Serie wydawnicze

  • Dla bystrzakow
  • Bez kantow
  • Lekarz rodzinny
  • Seriaporad.pl
  • Bezdroza
  • Michelin

Wydawnictwo Helion

Helion.pl sp. z o.o.
ul. Kościuszki 1c
44-100 Gliwice
tel. (32) 230-98-63

informacje o księgarni septem.pl
Program Partnerski
O nas
© Helion 1991-2022
Romans »
Fatalne związki

Fatalne związki

Autor:   Celine Mahadeo

Ocena:
   4.2/6  Opinie  (24)
Stron: 456
Czas nagrania: 14 godz. 5 min. Czyta: Jolanta Jackowska
Ksiazka drukowana Druk oprawa miękka 3w1 w pakiecie: PdfPDF ePubePub MobiMobi Audiobook Audiobook w mp3
Wydawca: Editio Red
Wydawca: Editio Red
Wydawca: Editio Red
Cena:
49,00 zł
Cena promocyjna: Oszczędzasz: 9,80 zł
39,20 zł 49,00 zł
Dodaj do koszyka
Kup terazstrzalka
Cena promocyjna: Oszczędzasz: 9,80 zł
39,20 zł 49,00 zł
Dodaj do koszyka
Kup terazstrzalka
Wysyłamy w 24h + do przechowalni + do przechowalni + do przechowalni

Druk
Książka drukowana
49,00 zł
eBook
Pdf ePub Mobi
39,20 zł
49,00 zł
(-20%)
Audiobook w mp3
Audiobook
39,20 zł
49,00 zł
(-20%)

Nienawiść jest potężną siłą... tak jak miłość. Można nienawidzić jedynie kogoś, kogo się szanuje na tyle, żeby przejmować się tym, co o nas myśli.

Gdy Juliet Greene zostaje przyjęta na wymarzony staż w prestiżowym hotelu Empire Height, wydaje się, że sprawy wreszcie zaczynają się układać po jej myśli. Niestety, nie przypuszcza, że przypadkowe spotkanie z tajemniczym i niewiarygodnie przystojnym mężczyzną wywróci jej życie do góry nogami.

Adrian Vandermir to nieczuły i zadziwiająco pociągający miliarder, przez którego piękna Juliet zostaje wplątana w niebezpieczną rozgrywkę bardziej, niż przypuszcza. Dziewczyna nie chce mieć nic wspólnego z Vandermirem, przekonuje się jednak, że tylko podporządkowanie się jego decyzjom daje szansę na zapewnienie jej rodzinie bezpieczeństwa.

Kiedy okoliczności zmuszają ich do wyruszenia razem w podróż pełną niebezpieczeństw, na jaw wychodzą kolejne mroczne sekrety. Wzajemne przyciąganie staje się coraz silniejsze.

Chociaż Juliet obawia się, że jeśli ulegnie namiętności, to wyłącznie pogłębi jej rany, z czasem zaczyna rozumieć, że jest to jedyna droga do uleczenia okaleczonej duszy Adriana. Tylko czy to w ogóle możliwe?

Tajemnica pociąga równie mocno jak przystojny mężczyzna!

Ze względu na strukturę książki nie zamieszczono spisu treści.

6
(9)
5
(3)
4
(4)
3
(2)
2
(3)
1
(3)

Liczba ocen: 24

Średnia ocena
czytelników

  


    okladka
      Ocena : 6 
    2021-12-30

    oceniona przez: 2021-12-30

    Juliet Greene - kobieta dostaje upragniony staż w prestiżowym hotelu Empire Height. Kiedy myślała, że w końcu wszystko układa się po jej myśli, wtedy niespodziewanie do jej życia wkracza tajemniczy i niezwykle przystojny mężczyzna, wywracając jej życie do góry nogami. Adrian Vandermir. Pociągający i nieczuły skurczybyk wplątuje ją w niebezpieczną rozgrywkę, a jedyny sposób, aby uchronić swoich najbliższych to podporządkowanie się mu. Wraz z niebezpieczną i mroczną podróżą na jaw wychodzą kolejne okropne sekrety, a wzajemne przyciąganie nie pomaga Juliet w odpychaniu Adriana od siebie. Jak groźna będzie ich podróż? Czego ktoś taki jak Vandermir, chcę od Juliet? O tym musicie przekonać się sami, sięgając po tę książkę! Nie spodziewałam się takiej historii jaką uzyskałam. Już od pierwszych stron był ogień! Mrok przeplatany z fascynacją wprowadza czytelnika w hipnozę, a nasz Adrian nie tylko potrafi namieszać w głowie bohaterki, ale i nam czytelniczką! Adrian to mężczyzna którego można porównać do labiryntu, pełnego skrytek i zagadek, natomiast Juliet przy nim jest jak otwarta księga, która dodaje ciemności światła. Dwa różne światy połączone ze sobą sprawiają wrażenie tornada, które zauważamy w emocjach jakie autorka świetnie wplątała w fabułę. Z czystym sumieniem i gorącą przyjemnością polecamy sięgnąć po tą pozycję!
      Ocena : 6 
    2021-12-29

    oceniona przez: Diabolus_einm_legis , 2021-12-29

    "Nienawiść jest siłą przyciągającą, tak jak miłość." ? Terry Pratchett Juliet Greene ? kobieta dostaje upragniony staż w prestiżowym hotelu Empire Height. Kiedy myślała, że w końcu wszystko układa się po jej myśli, wtedy niespodziewanie do jej życia wkracza tajemniczy i niezwykle przystojny mężczyzna, wywracając jej życie do góry nogami. Adrian Vandermir. Pociągający i nieczuły skurczybyk wplątuje ją w niebezpieczną rozgrywkę, a jedyny sposób, aby uchronić swoich najbliższych to podporządkowanie się mu. Wraz z niebezpieczną i mroczną podróżą na jaw wychodzą kolejne okropne sekrety, a wzajemne przyciąganie nie pomaga Juliet w odpychaniu Adriana od siebie. Jak groźna będzie ich podróż? Czego ktoś taki jak Vandermir, chcę od Juliet? O tym musicie przekonać się sami, sięgając po tę książkę! Niespodziewałam się takiej historii jaką uzyskałam. Już od pierwszych stron był ogień! Mrok przeplatany z fascynacją wprowadza czytelnika w hipnoze, a nasz Adrian nie tylko potrafi namieszać w głowie bohaterki, ale i nam czytelniczką! Adrian to mężczyzna którego można porównać do labiryntu, pełnego skrytek i zagadek, natomiast Juliet przy nim jest jak otwarta księga, która dodaje ciemności światła. Dwa różne światy połączone ze sobą sprawiają wrażenie tornada, które zauważamy w emocjach jakie autorka świetnie wplątała w fabułę. Z czystym sumieniem i gorącą przyjemnością polecam sięgnąć po tą pozycję!
      Ocena : 6 
    2021-12-22

    oceniona przez: Kiki_writes, 2021-12-22

    This book is amazing tho
      Ocena : 6 
    2021-12-21

    oceniona przez: Grzechuczyta, 2021-12-21

    Jedno niespodziewane wydarzenie, może odmienić nasze życie w każdej z możliwych sfer i odgrywać jakąś rolę w nadchodzącej przyszłości. Ważne, aby zaistniała sytuacja wpłynęła na nas pozytywnie, nawet jeżeli owe efekty dostrzeżemy za jakiś czas. Gorzej, gdy pojawią się same negatywy, które zamienią nasze życie w piekło. W książce spotykamy Juliet Greene młodą dziewczynę, która ubiega się o staż w renomowanym hotelu z nadzieją, iż zostanie tam na stałe zatrudniona. Po spotkaniu i otrzymaniu dokumentów wprowadzających w tajniki pracy dziewczyna opuszcza hotel. W drzwiach wpada na nią tajemniczy mężczyzna rozsypując jej i swoje dokumenty. Po opanowaniu sytuacji dziewczyna podczas drogi powrotnej dostrzega, iż nie wszystkie papiery należą do niej. Jak się okazało dotyczyły one nielegalnych interesów, przez co w parku zostaje napadnięta przez zamaskowanych sprawców. Na ratunek przybył jej właściciel zguby wraz z innymi mężczyznami. Juliet została uratowana i przez jakiś czas musiała zamieszkać u jednego z wybawców, a mianowicie u Adriana Vandermira właściciela hotelu. W ten sposób Juliet została wplątana w szereg różnych niebezpiecznych wydarzeń, z którymi łączył ją przystojny Adrian. Jak będzie przebiegać praca Juliet w hotelu? Jakie relacje połączą bohaterów? Co wydarzy się w życiu Juliet i Adriana? O tym w książce ?Fatalne związki? autorstwa Celine Mahadeo.Dość rzadko w książkach z tego gatunku spotykam starcie się dwóch temperamentnych bohaterów, którzy nie dają za wygraną i potrafią dokuczać sobie wzajemnie bez końca. Taki zabieg sprawia, iż książka wyróżnia się na tle innych oraz sprawia, że czytelnik bardziej wciąga się w akcję. Najczęściej spotykanym układem jest taki, że mężczyzna jest ostrym i niebezpiecznym gangsterem, a kobieta jest słabą istotą zgadzającą się na wszystko. W tym przypadku Juliet wyraża zgodę na wiele, ale potrafi się wykłócać o nawet najdrobniejszy szczegół, który jej nie pasuje. Kolejnym przykładem było, jak przeciwstawiła się wykorzystywaniu pracowników przez pierwszą opiekunkę stażu. Takie zachowanie jest, jak najbardziej pożądane, bo człowiek nie da się skrzywdzić i wie czego od życia chce. Sięgając po książkę miałem mieszane uczucia, gdyż przypadkiem spotkałem się z różnymi niekoniecznie zawsze pozytywnymi opiniami na jej temat. Przy dość sporym gabarycie (456 stron) miałem pewne obawy, czy nie będę się męczył. Jak się okazało nie było się czym martwić, gdyż książka od razu wprowadza czytelnika w ciekawą akcję, a dość wyraziści i różnoracy bohaterowie dają wyjątkowy klimat opisanej w niej historii. Dodatkowo mnożące się tajemnice i dość stopniowe odkrywanie prawdy o przeszłości bohaterów sprawia, iż czytelnik co jakiś czas trzymany jest w napięciu. Do tego dołączywszy namiętne sceny, a także komiczne zachowania Juliet, to otrzymujemy bardzo wciągającą książkę. Książkę czyta się szybko i przyjemnie dzięki dość łatwemu w odbiorze stylowi pisarskiemu autorki. Pozycja wywołuje u czytelnika szereg emocji, dzięki przeróżnym zachowaniom bohaterów. Jedyna moja uwaga jest taka, że czcionka mogłaby być nieco większa. Okładka przedstawia przystojnego mężczyznę w garniturze, a jej kolorystyka jest dość stonowana i być może przyciągnie wzrok czytelniczek, które lubią elegancję u bohaterów książek. Gorąco polecam pozycję wszystkim fanom gatunku, którzy dzięki niej dostrzegą, że jeszcze można trafić na coś świeżego, a przynajmniej rzadziej spotykanego na rynku wydawniczym, jeśli chodzi o romanse.
      Ocena : 6 
    2021-12-20

    oceniona przez: Love_ksiazkowe , 2021-12-20

    "Może to w jego przeszłości krył się sekret tego, dlaczego wydawał się zimny i bez serca ? Nie, Adrian Vandermir nie był bez serca...Był zimny, ale nie pozbawiony serca." 33 miliony czytelników na Wattpadzie, wow! To całkiem sporo, ta książka to musi być petarda... Przyznaj się drogi czytelniku, również tak pomyślałeś? Bo ja tak i z każdą kolejną recenzją innych osób, miałam nadzieję, że ta książka nie będzie taka zła... Ale jak to mówią, nadzieja matką głupich. Kiedy swoją recenzję dodała ..., przestałam się łudzić, że książka będzie mi się podobać, serio. Dominika to moja bliźniaczka bookstagramowa, mamy praktycznie taki sam gust. Jeśli ona nie poleca książki, to nie było już dla mnie nadziei. Jedyny plus jaki znalazłam to fabuła, na którą był całkiem fajny zamysł. Właśnie, był, niestety autorka nie wykorzystała potencjału jaki miała. Juliette miała zacząć pracę w hotelu, ale przez pomyłkę dostała dokumenty, które nie były przeznaczone dla niej. Przez to wpadła w wielkie kłopoty. Została napadnięta przez grupkę mężczyzn w maskach. Całe szczęście, że na ratunek jej przyszedł Adrian. Niestety, mężczyzna nie okazał się wcale tym, za kogo początkowo brała go dziewczyna. Akcja goni akcje. Dzieje się tutaj tyle, że ciężko się w tym połapać. Droga autorko, za dużo! A co za dużo to nie zdrowo! Nie, nie i jeszcze raz nie. Swoją drogą bohaterowie są strasznie irytujący. Ona wieczny płaczek, ofiara losu, poszkodowana dziewczynka. On, człowiek bez serca i bez szacunku do niej. Ten układ nie mógł wyjść na dobre. Te postaci były tak nijakie, że nie ma sensu o nich pisać. Ich relacja jest pozbawiona jakiejkolwiek chemii, aż nie chce się tego czytać. W połowie książki, myślałam że ją odłożę i myślę że serio tak by się stało, gdyby nie fakt że nienawidzę zostawiać nieskończonych historii. Pomyślałam sobie, że z czasem może będzie lepiej... Nie było... A mi nie pozostaje nic innego jak zostawić Ci wybór, czy czytać "fatalne związki" czy nie. W końcu co człowiek to opinia, prawda?
      Ocena : 6 
    2021-11-29

    oceniona przez: Ashwini, 2021-11-29

    Amazing book! I never get tired doesn't matter how many times I read, wonderfully written and the characters are just awesome!
      Ocena : 6 
    2021-11-28

    oceniona przez: 2021-11-28

    Jedna z moich ulubionych książek, czytałam ją z 1000 razy. Jest bardzo interesująca, dobrze napisana i wciągająca. Gdy zaczniesz ją czytać, nie jesteś w stanie jej odłożyć. Adrian jest po prostu wspaniały. Enemies to lovers 100%. Są zwroty akcji, sceny trzymające w napięciu, sceny dające motyle w brzuchu. Uwielbiam relacje Adriana i Juliet. Zachęcam do przeczytania tej książki bo warto!!
      Ocena : 6 
    2021-11-27

    oceniona przez: 2021-11-27

    Świetna lektura, Poleciłbym znajomemu.
      Ocena : 6 
    2021-11-27

    oceniona przez: 2021-11-27

    Niesamowita i wciągająca opowieść z wieloma ekscytującymi skrętami.
      Ocena : 5 
    2022-01-03

    oceniona przez: 2022-01-03

    "Fatalne związki" to książka, która mocno mnie zaintrygowała, kiedy zobaczyłam ją w zapowiedziach. Jest to powieść z wątkiem jakim lubię, więc z przyjemnością sięgnęłam po tę pozycję. Pierwsze na co chcialam zwrócić uwagę, to bohaterowie, ich kreacja. Według mnie wypadła naprawdę przyzwoicie, główni bohaterowie dali się lubić, a to jest jak najbardziej na plus. Wiem też, a w zasadzie to czuję, że bohaterowie o których mowa mogą zajść innym za skórę. To dość specyficzne osobowości, ale w ostatecznym rozrachunku ja ich polubiłam. "Fatalne związki" to gorący romans przy którym nie sposób się nudzić, bowiem w książce naprawdę wiele sie dzieje, akcji jest sporo, momentami musiałam na chwilę przerwać czytanie i przetrawić tekst, ponieważ miałam wątpliwości czy na pewno dobrze zrozumiałam. Tak to niestety czasami bywa, że książki nie da się pochłonąć na raz, bez zastanowienia. Ta pozycja wymagała ode mnie skupienia. W książce mamy także intrygujące zdarzenia, więc cała historia naprawdę nabrała barw. Jednak w całym tym "chaosie" coś mi nie pasowało, do tej pory nie jestem przekonana co to takiego. Być może styl autorki nie do końca mnie zachwycił, ale sam pomysł na książkę, fabuła jak najbardziej przypadły mi do gustu. A w książce jest naprawdę wiele przyjemnych wątków i ja czytałam z zaciekawieniem. Chętnie poznałabym pióro i styl autorki w innych powieściach, aby mieć porównanie, więc mam nadzieję, że będzie mi dane!
      Ocena : 5 
    2021-12-18

    oceniona przez: lalkabloguje, 2021-12-18

    Muszę przyznać , że książka mnie zaskoczyła. Jest dość pokaźna bo ma ponad 600 stron, ale nie odczuwamy przesytu. Wręcz czuje niedosyt. Autorka świetnie poprowadziła fabułę, dawkowała nam wszystko w ten sposób, że nic nie dało się przewidzieć do końca. Juliet to młoda dziewczyna, która zaczyna staż w prestiżowym hotelu. Chce być niezależna i udowodnić starszej siostrze, że potrafi sobie poradzić a lata nauki nie poszły na darmo. Gdy wychodzi z hotelu zderza się z pewnym młodym mężczyzną. Od tej pory jej życie zmienia się diametralnie. I nie mam tu na tego, co każdy by sądził. Juliet życie nie oszczędzało. Straciła rodziców, potem jest świadkiem wielu wydarzeń, które odciskają piętno. Adrian Vandermir to mężczyzna, który z pozoru jest zimny i ostry. Jednak za jego skorupą kryje się ktoś zupełnie inny. Jest właścicielem sieci hoteli i kilku innych spółek. Wraz z przyjaciółmi wplątuje Juliet w sprawę tajemniczej spółki. Juliet zostaje wplątana w intrygę. Początkowo sadziłam, ze to przypadkowe wplątanie. Z każdą stroną szeroko otwierałam oczy bo siatka intryg rozrastała się z każdą chwilą. Co łączy Juliet z Adrianem? Kim są jego przyjaciele? Co łączy ja z tajemniczą spółką? Dodatkowo Na jaw wychodzą tajemnicę z przeszłości, które włączą się z rodzicami wszystkich bohaterów. Bohaterowie są świetnie wykreowani, ale dość specyficzni. Juliet młoda , pyskata, naiwna dziewczyna, choć pod koneic gdy odkrywa prawdę o sobie staje się silna i odważna. Wiele przeszła, a wydarzenia odmieniły ja totalnie. Adrian to dość dziwny człowiek, niby zimny, a jednak na swój sposób chroniący Juliet. Zabrakło mi trochę scen między tą dwójką typowo erotycznych. Niby ich do siebie ciągnie, niby cos jest ale takie stonowane, nieokreślone i dziwne. Początkowo sama akcja trochę nudna. Nic nie wiemy, ciężko się połapać, o co w tym wszystkim chodzi. Dopiero pod koniec wszystko zaczyna się układać w logiczną całość. Ale nie jest tak łatwo , bo autorka nadal nas zaskakuje rewelacjami. Książka jest warta przeczytania. Nie znajdziemy tu romansu, choć jest uczucie między Juliet i Adrianem, za to dostaniemy dużo intryg, tajemnic i masę niebezpiecznych sytuacji. Zakończenie zaskakujące i pozostawiające trochę niedosyt. Polecam
      Ocena : 5 
    2021-12-12

    oceniona przez: Kopciuszek XXI, 2021-12-12

    "Tajemnica pociąga równie mocno jak przystojny mężczyzna" Tak na wstępie powiem, iż jest to pierwsza książka, która swą objętością mi odpowiadała. A teraz jaśniej ? Powieść liczy 454str. więc jest dość grubaśna. Generalnie nie przepadam za takimi tomiszczami bo często fabuła jest przeciągana albo opisy powodują ziewanie. Lecz tu... ? Tu jest idealnie! Nic nie jest przyspieszone, akcja powieści toczy się swoim tempem. Nie dłuży się, ani też z dnia na dzień bohaterowie nagle dostają olśnienia i stają się innym człowiekiem ?. Wszystko jest wyważone i czyta się to trochę jak dobry serial. Po przeczytaniu nie czuje się niedosytu, nie jest przykro iż trzeba się pożegnać z bohaterami bo jesteśmy na to przygotowani Dlaczego polecam tą książkę? Przede wszystkim za tajemnicę jaką skrywają bohaterowie. Kartka po kartce po mału jest ona odkrywana. I choć ciekawość zjada od środka by dopowiedzieć się czegoś więcej, na wszystko przychodzi odpowiedni czas. Te "tajemnice" napędzają akcje książki. Każde zdarzenie i decyzja ma swój skutek. Z tą książką napewno nie będziecie się nudzić Jedyne co mnie irytowało to charakterek Juliet ? Czasem miałam ochotę walnąć ją książką ? Niby jest twardą dziewczyną, która wie czego chce. Nie pozwala na zbliżenie się do siebie mężczyznom i chce trzymać ich na dystans, ale jak na horyzoncie pojawia się Adrian to się ślini. I nawet nie przeszkadza jej, że dość często nazywa ją "głupią" czy "idiotką"... Do tego jej wewnętrzne rozterki przyprawiały mnie o ból głowy ? To taki jedyny minus powieści. Co do Adriana to ja go przygarnę Także dziewczyny w razie co ON JEST JUŻ ZAJĘTY i spokojnie poradzę sobie z obecną książkową partnerką
      Ocena : 4 
    2021-12-29

    oceniona przez: motheroftworeads, 2021-12-29

    Zanim sięgnęłam po Fatalne związki, widziałam sporo nieprzychylnych opinii. Dlatego też, nie miałam co do niej większych oczekiwań, licząc jedynie na dobre spędzenie czasu. I choć ten tytuł nie zapisze się wśród moich ?ulubieńców?, to też nie mogę powiedzieć, że czuję się zawiedziona. Fatalne związki z pewnością można zaliczyć do lektur, które wzbudzają niesamowicie skrajne emocje. Z jednej strony czujemy się zaintrygowani, obserwując kolejne wydarzenia, jakie mają miejsce, z drugiej strony ich mnogość może w pewnym momencie przytłoczyć. Kilkakrotnie złapałam się na myśleniu o tym, że część scen można byłoby wyrzucić, by dopracować i rozwinąć inne, a fabuła absolutnie na niczym by nie straciła. Niemniej, przewracałam strony, ciągle zastanawiając się, w jakim kierunku wszystko zmierza. Nie brakuje tutaj tajemnic, które dość dobrze budują napięcie, przez co nie zawsze byłam w stanie przewidzieć, co się wydarzy, i to z pewnością zaliczyć można do plusów książki. Bywały również momenty nieco banalne, dość schematyczne, ale nie czułam, jakby w jakiś sposób mi to przeszkadzało. Największym minusem zdecydowanie jest kreacja bohaterów, zwłaszcza jeśli chodzi o Juliet. Jej zachowanie, podejmowane przez nią decyzje i sposób myślenia wywoływały we mnie mnóstwo skrajnych odczuć, w większości niestety tych negatywnych. Odniosłam wrażenie, jakby autorka nie do końca była pewna tego, w jaki sposób chciała ją przedstawić. Przez to nie byłam w stanie poczuć chemii między bohaterami, a wszelkie interakcje chwilami zdawały się jakby mdłe, a przynajmniej nie wywoływały zbyt wielkich emocji. Fatalne związki nie są wymagającą lekturą, jestem przekonana, że znajdzie swoich zwolenników, jak i przeciwników, gdyż tak jak wspomniałam na początku to historia, którą albo się lubi, albo nie. Radziłabym jednak podejść do niej bez większych oczekiwań, wtedy lektura będzie z pewnością dużo lepsza.
      Ocena : 4 
    2021-12-29

    oceniona przez: Book Coffee Cake, 2021-12-29

    Fatalne związki to debiut autorki Celine Mahadeo. Juliet Greene to dwudziestodwuletnia kobieta, która ubiega się o staż w prestiżowym hotelu Empire Height. Gdy udaje jej się dostać pracę i wszystko wydaje się układać, na jej drodze staje Adrian Vandermir, który obróci jej życie o 180 stopni. Mężczyzna jest miliarderem oraz właścicielem hotelu w którym zaczęła staż Juliet. Poprzez pewne przypadkowe spotkanie i niefortunne zbiegi okoliczności losy Juliet i Adriana łączą się. Oboje nie chcą mieć ze sobą nic wspólnego jednak są zmuszeni do spędzenia czasu razem. Co się stanie gdy okaże się, że tych dwoje więcej łączy niż dzieli? Jakie mroczne sekrety z przeszłości wyjdą na jaw? Tego i znacznie więcej dowiecie się czytając tę książkę! Pierwsza myśl jaka nasuwa mi się po przeczytaniu, to fakt, że naprawdę dobrze się bawiłam podczas czytania. To bardzo ciekawa i spójna historia, która naprawdę wciąga nas w swój świat. Co do głównych bohaterów mam kilka ?ale?. Juliet była postacią, która w wielu momentach mnie wręcz irytowała. Jej zachowanie w żadnym wypadku nie wskazywało na jej wiek. Ciągle potrzebowała ratunku, zaprzecza sama sobie czy też całkowicie ignorowała i wybaczyła obrzydliwe obelgi w które w jej stronę wymierzał Adrian. Natomiast mężczyzna był człowiekiem, który nie miał za grosz szacunku do głównej bohaterki i obrażał ją bez powodu. Pomimo tego, iż historia z dzieciństwa mężczyzny mogła w jakiś stopniu usprawiedliwiać jego zachowanie i jego oziębłość to mimo wszystko nie za bardzo mnie to przekonało. W środku znajduje się wiele ciekawych i przezabawnych wątków, dlatego mimo wszystko uważam, że to historia warta uwagi. Czytało mi się ją bardzo łatwo, szybko i z wielką przyjemnością. Uważam, że to naprawdę świetny debiut autorki. To co ja osobiście jeszcze mogę przyznać jest fakt, iż autorka potrafi trzymać w napięciu oraz zdecydowanie potrafi je budować. Dlatego uważam, że z pewnością jest to książka dla osób, które szukają ciągłej akcji oraz mnożących się tajemnic, które oczywiście zostaną rozwiązane. Fatalne związki opowiadają historię miłości, która zanim zaistnieje musi się zmierzyć z wieloma przeszkodami. Dwójka dotąd obcych sobie ludzi pokazuje, że może ich połączyć więcej niżby się mogło wydawać. Autorka stworzyła historię od, której ciężko się oderwać. Osoby które szukają dawki adrenaliny oraz dreszczyku emocji ta książka z pewnością przypadnie do gustu. Polecam gorąco tą nowość.
      Ocena : 4 
    2021-12-29

    oceniona przez: sza_teraz_czytam, 2021-12-29

    "Fatalne związki" okazały się być dla mnie pewnym wyzwaniem. Książka, nie powiem, jest ciekawa, ale zmęczył mnie styl, w jakim została napisana oraz kilka innych elementów. Momentami naprawdę ciężko się czytało. Fabuła pełna jest intryg, elementów sensacyjnych i zaskakujących wydarzeń, jednakże w to wszystko wdarł się chaos, absurd, sporo niespójności. W zasadzie od samego początku czytelnik musi w pełni skupić uwagę, by nie umknął mu jakiś szczegół. Dużym (pozytywnym) zaskoczeniem był dla mnie wątek romansowy. Tytuł powieści wyraźnie sugeruje, iż będziemy mieli do czynienia ze związkami. I na to też się nastawiłam, ale nie ma tu mowy o scenach łóżkowych (jeśli na to liczycie możecie się rozczarować). Ten element jest subtelny, delikatny, ledwie muśnięty, choć między głównymi bohaterami iskrzy. Tu chodzi przede wszystkim o relacje międzyludzkie. "Chciałam go zrozumieć, chciałam poznać prawdziwego Adriana Vandermira, jednak był tak zamknięty w sobie, iż nie sądziłam, że kiedykolwiek mi się to uda. Wiedziałam, że ma wiele tajemnic, był niebezpieczny, jednak przyciągał mnie do siebie jak magnes. Nie cierpiałam jego nastawienia, chłodnej, dominującej natury i nie mogłam tego znieść, niezależnie od tego, jak bardzo był przystojny." Adrian niemal przez całą książkę był dla mnie jedną wielką zagadką. Dawno nie spotkałem się z tak tajemniczą, a zarazem arogancką, a wręcz chamską postacią. Nie podobało mi się to, jakimi epitetami zwracał się do Juliet. Jak można rzucać kobiecie w twarz "idiotko" czy "kretynko"? Z kolei Juliet i jej dziecinne, naiwne, irytujące zachowanie sprawiało, że chciałam nią niejednokrotnie potrząsnąć.  "Nie wiem, co takiego w tym mężczyźnie wywoływało we mnie taką słabość, ilekroć byliśmy blisko siebie. Był draniem, aroganckim i wrednym, ale było w nim też coś więcej." Moją największą sympatię zdobyli postacie drugoplanowi - przyjaciele i bracia Adriana. Celine Mahadeo uwypukliła tu wartość przyjaźni i więzów rodzinnych. "Fatalne związki" to powieść pełna mrocznych sekretów, intryg, nienawiści, niebezpieczeństwa i trudnej przeszłości. To lektura nieidealna, z niestety nie do końca wykorzystanym potencjałem.
      Ocena : 4 
    2021-12-08

    oceniona przez: Literatura Zmysłów, 2021-12-08

    Fatalne związki to książka, która wzbudza skrajne emocje. Jedni ją pokochają a drudzy znienawidzą. Dlaczego? Ponieważ jest pełna sprzeczności, ma skrajnie różnych bohaterów i jest wypełniona po brzegi akcją, która czasem rozwija się w zastraszającym tempie. Książka na wattpadzie doczekała się ponad 33 milionów czytelników. Czy tyle samo zdobędzie w formie papierowej? Juliet Greene lada dzień zaczyna staż w prestiżowym hotelu Empire Height. Zanim jednak do tego dojdzie dziewczyna udaje się na spotkanie z przełożonym. Zwykła formalność. Musi odebrać materiały, które mają wprowadzić ją do stażu. Jednak od tego spotkanie zaczynają dziać się niepokojące rzeczy. W ręce Juliet wpadają dokumenty, w których pojawiają się informacje o podejrzanych transakcjach i umowach. Podczas powrotu do domu kobieta zostaje napadnięta. Jednym z jej wybawicieli jest Adrian Vandermir. I od teraz oboje będą na siebie skazani, ponieważ dziwnym zbiegiem okoliczności ich losy są ze sobą połączone. Jednak Adrian nie jest księciem na białym rumaku. To arogancki i niebezpieczny dupek, który wykorzystuje każdą okazję, aby upokorzyć Juliet. Zataja przed nią ważne informacje i wykorzystuje niewiedzę, aby rozegrać biznesowe rozdania na swoją korzyść. Jednak niebezpieczne wydarzenia skłaniają bohaterów do wspólnej podróży, która obnaży tajemnice i zagrozi ich życiu. Czy mimo niebezpieczeństwa zdołają sobie zaufać? Czy nienawiść, którą sobie okazują jest prawdziwa? A może to tylko zasłona dymna przed fatalnym zauroczeniem? Ciężko mi się czytało tę książkę. Ma ona swoje wady i zalety. Przede wszystkim autorka postawiła na bogatą fabułę i zwroty akcji. Czasem jest ich nawet aż za dużo. Plusem jest to, że przynajmniej nie nudzimy się podczas lektury. Bohaterowie są irytujący? Intrygujący? Sama nie wiem? Adrian jest bardzo skryty i arogancki. Trudno tu mówić o szacunku do kobiety. To skomplikowany bohater. Juliet jest strasznie rozpieszczoną, roztargnioną i mało ambitną bohaterką. I to ona najbardziej irytuje podczas lektury. Ale kto powiedział, że musimy lubić wszystkie postacie we wszystkich książkach? Co najbardziej mnie rozczarowało? Brak wyraźnej chemii między Adrianem a Juliet. Styl autorki jest do doszlifowania. Raz książkę czyta się płynnie i z zainteresowaniem a za chwilę ledwo można doczytać rozdział. Trudno jednoznacznie ocenić mi ?Fatalne związki?. Jest to na pewno ciekawa pozycja, ale nie dla każdego, bo tak jak wspomniałam na początku, jednych zachwyci a drugich rozczaruje. Autorka ma potencjał na rozwój. Jestem ciekawa jak poradzi sobie w przyszłości.
      Ocena : 3 
    2022-03-05

    potwierdzona zakupem i oceniona przez: 2022-03-05

    słabe wydumane
      Ocena : 3 
    2021-11-28

    oceniona przez: 2021-11-28

    Nie przebrnęłam, czułam się jakbym słuchała Świnkę Pepe
      Ocena : 2 
    2021-12-29

    oceniona przez: 2021-12-29

    Niestety nie przypadła mi ta książka do gustu. Już pomijając błędy stylistyczne i dziwny dobór słów, bo raczej odpowiadają za to osoby odpowiedzialne za tłumaczenie i korektę, to historia ta była po prostu nudna. Chemii? Żadnej. Ponad połowę książki czekałam, aby wydarzyło się cokolwiek. Cokolwiek. Adrian non stop obraża Juliet, zresztą ona nie jest mu dłużna. To toksyczna relacja. Książki z takim wątkiem nie mogę polecić. Juliet to typ bohaterki, której nie znoszę. Wieczna dama w opałach, potrzebująca stałego ratowania. Co chwilę się potyka, wpada na kogoś, upada. Jak nie śpi do 14:00, to ciągle płacze. Dosłownie z każdego powodu. "Fatalne związki" to doprawdy fatalna książka. Jest w niej za dużo dramatów, przemocy. Bohaterowie zachowują się bezmyślnie i stale sobie zaprzeczają. Wisienką na torcie jest nieprawdopodobna i zupełnie nieprzewidywalna przemiana głównego bohatera. Niestety to kolejna książka, której nie mogę Wam polecić.
      Ocena : 2 
    2021-12-29

    oceniona przez: siedzewksiazkach, 2021-12-29

    Lubię poznawać nowości i zaznajamiać się z różnymi twórcami. Coraz częściej większość z nich publikuje na platformie Wattpad, a potem zyskując popularność, ubiega się o wydanie książki. I jak dla mnie to świetna sprawa, ale wiecie co? Niektóre teksty po prostu powinny pozostać na Wattpadzie... "Fatalne związki" to twór o jakim wręcz trudno mi się wypowiedzieć. Patrząc z boku, ta powieść ma wszystko, czego potrzebuje dobra książka. Jednak zaglądając do środka natykamy się na bliżej nieokreślone wydarzenia i bohaterów, którzy chyba sami nie wiedzą kim są i co tak właściwie robią. Juliet Greene udaje się na wymarzony staż w jednym z największych hoteli. Ale już pierwszego dnia zostaje niejako uprowadzona i spędza kilka dni w mieszkaniu Adriana Vandermira. Ku większemu zaskoczeniu to właściciel tego hotelu i na dodatek mocno nieczuły facet. Początkowa niechęć obojga nie przeradza się w gorące uczucie jak możnaby przypuszczać. Jednak tą dwójkę łączy coś co miało miejsce już jakiś czas temu. Ale czy czytelnik dowie się o co to właściwie chodzi? No cóż... Rzadko mi się to zdarza, ale w tym wypadku naprawdę muszę Wam odradzić ten tytuł. Ani nie jest to romans ani sensacja, to bardziej bliżej nieokreślone połączenie, które miało okazać się hitem, ale coś "nie wypaliło". Jeśli chcecie przekonać się o co tyle szumu, to sami zapoznajcie się się tym tytułem.
      Ocena : 2 
    2021-12-20

    oceniona przez: Chaos Czytelniczy , 2021-12-20

    jaka książka ostatnio was rozczarowała? Nie przypadkowo to pytanie pojawia się przy "Fatalnych związkach" - od kiedy tylko zobaczyłam ją w zapowiedziach wiedziałam, że to książka dla mnie. Liczyłam na coś świetnego, porywającego, a dostałam żal i rozgoryczenie. No i chęć rozszarpywania książki strona po stronie. Dość bolesne zderzenie z rzeczywistością. Na absolutnie pierwszy plan wysuwa się tu główna bohaterka. Nigdy, przenigdy nie znienawidziłam postaci w książce tak szybko! Juliet jest tak fatalnie (hehe) napisana, taka bezpłciowa, mdła, że jedyną jej cechą jest bycie irytującą. No dobra - jest w niej jeszcze coś. Jest też oceniająca, pogubiona w otaczającym ją świecie oraz ma wyraźne braki w inteligencji. Bardzo wyraźne braki. Ale dobrze, idźmy dalej. Fabuła. Wiadomo było że w książce z dużym prawdopodobieństwem znajdą się pewne wattpadowe schematy. I tak jak styl okazał się... No, nie taki zły tak już budowa fabuły przypominała zderzenie z rozpędzonym pociągiem. Rozpędzony to słowo klucz. Czy w książce znalazłam coś dobrego? Tak, ostatnią stronę. Nie żeby ona sama była dobra - po prostu cholernie cieszyłam się, że to już koniec. Nie będę psuć sobie świątecznego nastroju i pastwić się nad "Fatalnymi związkami". Daję jej 2 i to tylko dlatego, że dość szybko się czytało i minimalnie wciągnęłam się w akcję. Rozczarowanko
      Ocena : 1 
    2022-08-07

    oceniona przez: 2022-08-07

    Tego się nie da czytać!
      Ocena : 1 
    2021-12-29

    oceniona przez: booklover_52, 2021-12-29

    Fatalne związki to książka, w której nie potrafię znaleźć, ani jednej pozytywnej rzeczy. Skusiłam się na ten tytuł, ponieważ zainteresował mnie opis, ale niestety wnętrze pozostawiało wiele do życzenia. Odnoszę wrażenie, że autorka miała zbyt dużo pomysłów. Akcja goni akcję, pojawiają się też absurdalne sytuacje, w które ciężko uwierzyć. I ja wiem, że to fikcja literacka, ale mimo to oczekuję jakiejś logiki. Kolejna sprawa to bohaterowie, który zostali źle wykreowani. Nie posiadali praktycznie żadnych cech indywidualnych, albo ja ich nie dostrzegłam. Gdyby nie imiona, które i tak ciężko było zapamiętać, to nie rozróżniłabym ich. Oprócz Juliet, ale to w tym negatywnym sensie. Bohaterka zachowywała się jakby była pępkiem świata. Jeśli ktoś choć na chwilę przestał poświęcać jej uwagę, bo np. musiał odebrać ważny telefon, to obrażała się i zaczynała snuć domysły, że temu komuś na niej nie zależy. Ciągle też zmieniała zdanie, a jej myśli były ciężkie do śledzenia. Raz komuś ufała, żeby po chwili zastanawiać się, czy ten ktoś jej nie okłamuje, po czym znowu zmieniała zdanie i tak w kółko. Dziwiło mnie też to, że dziewczyna była świadkiem, a nawet uczestnikiem wielu nieprzyjemnych wydarzeń, a praktycznie nie miała po tym żadnej traumy. Smutek, ból, strach odczuwała tylko wtedy, gdy coś się działo, ale później o tym zapominała. Mogłabym się jeszcze długo rozwodzić nad jej negatywnymi stronami, ale przejdźmy do innych rzeczy. Jestem osobą, która rozumie, że w książce mogą zdarzyć się jakieś pojedyncze powtórzenia, czy nawet małe błędy. Gdy zdarza się to raz, dwa razy, to nie mam z tym większego problemu. Niestety w ?Fatalnych związkach? było bardzo duże nagromadzenie tych samych słów na jednej stronie, a nawet w jednym zdaniu. Nie ukrywam, że przeszkadzało mi to i wybijało z rytmu czytania. Odniosłam też wrażenie, że niektóre dialogi zostały źle skonstruowane, przez co wypowiedzi brzmiały nienaturalnie. Zabrakło mi również pozytywnych emocji. W trakcie czytania odczuwałam jedynie irytację, znużenie, chęć odłożenia książki. Nawet, gdy była wspomniana przeszłość Adriana, nie potrafiłam wykrzesać z siebie, ani odrobiny współczucia. Jasne, to co go spotkało było straszne, ale nie zdążyłam zżyć się z tym bohaterem i to wszystko po mnie spłynęło, nie obchodził mnie jego los. Fatalne związki okazały się ogromnym rozczarowaniem. Żałuję, że nie mogę napisać, co mi się w nich podobało, bo gdy myślę o tej historii, to odczuwam jedynie niechęć.
      Ocena : 1 
    2021-12-29

    oceniona przez: @zaczytana.book, 2021-12-29

    "Nie cierpiałam się tak czuć, nienawidziłam czuć się bezradna i słaba. Żaden człowiek nie miał prawa mnie więzić, nawet ktoś tak przystojny jak ten mężczyzna. W dodatku jego charakter był naprawdę paskudny, jak śmiał się do mnie zwracać w ten sposób?" Fatalne związki okazały się dla mnie fatalne na każdej możliwej płaszczyźnie. Zarówno fabuła, kreacja bohaterów, pióro autorki, ale również emocje podczas czytania były dla mnie utrapieniem. W życiu z równowagi wyprowadza mnie bardzo dużo rzeczy? I jednak mam świadomość, że w książkach moja tolerancja jest znacznie większa. W tej powieści, gdy tylko czytałam jesteś taką kretynką, Juliet?? miałam ochotę przytaknąć. Poza irytacją naprawdę nie wiem co miała wnieść do fabuły główna bohaterka. Ciągle pojawiające się słowa ?idiotka? i ?bezradna? spowodowały, że miałam ochotę odłożyć książkę i po prostu o niej zapomnieć. Wyrzucić ją z głowy i myśli. Dobrnęłam do końca z ledwością - już w pewnym momencie po prostu śledząc tekst i nie analizując. Chyba sama stałam się bezradna nad tym co działo się w tej książce. Miałam wrażenie, że głównych bohaterów nic nie łączy a co więcej kompletnie się nie znają. Poza ulubionym kolorem Juliet i Adriana! To jedyna rzecz, która pozwoliła mi poznać bohaterów. Pomysł na fabułę był naprawdę fajny, ale zabiło go przede wszystkim zachowanie głównej bohaterki, która absurdalnie niszczyła cały klimat książki oraz chaos. Brakowało mi spójności. Gdy Juliet była więziona zachowywała się jakby dostała nagrodę i czuła się swobodnie jakby godziła się na swój los. Brakowało mi mroku, który czaiłby się w odmętach tajemnic i przede wszystkim emocji, abym zżyła się z lekturą. Po przeczytaniu Fatalnych związków czuję się oderwana od rzeczywistości.
    logotypy