Serie wydawnicze

  • Dla bystrzakow
  • Bez kantow
  • Lekarz rodzinny
  • Seriaporad.pl
  • Bezdroza
  • Michelin

Wydawnictwo Helion

Helion SA
ul. Kościuszki 1c
44-100 Gliwice
tel. (32) 230-98-63

informacje o księgarni septem.pl
Program Partnerski
O nas
© Helion 1991-2020
Romans »
Po godzinach

Po godzinach

Autor:  

Ocena:
   6.0/6  Opinie  (3)
Stron: 568
Ksiazka drukowana Druk (oprawa: miękka) 3w1 w pakiecie: PdfPDF ePubePub MobiMobi
Wydawca: Editio
Wydawca: Editio
Cena:
39,90 zł
Cena promocyjna: Oszczędzasz: 7,98 zł
31,92 zł 39,90 zł
Dodaj do koszyka
Kup terazstrzalka
+ do przechowalni

Druk
Książka drukowana
39,90 zł
eBook
Pdf ePub Mobi
31,92 zł
39,90 zł

Kiedy zakres obowiązków zaczyna wykraczać poza umowę...

Indiana Fisher, absolwentka Harvardu i asystentka dyrektora generalnego w renomowanej bostońskiej firmie deweloperskiej, początkowo żywiła przekonanie, że jej posada będzie trampoliną do sukcesu. Niestety, po roku spędzonym na podawaniu kawy, kserowaniu dokumentów, a przede wszystkim na chronieniu szefa firmy Ryana przed konsekwencjami jego własnej nieodpowiedzialności entuzjazm Indiany nieco przygasł.

Kiedy w Bostonie pojawia się starszy brat Ryana, Vincent - ponury, mrukliwy i zdaniem Indiany raczej podejrzany - życie zawodowe dziewczyny gwałtownie przyspiesza. Rozdarta pomiędzy mieszanymi uczuciami wobec Vincenta, a potrzebą chronienia swojego szefa młoda asystentka wkrótce przekonuje się, że ktoś chce przejąć firmę Ryana. Ktoś, kto nie zawaha się przed żadną podłością, by osiągnąć cel. Indiana, coraz mocniej uwikłana w niejasne układy biznesowe, nie przypuszcza, że i jej może grozić niebezpieczeństwo...

Ludka Skrzydlewska funduje swoim bohaterom przejażdżkę emocjonalnym rollercoasterem. Przejażdżkę, której finału nie da się przewidzieć aż do samego końca. Dołączysz? Niezapomniane przeżycia gwarantowane!

Patroni medialni:

  • Rozdział 1
  • Rozdział 2
  • Rozdział 3
  • Rozdział 4
  • Rozdział 5
  • Rozdział 6
  • Rozdział 7
  • Rozdział 8
  • Rozdział 9
  • Rozdział 10
  • Rozdział 11
  • Rozdział 12
  • Rozdział 13
  • Rozdział 14
  • Rozdział 15
  • Rozdział 16
  • Rozdział 17
  • Rozdział 18
  • Rozdział 19
  • Rozdział 20
  • Rozdział 21
  • Rozdział 22
  • Rozdział 23
  • Rozdział 24
  • Rozdział 25
  • Rozdział 26
  • Rozdział 27
  • Rozdział 28
  • Rozdział 29
  • Rozdział 30
  • Rozdział 31
  • Rozdział 32
  • Rozdział 33
  • Rozdział 34
  • Rozdział 35
  • Rozdział 36
  • Rozdział 37
  • Rozdział 38
  • Rozdział 39
  • Rozdział 40
  • Epilog
6
(3)
5
(0)
4
(0)
3
(0)
2
(0)
1
(0)

Liczba ocen: 3

Średnia ocena
czytelników

  


    okladka
      Ocena : 6 

    Super
      Ocena : 6 

    Czasami zakres obowiązków pracownika zaczyna stanowczo wykraczać poza to, co zawarte w umowie, którą podpisał na początku współpracy. Bywa, że zaczynamy pracę, która miała być tą wymarzoną, otwierającą drzwi do świetlanej kariery, a po czasie okazuje się jednie rozczarowaniem... Podczas gdy jedni pracownicy nie przykładają się do swojej pracy, olewają ją, ograniczają się wyłącznie do robienia minimum niezbędnego do tego, by utrzymać stanowisko i w dalszym ciągu mieć stałe źródło dochodu, inni są na to zbyt ambitni. Zdarzają się pracownicy niezwykle dociekliwi i mocno zaangażowani w to, co dzieje się w firmie, w której są zatrudnieni. Pracują znacznie ciężej niż inni i traktują swoje obowiązki o wiele bardziej poważnie, nawet jeśli niektóre z nich stanowczo wykraczają poza kompetencje danej osoby. I choć narzekają, że praca ich frustruje, a często perspektyw na awans, albo chociaż podwyżkę w ramach nagrody za zasługi brak, to i tak robią więcej, niż powinni. Niektórzy ludzie po prostu nie potrafią inaczej. Nie są w stanie robić niczego na pół gwizdka, być ignorantem i siedzieć z założonymi rękami, zwłaszcza gdy dookoła ewidentnie nie dzieje się dobrze. A przez to niekiedy mogą nieopatrznie wpakować się w poważne kłopoty, z których ciężko się wykaraskać. O ile w ogóle jest to możliwe... Ludka Skrzydlewska to autorka, którą czytelnicy mieli okazję poznać całkiem niedawno. Pisarka dopiero co debiutowała powieścią ,,Sentymentalna bzdura?, emocje po tamtej premierze jeszcze dobrze nie opadły, a tymczasem już za chwilę w księgarniach pojawi się kolejna książka. Choć wielu polskich autorów czytam zapamiętale i wiele ich książek polecam, to rzadko jednak zdarza się zjawisko, które powoduje, iż aż dwie powieści danego pisarza lądują w jednym roku na liście moich ulubionych premier roku. I to na długo przed jego końcem! Ale jak coś się człowiekowi bardzo podoba, to po prostu o tym wie i już i wpisuje na taką listę z automatu. A mnie książki Ludki Skrzydlewskiej podobają się bardzo. ,,Sentymentalna bzdura? była naprawdę dobra, ale ,,Po godzinach? okazało się jeszcze lepsze. Spodziewałam się kolejnego powielanego schematu, kolejnego romansu biurowego w klasycznym wydaniu, jednakże czasami przyjemnie jest się jednak w swoich założeniach mylić. ,,Po godzinach? to książka, która wciągnęła mnie już od pierwszych stron. Zostałam wciągnięta w wir wydarzeń, zaczęłam płynąć z prądem rozgrywajacej się na kartach powieści historii i niejeden raz miewałam wrażenie, iż z nadmiaru emocji serce wyskoczy mi z piersi. Niby nic, niby niepozorna, acz opasła książka, a tu taka emocjonalna bomba - kto by się spodziewał! Ale może zacznę od początku, zanim przejdę do przydługiej gadki o tym, dlaczego uważam, iż najnowsze dzieło Ludki Skrzydlewskiej to powieść, którą warto się zainteresować. Zwłaszcza jeśli preferujecie ciekawe mieszanki gatunkowe, zaskakujące historie, w których zwrotów akcji nie brakuje i niestraszna Was duża ilość stron, ani czcionka, której rozmiaru przyjaznym dla oczu nazwać nie można. ,,Po godzinach? to historia kobiety, która pracuje na stanowisku asystentki CEO dużej bostońskiej firmy deweloperskiej, która została wplątana w niemałe kłopoty... Nie można odmówić jej inteligencji - w końcu ukończyła dwa kierunki studiów na Harvardzie. Więc dlaczego od tak dawna pracuje na tym samym stanowisku, dając się wykorzystywać swojemu zagubionemu niczym dziecko we mgle szefowi i tak bardzo przejmuje się jego firmą, zamiast robić błyskotliwą karierę gdzie indziej? Dobre pytanie. Początkowo miała wielkie nadzieje związane z pracą w korporacji. Sądziła, iż to wszystko będzie wyglądało inaczej. Myślała, że będzie miała szansę się wykazać, a przede wszystkim nauczy się czegoś, zdobędzie bezcenne doświadczenie, które będzie mogła w przyszłości wykorzystać. Była pełna entuzjazmu, ale ten z czasem zaczął gasną, a ona stawała się coraz bardziej sfrustrowana faktem, iż jej praca jest tak mało efektowna. W zasadzie ogranicza się głównie do przynoszenia kawy dla prezesa, wykonywaniu typowych, nudnych i niezbyt wymagających obowiązków asystentki... Ach, no i oczywiście na pilnowaniu szefa, ochranianiu go przed konsekwencjami jego występków, a także zapobieganiu pożarom, które mogłyby powstać za jego sprawą, a które mogłyby okazać się gwoździem do trumny firmy. Wydawać by się mogło, iż nic już się w tym temacie nie zmieni. Że jej praca dalej będzie wyglądał tak samo, no chyba, że zdecyduje się wreszcie wyzbyć sumienia, porzucić w diabły North&North Development i znajdzie zatrudnienie gdzieś indziej, gdzie szef będzie szefem z prawdziwego zdarzenia, a ona będzie miała szansę się rozwijać i piąć prężnie po kolejnych szczeblach kariery, zamiast tkwić w miejscu i zajmować się czymś, co do jej obowiązków teoretycznie nie należy. Coś się jednak wkrótce zmienia nie tylko w pracy kobiety, ale również w jej życiu. Pewnego dnia w firmie pojawia się brat jej szefa. Równocześnie z jego pojawieniem pojawiają się w North&North, zbiegiem okoliczności zjawiają się też pewne... problemy. Życie zawodowe kobiety rusza z kopyta, a ona sama zostaje uwikłana w rozgrywkę prowadzoną pomiędzy dwoma różnymi niczym dwa przeciwne bieguny braćmi. Ale nie to okazuje się największym problemem. Otóż jest ktoś, kto będzie knuł intrygi, byle osiągnąć swoje niecne cele, a ona znalazła się w samym epicentrum wydarzeń. Nad jej głową zawisło widmo niebezpieczeństwa, a ona sama znalazła się w czymś w rodzaju pułapki, z której być może nie uda jej się wydostać. Główną bohaterką oraz narratorką powieści ,,Po godzinach? jest Indiana Fisher. Indy to jedna z moich ulubionych książkowych bohaterek. To nie jest kolejna płaczliwa, spolegliwa i zupełnie nijaka ciepła klucha. To kobieta zadziorna, charakterna i pewna siebie. Bywa również złośliwa i często sięga po sarkazm. Indy jest niezależna, samodzielna, pracowita, zaangażowana w to, czego się podejmuje, ambitna, zorganizowana i dociekliwa. O Indy można powiedzieć również, że jest nieustępliwa, bo gdy raz podejmie trop, będzie nim podążała do samego końca. Kobieta jest także silna i odważna, choć przez to ładuje się niekiedy w kłopoty. Niby jest również inteligentna, ale jednak daje się wykorzystywać swojemu szefowi, Ryanowi. A to wszystko wina pewnej słabości, jaką do niego ma. I ta słabość jest chyba jej największą... słabością. Indy jest też podejrzliwa i nieufna. Zwłaszcza w stosunku do Vincenta, starszego brata swojego szefa, który pewnego dnia ni stąd ni zowąd zjawił się w firmie, nie wiadomo tak do końca w jakim celu, ani jakie ma zamiary. Indy znalazła się w naprawdę trudnym położeniu, gdyż przyszło jej stanąć pomiędzy jednym Northem, a drugim i chcąc nie chcąc stała się pionkiem w tej dziwnej, niejasnej grze, którą zdają się prowadzić. Kobieta jest skołowana, bo nie wie co powinna w tej sytuacji zrobić, jak powinna postąpić, wobec kogo pozostać lojalna, komu zaufać, a kogo trzymać na dystans. Tym bardziej, że równie dobrze któryś z nich może być tym, kogo trzeba się bać, kto nie cofnie się przed niczym, byle dopiąć swego... Ryan i Vincent są do siebie zupełnie niepodobni. Ryan to leser, niebieski ptak, playboy i kompletny lekkoduch, który gdyby nie wyjątkowo kompetentna asystentka, już dawno załamałby się pod natłokiem spraw do załatwienia. Jest trochę jak zagubiony szczeniaczek, który niezupełnie wie, co robi, jaka odpowiedzialność na nim spoczywa, ani do czego zobowiązuje rola, którą pełni. Ryan zachowuje się jak nieodpowiedzialny ignorant, którego przez większość czasu trudno jest brać na poważnie. W przeciwieństwie do Vincenta, który jest aż zanadto poważny. Mężczyzna sprawia wrażenie sztywnego, nazbyt opanowanego, chłodnego i przy okazji ponurego, a także mrukliwego. Vince?a nie tak łatwo jest rozszyfrować. Trudno rozgryźć czym się tak naprawdę kieruje w swoich działaniach, czy ma raczej pokojowe zamiary, a może to on jest tym, którego należy się obawiać? Pomiędzy nim, a Indy od samego początku obecne jest napięcie. W sumie czy mogę się dziwić bohaterce, że ma do niego stosunek, jaki ma? Sama miałam wrażenie, że Vince prowadzi bardzo dziwną rozgrywkę, nie byłam pewna, czy powinnam zaliczać go do grona ,,tych dobrych?, a może jednak uznać go za czarny charakter. Vincent jest skryty, tajemniczy, nieprzenikniony i wyprany z ludzkich uczuć. Jest to również bohater pełen niespodzianek, facet, który ma swoje dziwactwa i ewidentny problem z komunikacją interpersonalną, jednakże niekiedy bywa na swój sposób uroczy. Indy znalazła się w sytuacji dosyć osobliwej. Po pierwsze znalazła się pomiędzy młotem a kowadłem i nie jest do końca pewne wobec kogo powinna dochować lojalności, po czyjej stronie się opowiedzieć i czy w ogóle po którejkolwiek powinna. W sumie wiele jest niewiadomych w tej historii. Czy niektórzy bohaterowie, których poznajemy w toku akcji są naprawdę tymi, za których się podają? Kto kim manipuluje, a kto jest stroną manipulowaną? Kto, w co i w jakim celu tak naprawdę gra? Indy jest tą, która będzie się starała tego za wszelką cenę dowiedzieć, odkryć prawdę, rozwiązać wszystkie zagadki, ale ktoś będzie się mocno starał, aby jej to utrudnić. Kobieta znalazła się w niebezpieczeństwie, a czy uda jej się wyjść z tej całej nieciekawej sytuacji bez szwanku? A może jej los już jest przesądzony? Pierwsza kwestia, którą pragnę poruszyć dotyczy sposobu, w jaki autorka buduje napięcie w ,,Po godzinach?. Zaczyna się całkiem niewinnie. Na początku panuje atmosfera nieco lżejsza. A potem akcja zaczyna się zagęszczać, na scenę wkraczają tajemnice i niebezpieczeństwo. Początkowo więcej jest humoru, a ta wielka - nawiasem mówiąc świetnie zbudowana - intryga majaczy gdzieś na horyzoncie, ale nikt nie zdaje sobie sprawy z tego, jak wielką skalę już wkrótce przybierze. Napięcie narastało powoli, stopniowo wraz z każdym kolejnym rozdziałem, z postępem akcji, z rozwojem fabuły. W niektórych momentach ów napięcie było tak ogromne, że ledwo byłam w stanie usiedzieć na swoim miejscu i powstrzymywałam się przed tym, by nie wstać i nie zacząć dreptać w tę i z powrotem, aby ulżyć sobie, rozchodzić nerwy. Tak silne emocje zdarzały się jednak już bardziej pod koniec powieści, gdy de facto zadziało się najwięcej. Oj tak, o ,,Po godzinach? można powiedzieć, iż jest to emocjonująca lektura. A w dodatku zaskakująca, bo praktycznie do ostatnich rozdziałów nie byłam w stanie domyślić się prawdy i rozszyfrować bohaterów. Dopiero pod koniec zaczęłam domyślać się jakie okaże się rozwiązanie tej tajemniczej korpo zagadki (i nie tylko). A ów wyjaśnienie okazało się zaskakujące. Podczas lektury ,,Po godzinach? tworzyłam pewne teorie odnośnie tego, o co tak naprawdę w tym wszystkim chodzi. Miałam ogólny pogląd na to, jak to wszystko w rzeczywistości wygląda. Ale sprawy okazały się bardziej zagmatwane, niż się spodziewałam. Czytając kolejne rozdziały powieści co i rusz zmieniałam zdanie na temat bohaterów książki. Nie wiedziałam co o nich sądzić, nie byłam w stanie ich tak zupełnie rozgryźć, bo kiedy już wyrobiłam sobie w ich temacie pewne zdanie, za chwilę następowało coś, pod wpływem czego ów zdanie zmieniałam. Nic nie było dla mnie tutaj oczywiste, choć takie mogłoby się wydawać. ,,Po godzinach? nie jest powieścią jednego wątku. Nie jest to historia monotematyczna, skupiona wyłącznie na jednej kwestii. Oprócz oczywistego wątku romantycznego, mamy tutaj również między innymi wątek kryminalny. Ta powieść ogółem jest połączeniem romansu, sensacji, kryminału, a także powieści erotycznej. Owszem, odrobina erotyki również się tutaj pojawiła. Z naciskiem na odrobina i całe szczęście, że seks nie przyćmił fabuły, a jedynie stanowił niewielki pikantny akcent, dodatek do niej. W ,,Po godzinach podobało mi się to, w jaki sposób autorka stworzyła bohaterów. Tym postaciom nie można zarzucić tego, iż są miałkie czy jednowymiarowe. Bohaterowie zostali świetnie skonstruowani, a co najważniejsze, autorka ułatwia zadanie, gdyż kładzie spory nacisk na ich przedstawienie. W wielu książkach trzeba domyślać się z kontekstu jacy są bohaterowie, wyciągać wnioski wyłącznie na podstawie ich zachowań i działań, a tymczasem Ludka Skrzydlewska mówi nam jacy oni są, a my pozyskaną wiedzę możemy tylko ewentualnie uzupełnić jeszcze wnioskami wysnutym na podstawie własnych obserwacji. Intrygi i tajemnice - to elementy, których nie mogło zabraknąć w ,,Po godzinach?. Akcja powieści postępuje powoli, ale do przodu, toczy się swoim własnym rytmem, aż dociera do punktu bez powrotu, od którego zaczyna pędzić w oka mgnieniu, zapewniając czytelnikowi moc wrażeń i prawdziwą wartką, trzymającą w napięciu akcję. W powieści obecne jest niebezpieczeństwo i związane z nim zagadki, które czytelnik pragnie rozwikłać. Ale na wyjaśnienia trzeba poczekać praktycznie do samego końca. A pod koniec autorka już strasznie namąciła, nakręciła jeszcze mocniej spiralę kłamstw, niedomówień, rewelacji i manipulacji. A potem... zaskoczenie. I finał. Ale czy taki, jakiego się spodziewałam? Cóż, pozwólcie, iż to akurat zachowam już dla siebie. ,,Po godzinach? przeczytałam na raz. Ale trochę mi z tą lekturą zeszło, gdyż liczy ona ponad pięćset sześćdziesiąt stron! Ale było warto poświęcić na tę powieść tyle czasu. A poza tym nawet gdybym chciała rozłożyć czytanie w czasie na dłużej, robić wielogodzinne przerwy, to bym nie mogła. Gdybym w którymkolwiek momencie przerwała lekturę, najpewniej i tak nie zrobiłabym niczego produktywnego, nie mogłabym się na niczym innym skupić, ponieważ cały czas tylko zastanawiałabym się co będzie dalej, jak potoczą się losy bohaterów, co się jeszcze wydarzy, jaka okaże się prawda, jakie rozwiązanie będą miały te wszystkie zagadkowe sprawy i jak to się wreszcie zakończy. Jak już zdążyłam wspomnieć, choć ,,Sentymentalna bzdura? mi się podobała, to jednak moim obecnym faworytem jest bezsprzecznie ,,Po godzinach?. Wychodzi na to, że Ludka Skrzydlewska pisze coraz lepiej. I bardzo dobrze! Ja mam taką cichą nadzieję, że ta tendencja się utrzyma i za każdym razem sięgając po kolejną powieść autorki będę mogła jak zdarta płyta powtarzać sentencję: ,,Ta powieść jest lepsza od poprzedniej.? ( o ile się nie mylę, następny w kolejce jest ,,Negatyw szczęścia?, na który będę czekała bardzo niecierpliwie, aby się przekonać na co jeszcze stać autorkę). Intrygi. Tajemnice. Manipulacje. Gierki. Ukryte motywy. Gorący romans. Humor. Świat wielkich korporacji. ,,Po godzinach? to historia o tym, w jakie kłopoty można się wpakować będąc zbyt dociekliwym, nadgorliwym i mocno zaangażowanym w sprawę, od której bezpieczniej byłoby się zdystansować, a najlepiej w ogóle się w nią nie angażować. To opowieść o uczuciach, które potrafią namieszać w życiu i w głowie; uczuciach, do których trudno przyznać się przed samym sobą; skomplikowanych relacjach; niebezpieczeństwie, które może nadejść z zupełnie niespodziewanej strony; dążeniu do celu za wszelką cenę oraz o grze, w której stawka bywa bardzo wysoka. ,,Po godzinach? mówi również o tym, jak trudno jest komukolwiek zaufać, gdy dookoła tak wiele jest sekretów, każdy ma coś do ukrycia i każdy wydaje się potencjalnym podejrzanym. #ZaszczepSięCzytaniem
      Ocena : 6 

    Świetna książka
    logotypy