Opinie o książce "Motocykl po czterdziestce (zamiast kochanki)"

6
(71%)
5
(25%)
4
(0%)
3
(0%)
2
(4%)
1
(0%)
Opinie czytelników (liczba ocen: 24)
Średnia ocen: 5.5

Motocykl po czterdziestce (zamiast kochanki):

Ocena : 6 Ocena książki 2016-02-27

bez podpisu

Ta książka pozwoliła mi nazwać to co się ze mną dzieje przez ostatnie 3 lata. W trakcie czytania czułem się jak by ktoś zczytał moje myśli i odczucia. Płakałem ze śmiechu.Nie ma jak trafić z tematem i sposobem jego podania w samo sedno,bez ogródek, w samą dziesiątkę. Autor książki odkrywa tutaj kawał swojej osobowości i od razu można poznać że to człowiek z którym można by "przegadać" nie jedną flaszkę dobrego trunku przy rozmowach o motocyklach i o ludziach. Pozdrawiam autora. LwG Rafał

Ocena : 6 Ocena książki 2015-06-15

Janusz P., prawnik

świetna - pasja na wesoło super i do zoba na trasie.

Ocena : 6 Ocena książki 2017-07-31

Lukasz Sodel, Informatyk

Świetna książka, czyta się w mgnieniu oka. Uważam, że każdy rozważny motocyklista powinien ją przeczytać, szczególnie Ci, którzy zaczynają przygodę z motorem tak jak ja.

Ocena : 6 Ocena książki 2015-04-29

Malet

Super. Świetnie się czyta i wreszcie coś zabawnego o motocyklach!

Ocena : 6 Ocena książki 2015-05-02

Erer

LwG dziadek :-)

Ocena : 6 Ocena książki 2015-07-10

ela

Kupiłam mężowi - siedzi teraz na balkonie, czyta i co chwila się chichra. Zobaczymy co będzie dalej?

Ocena : 6 Ocena książki 2016-01-29

Ela

kupiłam mężowi na urodziny. no i teraz jeden drugiemu sobei wyrywa do czytania. super ksiązka zmienimy 125 na draga 1100 teraz to już pewne

Ocena : 6 Ocena książki 2015-05-20

Bogdan, inżynier

Książka super, ale nie znalazłem w niej ani jednego fragmentu, który by mówił, że nie da się mieć i motocykla i kochanki. Bo kto bogatemu zabroni???

Ocena : 6 Ocena książki 2016-02-11

A.

Książka rewelacja :) Kupiłam na prezent dla Motocyklisty po 40 :) Pozwoliłam zakupić draga 1100 i sama fisiuje na jej punkcie :) Do zobaczenia na trasie

Ocena : 6 Ocena książki 2015-09-21

Andrzej

książka rewelacja! nie czekaj gościu z drugą częścią aż ci strzeli 50-tka tylko od razu napisz drugą o motocyklowej filozofii. Nikt tego nie napisze, bo wszyscy opisują tylko swoje motowycieczki... Napisz to koniecznie! LwG

Ocena : 6 Ocena książki 2015-06-21

Piotr, drukarz

Książka przeczytana od dechy do dechy - extra i chcę więcej!

Ocena : 6 Ocena książki 2015-04-25

bez podpisu, motocykllista po 50ce

Już sam wstęp mnie rozwalił :D Uśmiałem się i książkę polecam!!!!!

Ocena : 6 Ocena książki 2015-05-03

bez podpisu

Już dawno się tak nie uśmiałem czytając książkę. Gość ma dużo dystansu do siebie i też do motocykli. Nie dość, że fajnie się czyta to jeszcze dożo wyjaśnia, dlaczego motocyklowa pasja tak pochłania i uzależnia. Koniecznie do przeczytania!

Ocena : 6 Ocena książki 2015-05-09

Jacek, właściciel firmy

Dziękuję serdecznie autorowi za tą publikacje , zalecam czytać książkę z żoną . Lepiej zrozumie wasze ciągoty do lat młodzieńczych lub otwarcie nowej karty w waszym życiu. Bardzo proszę autora , aby już zabrał się do napisania drugiej części (Jak czasami śpiewają na weselu... jeden to zamarło, jeden to zamarło...). Podziękowania również dla szanownej małżonki za cierpliwość i wyrozumiałość (druga część tytułu książki). Pozdrawiam wszystkich pasjonatów motocyklizmu, a autorowi jeszcze raz wielkie dzięki.

Ocena : 6 Ocena książki 2015-05-07

bez podpisu

Do zoba na trasie i tyle wyjazdów ile powrotów - książka super!

Ocena : 6 Ocena książki 2017-09-12

Artur

Dobrze napisana książka. Polecam , bo warto ją kupić ;)

Ocena : 6 Ocena książki 2015-05-18

bez podpisu

Bardzo przydatna lektura. Przymierzam się do kupienia pierwszego moto i już wiem ile bym popełnił niepotrzebnych błędów przy zakupach motocyklowych ciuchów.

Ocena : 5 Ocena książki 2017-01-31

bez podpisu

Świetna książka. Dla każdego fana motocykli :)

Ocena : 5 Ocena książki 2015-12-27

bez podpisu, mechanik samochodowy

Super książka, samo życie. Chichrałem się sam do siebie, bo czytałem jak by o sobie. Fajnie jest mieć świadomość, że jest więcej takich pozytywnych świrów na tym łez padole. Serdecznie pozdrawiam autora.

Ocena : 5 Ocena książki 2018-03-01

bez podpisu

Książka może dla planujących przygodę z motocyklizmem, ale ja jestem po 2 sezonach i nie żałuję zakupu. Wiele cennyc, nowych porad. A te znane do utrwalenia. Można się także pośmiać. Polecam!

Ocena : 5 Ocena książki 2016-05-16

bez podpisu

Książka bardzo fajna - interesująco wprowadza w światek motocyklowy, ale niestety lektor taki sobie. Audiobook niestety wymaga dobrych warunków do słuchania więc średnio nadaje się do autobusu i miejskiego zgiełku. Do tego lektor sromotnie odpadał na wymowie angielskich nazw i miewał problemy z dykcją w paru miejscach.

Ocena : 5 Ocena książki 2015-05-26

Andrzej Hytroś, Operator obrazu (filmowiec) dla niewtajemniczonych.

Już początek intryguje. Dalej jeszcze lepiej. Lekkie i przyjemne pióro. Obowiązkowa lektura wraz z "Motocyklistą doskonałym". To pisałem ja! Rocznik 1957, od niedawna zagorzały fan motocykla.

Ocena : 5 Ocena książki 2015-11-09

Marcin Kujanek, przedsiębiorca, inwestor

Dowcipnie napisana książka o motocyklizmie. Dla wszystkich początkujących będzie to ciekawy, praktyczny poradnik okraszony śmiesznymi historiami. Polecam.

Ocena : 2 Ocena książki 2017-01-10

bez podpisu

Bardzo wartościowa pozycja zawierająca wiele praktycznych informacji - a jeśli się dobrze wczytać i zrozumieć - mogących uratować zdrowie a nawet i życie. Z entuzjazmem podchodziłem do aktywacji swojego prawa jazdy kat. A zyskanego raczej przypadkowo dziesięciolecia temu, ale po lekturze chyba sobie odpuszczę(sic!) . Skoro taka dobra książka to dlaczego tylko dwa punkty? Otóż autor całkowicie pominął korzystanie z motocykla w mieście (smród, pył, inne pojazdy, kierowcy pełni wściekłości drogowej i wzajemnej nienawiści). Pominięcie jazdy miejskiej (i parkowania) jest moim zdaniem wielkim błędem, a takie spostrzeżenia mnie - mimo wątpliwości - byłyby bardzo przydatne. Po drugie nie znoszę spoufalającego się traktowania swoich czytelników jak funfli z dzielni, i używania właściwego im języka z prawie wulgaryzmami (dupa, pierdoły, itp. itd) i pseudobłyskotliwymi zwrotami. Osiągnięty efekt jest odmienny od zamierzonego. Nie jestem pewien czy chciałbym się bratać z ludźmi takiego pokroju - szczególnie wobec otaczającego nas codziennie prostactwa i zwykłego chamstwa. Propagowany motocyklizm miałby być od tego odskocznią właśnie....

Zamknij