Opinie o książce "Górskie wyprawy fotograficzne"

6
(80%)
5
(0%)
4
(20%)
3
(0%)
2
(0%)
1
(0%)
Opinie czytelników (liczba ocen: 5)
Średnia ocen: 5.5

Górskie wyprawy fotograficzne:

Ocena : 6 Ocena książki 2018-04-05

Grzegorz Szalk , Automatyk przemysłowy

Świetna książka napisana przez człowieka z pasją. Dużo świetnych fotografii, opis przygód jakie mogą spotkać każdego fotografa. Czyta się jednym tchem. Jest inspiracją do wypadów w góry z aparatem. Polecam. Ja na pewno będę wracał do tej książki napewno jeszcze nie jeden raz.

Ocena : 6 Ocena książki 2019-11-15

Aleksandra

Książka ciekawa, sucha teoria podana na kanwie ciekawych historii autora. Tradycyjnie piękne zdjęcia ale co ważniejsze, autor dzieli się wiedzą, podaje parametry każdego z nich oraz czasami opisuje okoliczności jego powstania oraz związanych z tym wyzwań. Czytelne rozdziały i praktyczne porady techniczne. Jedna uwaga: Nienartowicz nie wyjaśnia tu podstaw fotografii, dlatego jest to moim zdaniem książka dla fotografa, który pierwsze kroki ma już za sobą i szuka czegoś nowego tudzież chce doszlifować warsztat. Najlepsza książka o fotografii jaką do tej pory miałam w ręku! Zanosi się na to, że będzie to pierwsza, którą przeczytam w całości ;) Polecam

Ocena : 6 Ocena książki 2018-03-18

Barbara Komala, nauczyciel

Jeszcze nie czytałam, widziałam tylko fragmenty, ale znam fotografie autora z internetowych publikacji. Dla mnie jest geniuszem górskiej fotografii. I książkę kupię w ciemno. Tak fotografować może tylko ktoś, kto kocha góry. Książka bardzo dla mnie.

Ocena : 6 Ocena książki 2018-05-07

Listowna

Chłonęłam tę książkę nie jak podręcznik fotograficzny. Ona jest ponad. Pomocna na pewno, jeżeli komuś marzy się doskonalenie warsztatu czy nawet próba przejścia na zawodowstwo. I oszałamiająca przez zakres, głębię przeżyć Autora. Zarówno podczas zwykłych wycieczek, trekkingów czy wypraw wysokogórskich. Gratuluję pasji, podziwiam fachowość i dziękuję za odkrycie duszy przed czytelnikami.

Ocena : 4 Ocena książki 2018-03-29

Amator fotografii i gór

Książkę kupiłem niemalże w ciemno, jako, ze po górach czasem chodzę i je fotografuję. Ta pozycja jest jak najbardziej pożądana na polskim rynku fotograficznym. To co opisuje autor to działanie od kuchni w warunkach ekstremalnych, czasem zwyczajnie niebezpiecznych. Fragmenty przeczytałem i uznaję ją za bardzo przydatną pozycję. To ocena amatora fotografii. Zastrzeżenia moje są następujące: - Jakość fotografii jest fatalna. Większość fotografii jest zbyt ciemna jak nie w całości to we fragmentach. W tym ostatnich to czasem wystarczyłoby całość nieco rozjaśnić, a już efekt można osiągnąć właściwy w ciemnych fragmentach. Niektóre z fotografii tej książki prezentowane w internecie są poprawnie wykonane, ani za jasne ani za ciemne. Mają zachowane bogactwo barw i tym samym większą pojemność informacyjną. -Zawsze w książkach nie podobało mi się zamieszczanie jednej fotografii na dwóch sąsiednich stronach. Wygląda to fatalnie. W tej książce jest podobnie. Większa cześć jest na jednej stronie, a mniejsza na drugiej lub odwrotnie (np. na str. 33, 138 , 140). - Fatalnie odbiera się, kiedy zdjęcie fotograficzne jest wkomponowane w czarne tło (np. na str. 45,54) Fotografia w niektórych miejscach zlewa się z tłem. Wskazane w takim przypadku dodanie cienkiej białej ramki wokół fotografii, oddzielającej od czerni tła. Czego oczywiście w książce nie wykonano. - Język autora którego czasem , nie przystoi używać. np. słowo „żarcie”. Sorry, ale powinniśmy dbać o soczystą mowę ojczystą. Z powyższych względów w skali 6 stopniowej daję ocenę 4. Głównie za fatalną jakość fotografii, które baaardzo dużo tracą na wartości i niestety nie są miłe dla oka. Wydawnictwo się nie popisało. Nie udało się wydawnictwu przekazać tych fantastycznych górskich widoków. Jeśli będzie wznowione wydanie, to ja poproszę o przesłanie samych fotografii. Na poprawnie wykonanych fotografiach dopiero będzie widoczny włożony znaczny wkład pracy autora. Znaczny to był (niedospane noce, marznięcie w namiocie, survivalowy, ryzykowny tryb życia) i to autorowi wynagrodziły fantastyczne widoki jakich nikt nie obejrzy , jeśli w góry nie pójdzie i nie zajmie się taką fotografią. Nadaje się książka do... poduchy :-). Dobrze się ją czyta. Autorowi zazdroszczę tego co sam doświadcza podczas wędrówek górskich z aparatem fotograficznym.

Zamknij