy wszystkimi uczuciami zawartymi w tej opowieści. Książka pełna różnych akcji, których brakuje w innych historiach. Jednolita fabuła i chwilowa zmiana narracji pozwala czytelnikowi poczuć emocje każdej osoby. Jak dla mnie jest to fajna historia, odpowiednia na lato, a szczególnie pochłonie nie jedno serce romantyczki. Moja ocena: 8/10

rudablondynkarecenzuje.blogspot.com Andżelika Arendarska

Dobry romans nie jest zły, chociaż nie jest to mój ulubiony gatunek, to sprawdza się idealnie jako odskocznia. Tym razem wieczory spędzałam z książką „Bad Things. Tristan i Danika”, pozycja jest pierwszym tomem cyklu. FABUŁA Dwoje młodych ludzi Tristan i Danika. On buntowniczy i przystojny, ona spokojna, poukładana. Co mają ze sobą wspólnego? Zasadniczo wszystko ich dzieli, ale wystarczy jedno spotkanie i oboje wpadają w wir uczuć, których nie mogą okazać. Co stanie na drodze ich szczęściu? Nie mam wielkich wymagań co do romansów, to nie mój gatunek i traktuje go jako odskocznię. Historia Tristana i Daniki z początku mnie odpychała, musiałam robić sobie przerwy i czytać „na raty”. Z czasem akcja się rozkręciła i książka zaczęła mi przynosić przyjemność z czytania. W moim odczuciu jest to specyficzna lektura, ale dobrze skonstruowana więc fani gatunku na pewno ją docenią. Przyznam, że mnie nie przekonała, mimo że momentami dobrze się bawiłam. Podsumowując, książka na pewno zyska fanów i nie jeden czytelnik ją doceni, nam jednak nie jest po drodze, co nie znaczy, że nie doceniam jej potencjału na kolejne części.

beztroskadomatorka.blogspot.com Marcelina Andrzejak

Lipiec nie rozpieszcza nas letnią pogodą, warto więc ratować się książkami, które rozgrzeją nas do czerwoności. R. K. Lilley słynie z bardzo namiętnych powieści i mimo, że nie czytałam serii W przestworzach to nie wahałam się sięgnąć po Bad things. Danika to 21-letnia młoda kobieta, mieszka i pracuje jako niania u Jerrego i Bev. Ma skomplikowaną przeszłość i dwa nieudane związki za sobą. Przyjaźni się ze starszymi od siebie kobietami i nie szuka wrażeń, lubi swoje ustabilizowane życie. Wszystko zmienia się w momencie gdy słyszy niesamowicie zniewalający głos. Tristan ma zamieszkać u Jerrego przez tydzień, do czasu aż remont jego mieszkania będzie skończony. Jest to mężczyzna, który samym swoim wyglądem zapowiada kłopoty. Niezwykle przystojny, a do tego wokalista nowo powstałego zespołu rockowego. Tristan i Danika zaprzyjaźniają się. Pierwsze rozdziały są pełne ich przekomarzań, docinków, długich rozmów i wspólnego spędzania czasu. Tristan zamienia spokojne życie Daniki w niekończącą się imprezę. Dziewczyna zaczyna wreszcie żyć i oddycha pełną piersią. Przyjaźń to jest to co ich związało i ta relacja nie powinna przechodzić na wyższy etap. Oboje zdają sobie sprawę z tego jak silnie na siebie działają. I to po prostu się dzieje. Tristan: "Ja jestem niemożliwy, a tobie nie można się oprzeć. Jeśli chcesz znać moje zdanie, to fantastyczna kombinacja." Pierwsza część książki, to taka cisza przed erotyczna burzą, takie stopniowe budowanie napięcia. Od połowy powieści zrobiło się na prawdę gorąco, wypieki na twarzy gwarantowane. Opisy erotyczne bardzo sugestywne, pojawia się też wątek BDSM, ale w łagodnej wersji czyli dla mnie jak najbardziej do przyjęcia. "Miłość nie utrudnia życia, tylko czyni je lepszym, nawet wtedy gdy bywa trudna." Czy wygra przyjaźń czy pożądanie, czy Danika i Tristan dzięki temu, że są przyjaciółmi będą potrafili stworzyć związek? Ta powieść należy do nurtu New Adult, znajdziemy tutaj demony przeszłości i poszukiwanie samego siebie, sporą dawkę erotyki i zderzenie z rzeczywistością. Ta powieść nie jest słodkim romansem, pojawiają się też wątki zaskakująco smutne, a to podnosi wartość powieści, bo erotyka nie gra tutaj pierwszych skrzypiec. Polecam, bo książka spełniła swoje zadanie, rozpaliła mnie w ten wakacyjny czas. Dobrze spisała się jako plażowa lektura. Z niecierpliwością czekam więc na kolejny tom tej serii.

mamopoczytajsobie.blogspot.com/ Maria Kasperczak

Dokładnie dwa lata temu miała miejsce premiera pierwszej części serii W przestworzach. Blankę i Jamesa od samego początku dzieliło wszystko, lecz oni znaleźli już swoje szczęśliwe zakończenie. Ich historię już poznaliśmy. Czas wiec oddać pałeczkę innym bohaterom. Czas poznać zawirowania Daniki i Tristana. Jak już kiedyś pisałam, R. K. Lilley wykreowała wspaniałych bohaterów drugoplanowych i to dlatego z radością przyjęłam informacje o wydaniu jej kolejnych książek w Polsce. To dlatego też z zapartym tchem otworzyłam paczkę z Bad things w środku. Już w poprzedniej serii czuliśmy to iskrzenie pomiędzy bohaterami, ale też i te tytułowe złe rzeczy. Na samym początku powinnam zaznaczyć, że książka ta jest w zupełności inna niż W przestworzach i, moim zdaniem, nie powinniśmy wkładać ich razem do jednego worka. O ile powyższa seria uderza w ton romansu z dodatkami erotyku, to Tristan & Danika balansują pomiędzy romansem a New Adult. Historia ta ma kompletnie inny wydźwięk i o wiele lepiej czytało się ją mi, gdy przyjęłam do wiadomości, że jest to kompletnie inny cykl. Sądzę, że to ogromny plus dla tej powieści, ponieważ niektórzy czytelnicy odrzucili poprzednie książki ze względu na wątek BDSM. "Tristan zawsze lubił dowcipkować, że ma magiczne dłonie, zaczynałam się skłaniać do przekonania, że magia była w całym jego ciele" Historia wydaje się niepozorna, ale wcale taka nie jest. Ich przygoda zaczyna się od ciasteczek i przyjaźni. Tristan to facet z krwi i kości, czupurny, stawiający na swoim, uroczo-apodyktyczny i asertywny, ale mam jednak wrażenie, że nie bierze życia zbyt poważnie. Skupia się nie na tym co trzeba: nie na pozytywach, lecz na negatywach. Z drugiej strony jest bohaterem, który stopniowo przechodzi przemianę, dorasta, w miarę szybko zauważa swoje błędy i - co ważne - próbuje je naprawić. Tristan podbił moje serce znacznie wcześniej. Od tamtej pory bardzooo mocno trzymałam za niego kciuki, ale tu miałam czasami ochotę nim wstrząsnąć i powiedzieć: "facet... ogarnij się, bo robisz siupe sobie i innym". Przeszłość Daniki jest okropna. Młoda kobieta z kamienna twarzą, krok po kroku, stara się iść do przodu, lecz w większym lub w mniejszym stopniu prześladują ją jej błędy. To wszystko odbija się na niej i tworzy ją teraźniejszą; pragnącą miłości, wybaczającą wszystko, budującą swój własny czarno-biały świat. Danika jest ciepła, ironiczna, ekspresywna, w większości przypadków rozsądna, z pazurem, ale i też niestety irytująca. Przez swoje uzależnienie od miłości dziewczyna wybacza wszystko jak leci, nie bacząc na swoje emocje, tylko po to by pozyskać odwzajemnienie uczuć. Tu poznajemy bohaterów jako duet nierozerwalny, gotowy przetrzymać wszystko. W przestworzach znamy już T&D jako parę skłóconych byłych kochanków. Wciąż jednak nie dostałam tej nurtującej mnie informacji, co takiego okropnego zrobił Tristan, że na ogół wybaczająca mu wszystko Danika zmieniła tak diametralnie zdanie i zerwała z nim kontakt porzucając jakąkolwiek idee znajomości. Mimo wszystko ogromnie pokochałam tych bohaterów. Uwielbiam ich codzienne gotowanie, ich 'listę przyjacielskich zakazów", ich "głupie" incydenty i to jak mocno doceniają i szanują swoją przyjaźń. "Byliśmy namiętnymi kochankami i pozostaliśmy najlepszymi przyjaciółmi, ale nie rozmawialiśmy na ten temat. To była mina, w którą baliśmy się wdepnąć." R. K. Lilley wykreowała naprawdę dobrą historię i ukazała ją w cudowny sposób. Mimo, że Tristan jest pozytywną postacią, ciągną się za nim złe rzeczy. Danika do dnia poznania go jest miłą i poukładaną kobietą i pracownicą, ale spędzenie z nim kilku godzin popycha ja w złą stronę i zmienia całkowicie. Kobieta wpada na głęboką wodę w świat imprez, alkoholu, narkotyków i kasyn, w którym jakiekolwiek zahamowania są przeszkodą. Mimo że widzi problem, nie stara się go w żaden sposób rozwiązać. Nie ma też na tyle sił, by odciąć się od tego świata. "Byliśmy niemal nierozłączni. Prawie co noc spał ze mną w domu Bev. Ciągnął swój wyczerpujący tryb życia, na nogach przez całą dobę, a ja miałam na jego punkcie takiego bzika, że ciągnęłam się wraz z nim." Cała historia wydaję się dopracowana. Może troszkę zabrakło mi płynności pomiędzy niektórymi rozdziałami i zmienności w ich imprezowej rutynie. Bohaterowie ciekawi, z przeszłością i z charakterem. Historia zapada w pamięć. Świat w niej przestawiony urzeka i sprzyja rozmyślaniom. Zawiera wszystko to, co potrzebne jest w stworzeniu spójnej i wciągającej całości: humor, chemię pomiędzy postaciami, wciąż narastającą akcję z punktem kulminacyjnym, fabułę, w której jest miejsce na śmiech, ale również i na płacz oraz zakończenie z prawdziwą pompą. Czego chcieć więcej? A.... i oczywiście mamy tu coś, co tygryski lubią najbardziej, czyli historię przedstawioną ze strony obu bohaterów. Szczerze, na sam koniec, przyznam, że początek książki mnie nie zachwycił, a w rezultacie miałam mieszane uczucia w stosunku do niej, ale im dalej w las, tym książka zaczęła mnie coraz bardziej wciągać. A koniec...? Koniec łapie za gardło, wyżyma z emocji i pozostawia pustkę, którą może wypełnić tylko kolejna część Tristana & Daniki.

Dziewczynaopapierowymsercu.blogspot.com Justyna Kosmal

Pamiętacie jak dwa lata temu poznaliśmy losy Bianki i Jamesa z bestsellera „W przestworzach”. Ja bardzo dokładnie pamiętam ich losy i jakim piórem operowała pisarka. Już od samego początku bardzo spodobała mi się twórczość pisarki i z całym sercem wyczekiwałam na kolejne książki. Tak było i tym razem, kiedy dostałam propozycję przeczytaniu powieści bardzo się ucieszyłam i nie ukrywając radości zarwałam noc dla tej historii, która nie tylko mnie urzekła, ale i powaliła na kolana. Ta powieść jest inna niż wszystkie inne, które do tej pory czytałaś. Nie można jej od tak odłożyć na bok i nie dokończyć czytania. Sama w sobie ma magnetyzm, który ciągnie cię do lektury, w której dogłębnie się zatracisz. Warto zaryzykować jedną nieprzespaną noc dla Tristana i Daniki. R.K. Lilley w swojej książce przekazuje nam losy ludzi, którzy mają za sobą ciężką przeszłość. Każde z nich przeszło w dzieciństwie swoją traumę, po której ciężko im komukolwiek zaufać. Poznajemy Danike dziewczynę, która pracuje u rodziny, jako opiekunka dzieci i psów. Pewnego dnia w domu Jerrego i Bev pojawia się mężczyzna, który okazuje się muzykiem i nie ma gdzie zamieszkać. I tu zaczyna dziać się dziwna przygoda mianowicie, aby Bev nie denerwowała się na męża, iż kolejny raz przyprowadza do domu obce osoby Danika ratuje sytuację kłamiąc przyjaciółkę. Już od pierwszego momentu czuje, że przez tego mężczyznę może wpaść w kłopoty. Z dnia na dzień ich relacja przybiera nieoczekiwany obrót i stają się przyjaciółmi. Jednak każde z nich czuje wzajemne przyciąganie, lecz boja się stracić relację, jaką utworzyli. Niewinny flirt i to, co między nimi się dzieje wybucha ze zdwojoną siłą. Nie wiedziała tylko, iż jej zauroczenie przerodzi się w miłość, która być może nie zostać nieodwzajemniona? Drugim główny bohaterem jest Tristan Vega to typowy flirciarz, który nie przepuści żadnej damskiej spódniczki. Kiedy spotyka Danikę z miejsca zapomina o przygodach na jedną noc i niewiadomo, dlaczego ale ta kobieta, która na wszystko ma odpowiedź podoba mu się na tyle, aby dać sobie spokój z podrywami. Nie rozumie tego, co dzieje się między nim a kobietą. Uważa to za normalne a kiedy dziewczyna mówi to, co czuje wpada w panikę i ucieka. Co postanowi zrobić, kiedy kobieta, która go fascynuje postanowi żyć dalej ale być może już bez niego? Powieść ta porusza bardzo ważne tematy, które możemy zauważyć w życiu codziennym. Jest to skomplikowana historia pełna tajemnic, uczuć i emocji. W życiu tak bywa, że tracimy tych, co najbardziej kochamy w najmniej spodziewanym momencie. Jest to piękna historia i taka prawdziwa. Język i styl autorki jest przyjemny w odbiorze a postacie są ciekawie wykreowane, że nie sposób odłożyć książki na bok dopóki nie skończy się powieści. Zakończenie całkowicie powaliło mnie na kolana, bo chyba nikt z nas nie spodziewałby się takiego zakończenia. A teraz z niecierpliwością czekam kontynuację, na którą już mogę się doczekać.

zaczarowana-ksiazka.blogspot.com Beata Matuszewska

"Nic nie rozumiesz. On wychodzi zabójczo na zdjęciach, ale w rzeczywistości wygląda tak, że mózg się lasuje." R.K. Lilley, autorka znana z serii W przestworzach powraca z nową serią, w której problemy młodych ludzi i zakazana a przy tym niezwykle płomienna miłość staną na pierwszym planie. Czy losy Daniki i Tristana zawojują czytelniczym światem? Chociaż aktualnych bohaterów mieliśmy okazję poznać zdawkowo w pierwszej serii autorki, jest coś co różni te dwie historie. W przypadku Bianki i James'a otrzymaliśmy romans balansujący na granicy erotyku, tym razem jednak autorka przeszła na łagodniejszą stronę New Adult, jednak nie zabrakło przy tym mnóstwa emocji (także tych negatywnych), zważywszy na trudne wydarzenia dotykające bohaterów. Nie trzeba znać wcześniejszych książek, by rozpocząć przygodą z Daniką i Tristanem. Owszem, będziecie bardziej świadomi rosnącego pomiędzy nimi napięcia, ale tego wszystkiego dowiecie się także z "Bad Things", książki nawet bardziej dopracowanej. Tutaj wszystko jest na swoim miejscu - ciekawi bohaterowie, ich trudna przeszłość, wciągające wydarzenia i wspomniane już wcześniej emocje, które idealnie łączą się z miejscami nawet mroczną fabułą. Wszystko przez trudne przeżycia głównych bohaterów - którzy początkowo nie mieli ochoty na siebie patrzeć, skąd pojawia się typowy motyw od nienawiści do miłości. Ale! Schemat urywa się z momentem samego miłosnego uczucia, które nie jest już wcale takie oczywiste, przez co do samego końca trudno przewidzieć finał losów tej dwójki. A kibicowanie im w drodze ku spełnieniu swoich celów przychodzi bardzo łatwo, przede wszystkim przez sympatyczną kreację tej dwójki. Danika to dziewczyna z pazurem, ironiczna, sarkastyczna, pełna energii, która na pewno nie pozwoli się zastraszyć. Jednocześnie zdystansowana do świata i mężczyzn, z demonami przeszłości na karku. Tristan dorównuje jej charakterem na każdym kroku, wie co powiedzieć, zrobić i przemilczeć, by zauroczyć dziewczynę lub doprowadzić ją na skraj wytrzymałości sarkastycznymi uwagami. Razem stanowią nierozerwalny duet z doskonałym poczuciem humoru, które pojawia się w dialogach i sprawia, że lektura perypetii tej dwójki jest doskonałą zabawą. Jednak nie tylko humor zasługuje tutaj na uznanie. Druga, ciemniejsza strona powieści również miło mnie zaskoczyła. Demony przeszłości wciąż podążające tropem bohaterów nie pozwalają im na związek, łączą siły by przerwać rodzącą się pomiędzy Daniką i Tristanem nić porozumienia, jednak nie jest tak łatwo przeszkodzić tej dwójce w byciu razem. Przede wszystkim za sprawą szczerości ich związku, która jest tak rzadka w podobnych powieściach - choć rodzą się dramaty i na środku drogi stoi prawdziwa tragedia ta siła płynąca z połączenia tej dwójki i ich determinacja ku temu, by wszystko poszło dobrze sprawia, że mimo ciągłych błędów popełnianych przez bohaterów mamy poczucie, że być może jeszcze jest szansa na dobre zakończenie. Nikt jednak nie spodziewał się finału jaki zaserwowała nam autorka. Mocny, zaskakujący i - niestety - bardzo pasujący do bohaterów. "Bad Things" to książka niepozorna, a jednak warta przeczytania. Historia w niej zamknięta jest pełna emocji, zapadająca w pamięć i na zmianę zabawna oraz tragiczna. Tylko sama autorka wie jak zakończy się przygoda Daniki i Tristana a my, czytelnicy, możemy jedynie z zapartym tchem wyczekiwać kolejnego tomu. Który - mam nadzieję - okaże się równie dobry. Miłość, trudne wybory, śmiech i łzy - to wszystko czeka na Was w najnowszej powieści R.K. Lilley.

thievingbooks.blogspot.com ELLIE MOORE

zy uzależniona od miłości dziewczyna i chłopak, który nie wierzy w siłę tego uczucia, mogą być razem? Historia Daniki i Tristana zaczyna się od ustalenia zasad - tylko przyjaźń, nic poza tym. Jako że główny bohater lubi wyzwania, możecie sobie wyobrazić, co się stanie, gdy weźmie sobie za cel złamanie dosłownie każdej spisanej reguły. Muszę zaznaczyć, iż początkowo ,,Bad things" wydawało mi się naprawdę kiepską powieścią. Przez połowę książki byłam znudzona, a historia wydawała mi się płytka i naciągana. Miałam wrażenie, że niczym mnie nie zaskoczy. Był taki moment, że chciałam przerwać czytanie, jednakże mając w pamięci to, że gdy bohaterowie ,,BT" pojawili się w serii W przestworzach, byli już wrogami, byłam zaintrygowana tym, co też takiego okropnego musiało się wydarzyć, że tak potoczyła się ich relacja. Dopiero mniej więcej w połowie ,,BT" zdołało mnie naprawdę zainteresować, a pod koniec książka zaczęła wywoływać we mnie jakieś emocje. ,,BT" to historia ludzi, którzy są swoimi przeciwieństwami. Danika to ułożona, rozważna dziewczyna, która wiele w życiu przeszła. Tristan natomiast jest typem lekkomyślnego chłopca, który uwielbia imprezować i pakować się w kłopoty. Ogień i woda, które połączyła namiętność. Czy pisana im jest miłość? A może miłość jest jedynie iluzją? ,,BT", oprócz szalonej miłości, porusza także temat tego, jak destrukcyjny wpływ na człowieka mają uzależnienie, problemy z kontrolowaniem agresji oraz przeżyte traumy. W ,,BT", choć nie jest to taka znowu lekka powieść, nie brakuje jednak zabawnych sytuacji i dialogów. Pojawiają się tutaj także pikantne sceny erotyczne. Jeśli po ,,BT" oczekujecie czegoś wystrzałowego, spotkacie się z rozczarowaniem. Nie jest to zła książka, ale fenomenalna też nie. Określiłabym ją jako przeciętne czytadełko, które w miarę czytania coraz bardziej intryguje.

www.instagram.com/katherine_the_bookworm/

Zamknij