Opinie o książce "Daddy Cool"

6
(25%)
5
(50%)
4
(0%)
3
(25%)
2
(0%)
1
(0%)
Opinie czytelników (liczba ocen: 4)
Średnia ocen: .

Daddy Cool:

Ocena : 5 Ocena książki 2019-07-11

Kit_katbooks

to książka przyjemna dla oka , nie tylko ze względu na okładkę , ale przyznajmy, ten "tatuś z okładki " jest niczego sobie.. Wracając do książki to znajdziemy na pewno tam historię , dla mnie była ciekawa , prócz miłości klasycznej w romansach kobieta&mężczyzna , jest miłość rodzicielska , trochę intryg i złamane serca . Historia Francescki i Mackenza jest dłuższa niż by się przypuszczało , poznali się na studiach , ona niosła ze sobą swój bagaż kompleksów ,dziwnych zachowań jednym słowem była dziwna i sama za taką się uważała . Mack to inna historia , pewny siebie i swojego wyglądu , ze skromnością mu nie po drodze a co najważniejsze a może najdziwniejsze akceptuje Frankie taką jaka jest . Chociaż muszę przyznać , że ich pierwsze spotkanie powala w nóg , nie zrobił na niej najlepszego wrażenia ... Los tak chciał , że gdy oboje byli pewni co do siebie czują , coś poszło nie tak i musieli się rozstać. Czy ta decyzja była słuszna ? Czytając Daddy Cool , mamy możliwość spojrzeć na sytuację z widoku Frankie jak i Macka , ja lubię wiedzieć co myśli każdy z bohaterów , dla tego podoba mi się taki podział . W książęce mamy opisaną Teraźniejszość (kilka lat później) , dopiero czytając mamy możliwość, poznać przeszłość tych dwojga , swoją drogą to też mogła by być ciekawa historia :) Ona jest już w związku i to chyba w poważnym , on wrócił ponieważ chce ją odzyskać , mimo iż nigdy jej nie miał , obawa się jednak , że Frankie nie zechce go z jego "życiowym bagażem " No cóż , ciężko podjąć decyzję kierując się tylko sercem , a Frankie należy do osób , które również myślą , decyzja jaką musi podjąć nie jest dla niej łatwa a za razem jest oczywista . Jaką podejmie decyzję ? Czy nowe informacje które ujrzą światło dzienne o jej przeszłości , która jest inna niż mówiono jej do tej pory coś zmienią ? A może oni byli sobie pisani i nic im nie stanie na drodze ? Żeby poznać odpowiedzi na te pytania , koniecznie musicie sami przeczytać tą książkę . Daddy Cool idealna pozycja na wieczór , czyta się szybko i przyjemnie , lubię takie lekkie książki "miłe dla oka"

Ocena : 5 Ocena książki 2019-10-27

Świat Romansów

Ani okładka, ani tytuł raczej nie zachęcają do lektury najnowszej książki Penelope Ward, a jednak nie potrafiłam sobie jej odmówić. Książki tej autorki to takie moje guilty pleasure i zawsze sięgam po nie z chęcią, chociażby po to, aby rozluźnić się na te kilka godzin. Tym razem autorka pisze historię samotnego ojca, który po latach próbuje odzyskać jedyną kobietę, którą kiedykolwiek kochał. Jak zawsze, autorka stworzyła powieść pełną emocji, humoru i świetnych bohaterów, przez co nie mogłam się od niej oderwać. Frankie O'Hara jest nauczycielką w szkole podstawowej. Kiedy nadchodzi kolejny rok szkolny, kobieta nie spodziewa się, że do jej nowej klasy trafi syn mężczyzny, który lata temu ją zostawił i złamał tym serce. Mackenzie Morrison to niesamowicie atrakcyjny mężczyzna, który kiedyś był jej najlepszym przyjacielem. Znał wszystkie jej dziwactwa, sekrety i sprawiał, że czuła się dobrze w swoim ciele. Kiedy jednak pojawiło się między nimi uczucie, Mack odszedł i od tamtej pory nie widzieli się przez lata. Teraz jednak mężczyzna jest zdeterminowany, by odzyskać Frankie i w tym celu gotów jest zrobić wszystko. Z tym, że Frankie już ułożyła sobie od nowa życie i powrót do uczuć, które czuła do Macka, jest ostatnim, czego pragnie. Czy Mackowi uda się odzyskać swoją dawną miłość, czy jest już na to za późno? Penelope Ward posiada tą umiejętność, że z pozornie najprostszej historii potrafi stworzyć coś, co wzruszy, rozbawi i zmiażdży serducho. Można by się spodziewać nudnego erotyka, a jednak jej powieści to coś o wiele więcej. Już od pierwszego (ponownego) spotkania Mack'a i Frankie wiedziałam, że ta dwójka nie będzie mi obojętna, bo niesamowicie mocno zaczęłam im kibicować. Gdy poznajemy ich po raz pierwszy, mija już dobre kilka lat, odkąd ich przyjaźń się zakończyła i odkąd widzieli się po raz ostatni. Dla Frankie jest to ogromny szok, bo była przekonana, że już nigdy go nie spotka i tamten rozdział w jej życiu został zamknięty. Jest w stabilnym związku z mężczyzną, którego kocha i przy którym czuje się bezpieczna, ma dom, prowadzi dobre życie. Spędziła lata na leczeniu swojego serca z mężczyzny, który odszedł i złamał jej serce. Jego ponowne pojawienie się wywraca jej życie do góry nogami, bo okazuje się, że uczucia do niego wcale nie zniknęły, a tylko się nasiliły. Kiedy Mack i Frankie spotykają się ponownie, wyraźnie widać, że ich historia jest bardzo skomplikowana i lata temu wydarzyło się coś, co wpłynęło na ich oboje. Z niecierpliwością wyczekiwałam odpowiedzi na ciągle narastające pytania. Dzięki rozdziałom z perspektyw obydwu bohaterów, poznajemy nie tylko teraźniejszość, ale dostajemy także wgląd w rozdziały z przeszłości, kiedy to Mack i Frankie się poznali, a potem ich relacja zaczęła się zmieniać. Serce mnie bolało z powodu ich obojga, bo chociaż wszystko zakończyło się z powodu Macka, to widać było, że za jego decyzją stało wiele powodów, które przez lata raniły i jego. Oboje czuli się zranieni z powodu tego, co między nimi zaszło (i nie zaszło) i szczególnie na Macku odcisnęło to wyraźne piętno. Ich historia złamała mi serducho i naprawdę mocno kibicowałam im, aby wreszcie dostali swoją szansę. Historia kupiła mnie już na początku, a zwłaszcza w momencie, kiedy autorka ukazała pierwsze spotkanie Macka i Francesci. Uśmiałam się jak nigdy i jestem pewna, że tego typu spotkania nie zapomnę. Podobało mi się też bardzo to, że ich relacja rozpoczęła się od przyjaźni i na początku żadne z nich nie patrzyło na siebie jako na potencjalną osobę, w której mogą się zakochać. Oboje zakochali się w sobie niespodziewanie, na długo zanim pojawiło się pożądanie i przyciąganie seksualne. Rozwój ich historii wywołał w moim żołądku rój motyli i wiele uczuć, które nie łatwo we mnie wywołać. Ja uwielbiam motyw drugiej szansy i absolutnie pokochałam sposób, w jaki Mack i Frankie ciągle znajdowali drogę, aby do siebie wrócić. Bo po latach niedomówień, niewypowiedzianych słów, rzeczy, które stanęły im na drodze... teraz nie ma na to miejsca. Mack jest bardzo bezpośredni w tym, że nie da Frankie ponownie odejść i chce mieć ją na zawsze, a ona musi podjąć decyzję, czy Mack jest wart zrezygnowania z bezpiecznego życia u boku swojego obecnego chłopaka. Czytelnik wręcz czuje cały ból, pożądanie, pragnienie, tęsknotę i rozdarcie bohaterów. Ich historia jest niesamowicie romantyczna, bolesna, ale przede wszystkim, daje nadzieję, że jeśli dwójka osób jest sobie pisana, to w odpowiednim czasie wszystko się ułoży. "Daddy Cool" to przykład lektury, której nie powinno się oceniać po okładce, bo gdybym miała to zrobić, to najpewniej przegapiłabym bardzo dobrą historię. Wbrew temu, co narzucać może nam półnagi pan na okładce, czy słowo "Daddy" w tytule, historia Macka i Frankie to wcale nie jest erotyk, jakich pełno na uginających się półkach w księgarniach. Ich historia jest pełna zawirowań, bólu, cierpienia, lat rozłąki, a autorka słowami wywołuje w czytelniku dziesiątki przeróżnych emocji. Co prawda nie jest to najlepsza książka Penelope Ward, jaką przeczytałam, ale i tak czytało mi się ją bardzo miło. Dostałam tu wszystko, co lubię - dobry humor, trochę bólu i bohaterów, z którymi się mogłam utożsamić. Historia Macka i Frankie to nie tylko opowieść o drugich szansach, ale przede wszystkim o walce o to, czego pragniemy, o odwadze, wybaczaniu, rodzinie i akceptacji tego, że bycie osobą wyróżniającą się wśród innych wcale nie jest czymś złym. Cieszę się, że poza wątkiem miłości, autorka tak dużą wagę przywiązała do samoakceptacji, do chorób psychicznych, z którymi zmaga się wiele z nas i, że rozwinęła także wątek Macka i jego synka, Jonaha. W całym tym bólu i tragedii, ta książka była bardzo pozytywna i uzdrawiająca. Polecam!

Zamknij