Serie wydawnicze

  • Dla bystrzakow
  • Bez kantow
  • Lekarz rodzinny
  • Seriaporad.pl
  • Bezdroza
  • Michelin

Wydawnictwo Helion

Helion SA
ul. Kościuszki 1c
44-100 Gliwice
tel. (32) 230-98-63

informacje o księgarni septem.pl
Program Partnerski
O nas
© Helion 1991-2019
Romans »
Mieszkając z wrogiem

Mieszkając z wrogiem

Autor:  

Ocena:
   5.0/6  Opinie  (5)
Stron: 320
Ksiazka drukowana Druk (oprawa: miękka) 3w1 w pakiecie: PdfPDF ePubePub MobiMobi
Wydawca: Editio
Wydawca: Editio
Cena:
39,90 zł
Cena promocyjna: Oszczędzasz: 7,98 zł
31,92 zł 39,90 zł
Dodaj do koszyka
Kup terazstrzalka

Druk
Książka drukowana
39,90 zł
eBook
Pdf ePub Mobi
31,92 zł
39,90 zł

Dwudziestoczteroletnia Amelia musi zmierzyć się z ogromnym wyzwaniem: zdradą. Pewnej namiętnej nocy odkryła, że nie jest dla ukochanego Adama jedyną kobietą. Mężczyzna przez wiele tygodni prowadził podwójną grę. Jakby tego było mało, zmarła ukochana babcia dziewczyny, która jednak pozostawiła jej spadek - rodzinną biżuterię i połowę domu. Druga połowa przypadła Justinowi, jej przyjacielowi z dzieciństwa i bratniej duszy. Kiedyś chłopak nie tylko bronił Amelii i się nią opiekował, ale także układał dla niej piosenki, śpiewał i grał na gitarze. Dla dziewczyny Justin był jak najbliższy przyjaciel, dla jej babci - jak wnuk. Problem w tym, że wiele lat temu oboje rozstali się w wielkim gniewie.

Spotkanie po latach okazało się koszmarem. Złośliwości, wzgarda, drwiny na każdym kroku. Dziewczyna Justina, Jade, na próżno starała się załagodzić sytuację i doprowadzić do normalnych stosunków. Natomiast dla Amelii rzeczywistość stawała się coraz trudniejsza. Powracały wspomnienia o chwilach, w których ona i Justin rozumieli się bez słów i byli sobie naprawdę bliscy. Niespodziewanie doszły do głosu tłumione wcześniej uczucia. I choć Justin nieraz wydawał się jej drogi jak nikt inny, po kilku minutach okazywał wobec niej zimną wrogość. Mieszkanie z kimś takim pod jednym dachem nie mogło być łatwe. Amelia zaczęła zdawać sobie sprawę, że ten kuriozalny konflikt rozwija się w dość nieoczekiwany sposób...

Historia zawarta w tej książce zaczyna się dość banalnie. Z każdą kolejną kartą przekonasz się jednak, że bardzo trudno się od niej oderwać, gdyż opowiada o uczuciach, wspomnieniach, błędach z przeszłości i wstydliwych rodzinnych sekretach. Mówi także o przebaczeniu i namiętnościach tlących się w sercu przez długie lata. Justin i Amelia wydają się sobie przeznaczeni - od zawsze i na zawsze. Coś jednak sprawia, że pozostają rozdzieleni. Będziesz śledzić ich rozstania i powroty ze ściśniętym gardłem!

Jak cienka linia dzieli nienawiść od namiętności?

  • Rozdział 1.
    • Czternaście lat wcześniej
  • Rozdział 2.
  • Rozdział 3.
    • Jedenaście lat wcześniej
  • Rozdział 4.
    • Dziesięć lat wcześniej
  • Rozdział 5.
    • Dziewięć lat wcześniej
  • Rozdział 6.
  • Rozdział 7.
  • Rozdział 8.
  • Rozdział 9.
  • CZĘŚĆ DRUGA
  • Osiem miesięcy później
  • Rozdział 10.
  • Rozdział 11.
  • Rozdział 12.
  • Rozdział 13.
  • Rozdział 14.
  • Rozdział 15.
  • Rozdział 16.
  • Rozdział 17.
  • Rozdział 18.
  • Rozdział 19.
  • Rozdział 20.
  • Rozdział 21.
  • Rozdział 22.
  • Rozdział 23.
  • Epilog
    • JUSTIN
  • Podziękowania
  • Notka biograficzna

Najczęściej kupowane razem:

Mieszkając z wrogiem plus Najdroższy sąsiad plus Napij się i zadzwoń do mnie
Cena zestawu: 101,73 zł 119,70 zł
Oszczędzasz: 17,97 zł ( 15% )
Dodaj do koszyka
check Mieszkając z wrogiem

Najczęściej kupowane razem ebooki:

Mieszkając z wrogiem plus Najdroższy sąsiad plus Napij się i zadzwoń do mnie
Cena zestawu: 101,73 zł 119,70 zł
Oszczędzasz: 17,97 zł ( 15% )
Dodaj do koszyka
check Mieszkając z wrogiem

Osoby, które kupowały książkę, często kupowały też:

Dieta proteinowa
Pola Majkowska
Cena: 34,90 zł
Nakarm swoje synapsy! Zadania poprawiające spra...
Paulina Mechło, Paulina Polek
Cena: 29,90 zł
Sponsor. Tom 2
K.N. Haner
Cena: 39,90 zł
Mroczni ludzie. Trylogia OXEN cz. 2
Jens Henrik Jensen
Cena: 39,90 zł

Osoby, które kupowały książkę, często kupowały też:

Niewidzialny
Sandra Horn
Cena: 0,00 zł
Faceci z sieci
Katarzyna Gubała
Cena: 19,17 zł
Factfulness. Dlaczego świat jest lepszy, niż my...
Hans Rosling, Ola Rosling, Anna Rosling-Ronnlund
Cena: 24,96 zł
Psychologia szefa 3. Zrozumieć zespół. Fenomen ...
Wojciech Haman, Jerzy Gut
Cena: 52,80 zł
Koszmar Morfeusza
K.N. Haner
Cena: 31,92 zł
Sponsor. Tom 1
K.N. Haner
Cena: 31,92 zł
6
(1)
5
(3)
4
(1)
3
(0)
2
(0)
1
(0)

Liczba ocen: 5

Średnia ocena
czytelników

  


    okladka
      Ocena : 6 

    Z każdą kolejną książką, uwielbiam pióro Penolope Ward jeszcze mocniej. Pozycje tej autorki po prostu mogę brać w ciemno, zawsze znajdę tu wszystko, czego oczekuję od wciągającej i pasjonującej lektury, począwszy od ogromnej dawki obezwładniających emocji, poprzez liczne, trzymające w niemiłosiernym napięciu zwroty akcji, aż po nienaganne kreacje bohaterów, których nie sposób nie pokochać już od pierwszych stron. Nigdy nie mam pewności, czym tym razem zaskoczy mnie pisarka, ale jej pomysły zawsze robią na mnie ogromne wrażenie i trafiają wprost do serca. "Mieszkając z wrogiem" to krótko mówiąc powieść o dawnych, zdaje się już zagrzebanych uczuciach, których żadne z naszych bohaterów nigdy nie odważyło się ujawnić. Ich młodzieńcza, piękna przyjaźń stopniowo przekształcała się w coś dojrzalszego, a jednak okrutne zrządzenie losu rozdzieliło ich na długo. Justin nigdy nie wybaczył przyjaciółce, że go opuściła, nie potrafił bez niej żyć, pragnął poczuć do niej nienawiść, która być może pomogłaby mu zapomnieć. Tylko czy można tak po prostu znienawidzić kogoś, kto przez tyle lat był najważniejszy na świecie? I czym tak bardzo Justin zranił Amelię, że postanowiła się od niego na zawsze odciąć? "Z każdym kolejnym rokiem było mi coraz łatwiej o wszystkim zapomnieć, szczególnie po przeprowadzce do Nowego Jorku. Czasami mijały mi całe dni i tygodnie bez żadnej myśli na twój temat. Sądziłem, że zostawiłem cię w swojej przeszłości, tam, gdzie było twoje miejsce." Po raz kolejny Penelope Ward funduje swoim czytelniczkom istną lawinę niepojętych emocji. Nie tylko stajemy się świadkami słownych potyczek postaci, które dość szybko odbieramy jako grę pozorów i ucieczkę od tłumionych emocji, ale dostrzegamy również, jak niewielkie znaczenie mają nasze uparte założenia czy zasady w momencie, gdy los diametralnie zmienia wszelkie plany. A ten, jak doskonale wiadomo, bywa ironiczny i potrafi zaskoczyć człowieka w najmniej odpowiednim momencie, lecz może rzeczywiście nic nie dzieje się bez przyczyny... Książkę czyta się niesłychanie szybko i przyjemnie, połykałam kolejne słowa z wypiekami na twarzy i nie chciałam rozstawać się z tymi fenomenalnie nakreślonymi, wyrazistymi postaciami ani na chwilę. Ich sarkastyczne docinki, cięty język i droczenie się dodaje powieści niesamowitej pikanterii i wywołuje uśmiech na twarzy. W zasadzie tylko czekałam, aż w końcu przestaną się okłamywać i wyznają, co tak naprawdę gra im w sercach. Kto wie, może gdyby nie zazdrość, nie doszło by do tego zbyt szybko. "Kiedy odkryłam, że wiesz, co się działo za moimi placami... potraktowałam to jako zdradę. Nie docierało do mnie wtedy, że starałeś się mnie jedynie chronić." Bardzo podoba mi się również, że autorka pod postacią zabawnej, romantycznej historii przemyca naprawdę trudną tematykę, która zarazem porusza duszę, jak i skłania do głębszych refleksji. To doskonałe połączenie przyjemnej lektury z istotną życiową lekcją, jaką możemy odbyć na podstawie niełatwej historii nakreślonych postaci. "Boję się z nim być i boję się być bez niego." "Mieszkając z wrogiem" jest hipnotyzującą, zaskakującą, zarazem zabawną, jak i poruszającą powieścią o prawdziwej przyjaźni, straconym zaufaniu i skrywanych obezwładniających emocjach, które potrafią wybuchnąć ze zdwojoną mocą nawet po wielu latach. To historia dwójki zranionych ludzi, którzy udają przed samym sobą, że są w stanie kontrolować wszelkie uczucia, lecz także opowieść o pięknej, prawdziwej miłości, której nie wyraża się zwykłymi słowami, ale szeregiem cierpliwych i troskliwych działań. Gwarantuję, że najnowsza pozycja Penelope Ward pochłonie was bez reszty, zafunduje ogromną dawkę intensywnych emocji, rozpali wszystkie zmysły, a na koniec pozostawi was w potężnym niedosycie. Polecam gorąco!
      Ocena : 5 

    Mieszkając z wrogiem Penelope Ward Kolejna książka autorki, która mnie nie zawiodła. Uwielbiam jej styl, humor i realność bohaterów. Czytając, bardzo łatwo nam się odnaleźć w historii, przeżywać emocje razem z postaciami. Mieszkając z wrogiem nie jest słodkim, łatwym romansem. Historia może na pierwszy rzut oka wydać się banalna, ale zagłębiając się w książkę, przekonasz się, że ciężko jest się od niej oderwać. Zdrada, miłość, nieporozumienia, odrzucenie. Czy błędy przeszłości okażą się zbyt duże do wyprostwowania? Czy dawne uczucia, przyciąganie i namiętność da się zignorować? Amelia pewnego dnia odkrywa, że jej chłopak ją zdradza. Jakby tego było mało, umiera jej ukochana babcia, która jednak zostawia po sobie spadek. Rodzinna biżuteria i połowa domu trafia do kobiety. Druga połowa przypada Justinowi chłopakowi, który był jej przyjacielem i bratnią duszą w dzieciństwie. Teraz jest przystojnym i bardzo zajętym piosenkarzem. Niestety chłopak, który ja chronił i pisał dla niej piosenki również ukrywał przed nią wstydliwy sekret rodziny. Dziewczyna wyjeżdża w gniewie i tak kończy się ich przyjaźń. Spotkanie po latach jest naprawdę trudne. Justin chowa głęboką uraze do Ameli i nie ułatwia jej tym samym próby pojednania. Jest złośliwy, drwi z niej na każdym kroku, co bardzo boli dziewczynę. Amelia wie, że źle postąpiła wyjeżdżając, jest jej ciężko bo w dalszym ciągu, czuje szalenie silne przyciąganie do mężczyzny. Nie ułatwia tego również fakt, że Justin ma dziewczynę. Jade próbuje złagodzić konflikt między starymi przyjaciółmi, lecz nie bardzo jej to wychodzi. Im dłużej mieszkają pod jednym dachem tym Amelia uświadamia sobie, że ta pokrecona sytuacja przybiera dość nieoczekiwany obrót. Czytając tę książkę nie możecie być pewni niczego, dosłownie. Pani Ward zaskakuje, a to jaki los wykreowała bohaterom, no cóż powiem, że kolorowo nie jest. Wiemy, że tych dwoje są sobie niezaprzeczalnie pisani, ale czy miłość wystarczy żeby pokonać przeszkody, które stawia im na drodze los? Czy kariera Justina będzie ważniejsza, niż życie z ukochaną? I jak poradzi sobie Amelia w nowej roli? Tego dowiecie się sięgając po tę książkę. Mieszkajac z wrogiem jest nasiąknięta miłością i nienawiścią. Rozstaniami i powrotami. Chemię między bohaterami czuć na kilometr. Będziecie kibicować im z całego serca, zwłaszcza, że będą się bardzo starać udawać, że to co jest między nimi, kompletnie nic nie znaczy. Oczywiście nie oczekujcie tutaj jakiś wielkich dramatów i psychologicznych wywodów. To fajna historia, która może się zdarzyć każdemu. Idealna lektura na zimowy wieczór. Mam nadzieję, że spodoba się wam równie mocno jak mnie. Gorąco polecam!
      Ocena : 5 

    Amelia i Justin znają się od 10 roku życia , przyjaźnią się ,zakochują ale żadne z nich nie ma odwagi by się do tego przyznać,a gdy Amelia dowiaduje się,że Justyn ukrywa przed nią pewien sekret , bez żadnego słowa odchodzi . Spotykają się po 10 latach, bo babcia przepisała im swój dom na plaży w spadku ona niedawno zerwała z chłopakiem,a on jest w związku z Jade, którą znamy z historii "Najdroższy sąsiad". Czy jest szansa by w końcu byli razem?? Cudowna historia , naprawdę czytało się ją jednym tchem. Polecam:)
      Ocena : 5 

    Historia Justina i Amelii to nie tylko romans od nienawiści do miłości, ale przede wszystkim historia przyjaciół z dzieciństwa. Autorka wstawiła między rozdziałami kilka słodkich scen sprzed kilku lat, dając nam szansę na poznanie ich jeszcze zanim wszystko się zepsuło. Od sceny ich pierwszego spotkania, gdy byli dzieciakami, przez kilka kolejnych lat, gdy rozwijała się między nimi piękna przyjaźń, a także coś więcej. Już otwierające zdania książki przyciągają uwagę, bo dowiadujemy się, że oboje zostają współwłaścicielami domu babci Amelii, chociaż od lat się nie widzieli, ani ze sobą nie rozmawiali. Justina poznajemy jako chamskiego dupka, który traktuje Amelię jak zarazę. I chociaż jego zachowanie na początku było dziecinne, to kiedy wreszcie poznaliśmy co wydarzyło się lata temu, potrafiłam zrozumieć dlaczego tak reagował. Ja pewnie miałabym w sobie równie dużo nienawiści i bólu, będąc na jego miejscu. Potrzebowałam trochę czasu żeby się do niego przekonać i chociaż nie oszalałam na jego punkcie, to się polubiliśmy. Zwłaszcza w drugiej połowie książki, gdy wreszcie otworzył oczy na niektóre wydarzenia. Natomiast Amelia była świetną bohaterką i miałam wrażenie, że na te kilka godzin znikam w jej świecie i współodczuwam wszystko, przez co przechodzi. Łamało mi się serce razem z nią, gdy musiała znosić prześmiewcze i nienawistne zachowanie Justina, podczas gdy jedyne czego pragnęła, to odzyskać swojego najlepszego przyjaciela. Bolało mnie, kiedy uderzyła w nią pewna zmieniająca życie wiadomość i została ze wszystkim sama. Ale też miałam do niej ogromny szacunek, bo znosiła wszystko jak profesjonalistka i nigdy się nie poddała, nawet gdy było bardzo ciężko. Nie trzeba być spostrzegawczym, żeby się domyślić w którą stronę w romansach rozwijają się relacje rozpoczynające się od nienawiści. A już zwłaszcza między ludźmi, którzy mają tak ważną wspólną historię. I tutaj tego bardzo się bałam, bo jak wspomniałam wyżej, była jeszcze Jade, dziewczyna Justina. Którą, swoją drogą, również polubiłam i chyba pierwszy raz od bardzo dawna trafiłam na książkę, w której dziewczyna głównego bohatera nie była kreowana na wariatkę. Właściwie była bardzo miła, przyjazna i naprawdę zależało jej na Justinie, a poza tym polubiła się z Amelią. Związek Jade i Justina mi się tutaj w ogóle nie podobał (ale to już tylko i wyłącznie moja osobista preferencja), bo z jednej strony niezbyt przyjemnie czytało mi się jak uprawiają seks, a główna bohaterka musi ich słuchać, a z drugiej naprawdę było mi szkoda Jade, gdy zaczęło się robić jasne, że pomiędzy Justinem, a Amelią nadal coś jest. Całe szczęście, że nie doszło do zdrady i główny bohater miał na tyle oleju w głowie, żeby się nie poddać pokusie, ale właśnie - pokusa była i to bardzo silna. Mam wrażenie, że główni bohaterowie ciągle balansowali na granicy zdrady, a to było nie w porządku. Może pod względem fizycznym nic się nie wydarzyło, ale zdecydowanie ich do tego ciągnęło i naprawdę nie rozumiem dlaczego Justin tak długo ciągnął sprawy z Jade, wiedząc, że zaprowadzi ich to donikąd. Ta książka to ledwie trzysta stron, a dzieje się w niej tak wiele rzeczy, że nawet nie będę w stanie ich tutaj wszystkich poruszyć. Sprawa z Jade to tak naprawdę tylko ziarenko tej historii, więc na szczęście nie zdążyła mnie do niej zniechęcić. Książka podzielona jest na dwie części, które nie mogłyby się od siebie bardziej różnić. Zupełnie się nie spodziewałam kierunku, jaki obierze ta historia. Oczekiwałam namiętnego, gorącego romansu o byłych przyjaciołach, którzy się poróżnili, ale nadal mocno siebie pragną, ale jakoś w drugiej połowie książki historia obrała obrót o sto osiemdziesiąt stopni. Zniknęło rozbawienie wywołane kłótniami między głównymi bohaterami, a stało się o wiele poważniej i po prostu musiałam walczyć ze łzami wzruszenia. Nie zrozumcie mnie źle, napięcia seksualnego nie zabrakło, ale historia miała już inny wydźwięk. Podczas gdy w pierwszej części bohaterowie odnawiali swoją relację, trochę dreptali wokół siebie na paluszkach i skrywali swoje pragnienia, tak w drugiej zrzucona została bomba i wszystko się zmieniło. I dlatego druga część o wiele bardziej mi się podobała - była poważniejsza i moim zdaniem, o wiele ładniejsza. Chociaż "Mieszkając z Wrogiem" to na pewno nie jest książka wolna od wad, to czytało mi się ją przyjemnie. Główni bohaterowie naprawdę długo wokół siebie tańczyli i czasami miałam ochotę zamknąć ich razem w pomieszczeniu, żeby zaczęli gadać, ale z drugiej strony może to dobrze? W książce dzieje się tak wiele rzeczy, że nie ma czasu na nudę, więc przez kolejne strony się praktycznie płynie. Może osobiście rozwinęłabym niektóre wątki trochę bardziej, ale znowu - to tylko moje osobiste preferencje. Z tego typu książkami bardzo łatwo jest przegiąć i pójść w złą stronę, ale na całe szczęście Penelope Ward nie przegięła i mnie nie zawiodła. Sprawy, których się obawiałam, rozwiązała w dobry i przemyślany sposób, i chociaż nie jestem fanką wszystkich wątków, to jestem zadowolona. Relacja Justina i Amelii zdecydowanie trzyma w napięciu i frustruje, ciągle coś się dzieje, pojawiają się nowe problemy i tak naprawdę nigdy nie wiemy jak to się dalej między nimi potoczy, ale to właśnie sprawiło, że nie mogłam się od tej lektury oderwać. Jeśli szukacie dobrego romansu z wątkiem hate-love, to ten z pewnością wam się spodoba. Polecam!
      Ocena : 4 

    logotypy