Serie wydawnicze

  • Dla bystrzakow
  • Bez kantow
  • Lekarz rodzinny
  • Seriaporad.pl
  • Bezdroza
  • Michelin

Wydawnictwo Helion

Helion.pl sp. z o.o.
ul. Kościuszki 1c
44-100 Gliwice
tel. (32) 230-98-63

informacje o księgarni septem.pl
Program Partnerski
O nas
© Helion 1991-2022
Romans »
Oddychając z trudem. Wdech

Oddychając z trudem. Wdech

Autor:   Kamila Mikołajczyk

Ocena:
   5.0/6  Opinie  (7)
Stron: 280
Czas nagrania: 9 godz. 11 min. Czyta: Kamila Brodacka
Ksiazka drukowana Druk oprawa miękka 3w1 w pakiecie: PdfPDF ePubePub MobiMobi Audiobook Audiobook w mp3
Wydawca: Editio Red
Wydawca: Editio Red
Wydawca: Editio Red
Cena:
39,90 zł
Cena promocyjna: Oszczędzasz: 7,98 zł
31,92 zł 39,90 zł
Dodaj do koszyka
Kup terazstrzalka
Cena promocyjna: Oszczędzasz: 7,98 zł
31,92 zł 39,90 zł
Dodaj do koszyka
Kup terazstrzalka
Wysyłamy w 24h + do przechowalni + do przechowalni + do przechowalni

Druk
Książka drukowana
39,90 zł
eBook
Pdf ePub Mobi
31,92 zł
39,90 zł
(-20%)
Audiobook w mp3
Audiobook
31,92 zł
39,90 zł
(-20%)

Kiedy przeszłość jest największym wrogiem...

W dniu swoich siedemnastych urodzin Lena zostaje zaatakowana przez nieznanego napastnika. Dziewczynie udaje się uciec, nim sprawca zdąży wyrządzić jej krzywdę. Mimo to przykre przeżycie wywołuje głęboką traumę, która kładzie się cieniem na jej późniejszym życiu. By uciec od dręczących wspomnień i rodzinnego miasta, Lena wyjeżdża na studia do Krakowa. Po jakimś czasie zaczyna spotykać się z przystojnym i szaleńczo w niej zakochanym Pawłem. Jednak koszmar przeżyty przed laty wciąż powraca i nie pozwala jej cieszyć się młodzieńczą beztroską. Dziewczyna unika ludzi, przeżywa także nawracające ataki paniki. Nie jest również pewna swoich uczuć do Pawła, zwłaszcza od momentu, gdy na horyzoncie pojawia się przystojny i tajemniczy kuzyn jej chłopaka, Adam. Ten prawnik o aparycji niegrzecznego chłopca - podobnie jak Lena - niesie ze sobą trudny bagaż z przeszłości. Czy Adam wniesie odrobinę spokoju w życie młodej kobiety, czy raczej skomplikuje je jeszcze bardziej?

Gdy każdy kolejny oddech jest coraz trudniejszy...

Patroni medialni:

 

Prolog 5

 

Rozdział 1. Wyłącz myślenie 10

Rozdział 2. Słoneczko 15

Rozdział 3. Zabiję, jeśli przestanie 19

Rozdział 4. Jak cień dawnej siebie 26

Rozdział 5. Serio, jesteś aż tak głupi? 30

Rozdział 6. Nikt nie jest wiecznie normalny 34

Rozdział 7. Odwróć się 40

Rozdział 8. Niech go szlag! 44

Rozdział 9. Zapraszam, Adonisie 49

Rozdział 10. To nie może być on 54

Rozdział 11. Co ja najlepszego zrobiłam? 71

Rozdział 12. Skala? 79

Rozdział 13. Czy ja sobie to tylko wyobrażam? 87

Rozdział 14. Nie uciekaj przede mną 90

Rozdział 15. Łobuz i Romeo 97

Rozdział 16. Twardy orzech do zgryzienia 104

Rozdział 17. Już cię przejrzałem, aniołku 116

Rozdział 18. Śpij ze mną 129

Rozdział 19. Nie rezygnuj ze mnie 143

Rozdział 20. Wystarczy tylko jedno spojrzenie 152

Rozdział 21. Uparty osioł 163

Rozdział 22. Za dużo pytań, za mało odpowiedzi 177

Rozdział 23. Ze mną nic ci nie grozi 187

Rozdział 24. Tylko moja 200

Rozdział 25. Zbyt słaba, by walczyć 211

Rozdział 26. Dobrze wiem, jak na ciebie działam 223

Rozdział 27. Co ty ze mną robisz? 235

Rozdział 28. Mam dość wszystkiego 247

Rozdział 29. Jak on mnie denerwuje 260

6
(4)
5
(1)
4
(1)
3
(0)
2
(1)
1
(0)

Liczba ocen: 7

Średnia ocena
czytelników

  


    okladka
      Ocena : 6 
    2020-07-01

    potwierdzona zakupem i oceniona przez: Patrycja, 2020-07-01

    Historia Leny, Pawła i Adama jest niezwykła, dlatego że w sumie niewiele się dzieje, akcja toczy się powoli a czytelnik wcale się nie nudzi..a wszystko dzięki emocjom i sposobie w jaki opisuje i przedstawia nam je autorka. Uwielbiam współodczuwac z bohaterami a tutaj to się właśnie działo ( wstyd, zażenowanie, ekscytacja - to tylko część). Trochę zabrakło mi perspektywy Adama, bo chciałabym zajrzeć do jego głowy i zbadać motywy postępowania, ale jej brak sprawił że jego postać roi się w moim wyobrażeniu jako bardzo tajemnicza co ma z pewnością też swoje plusy:) jedno jest pewne czekam na 'Wydech' z niecierpliwością. Dodam, bo muszę że okładka jest przepiękna.
      Ocena : 6 
    2020-05-22

    oceniona przez: wioletreaderbooks, 2020-05-22

    Dwóch mężczyzn + dziewczyna = katastrofa? Czasem nadchodzi moment, gdy zaczynamy wątpić w to, co robimy lub wątpić w nasze uczucia względem naszej połówki. Zastanawiamy się czy nie jesteśmy z nią bardziej z przyzwyczajenia i wygodny, aniżeli prawdziwej, szczerej i uczciwej miłości. Jest nam dobrze i nie będziemy nic zmieniać. Ale czy szczęście właśnie na tym polega. Czy nasza radość życia polega na tym sławnym "jakoś to będzie" Głos rozsądku czy głos serca Za którym z nich powędruje zagubiona, zniszczona przez życie Lena Dziewczyna, który przeżyła życiowa traumę, nieszczęście a zarazem szczęście. O co w tym chodzi Mianowicie Lena uciekała z rąk swojego przyszłego gwałciciela. Dla młodej dziewczyny jest to najbardziej bolesne przeżycie w jej całym życiu. Odcisnęło to piętno w jej dotychczasowym istnieniu. Jednak nikt nie wie co przeżyła, to zostawiła samej sobie. Codzienne koszmary, poczucie że ktoś ją obserwuje, powoduje powrót mrocznej przeszłości. Od lat unikałam mężczyzn z obawy, że spotkam na swojej drodze jakiegoś psychola, ale Adam choć jest największym psycholem, jakiego kiedykolwiek poznała ? nie przeraża mnie w ten sposób, w jaki inni przedstawiciele jego płci. Nie przeraża mnie to, że może mnie skrzywdzić, przeraża ,mnie że przy nim nie mogę ufać własnemu ciału. Paweł jej chłopak jest zajęty sobą i swoją formą. Jest facetem uzależnionym od siłowni, którego nie interesuje nic innego niż ćwiczenia i seks. Lena czuję się przy nim bezpiecznie, ale czy szczęśliwie ? I pewnego dnia pojawia się ktoś, kto powoduje, że oddech w płucach ulatnia się. Ktoś kto powoduje gęsią skórkę i stara się zrozumieć co się stało. Adam - kuzyn jej chłopaka z czarną przeszłością. Jego czułe słówka, zawadiacki uśmiech i czas jaki poświęca dziewczynie, stawiają Lenę pod ścianą, bo teraz już naprawdę zaczyna wątpić w swoje uczucia. Jak potoczy się akacja ? Kogo wybierze Lena ? A może i Adam i Paweł nie są jej pisani ?Mówią, że jak się kocha równocześnie dwie osoby, o powinno się wybrać tę drugą, bo gdybyś naprawdę kogoś kochała, to w twoim życiu nie poczułabyś nic do kogoś innego. Akcja toczy się bardzo powoli, mam wrażenie że to celowy zabieg, ponieważ autorka rozłożyła tę historię na części. Trochę mnie denerwowało takie tempo, jednak akcja, pomysł oraz styl autorki przyciągają uwagę i zachęcają do lektury. Dla niektórych postać Leny może być irytująca, dziewczyna stoi na rozdrożu dróg, nawet pomimo że jest otoczona wianuszkiem przyjaciół może liczyć tylko na siebie. Autorka wykonała tutaj kilka fajnych zabiegów, które wzbogacają akcję i nadają jej kilka nowych twarzy. "Wdech" to nie tylko przyciągająca uwagę okładka, to przede wszystkim historia dziewczyny, która została skrzywdzona przez życie i szuka swojego bezpiecznego miejsca na ziemi. Zdecydowanie jest to udany debiut autorki raczkującej na naszym polskim podwórku. Życzę pani Kamili powodzenia i z przyjemnością zapoznam się z kolejnymi jej dziełami.
      Ocena : 6 
    2020-03-05

    oceniona przez: 2020-03-05

    Niesamowita! Czytałam na wattpadzie
      Ocena : 6 
    2019-09-22

    oceniona przez: 2019-09-22

    Czytałem na Wattpadzie. Genialna książka :)
      Ocena : 5 
    2020-08-25

    oceniona przez: Pati, 2020-08-25

    Mieliście kiedyś koszmarny sen, który wraca, budząc was zlanych potem i nie mogących złapać tchu? Mieliście taki sen, czy sytuację, że chcecie wrzeszczeć, ale emocje tak paraliżują, że potrafiliście wydobyć z siebie tylko niemy krzyk? Ja tak. Tak jak Lena, główna bohaterka powieści "Wdech" Kamili Mikołajczyk przeżyłam wydarzenie, które przez długi czas wywoływało takie sny i traumę. Tak jak ona odczuwałam lęk i panikę, unikałam miejsca kojarzącego mi się z tym wydarzeniem, choć w odróżnieniu od niej nie wyjechałam na drugi koniec kraju, by tego dokonać. Autorka świetnie oddała emocje targające Leną po napadzie przez nieznanego napastnika, któremu cudem uciekła. Mimo, iż po tym zdarzeniu wyjechała z Sopotu do Krakowa, gdzie rozpoczęła studia malarskie, ma przyjaciółki (Patrycję i Dagmarę), na które zawsze może liczyć oraz zabójczo przystojnego, zakochanego w niej faceta (Pawła) nie potrafi uporać się z dręczącymi ją wspomnieniami, utrzymuje pobieżny i sporadyczny kontakt z rodzicami, których obwinia o to, że jej nie obronili - przyznam, iż tego trochę nie rozumiem, a autorka nie rozbudowała tego wątku. Kiedy pewnego dnia pojawia się przystojny i nieco mroczny kuzyn Pawła - Adam, życie dziewczyny ulega zmianie. Ale jak? Tego musicie się dowiedzieć sięgając po tę debiutancką powieść i przyznam szczerze bardzo udaną. "Wdech" to książka ze świetnie skonstruowanymi bohaterami, których nie sposób nie polubić, nawet jeśli wydają się irytujacy (urzekła mnie postać staruszki sąsiadki). Idealnie wpisującymi się w fabułę trzymającą w napięciu, pełną emocji i iskrzącej namiętności udzielających się czytelnikowi do ostatniej strony. Tak się nie kończy książki! Mam nadzieję, że Pani Kamila nie każe nam długo czekać na kontynuację, w której poznamy wszystkie tajemnice! Z niecierpliwością będę czekała na kontynuację!
      Ocena : 4 
    2020-08-24

    oceniona przez: Zakreconaa_19, 2020-08-24

    Dzięki @justus_reads która pożyczyła mu książkę, miałam okazję przeczytać "Wdech" Kamili Mikołajczyk, jest to 1 część serii Oddychając z trudem. Już niebawem będzie premiera kolejnej części "Wydech". Czytaliście? Podzielcie się waszymi wrażeniami A może macie ją dopiero w planach? "Duszę się, nie potrafię zaczerpnąć powietrza, ale biegnę uparcie dalej, jeszcze mocniej wyrzucając kolana do góry. Każdy kolejny krok jest trudniejszy od poprzedniego, każdy kolejny oddech, przynosi coraz więcej bólu, w moich płucach szaleje ogień." Główna bohaterka Lena, w wieku siedemnastu lat została zaatakowana przez nieznajomego mężczyznę, udało jej się uciec zanim wyrządzono jej krzywdę. Od tego momentu paraliżuje ją strach, ma ataki paniki i problemy z oddychaniem. Nie czuje się bezpiecznie w swoim rodzinnym mieście, dlatego dziewczyna postanawia wyjechać na studia do Krakowa, aby tam zacząć jakoś na nowo żyć. Po jakimś czasie zdobywa przyjaciół, a nawet chłopaka Pawła na którego może liczyć. Nie jest jednak pewna swoich uczuć do niego. Wszystko zaczyna się komplikować gdy Lena poznaje Adama, który jest kuzynem jej chłopaka, na dodatek jest przystojnym prawnikiem o aparycji niegrzecznego chłopca. Adama i Lenę łączy trudną przeszłość. Jak rozwinie się ta znajomość, czy nowo poznany mężczyzna skomplikuje jej życie, czy może dzięki niemu dziewczyna zazna trochę spokoju? "Wdech" jest debiutem autorki i to w miarę dobrym. Jest powieścią obyczajową z elementami romansu. Poczatkowo mialam jednak problem z wciągnięciem się w historię. Akcja toczyła się powoli, a mi nie towarzyszyły rzadne emocje. Dopiero gdy pojawiła się postać Adama, który jest typem bad boya, książkę zaczęło się czytać lepiej, a dalsza historia mnie wciągnęła. Czekam teraz na kontynuację, bo mimo wszystko jestem ciekawa co wydarzy się w kolejnej części.
      Ocena : 2 
    2020-05-11

    oceniona przez: Sara Kałecka, www.pelna-kulturka.pl, 2020-05-11

    " Zabieraj tę łapę z mojej ręki, bo będę zmuszona powtórzyć wczorajszy atak. No. W końcu jestem sobą. Nie słucha mnie. Nie wypuszcza mojego nadgarstka. Zamiast tego z coraz szerszym uśmiechem na twarzy przesuwa kciukiem po wewnętrznej części mojego przedramienia, nadal patrząc mi w oczy." Patrząc na tę książkę widzę ładną okładkę i być może fajną treść, to powieść debiutantki o niezbyt dużej objętości, można ją w sumie śmiało nazwać krótką. Jest to dosyć świeża książka, ma zaledwie tydzień, ale wiadomo, że to może być początek czegoś większego. Lena, nazwiska nie znam przyczyny mogą być dwie albo autorka go nie podała, albo totalnie mi umknęło (ta druga opcja jest mało prawdopodobna), to około 21 letnia kobieta, studentka malarstwa i przyjezdna mieszkanka Krakowa, no i ktoś bardzo pokrzywdzony przez los. Gdy miała 17 lat, a w zasadzie w dniu jej urodzin, jakiś mężczyzna ją zaatakował, uwolniła się zanim zrobił jej krzywdę i ma traumę ? tak, o tym wydarzeniu wiemy tylko tyle, naprawdę. Trauma objawia się głównie paranoicznymi zachowaniami i strachem przed obcymi mężczyznami (koniecznie to zapamiętajcie). Ta bohaterka nie wzbudzała we mnie niestety zbyt dobrych emocji, była nieco nierozgarnięta i obrzydliwie infantylna, drażniło mnie jej zachowanie, bo według mnie nie zachowywała się adekwatnie do wieku, a jej trauma nie była (według mnie) przedstawiona zbyt wiarygodnie. Co więcej była sztywna, jednak wydawała się być choć trochę inteligentna, ale jej humor do mnie niezbyt trafiał. Jednak poza Leną mamy innych bohaterów, jak chociażby Paweł, który jest chłopakiem głównej protagonistki (to pierwszy symptom braku wiarygodności, na co można trochę przymknąć oko), czuły i kochający młody mężczyzna, wiemy o nim tyle, że lubi ćwiczyć i grać w piłkę nożną, nie ma też nic przeciwko sterydom, tak to wszystko, można zaliczyć też do tej wiedzy chorobliwą zazdrość o dziewczynę. Następnie weźmiemy Dagmarę, siostrę Pawła i jednocześnie przyjaciółka Leny, nieco bardziej rozgarnięta studentka medycyny, o niej też wiemy niezbyt wiele i podałam w sumie te najbardziej istotne fakty. Ostatnia z ich paczki jest Patrycja stereotypowa blondynka, ładna, ale pusta. Studiuje wraz z Leną malarstwie, jednak nie z zamiłowania, a chęci wyrwania faceta. Przykro mi to stwierdzać, ale to najsłabsze ogniwo. Nie myślcie, że zapomniałam o przystojnym i tajemniczym Adamie, który jest kuzynem Pawła i Dagmary. Pojawia się w sumie znienacka i jest OBCY, ale to nie przeszkadza Lenie ?bo dobrze mu z oczu patrzy? (drugi symptom braku wiarygodności i absurdalne potwierdzenie braku złych chęci dobrem z oczu). To interesująca postać, jednak odniosłam wrażenie, że nie do końca przemyślana i dopracowana. Ciężko jest mi pisać niezbyt przychylną recenzję, zwłaszcza o debiucie, jednak nie będę ukrywać, że jestem zawiedziona, bo po opisie można było spodziewać się czegoś innego, według mnie wprowadza czytelnika w błąd no i fakt, że na okładce o tym wspomniano, iż Adam jest prawnikiem, a w książce owej informacji nie było. No to nie przemawia na korzyść. Autorka ma potencjał, jednak tutaj go niezbyt wykorzystała. Czytało mi się topornie, chociaż język nie był w ogóle wymagający, to nie jest długa książka, jednak trochę się męczyłam podczas czytania , odniosłam wrażenie, że autorka chciała mieć wszystko naraz i niestety wyszło trochę pomieszane z poplątanym, cała akcja wydarzyła się błyskawicznie, choć początek na to nie wskazywał, nie chciałabym też uważać go za mdły, ale taki w sumie był. Co więcej dialogi były sztywne, a pisarka trochę nadużywała zdrobnień - irytowało mnie to, ale dało się to znieść, nie podobał mi się też slang/makaronizmy wplatane w myśli czy wypowiedzi bohaterów. Największym plusem tej książki jest z całą pewnością okładka, która do mnie przemawia jest delikatna i subtelna, może w sumie świadczyć o problemach głównej bohaterki, jakby faktycznie terroryzowała ją trauma. Jest utrzymana w odcieniach różu co w sumie nawet przypadło mi do gustu. Reasumując, nie była to dla mnie udana lektura, liczyłam na coś innego, czegoś, co mógłby sugerować opis. Bohaterowie są niestety płascy i płytcy jak kałuże, zachowują się głupkowato i ich ?sprzeczki? były na żenującym poziomie. Autorka przerwała książkę, gdy wreszcie zaczęło się coś dziać, co jak mniemam było zamierzone, jednak jak dla mnie niekorzystne, bo większość utworu kręci się wokół bliżej nieokreślonej traumy, która za dotknięciem magicznej różdżki znika przy obcym jej Adamie, co niezbyt przypadło mi do gustu. Nie trafiałby do mnie też porównania użyte w książce (tu mam na myśli raczej to jedno konkretne, którego nie przytoczę, ale nakręślę drżą mi dłonie jak u paralityka, może ja nie załapałam, ale wydaje mi się, że paralityk to osoba sparaliżowana czy obraźliwe określenie niezdary). Pocieszającym faktem jest to, że autorka tak na dobrą sprawę zaczyna, uczy się i wyczuwa grunt, bo tak jak mówiłam ma potencjał, jednak chyba nie do końca wie jak go wykorzystać i dziwią mnie trochę te pozytywne recenzje, ale nie będę ich kwestionować, w końcu każdy ma swoje zdanie i odczucia. Trzymam mocno kciuki za rozwijanie warsztatu, jednak nie mogę tej książki polecić. Oczywiście kontynuację przeczytam, bo jak już kiedyś wspominałam ciekawska ze mnie bestia i chętnie się przekonam jak wygląda sprawa, czy nastąpi progres czy też regres. Pozdrawiam, Sara
    logotypy