Serie wydawnicze

  • Dla bystrzakow
  • Bez kantow
  • Lekarz rodzinny
  • Seriaporad.pl
  • Bezdroza
  • Michelin

Wydawnictwo Helion

Helion.pl sp. z o.o.
ul. Kościuszki 1c
44-100 Gliwice
tel. (32) 230-98-63

informacje o księgarni septem.pl
Program Partnerski
O nas
© Helion 1991-2022
Romans »
Po godzinach

Po godzinach

Autor:  

Ocena:
   5.8/6  Opinie  (18)
Stron: 568
Czas nagrania: 20 godz. 42 min. Czyta: Anna Szymańczyk
Ksiazka drukowana Druk oprawa miękka 3w1 w pakiecie: PdfPDF ePubePub MobiMobi Audiobook Audiobook w mp3
Wydawca: Editio Red
Wydawca: Editio Red
Wydawca: Editio Red
Cena:
39,90 zł
Cena promocyjna: Oszczędzasz: 7,98 zł
31,92 zł 39,90 zł
Dodaj do koszyka
Kup terazstrzalka
Cena promocyjna: Oszczędzasz: 7,98 zł
31,92 zł 39,90 zł
Dodaj do koszyka
Kup terazstrzalka
Wysyłamy w 24h + do przechowalni + do przechowalni + do przechowalni

Druk
Książka drukowana
39,90 zł
eBook
Pdf ePub Mobi
31,92 zł
39,90 zł
Audiobook w mp3
Audiobook
31,92 zł
39,90 zł

Kiedy zakres obowiązków zaczyna wykraczać poza umowę...

Indiana Fisher, absolwentka Harvardu i asystentka dyrektora generalnego w renomowanej bostońskiej firmie deweloperskiej, początkowo żywiła przekonanie, że jej posada będzie trampoliną do sukcesu. Niestety, po roku spędzonym na podawaniu kawy, kserowaniu dokumentów, a przede wszystkim na chronieniu szefa firmy Ryana przed konsekwencjami jego własnej nieodpowiedzialności entuzjazm Indiany nieco przygasł.

Kiedy w Bostonie pojawia się starszy brat Ryana, Vincent - ponury, mrukliwy i zdaniem Indiany raczej podejrzany - życie zawodowe dziewczyny gwałtownie przyspiesza. Rozdarta pomiędzy mieszanymi uczuciami wobec Vincenta, a potrzebą chronienia swojego szefa młoda asystentka wkrótce przekonuje się, że ktoś chce przejąć firmę Ryana. Ktoś, kto nie zawaha się przed żadną podłością, by osiągnąć cel. Indiana, coraz mocniej uwikłana w niejasne układy biznesowe, nie przypuszcza, że i jej może grozić niebezpieczeństwo...

Ludka Skrzydlewska funduje swoim bohaterom przejażdżkę emocjonalnym rollercoasterem. Przejażdżkę, której finału nie da się przewidzieć aż do samego końca. Dołączysz? Niezapomniane przeżycia gwarantowane!

Patroni medialni:

  • Rozdział 1
  • Rozdział 2
  • Rozdział 3
  • Rozdział 4
  • Rozdział 5
  • Rozdział 6
  • Rozdział 7
  • Rozdział 8
  • Rozdział 9
  • Rozdział 10
  • Rozdział 11
  • Rozdział 12
  • Rozdział 13
  • Rozdział 14
  • Rozdział 15
  • Rozdział 16
  • Rozdział 17
  • Rozdział 18
  • Rozdział 19
  • Rozdział 20
  • Rozdział 21
  • Rozdział 22
  • Rozdział 23
  • Rozdział 24
  • Rozdział 25
  • Rozdział 26
  • Rozdział 27
  • Rozdział 28
  • Rozdział 29
  • Rozdział 30
  • Rozdział 31
  • Rozdział 32
  • Rozdział 33
  • Rozdział 34
  • Rozdział 35
  • Rozdział 36
  • Rozdział 37
  • Rozdział 38
  • Rozdział 39
  • Rozdział 40
  • Epilog
6
(16)
5
(0)
4
(2)
3
(0)
2
(0)
1
(0)

Liczba ocen: 18

Średnia ocena
czytelników

  


    okladka
      Ocena : 6 
    2021-03-30

    potwierdzona zakupem i oceniona przez: Bożena, 2021-03-30

    Akcja książki dopracowana,autorka nie poszła na skróty
      Ocena : 6 
    2021-02-02

    potwierdzona zakupem i oceniona przez: inmyopinion, 2021-02-02

    "Po godzinach" i "Sentymentalna bzdura" czekały długo, ale grzecznie w kolejce, aż oswoję się z ich ilością stron, które bardzo mnie odstraszały. Po kilku słabych książkach odważyłam się sięgnąć po jedną z nich. "Po godzinach" czytało mi się bardzo dobrze! Przewracałam kartkę za kartką. Przyznam się, że zdarzyło mi się delikatnie ominąć opisy miejsc, zwyczajnie przeskoczyłam je wzrokiem. Całą historię przeczytałam z ogromną przyjemnością. Jeśli chodzi o bohaterów: Indiana - trochę przypominała mi mnie, osobę która każdemu chce pomóc. Dociec prawdy, za każdą cenę. Vincent - mężczyzna, który na pierwszy rzut oka jest ponury i niekoniecznie przyjazny. Natomiast, kiedy spotyka odpowiednią osobę, okazuje się idealnym partnerem. Ryan - facet, którego miałam ochotę wziąć i przytulić. Taki trochę mały chłopiec w dorosłym mężczyźnie. Ludka Skrzydlewska stworzyła historię, po której zwyczajnie miałam ochotę na więcej.
      Ocena : 6 
    2021-01-10

    potwierdzona zakupem i oceniona przez: 2021-01-10

    Super ksiazka polecam
      Ocena : 6 
    2020-08-26

    potwierdzona zakupem i oceniona przez: www.instagram.com/historie_budzace_namietnosc Kasia, 2020-08-26

    Nie żałuje, że zaryzykowałam. Choć mogłam stracić życie, widocznie było mi pisane zyskać znacznie więcej. Indiana ukończyła Harvard z wyróżnieniem jest pewna siebie, uparta, niezależna, pyskata, odważna, mająca intuicję a do tego sympatyczna. Marzy o pracy w której będzie mogła się rozwijać i piąć po szczeblach kariery. Kiedy zaczyna pracę w firmie deweloperskiej jako asystentka prezesa ma nadzieję, że to dopiero początek i jej kariera nabierze tempa. Niestety są to marzenia, a rzeczywistość okazuje się inna. Jej szef okazuje się być wiecznym dzieckiem z głową w chmurach który nie zamierza pracować. Jej główne obowiązki to przynoszenie mu kawy i zamawianie kolejnych prezentów dla kobiet lub zamawianie taksówki gdy jest pijany. Ale za niedługo się to zmieni i będzie miała szanse na wykorzystanie wszystkich umiejętności. Ryan to lekkoduch, kobieciarz, imprezowicz a do tego duże dziecko ale mimo wszystko sympatyczny. Został prezesem tylko dlatego, że jego ojciec poszedł na emeryturę. Zawsze wszystko uchodziło mu na sucho i wszyscy go uwielbiali. Miał dużo szczęścia kiedy Indii została jego asystentką bo teraz nie musi się niczym przejmować, a ona robi cała pracę za niego. Kobieta nie przejmuje się tym, że to jest jej szef i potrafi na niego krzyczeć, dogryzać i stara się ustawiać go do pionu. Co powoduje wiele zabawnych rozmów. Kiedy Ryan dowiaduje się, że jego starszy brat ma przyjechać zaczyna się, denerwować i odczuwa niepokój. Kiedy do tego duetu dołącza starszy brat Vincent, zaczyna się robić ciekawie. Vincent ponury, gburowaty, milczący, potrafiący dogryźć komuś samym komentarzem. Nie wzbudza sympatii swoją zamkniętą postawą. Człowiek sukcesu, twierdzi że chcę pomóc bratu ale tak naprawdę nikt nie wie jaka jest prawda. Indii nie potrafi rozgryźć go i nie wie czy można mu ufać, a Ryan nie potrafi się dogadać z bratem. Więc prosi kobietę żeby zbliżyła się do Vincenta i dowiedziała się po co tak naprawdę przyjechał. Nikt nie spodziewa się tego co się wydarzy i w jakie niebezpieczeństwo zostaną wciągnięci. A między Indii a Vincentem zacznie się powoli budzić uczucie, którego nie będą mogli ignorować. Oprócz tego kobieta zaczyna prowadzić swoje własne śledztwo i odkrywa że ktoś okrada firmę im bardziej zagłębia się w temat i zaczyna węszyć coraz większe niebezpieczeństwo ściąga na siebie. Ale mimo to nie odpuszcza. Tylko czy wszystko skończy się dobrze? Czy obojętny na wszystko Vincent okaże się innym zupełnie człowiekiem? Czy Indii i Vincent będą razem? Czy odkryją kto za tym stoi i dlaczego? I czy wszyscy wyjdą z tego cało? Autorka funduje nam książkę kryminalno-sensacyjną z wątkiem miłosnym i namiętnością. Bohaterowie są dobrze wykreowani w każdym szczególe wręcz jak by byli prawdziwi. Dialogi są naturalne, zabawne z cięte ripostami które wywołują uśmiech i śmiech. Akcja z minuty na minutę się rozkręca i zaczyna się robić niebezpiecznie. Podejrzanych osób robi się coraz więcej. Romans między bohaterami też się rozkręca. Jak się czyta tą książkę to wyobraźnia sama zaczyna pracować i widzi się to co się czyta. Z czystą przyjemnością i zachwytem czytałam ją. Ludka Skrzydlewska funduje nam i swoim bohaterom emocjonalny rollercoaster, którego nie ma się dość i chcę się więcej.
      Ocena : 6 
    2020-08-22

    oceniona przez: Liliova_l, 2020-08-22

    "Po godzinach" to moje pierwsze spotkanie z Ludką Skrzydlewaką i jestem nim oczarowana. Książka zachwyciła mnie pod każdym względem i wpasowała się w moje gusta. Lubię książki obyczajowe połączone z wątkami sensacyjno - kryminalnymi. Indy Fisher jest absolwentka Harvardu ale pracuje jako asystentka dyrektora generalnego w jednej z Bostonakich firm. Niestety nie jest zadowolona ze swojej pracy powieważ jej szef Ryan nie jest zbyt wymagający i sam nie przykłada się do swojej pracy. Jest typowym playboyem a najczestszym zadaniem Indiany jest kupowanie prezentów jego podbojom i rezerwowanie stolików na jego randki. "Wymarzona praca" dla tak inteligentnej osoby. Wszystko się zmienia gdy na horyzoncie pojawia się starszy brat Ryana - Vincent. Wtedy w firmie zaczyna dziac się rollercoster. Indy nie wie czy zaufać mrukliwemu Vincentowi. Czuje też ogromną potrzebę chceoniania swojego szefa. Wkrótce okazuje że ktoś chce przejąć firmę a bohaterka jest w ogromnym niebezpieczeństwie. Ta książka dostarcza nam szeroki wachlarz postaci pod względem osobowości. Z nimi się nie można nudzić, dialogi są inteligentne i zabawne. To wszystko wpływa na miło spędzony czas przy lekturze. Gwarantuję, że od tej książki będzie Wam ciężko się oderwać. Jestem pozytywnie zaskoczona i na pewno sięgnę po kolejne tytuły autorki.
      Ocena : 6 
    2020-08-12

    oceniona przez: Złotowłosa i Książki, 2020-08-12

    Oddzielenie pracy od życia prywatnego może być problematyczne, A wszystkiemu winna bywa empatia i chęć niesienia pomocy. Indiana Fisher jest absolwentką Harvardu i asystentką dyrektora generalnego firmy deweloperskiej North & North Development w Bostonie. Za swego szefa ma Ryana. Młodszego z braci Northon. Bawidamka, lekkoducha, beztroskiego młodego mężczyzny, który myśli dolną częścią ciała a całą firmą bardziej kieruje Indy niż on sam. To ona jest niczym szef. Dopina wszystko na ostatni guzik. Pilnuje terminów i jest na każde jego skinienie - również po pracy. Niestety coś zaczyna się w firmie dziać niepokojącego, bowiem z NY przylatuje starszy brat Ryana - Vincent. Totalne przeciwieństwo swego brata. Sztywny, ciągle zapracowany i ... nudny. A tuż za nim zjawia się jego narzeczona Lucinda. Pojawiają się zagadki i tropy, które zarówno Vince, jak i Indy próbują połączyć w całość nie zważając na to, jakie to niesie ryzyko. Czy tych dwoje dojdzie do porozumienia? Czy odkryją sprawcę tego zamieszania? Czy chemia między nimi da początek głębszemu uczuciu? Co na to Luce? Czy Ryan w końcu dojrzeje? Co z tego wyniknie? Powiem Wam, że po "Sentymentalnej bzdurze" autorka dostała półeczkę w moim serduszku. Bardzo podobała mi się ta historia. I bez namysłu sięgnęłam po drugą książkę Ludki. Ale nie powiedziałabym, że opis dał mi podstawy do tego, by znaleźć tu taką karuzelę. Dostałam bowiem romans z sensacją. Była jazda bez trzymanki. Autorka zafundowała swoim bohaterom niejasne sytuacje uczuciowe, zagmatwane niczym włóczka wełny. Do tego dowcip a na deser akcję rodem z filmu akcji. Jeśli pierwszego się spodziewałam tak tego ostatniego w ogóle nie brałam pod uwagę. To połączenie to była mieszanka wybuchowa. Świetnie prowadząca akcja, podsycana we właściwych momentach. Do samego końca nie wiedziałam w jakim kierunku zmierzy ta historia. A najlepsze w tym wszystkim jest to, że wszystkie wydarzenia są bardzo mocno osadzone w rzeczywistości. Bez zbędnego koloryzowania czy tworzenia czegoś na wyrost. Realistyczne i mocne. A charyzmatyczne postacie od początku przyciągają uwagę. Indy to taka opiekunka, która bardziej traktuje Ryana jak kumpla niż szefa. Ich relacja jest troszkę niewłaściwa ale przez to właśnie nie zabrakło gaf i pomyłek, które były taką odskocznią od problemów. Fajna byłaby z niej przyjaciółka. Pracowita, zdolna, bystra, dowcipna i ironiczna. Nie da się jej nie lubić. Chociaż miałam taki moment podczas czytania, w którym miałam ochotę wejść do książki po to, by wstrząsnąć bohaterką. Jej odwaga może być mylona z szaleństwem. Ale ona taka jest - woli działać sama niż prosić o pomoc. Dlatego właśnie ten kontrast miedzy nią a Vincentem jet tak bardzo widoczny. Oni są niczym ogień i woda, a właściwie lód. Ona działa a on ją gasi. I tak ciągle. Jest akcja, jest jazda i jest zabawa. Do samego końca ta książka nie pozwoliła mi się oderwać i odsapnąć. A powiem Wam jeszcze, że finisz może był w którymś momencie do przewidzenia ale jest napisany w takim stylu, że chyba innego nie mogłoby być. Przecież wszystko musi do siebie pasować. Był płynną kontynuacją i pełnym obrazem a nie poszarpanym kawałkiem płótna, na którym nie wiadomo co się znajduje. Autorka spisała się na medal. Może nie znajdziemy tu pikantnych niczym papryczka chili scen uniesień (może niektórzy i tego będą tu szukać) ale cała reszta robi furorę. Nie brakowało mi tu tego. Jest jak dla mnie idealnie. Ludka Skrzydlewska napisała książkę, którą chłonie się słowo za słowem. Zaczyna się ją czytać i się zatraca. W fabule, akcji, bohaterach. Tu wszystko jest dopięte na ostatni guzik. Sama perfekcja. Autorka pokazała, że nie należy oceniać człowieka po jego wyglądzie i zachowaniu, ponieważ to może być tylko maską potrzebna do wizerunku. Przedstawiona również została relacja pracownik - szef i to, w jakiej sytuacji można się znaleźć nie przemyślawszy wszystkiego dokładnie i gdy działa się po części pod wpływem emocji czy z wielkiego serca. Problemy się nawarstwiają, eskalują i ta wieża ciągle rośnie. Lepiej chyba od razu wyjaśniać nieporozumienia niż czekać aż zacznie się tworzyć mur nie do przebicia. Te i wiele innych problemów znalazły miejsce w książce, która niejednokrotnie zaskakuje. Zaskakuje, szokuje, zachwyca i jednocześnie bawi. Niezwykle lekki styl autorki sprawia, że się normalnie leci przez historię. Podziwia pomysł, wątki i bohaterów. Plastyczność opisów i naturalność dialogów wabi niczym kwiat pszczołę. Gra również na emocjach i to mocno. Jestem oczarowana. Książka z romansem biurowym skradła moje serducho. Jeśli lubicie takie zakręcone historie to jest to lektura dla Was. Gorąco polecam.
      Ocena : 6 
    2020-08-07

    oceniona przez: 2020-08-07

    Przyznam szczerze, że ilość stron książki  mnie trochę przeraziła, ale gdy zaczęłam  czytać to poszło. I to szybko... Autorka zafundowała mi kawał  świetnej lektury. Nie mogłam się końca doczekać, kto tak  naprawdę mieszał i próbował zawładnąć  światem biznesu. Bohaterką jest Indiana Fisher pracująca  jako asystentka w jednej z bostońskich  firm, w której szefem jest Ryan. Jest to typ lekkoducha, nie przejmujący się zbytnio niczym i wysługujący się  we wszystkim właśnie asystentką. Dziewczyna wpada w rutynę i swoją  pracę i dodatkowe obowiązki uważa za  obowiązek. Wszystko się zmienia gdy do Bostonu przyjeżdża brat Ryana, Vince, zimny i nie znający uczuć mężczyzna. Czy na pewno ???  Na prośbę ojca próbuje on dociec w jaki sposób  firma nie przynosi zysków. Równią w tą sprawę angażuje się  Indiana, prowadząca swoje  prywatne śledztwo.  A to czego się dowiaduje nie daje  jej spać po nocach. Razem z Vince łączą siły  i próbują rozwikłać zagadkę  przybliżając się tym do siebie. Macki ośmiornic, które chcą zawładnąć  rodzinną firmą braci są długie  i z początku nie do uchwycenia. Są morderstwa, zastraszania  manipulacja co w powieści dodaje  takiego napięcia, które trzyma do samego końca,  co bardzo mi się podobało. Kocham takie historie w których  nie brakuje emocji, intryg i walki  o życie. Przynajmniej coś się dzieje  i nie ma szans na nudę, czego nie lubię. Zakończenie mnie zaskoczyło, przyznaję,  że spodziewałam się innego. Indianie bardzo zależało na tym, aby w firmie było jak najlepiej i tym,  że chciała dowiedzieć się prawdy kto kręci, sprowadza na siebie  niebezpieczeństwo, nie jednokrotnie  ocierając się o śmierć. Lecz jej starania przyniosą dobry skutek,  nie tylko w dojściu do prawdy, ale  też w miłości. Chociaż było ciężko, ale się opłaciło. Co do reszty bohaterów, to każdy ma inną rolę w tej historii i każdy z nich ją bardzo dobrze odegrał,co przełożyło się na całość.  Wyszło świetnie i brawa dla autorki  za wykreowanie każdej z nich. Z wielką przyjemnością sięgnę po  inne jej powieści i życzę, aby ich było  jak najwięcej. POLECAM BARDZO !!!
      Ocena : 6 
    2020-07-14

    oceniona przez: Grażyna A. Adamska, 2020-07-14

    Uwielbiam książki, w których serce głównej bohaterki, od początku, należy do jednego mężczyzny. Osobiście nie wierzę w trójkąciki, gdzie kobieta nie może wybrać pomiędzy dwoma osobnikami płci przeciwnej, bo wydaje jej się, że obu kocha. U Ludki tego nie znajdziecie, ale nie twierdzę, że będzie nudno. Wręcz przeciwnie! Gdy w grę wchodzi dwóch braci wzdychających do jednej kobiety zawsze jest dużo emocji. Przebojowy Ryan jest szefem Indii i traktuje firmę jak zło konieczne. Dziewczyna robi wszystko, aby każdy kontrakt został dopięty na ostatni guzik. Gdy którego dnia pojawia się Vincent zarówno Ryan, jak i India są przekonani, że starszy brat dostał zadanie odebrania firmy bratu. Dodatkowo okazuje się, że ktoś próbuje sabotować działania Ryana i zaczynają ginąć ludzie. India musi wybrać: czy będzie lojalna szefowi, który jest podejrzany o podprowadzanie pieniędzy z firmy, czy jemu bratu, którego gburowaty charakter wcale nie skreśla go z kręgu podejrzanych o przestępstwo? Jest gorąco, emocjonująco, namiętnie, momentami nerwowo i wręcz irytująco, czyli dokładnie tak, jak lubię. Polecam całym sercem
      Ocena : 6 
    2020-06-28

    potwierdzona zakupem i oceniona przez: Patrycja, 2020-06-28

    To się nazywa fajnie zbudowana powieść. Główna bohaterka to absolwentka Harvardu, która utknęła w roli asystentki, Indiana Fisher- samozwańcza Nancy Drew. Brat policjant i szef "niebieski ptak" skłaniają racjonalną, inteligentną kobietę do działań pod wpływem emocji. Barwna, fajnie opowiedziana z przymrużeniem oka i niezwykłą dozą humoru opowieść o trójkącie miłosnym z wątkiem sensacyjnym "nie do końca" w tle. Bardzo zabawnie, z napięciem, niezbyt nachalnie - po prostu super.
      Ocena : 6 
    2020-06-24

    oceniona przez: Book-owy kącik Anny, 2020-06-24

    Jeśli po tej lekturze ktoś spodziewa się typowego, wręcz oklepanego romansu biurowego,zahukanej podporządkowanej szefowi szarej myszki, czy trójkąta, bo w końcu ich dwóch ona jedna to się grubo myli. Na tych 564 stronach, których ilość z początku mnie przeraziła dzieje się naprawdę wiele, ale nie są to wątki oklepane.Główna bohaterka Indy ma głowę nie od parady i nie da sobie na nią wejść, jest nie tylko śliczna ale i inteligentna i co najważniejsze ma swoje zdanie, którego nie boi się ujawnić. To w głównej mierze na jej barkach spoczywa korporacja, ale czego się można było spodziewać po Ryanie- typie bawidamka, lekkoducha nazwałabym go jeszcze 30-letnim wiecznym Piotrusiem Panem, który w głowie ma wszystko poza interesami. Zanim zabrałam się za czytanie "Po godzinach" a raczej za odświeżenie sobie tej poznanej na Wattpadzie historii czytałam na grupie stronie autorskiej wiele opinii i zachwytów nad drugą choć nie mniej ważną postacią męską czyli Vincentem- starszym bratem Ryana- totalne przeciwieństwo brata, aż do bólu ambitny mruk, z początku określiłabym go jako tego który połknął kij od miotły, ale przy bliższym spotkaniu facet zdecydowanie zyskuje i również ja jestem nim zachwycona. "Po godzinach" to historia która potrafi wciągnąć na wiele godzin. Napisana takim przyjemnym językiem bez zbędnego epatowania słownictwem korporacyjnym, które dla wielu czytelników mogłoby być niezrozumiałe czy wręcz nudne. Tej nudy autorce udało się uniknąć, gdy zwykłe szare dni naszych bohaterów w biurowcu przeplotła intrygami, sensacją i odrobiną wątku kryminalnego. Kto by pomyślał, że po godzinach w korporacjach dziać się mogą rzeczy jak z najlepszego kryminału? Nie będę ukrywać, że chętnie tą powieść widziałabym na wielkim ekranie kinowym. Pomarzyć każdy może. Czy i wy chcielibyście zobaczyć zekranizowane "Po godzinach"?? A może macie swoje typy aktorów którzy mogliby zagrać główne role??
      Ocena : 6 
    2020-06-02

    oceniona przez: booklover_52 , 2020-06-02

    Moje pierwsze spotkanie z twórczością Ludki Skrzydlewskiej okazało się naprawdę udane! Teraz wiem, że kolejne jej książki biorę w ciemno, ponieważ "Po godzinach" idealnie wpasowało się w mój gust czytelniczy, a bohaterowie na długo zostaną w mojej pamięci! To książka, która mnie zafascynowała i nie pozwoliła się odłożyć dopóki jej nie skończyłam. Ludka Skrzydlewska w idealny sposób połączyła romans z wątkami kryminalnymi i sensacyjnymi. Nie brakuje tu również humoru, który ja w wykonaniu autorki uwielbiam! Niektóre dialogi i sceny czytałam kilka razy, żeby przedłużyć mój czas z tą książką. Nie bójcie się, że to prawie 600 stron Was przytłoczy, ponieważ po lekturze będziecie żałować, że nie ma ich co najmniej 1000. Podczas czytania, ani razu się nie nudziłam tylko z zapartym tchem śledziłam wydarzenia. Polecam!!
      Ocena : 6 
    2020-05-31

    oceniona przez: wioletreaderbooks, 2020-05-31

    Dwóch braci, jedna dziewczyna i rodzinna firma. Co z tego wyniknie ? Praca w korporacji wydawałaby się łatwa, jednak to zdecydowanie nie jest łatwe. Intrygi, plotki i rywalizacja są na porządku dziennym. "Wam prezesom, zawsze się wydaje, że asystentkę można wymienić jak parę butów. Kupisz nową, rozchodzisz podczas pierwszej przymiarki, a później będzie idealnie. Powinieneś trzymać się tych butów, które już masz, bo nie zdajesz sobie sprawy, jak trudno może być trafić na drugie tak wygodne." Indiana jako wzorowa asystentka zdaje sobie sprawę z tego, że jeżeli starszy brat przyjeżdża do firmy, to szykuje się coś grubszego. To nie będzie miła, rodzinna współpraca. To szansa na to, aby pogrążyć jej szefa - lekkoducha, za którego ona odwala robotę, a on woli towarzystwo kobiet i alkoholu. Wielkim problemem jest także to, że wielki brat jest z tych co odnieśli sukces, lecz są tylko dobrze naoliwioną maszyną, nie mają uczuć, nie okazują emocji i gdy tylko pojawi się okazja, rozszarpią każdego na kawałki. Indy zdaje sobie sprawę, że to nie będzie łatwe i będzie musiała stawić czoło temu, co ich czeka i przede wszystkim odkryć to w jakim celu jest tutaj Vincent, co chce osiągnąć i jakie są jego intencje. Zadziorna kobieta, walcząca niczym lew i wycofany, cichy i ostrożny mężczyzna, który jest tutaj w tylko sobie znanym celu, co z tego wyniknie ? "Vincent nie był zły, po prostu nieco... oryginalny. I nieprzystosowany społecznie. W gruncie rzeczy jesteśmy do siebie bardziej podobni, niż mogłabym przypuszczać." Nie tylko życie w firmie zaczyna się komplikować, ale także życie uczuciowe Indy zaczyna przyspieszać. Dwóch braci zaczyna walczyć o jej serce, co zrobi Indy ? Czy będzie w stanie któremuś z nich w pełni zaufać ? Nie zamierzam się poddać. Będę o ciebie walczył. Walczył ? Ale właściwie z kim ? I po co ? Próbując to wszystko rozszyfrować, Indy wpada na pewien trop, jednak to wszystko zaczyna się coraz bardziej komplikować, sytuacja zaczyna przyspieszać i życie staje się zagrożone. Czy wszyscy wyjdą z tego cało ? Kto przewodzi temu wszystkiemu ? Który z braci mówi prawdę ? "Czasami warto zaryzykować, żeby zyskać coś więcej." Ta pokaźnych rozmiarów książka jest przede wszystkim splotem różnych wydarzeń, nieprzewidywalnych zwrotów akcji, rodzącej się pomiędzy tym wszystkim miłości i walką o własne życie. To historia trzymająca do ostatnich chwil w niepewności i zawieszeniu. Na co jeszcze warto zwrócić uwagę ? Na kreacje bohaterów. Ta trójka jest zupełnie inna i zupełnie różni się od siebie. Indy jest charakterną dziewczyna, pracowitą i ambitną. Ryan jest lekkoduchem, kobieciarzem i flirtuje na każdym kroku. Vincent jest wstydliwym, cichym, skrytym mężczyzną. Podczas lektury poznajemy ich i zdecydowanie polubimy. Są to bohaterowie, których chciałby się poznać w prawdziwym życiu. Nie spodziewałam się tak intensywnych emocji, wrażeń i zwrotów akcji, to co tutaj zrobiła autorka zdecydowanie wciąga czytelnika w wir intryg i zagadek, które rodzą się z każdą kolejną stroną. Nie powinna Was przerażać obfitość tej książki i nie bójcie się tego, że będziecie się nudzić. Nie, nie i jeszcze raz nie. Książka Ludki Skrzydlewskiej to zdecydowanie zaskakująca biurowa historia z wątkiem sensacyjnym, który porwie czytelnika i nie da o sobie zapomnieć na długo. Ja zdecydowanie o niej nie zapomnę. Bo emocje jakie mi towarzyszyły przy lekturze, to jak nie mogłam się od niej oderwać i skupić przez ten czas, gdzie nie mogłam czytać było koszmarem. Koszmarem, bo ciągle w głowie krążyło mi pytanie, kto jest za to wszystko odpowiedzialny, kto za tym wszystkim stoi i najważniejsze - jak to się w ogóle zakończy. Aktualnie zaczęły pojawiać się coraz lepsze tytuły i trudno wskazać ten najidealniejszy. Ale jeżeli mam wybrać, to zdecydowanie pierwsze co mi przychodzi na myśl to "po godzinach". Jest tutaj wszystko, co musi mieć dobrze napisana książka, a styl autorki nie pozostawia wątpliwości. Jest jedną z lepszych pisarek, która dopracowuje sobie książki do perfekcji i włada uczuciami czytelników niczym czarodziej. Mam nadzieję, że Ludka nie raz nas zaczaruje i porwie do swojego świata. Już nie mogę się tego doczekać. Książkę bez wahania oceniam na najwyższą możliwą ocenę w każdej możliwej skali.
      Ocena : 6 
    2020-05-31

    oceniona przez: wioletreaderbooks, 2020-05-31

    Dwóch braci, jedna dziewczyna i rodzinna firma. Co z tego wyniknie ? Praca w korporacji wydawałaby się łatwa, jednak to zdecydowanie nie jest łatwe. Intrygi, plotki i rywalizacja są na porządku dziennym. "Wam prezesom, zawsze się wydaje, że asystentkę można wymienić jak parę butów. Kupisz nową, rozchodzisz podczas pierwszej przymiarki, a później będzie idealnie. Powinieneś trzymać się tych butów, które już masz, bo nie zdajesz sobie sprawy, jak trudno może być trafić na drugie tak wygodne." Indiana jako wzorowa asystentka zdaje sobie sprawę z tego, że jeżeli starszy brat przyjeżdża do firmy, to szykuje się coś grubszego. To nie będzie miła, rodzinna współpraca. To szansa na to, aby pogrążyć jej szefa - lekkoducha, za którego ona odwala robotę, a on woli towarzystwo kobiet i alkoholu. Wielkim problemem jest także to, że wielki brat jest z tych co odnieśli sukces, lecz są tylko dobrze naoliwioną maszyną, nie mają uczuć, nie okazują emocji i gdy tylko pojawi się okazja, rozszarpią każdego na kawałki. Indy zdaje sobie sprawę, że to nie będzie łatwe i będzie musiała stawić czoło temu, co ich czeka i przede wszystkim odkryć to w jakim celu jest tutaj Vincent, co chce osiągnąć i jakie są jego intencje. Zadziorna kobieta, walcząca niczym lew i wycofany, cichy i ostrożny mężczyzna, który jest tutaj w tylko sobie znanym celu, co z tego wyniknie ? "Vincent nie był zły, po prostu nieco... oryginalny. I nieprzystosowany społecznie. W gruncie rzeczy jesteśmy do siebie bardziej podobni, niż mogłabym przypuszczać." Nie tylko życie w firmie zaczyna się komplikować, ale także życie uczuciowe Indy zaczyna przyspieszać. Dwóch braci zaczyna walczyć o jej serce, co zrobi Indy ? Czy będzie w stanie któremuś z nich w pełni zaufać ? ?Nie zamierzam się poddać. Będę o ciebie walczył. Walczył ? Ale właściwie z kim ? I po co ?? Próbując to wszystko rozszyfrować, Indy wpada na pewien trop, jednak to wszystko zaczyna się coraz bardziej komplikować, sytuacja zaczyna przyspieszać i życie staje się zagrożone. Czy wszyscy wyjdą z tego cało ? Kto przewodzi temu wszystkiemu ? Który z braci mówi prawdę ? "Czasami warto zaryzykować, żeby zyskać coś więcej." Ta pokaźnych rozmiarów książka jest przede wszystkim splotem różnych wydarzeń, nieprzewidywalnych zwrotów akcji, rodzącej się pomiędzy tym wszystkim miłości i walką o własne życie. To historia trzymająca do ostatnich chwil w niepewności i zawieszeniu. Na co jeszcze warto zwrócić uwagę ? Na kreacje bohaterów. Ta trójka jest zupełnie inna i zupełnie różni się od siebie. Indy jest charakterną dziewczyna, pracowitą i ambitną. Ryan jest lekkoduchem, kobieciarzem i flirtuje na każdym kroku. Vincent jest wstydliwym, cichym, skrytym mężczyzną. Podczas lektury poznajemy ich i zdecydowanie polubimy. Są to bohaterowie, których chciałby się poznać w prawdziwym życiu. Nie spodziewałam się tak intensywnych emocji, wrażeń i zwrotów akcji, to co tutaj zrobiła autorka zdecydowanie wciąga czytelnika w wir intryg i zagadek, które rodzą się z każdą kolejną stroną. Nie powinna Was przerażać obfitość tej książki i nie bójcie się tego, że będziecie się nudzić. Nie, nie i jeszcze raz nie. Książka Ludki Skrzydlewskiej to zdecydowanie zaskakująca biurowa historia z wątkiem sensacyjnym, który porwie czytelnika i nie da o sobie zapomnieć na długo. Ja zdecydowanie o niej nie zapomnę. Bo emocje jakie mi towarzyszyły przy lekturze, to jak nie mogłam się od niej oderwać i skupić przez ten czas, gdzie nie mogłam czytać było koszmarem. Koszmarem, bo ciągle w głowie krążyło mi pytanie, kto jest za to wszystko odpowiedzialny, kto za tym wszystkim stoi i najważniejsze - jak to się w ogóle zakończy. Aktualnie zaczęły pojawiać się coraz lepsze tytuły i trudno wskazać ten najidealniejszy. Ale jeżeli mam wybrać, to zdecydowanie pierwsze co mi przychodzi na myśl to "po godzinach". Jest tutaj wszystko, co musi mieć dobrze napisana książka, a styl autorki nie pozostawia wątpliwości. Jest jedną z lepszych pisarek, która dopracowuje sobie książki do perfekcji i włada uczuciami czytelników niczym czarodziej. Mam nadzieję, że Ludka nie raz nas zaczaruje i porwie do swojego świata. Już nie mogę się tego doczekać. Książkę bez wahania oceniam na najwyższą możliwą ocenę w każdej możliwej skali.
      Ocena : 6 
    2020-05-21

    potwierdzona zakupem i oceniona przez: Natalia, 2020-05-21

    Świetna książka
      Ocena : 6 
    2020-05-04

    oceniona przez: Katarzyna Ewa Górka, @katherine_the_bookworm , 2020-05-04

    Czasami zakres obowiązków pracownika zaczyna stanowczo wykraczać poza to, co zawarte w umowie, którą podpisał na początku współpracy. Bywa, że zaczynamy pracę, która miała być tą wymarzoną, otwierającą drzwi do świetlanej kariery, a po czasie okazuje się jednie rozczarowaniem... Podczas gdy jedni pracownicy nie przykładają się do swojej pracy, olewają ją, ograniczają się wyłącznie do robienia minimum niezbędnego do tego, by utrzymać stanowisko i w dalszym ciągu mieć stałe źródło dochodu, inni są na to zbyt ambitni. Zdarzają się pracownicy niezwykle dociekliwi i mocno zaangażowani w to, co dzieje się w firmie, w której są zatrudnieni. Pracują znacznie ciężej niż inni i traktują swoje obowiązki o wiele bardziej poważnie, nawet jeśli niektóre z nich stanowczo wykraczają poza kompetencje danej osoby. I choć narzekają, że praca ich frustruje, a często perspektyw na awans, albo chociaż podwyżkę w ramach nagrody za zasługi brak, to i tak robią więcej, niż powinni. Niektórzy ludzie po prostu nie potrafią inaczej. Nie są w stanie robić niczego na pół gwizdka, być ignorantem i siedzieć z założonymi rękami, zwłaszcza gdy dookoła ewidentnie nie dzieje się dobrze. A przez to niekiedy mogą nieopatrznie wpakować się w poważne kłopoty, z których ciężko się wykaraskać. O ile w ogóle jest to możliwe... Ludka Skrzydlewska to autorka, którą czytelnicy mieli okazję poznać całkiem niedawno. Pisarka dopiero co debiutowała powieścią ,,Sentymentalna bzdura?, emocje po tamtej premierze jeszcze dobrze nie opadły, a tymczasem już za chwilę w księgarniach pojawi się kolejna książka. Choć wielu polskich autorów czytam zapamiętale i wiele ich książek polecam, to rzadko jednak zdarza się zjawisko, które powoduje, iż aż dwie powieści danego pisarza lądują w jednym roku na liście moich ulubionych premier roku. I to na długo przed jego końcem! Ale jak coś się człowiekowi bardzo podoba, to po prostu o tym wie i już i wpisuje na taką listę z automatu. A mnie książki Ludki Skrzydlewskiej podobają się bardzo. ,,Sentymentalna bzdura? była naprawdę dobra, ale ,,Po godzinach? okazało się jeszcze lepsze. Spodziewałam się kolejnego powielanego schematu, kolejnego romansu biurowego w klasycznym wydaniu, jednakże czasami przyjemnie jest się jednak w swoich założeniach mylić. ,,Po godzinach? to książka, która wciągnęła mnie już od pierwszych stron. Zostałam wciągnięta w wir wydarzeń, zaczęłam płynąć z prądem rozgrywajacej się na kartach powieści historii i niejeden raz miewałam wrażenie, iż z nadmiaru emocji serce wyskoczy mi z piersi. Niby nic, niby niepozorna, acz opasła książka, a tu taka emocjonalna bomba - kto by się spodziewał! Ale może zacznę od początku, zanim przejdę do przydługiej gadki o tym, dlaczego uważam, iż najnowsze dzieło Ludki Skrzydlewskiej to powieść, którą warto się zainteresować. Zwłaszcza jeśli preferujecie ciekawe mieszanki gatunkowe, zaskakujące historie, w których zwrotów akcji nie brakuje i niestraszna Was duża ilość stron, ani czcionka, której rozmiaru przyjaznym dla oczu nazwać nie można. ,,Po godzinach? to historia kobiety, która pracuje na stanowisku asystentki CEO dużej bostońskiej firmy deweloperskiej, która została wplątana w niemałe kłopoty... Nie można odmówić jej inteligencji - w końcu ukończyła dwa kierunki studiów na Harvardzie. Więc dlaczego od tak dawna pracuje na tym samym stanowisku, dając się wykorzystywać swojemu zagubionemu niczym dziecko we mgle szefowi i tak bardzo przejmuje się jego firmą, zamiast robić błyskotliwą karierę gdzie indziej? Dobre pytanie. Początkowo miała wielkie nadzieje związane z pracą w korporacji. Sądziła, iż to wszystko będzie wyglądało inaczej. Myślała, że będzie miała szansę się wykazać, a przede wszystkim nauczy się czegoś, zdobędzie bezcenne doświadczenie, które będzie mogła w przyszłości wykorzystać. Była pełna entuzjazmu, ale ten z czasem zaczął gasną, a ona stawała się coraz bardziej sfrustrowana faktem, iż jej praca jest tak mało efektowna. W zasadzie ogranicza się głównie do przynoszenia kawy dla prezesa, wykonywaniu typowych, nudnych i niezbyt wymagających obowiązków asystentki... Ach, no i oczywiście na pilnowaniu szefa, ochranianiu go przed konsekwencjami jego występków, a także zapobieganiu pożarom, które mogłyby powstać za jego sprawą, a które mogłyby okazać się gwoździem do trumny firmy. Wydawać by się mogło, iż nic już się w tym temacie nie zmieni. Że jej praca dalej będzie wyglądał tak samo, no chyba, że zdecyduje się wreszcie wyzbyć sumienia, porzucić w diabły North&North Development i znajdzie zatrudnienie gdzieś indziej, gdzie szef będzie szefem z prawdziwego zdarzenia, a ona będzie miała szansę się rozwijać i piąć prężnie po kolejnych szczeblach kariery, zamiast tkwić w miejscu i zajmować się czymś, co do jej obowiązków teoretycznie nie należy. Coś się jednak wkrótce zmienia nie tylko w pracy kobiety, ale również w jej życiu. Pewnego dnia w firmie pojawia się brat jej szefa. Równocześnie z jego pojawieniem pojawiają się w North&North, zbiegiem okoliczności zjawiają się też pewne... problemy. Życie zawodowe kobiety rusza z kopyta, a ona sama zostaje uwikłana w rozgrywkę prowadzoną pomiędzy dwoma różnymi niczym dwa przeciwne bieguny braćmi. Ale nie to okazuje się największym problemem. Otóż jest ktoś, kto będzie knuł intrygi, byle osiągnąć swoje niecne cele, a ona znalazła się w samym epicentrum wydarzeń. Nad jej głową zawisło widmo niebezpieczeństwa, a ona sama znalazła się w czymś w rodzaju pułapki, z której być może nie uda jej się wydostać. Główną bohaterką oraz narratorką powieści ,,Po godzinach? jest Indiana Fisher. Indy to jedna z moich ulubionych książkowych bohaterek. To nie jest kolejna płaczliwa, spolegliwa i zupełnie nijaka ciepła klucha. To kobieta zadziorna, charakterna i pewna siebie. Bywa również złośliwa i często sięga po sarkazm. Indy jest niezależna, samodzielna, pracowita, zaangażowana w to, czego się podejmuje, ambitna, zorganizowana i dociekliwa. O Indy można powiedzieć również, że jest nieustępliwa, bo gdy raz podejmie trop, będzie nim podążała do samego końca. Kobieta jest także silna i odważna, choć przez to ładuje się niekiedy w kłopoty. Niby jest również inteligentna, ale jednak daje się wykorzystywać swojemu szefowi, Ryanowi. A to wszystko wina pewnej słabości, jaką do niego ma. I ta słabość jest chyba jej największą... słabością. Indy jest też podejrzliwa i nieufna. Zwłaszcza w stosunku do Vincenta, starszego brata swojego szefa, który pewnego dnia ni stąd ni zowąd zjawił się w firmie, nie wiadomo tak do końca w jakim celu, ani jakie ma zamiary. Indy znalazła się w naprawdę trudnym położeniu, gdyż przyszło jej stanąć pomiędzy jednym Northem, a drugim i chcąc nie chcąc stała się pionkiem w tej dziwnej, niejasnej grze, którą zdają się prowadzić. Kobieta jest skołowana, bo nie wie co powinna w tej sytuacji zrobić, jak powinna postąpić, wobec kogo pozostać lojalna, komu zaufać, a kogo trzymać na dystans. Tym bardziej, że równie dobrze któryś z nich może być tym, kogo trzeba się bać, kto nie cofnie się przed niczym, byle dopiąć swego... Ryan i Vincent są do siebie zupełnie niepodobni. Ryan to leser, niebieski ptak, playboy i kompletny lekkoduch, który gdyby nie wyjątkowo kompetentna asystentka, już dawno załamałby się pod natłokiem spraw do załatwienia. Jest trochę jak zagubiony szczeniaczek, który niezupełnie wie, co robi, jaka odpowiedzialność na nim spoczywa, ani do czego zobowiązuje rola, którą pełni. Ryan zachowuje się jak nieodpowiedzialny ignorant, którego przez większość czasu trudno jest brać na poważnie. W przeciwieństwie do Vincenta, który jest aż zanadto poważny. Mężczyzna sprawia wrażenie sztywnego, nazbyt opanowanego, chłodnego i przy okazji ponurego, a także mrukliwego. Vince?a nie tak łatwo jest rozszyfrować. Trudno rozgryźć czym się tak naprawdę kieruje w swoich działaniach, czy ma raczej pokojowe zamiary, a może to on jest tym, którego należy się obawiać? Pomiędzy nim, a Indy od samego początku obecne jest napięcie. W sumie czy mogę się dziwić bohaterce, że ma do niego stosunek, jaki ma? Sama miałam wrażenie, że Vince prowadzi bardzo dziwną rozgrywkę, nie byłam pewna, czy powinnam zaliczać go do grona ,,tych dobrych?, a może jednak uznać go za czarny charakter. Vincent jest skryty, tajemniczy, nieprzenikniony i wyprany z ludzkich uczuć. Jest to również bohater pełen niespodzianek, facet, który ma swoje dziwactwa i ewidentny problem z komunikacją interpersonalną, jednakże niekiedy bywa na swój sposób uroczy. Indy znalazła się w sytuacji dosyć osobliwej. Po pierwsze znalazła się pomiędzy młotem a kowadłem i nie jest do końca pewne wobec kogo powinna dochować lojalności, po czyjej stronie się opowiedzieć i czy w ogóle po którejkolwiek powinna. W sumie wiele jest niewiadomych w tej historii. Czy niektórzy bohaterowie, których poznajemy w toku akcji są naprawdę tymi, za których się podają? Kto kim manipuluje, a kto jest stroną manipulowaną? Kto, w co i w jakim celu tak naprawdę gra? Indy jest tą, która będzie się starała tego za wszelką cenę dowiedzieć, odkryć prawdę, rozwiązać wszystkie zagadki, ale ktoś będzie się mocno starał, aby jej to utrudnić. Kobieta znalazła się w niebezpieczeństwie, a czy uda jej się wyjść z tej całej nieciekawej sytuacji bez szwanku? A może jej los już jest przesądzony? Pierwsza kwestia, którą pragnę poruszyć dotyczy sposobu, w jaki autorka buduje napięcie w ,,Po godzinach?. Zaczyna się całkiem niewinnie. Na początku panuje atmosfera nieco lżejsza. A potem akcja zaczyna się zagęszczać, na scenę wkraczają tajemnice i niebezpieczeństwo. Początkowo więcej jest humoru, a ta wielka - nawiasem mówiąc świetnie zbudowana - intryga majaczy gdzieś na horyzoncie, ale nikt nie zdaje sobie sprawy z tego, jak wielką skalę już wkrótce przybierze. Napięcie narastało powoli, stopniowo wraz z każdym kolejnym rozdziałem, z postępem akcji, z rozwojem fabuły. W niektórych momentach ów napięcie było tak ogromne, że ledwo byłam w stanie usiedzieć na swoim miejscu i powstrzymywałam się przed tym, by nie wstać i nie zacząć dreptać w tę i z powrotem, aby ulżyć sobie, rozchodzić nerwy. Tak silne emocje zdarzały się jednak już bardziej pod koniec powieści, gdy de facto zadziało się najwięcej. Oj tak, o ,,Po godzinach? można powiedzieć, iż jest to emocjonująca lektura. A w dodatku zaskakująca, bo praktycznie do ostatnich rozdziałów nie byłam w stanie domyślić się prawdy i rozszyfrować bohaterów. Dopiero pod koniec zaczęłam domyślać się jakie okaże się rozwiązanie tej tajemniczej korpo zagadki (i nie tylko). A ów wyjaśnienie okazało się zaskakujące. Podczas lektury ,,Po godzinach? tworzyłam pewne teorie odnośnie tego, o co tak naprawdę w tym wszystkim chodzi. Miałam ogólny pogląd na to, jak to wszystko w rzeczywistości wygląda. Ale sprawy okazały się bardziej zagmatwane, niż się spodziewałam. Czytając kolejne rozdziały powieści co i rusz zmieniałam zdanie na temat bohaterów książki. Nie wiedziałam co o nich sądzić, nie byłam w stanie ich tak zupełnie rozgryźć, bo kiedy już wyrobiłam sobie w ich temacie pewne zdanie, za chwilę następowało coś, pod wpływem czego ów zdanie zmieniałam. Nic nie było dla mnie tutaj oczywiste, choć takie mogłoby się wydawać. ,,Po godzinach? nie jest powieścią jednego wątku. Nie jest to historia monotematyczna, skupiona wyłącznie na jednej kwestii. Oprócz oczywistego wątku romantycznego, mamy tutaj również między innymi wątek kryminalny. Ta powieść ogółem jest połączeniem romansu, sensacji, kryminału, a także powieści erotycznej. Owszem, odrobina erotyki również się tutaj pojawiła. Z naciskiem na odrobina i całe szczęście, że seks nie przyćmił fabuły, a jedynie stanowił niewielki pikantny akcent, dodatek do niej. W ,,Po godzinach podobało mi się to, w jaki sposób autorka stworzyła bohaterów. Tym postaciom nie można zarzucić tego, iż są miałkie czy jednowymiarowe. Bohaterowie zostali świetnie skonstruowani, a co najważniejsze, autorka ułatwia zadanie, gdyż kładzie spory nacisk na ich przedstawienie. W wielu książkach trzeba domyślać się z kontekstu jacy są bohaterowie, wyciągać wnioski wyłącznie na podstawie ich zachowań i działań, a tymczasem Ludka Skrzydlewska mówi nam jacy oni są, a my pozyskaną wiedzę możemy tylko ewentualnie uzupełnić jeszcze wnioskami wysnutym na podstawie własnych obserwacji. Intrygi i tajemnice - to elementy, których nie mogło zabraknąć w ,,Po godzinach?. Akcja powieści postępuje powoli, ale do przodu, toczy się swoim własnym rytmem, aż dociera do punktu bez powrotu, od którego zaczyna pędzić w oka mgnieniu, zapewniając czytelnikowi moc wrażeń i prawdziwą wartką, trzymającą w napięciu akcję. W powieści obecne jest niebezpieczeństwo i związane z nim zagadki, które czytelnik pragnie rozwikłać. Ale na wyjaśnienia trzeba poczekać praktycznie do samego końca. A pod koniec autorka już strasznie namąciła, nakręciła jeszcze mocniej spiralę kłamstw, niedomówień, rewelacji i manipulacji. A potem... zaskoczenie. I finał. Ale czy taki, jakiego się spodziewałam? Cóż, pozwólcie, iż to akurat zachowam już dla siebie. ,,Po godzinach? przeczytałam na raz. Ale trochę mi z tą lekturą zeszło, gdyż liczy ona ponad pięćset sześćdziesiąt stron! Ale było warto poświęcić na tę powieść tyle czasu. A poza tym nawet gdybym chciała rozłożyć czytanie w czasie na dłużej, robić wielogodzinne przerwy, to bym nie mogła. Gdybym w którymkolwiek momencie przerwała lekturę, najpewniej i tak nie zrobiłabym niczego produktywnego, nie mogłabym się na niczym innym skupić, ponieważ cały czas tylko zastanawiałabym się co będzie dalej, jak potoczą się losy bohaterów, co się jeszcze wydarzy, jaka okaże się prawda, jakie rozwiązanie będą miały te wszystkie zagadkowe sprawy i jak to się wreszcie zakończy. Jak już zdążyłam wspomnieć, choć ,,Sentymentalna bzdura? mi się podobała, to jednak moim obecnym faworytem jest bezsprzecznie ,,Po godzinach?. Wychodzi na to, że Ludka Skrzydlewska pisze coraz lepiej. I bardzo dobrze! Ja mam taką cichą nadzieję, że ta tendencja się utrzyma i za każdym razem sięgając po kolejną powieść autorki będę mogła jak zdarta płyta powtarzać sentencję: ,,Ta powieść jest lepsza od poprzedniej.? ( o ile się nie mylę, następny w kolejce jest ,,Negatyw szczęścia?, na który będę czekała bardzo niecierpliwie, aby się przekonać na co jeszcze stać autorkę). Intrygi. Tajemnice. Manipulacje. Gierki. Ukryte motywy. Gorący romans. Humor. Świat wielkich korporacji. ,,Po godzinach? to historia o tym, w jakie kłopoty można się wpakować będąc zbyt dociekliwym, nadgorliwym i mocno zaangażowanym w sprawę, od której bezpieczniej byłoby się zdystansować, a najlepiej w ogóle się w nią nie angażować. To opowieść o uczuciach, które potrafią namieszać w życiu i w głowie; uczuciach, do których trudno przyznać się przed samym sobą; skomplikowanych relacjach; niebezpieczeństwie, które może nadejść z zupełnie niespodziewanej strony; dążeniu do celu za wszelką cenę oraz o grze, w której stawka bywa bardzo wysoka. ,,Po godzinach? mówi również o tym, jak trudno jest komukolwiek zaufać, gdy dookoła tak wiele jest sekretów, każdy ma coś do ukrycia i każdy wydaje się potencjalnym podejrzanym. #ZaszczepSięCzytaniem
      Ocena : 6 
    2020-02-24

    oceniona przez: 2020-02-24

    Super
      Ocena : 4 
    2021-01-18

    potwierdzona zakupem i oceniona przez: Karolina, 2021-01-18

    Szczerze mówiąc po tylu pozytywnych opiniach i ilości stron spodziewałam się czegoś lepszego. Jeśli chodzi o początek książki naprawdę mi się podobał, a historia była dosyć wciągająca, ale już po połowie zrobiło się banalnie i nużąco. Końcówkę dosłuchałam z czystej formalności. Ogólnie rzecz biorąc powieść lekka i przyjemna dla ucha, ale nie ma co od niej wymagać jakiejś niesamowitej fabuły.
      Ocena : 4 
    2020-06-01

    oceniona przez: 2020-06-01

    Asystenta w dobrze prosperującej firmie, Indiana Fisher od początku myśli, że jest to jej szansa na osiągnięcie szybkiego awansu. Jednak po roku pracy zdaje sobie sprawę, iż przy takim szefie jak Rayan nie osiągnie swojego celu, czyli podwyżki i lepszej pracy. Kiedy w firmie pojawia się starszy brat prezesa, Vincent dziewczyna już wie, w firmie szykują się zmiany. Nie jest tylko pewna jakie. Za namową szefa postanawia zbliżyć się do Vincenta, w ten sposób próbuje mu pomóc. Jednak cz na pewno, jest rozdarta pomiędzy braćmi, nie wie komu może wierzyć. Kiedy książka trafiła w moje ręce trochę mnie przestraszyła jej grubość, 568 stron tonie lada wyzwanie do przeczytania. Jednak, Kiedy zaczęłam ją czytać przekonałam się, że będzie to ciekawa historia. Niemalże od początku poznajemy zadziorny charakter Indy, potrafi być pyskata wobec szefa, co fajnie się czyta. Ich wymiana zdań jest bardzo często zabawna. Mam wrażenie, że to ona rządzi tą firmą. Rayan prowadzi rozrywkowy styl życia, firmę odziedziczył po ojcu, więc od początku nie musiał się starać aby dobrze prosperowała. Historia napisana jest lekkim językiem, potrafi wciągnąć od pierwszej strony. Mamy tutaj romans, wątek kryminalny i biurwą korporację. Od początku czekałam jak potoczą się relacje Indy z Rayanem oraz Indy z Vincentem. Główna bohaterka nie była pewna co do nich czuje. Więc interesowało mnie jak się skończy ten wątek. Co do elementu kryminalnego to on nie do końca mnie zainteresował. Jest to świetny biurowy romans z dawką humoru i zbrodnią w tle.
    logotypy