Serie wydawnicze

  • Dla bystrzakow
  • Bez kantow
  • Lekarz rodzinny
  • Seriaporad.pl
  • Bezdroza
  • Michelin

Wydawnictwo Helion

Helion SA
ul. Kościuszki 1c
44-100 Gliwice
tel. (32) 230-98-63

informacje o księgarni septem.pl
Program Partnerski
O nas
© Helion 1991-2021
Romans »
Fake. I że ci nigdy nie odpuszczę

Fake. I że ci nigdy nie odpuszczę

Autor:  

Ocena:
   5.5/6  Opinie  (2)
Stron: 280
Czas nagrania: 9 godz. 19 min. Czyta: Agata Turkot
Ksiazka drukowana Druk oprawa miękka 3w1 w pakiecie: PdfPDF ePubePub MobiMobi Audiobook Audiobook w mp3
Wydawca: Editio
Wydawca: Editio
Wydawca: Editio
Cena:
39,90 zł
Cena promocyjna: Oszczędzasz: 7,98 zł
31,92 zł 39,90 zł
Dodaj do koszyka
Kup terazstrzalka
Cena promocyjna: Oszczędzasz: 7,98 zł
31,92 zł 39,90 zł
Dodaj do koszyka
Kup terazstrzalka
Wysyłamy w 24h + do przechowalni + do przechowalni + do przechowalni

Druk
Książka drukowana
39,90 zł
eBook
Pdf ePub Mobi
31,92 zł
39,90 zł
Audiobook w mp3
Audiobook
31,92 zł
39,90 zł

Możesz próbować nabrać wszystkich... Poza sobą

Poznajcie Emmę Thompson - energiczną, przebojową dwudziestosześciolatkę, prawdziwą kobietę sukcesu. No dobrze, ostatnie to nie do końca prawda... Raczej kobietę ze skłonnością do pakowania się w kłopoty. Emma właśnie traci pracę, a wraz z nią świetne służbowe mieszkanie i przeprowadza się do, nazwijmy to wprost, śmierdzącej nory. W dodatku świeżo poznany i - nie da się ukryć - wyjątkowo atrakcyjny mężczyzna okazuje się bratem jej największego wroga, Alexa. W dodatku bratem z zazdrosną narzeczoną, o czym zapomniał poinformować Emmę, gdy zapraszał ją na kolację.

Czy może być gorzej?

Cóż, zawsze może być gorzej. Alex składa Emmie propozycję. Dziwaczną, irytującą, ale... z różnych względów nie do odrzucenia. Wszyscy czworo, Emma, Alex oraz jego brat Will ze swoją narzeczoną Camillą, zostają wplątani w spiralę oszustw. Czy na jej końcu bohaterowie odnajdą prawdę o sobie? Przekonajcie się dzięki tej historii, która w serwisie Wattpad podbiła serca ponad trzystu tysięcy czytelniczek!

Status związku: gotowy do sfałszowania!

Patroni medialni:

Ze względu na strukturę książki nie zamieszczono spisu treści.

6
(1)
5
(1)
4
(0)
3
(0)
2
(0)
1
(0)

Liczba ocen: 2

Średnia ocena
czytelników

  


    okladka
      Ocena : 6 

    Emma Thompson ma dwadzieścia sześć lat, jest singielką, mieszka w kawalerce z przyjaciółką Darcy i ... jest zauroczona młodszym z braci Dashwood. To tak w skrócie. I to wielkim. Ostatnio trzyma się jej wielki pech. Energiczna, przebojowa i ambitna młoda kobieta zostaje bez pracy i mieszkania. Musi wprowadzić się do obskurnej kawalerki. Gdy pewnego dnia Will zaprasza ją na randkę zjawia się jego narzeczona i okazuje się, że jest on bratem znienawidzonego przez nią Alexa, którego miała przyjemność poznać jakiś czas temu. Katastrofa. A nie, przepraszam. Ona dopiero nadchodzi. Otóż Alex składa Emmie propozycję, której kobieta nie odrzuca. Alex, ona, Will i Camilla zostają wplątani w spiralę kłamstw. Im głębiej, tym trudniej jest im się ze wszystkiego wyplątać. Czy uda się im wyjść na prostą? Czy Emmie uda się w tego wszystkie wyplątać? Co stoi za sztywnym i nieuprzejmym zachowaniem starszego Dashwood'a? Od pierwszych stron było humorystycznie. Wesoło i radośnie. Bardzo pozytywne odczucia miałam. A wiecie co było najlepsze? Że dopiero się wszystko rozkręcało i nabierało barw. Serio, zaczęłam czytać i przepadłam. Ta powieść pochłonęła mnie całą. Porwała moje serce nie pytając się o zdanie. Co ja tu przeszłam to głowa mała. Od humoru, poprzez ironię, starcia z rodziną, przekomarzanie się głównych bohaterów, po sam czysty ból. Ból, stratę, smutek i ogromny żal. Pełna paleta emocji. Główna bohaterka wiodła kiedyś całkiem dobre życie. Świetna praca, eleganckie mieszkanie. A teraz kiedy wszystko straciła próbuje się podnieść. Nie poddaje się. Jest Energiczna, przebojowa, miła i zabawna. Stroni od imprez i nie jest jej łatwo nawiązywać nowych znajomości. Nie to co jest współlokatorka. Darcy jest jej całkowitym przeciwieństwem. Najchętniej co rusz chodziłaby na imprezy a chłopaków zmienia jak rękawiczki. Ale świetnie się dogadują. Will Dashwood to sympatyczny młody mężczyzna, któremu tylko beztroska w głowie. Towarzyski i szarmancki. Nie to co jego starszy brat. Alex to ponurak i sztywniak. Arogancki, zadufany, krnąbrny i bezczelny. Zero okazywania jakichkolwiek emocji. Nic, null. Sama sztywność. Jakby połknął kij, a nawet kilka kijów. Zachowywał się jak pozbawiony życia. Bez woli walki. Bez żadnych rozrywek. Nieciekawa postać? O nie, wręcz przeciwnie. Im głębiej w tekst tym kolejne elementy układanki wskakiwały na swoje miejsce, by finalnie moje oczy dostały wytrzeszczu. OMG!!! Tak wykreowanej postaci jeszcze nie miałam przyjemności poznać. Tajemniczy, niepewny, nieprzyjemny a jednak cos w sobie miał. Coś, co przyciągało do niego główną bohaterkę, choć ta broniła się rękami i nogami. Ich relacja była ... Musicie przeczytać sami. Powiem Wam tylko tyle, że czegoś takiego się na pewno nie spodziewacie. Na ogromny plus była postać drugoplanowa - babcia Mandy, której po prostu nie dało się nie polubić. Jej pomysły, zagrywki i wypowiedzi były powalające. Z przyjemnością towarzyszyłam Emmie i Alexowi w wyprawie do Toskanii, która mnie porwała. Różnice statusowe były również bardzo dobrze podkreślone. To, co autorka zafundowała mi na kolejnych stronach, tylko głębiej wbijało mnie w fotel. Moje brwi co rusz szybowały do góry. Zdarzały się momenty, kiedy czytałam z otwartą buzią. Zawiłość rodzinnych relacji była świetnie rozplanowana w czasie. Autorka podsycała moją ciekawość a każdy odkrywany rąbek zagadki wzbudzał jeszcze większą ciekawość. Jeszcze więcej pozostawiał pytań. Autorka pisze lekko i niezwykle przyjemnie. Pobudziła moją wyobraźnię i dostarczyła mi wielu cudownych wrażeń. To słodko-gorzka powieść z przesłaniem. Z realizmem historii i bohaterów. Z przyjemnością obejrzałabym ją na wielkim ekranie. Serio. Jestem nią oczarowana. Przeniosłam się w czasie. Ta historia zapisała się w moim serduszku i zdecydowanie pragnę więcej powieści spod pióra autorki. To była wyjątkowa lektura. Zachęcam do czytania. Warto. Polecam serdecznie.
      Ocena : 5 

    Z romansami bywa u mnie bardzo różnie. Niektóre bardzo lubię, a inne niekoniecznie. A jak było z ,,Fake. I że ci nigdy nie odpuszczę" ,,o czym to było?" Emma Thompson to dwudziestosześcioletnia mieszkanka Londynu. Jej życie wydaje się układać, aż do momentu straty pracy i mieszkania... Nasza bohaterka jest zmuszona przeprowadzić się do... ekhm... śmierdzącej nory, zresztą jak sama to miejsce nazywa. Po całym tym incydencie zaczyna pracę w klubie fitness. Wszystko mogłoby się fajnie potoczyć gdyby nie... Dashwood, brat jej największego wroga, Alexa. Jest on stałym bywalcem klubu, a swoim urokiem zwala wszystkie kobiety z nóg. Oczywiście do tego grona należy też Emma. No bo jak mogłoby być inaczej... Zaprasza ją na kolację, a tam okazuje się coś jeszcze bardziej niefrasobliwego- Will (czyli przystojniak z klubu) ma narzeczoną! Czy Emmę może spotkać coś jeszcze gorszego? Ją? Oczywiście, że tak... Kobieta zostaje wciągnięta w niecodzienny układ... Alex proponuje jej by udawali małżeństwo! W dodatku wciągają to tego Willa i jego piekną narzeczoną, Camilię!! Jakby tego było mało, mają to zrobić na rodzinnej kolacji, w posiadłości Dashwoodów!!! Szykujcie się na dawkę emocji! moja opinia Styl pisania autorki jest bardzo przystępny. "Fake"nczyta się szybko, lekko. Nie czuć tutaj też, że śmieszne dialogi między bohaterami, czy jakieś sytuacje są wymuszone. Autorka serwuje nam świetny romans. Bawi się schematami i dostarcza dawkę dobrego humoru. Trudno o niezaśmianie się podczas czytania, to niewykonalne! Jednak podczas czytania potrzebne będą wam też chusteczki? Ponieważ pomimo zapowiadającej się nam lekkiej lektury, nie do końca taką jest. Mamy tutaj dużo kwestii związanych z problemami nam znanych lub takich, które np. dotykają kogoś nam bliskiego? Także, jest miło, zabawnie, ale i też poważnie. Daje nam to naprawdę ciekawy obraz. (Swoją drogą, muszę się pochwalić, że od początku ta powieść mi się taka wydawała). Bohaterowie zostali wykreowani bardzo dobrze, szczególnie sprawcy całego wydarzenia Thompson i Dashwood, ale i innym nie można tego odmówić. Emma ujęła mnie całą swoją postacią. Tak samo, jak i jej babcia! Po pewnym czasie takich postaci przybyło, ale gdybym o tym wspominała, zapewne byłby to spoiler. Minusem jaki mogę wytknąć ,,Fake", jest to w jaki sposób ,,się to wszystko zaczęło". Mianowicie, zaproszenie Emmy na spotkanie, cały układ... Jak dla mnie potoczyło się to wszystko za szybko. Jeśli przyjrzeć się temu bliżej... Czy wasz największy wróg byłby w stanie ot tak zaprosić was na kolację z rodzicami, w dodatku w waszym domu? No... nie sądzę Oprócz tego, nie mam większych zarzutów. Podsumowywując- nieoczywista, pełna tajemnic wyśmienita! Uważam czas spędzony z Fake. I że ci nigdy nie odpuszczę za czas spędzony dobrze i owocnie To za sprawą nagranego przeze mnie filmiku na tiktoku. Zresztą sami zobaczcie! Także was zachęcam do przeczytania, autorce gratuluję świetnego debiutu
    logotypy