Serie wydawnicze

  • Dla bystrzakow
  • Bez kantow
  • Lekarz rodzinny
  • Seriaporad.pl
  • Bezdroza
  • Michelin

Wydawnictwo Helion

Helion SA
ul. Kościuszki 1c
44-100 Gliwice
tel. (32) 230-98-63

informacje o księgarni septem.pl
Program Partnerski
O nas
© Helion 1991-2021
Romans »
Asystentka szefa

Asystentka szefa

Autor:  

Ocena:
   3.0/6  Opinie  (2)
Stron: 344
Ksiazka drukowana Druk oprawa miękka 3w1 w pakiecie: PdfPDF ePubePub MobiMobi
Wydawca: Editio
Wydawca: Editio
Cena:
44,90 zł
Cena promocyjna: Oszczędzasz: 8,98 zł
35,92 zł 44,90 zł
Dodaj do koszyka
Kup terazstrzalka
Wysyłamy w 24h + do przechowalni + do przechowalni

Druk
Książka drukowana
44,90 zł
eBook
Pdf ePub Mobi
35,92 zł
44,90 zł

Weronika Banach to skromna i miła dziewczyna, a do tego niepoprawna romantyczka. Marzy o księciu z bajki. Pochodzi z maleńkiej wsi, w której mieszka wraz z babcią. Nie kręci jej wielkomiejskie życie, ale pewnego dnia, za namową przyjaciółki, przyjeżdża do Gdyni na spotkanie w sprawie pracy.

Właśnie wtedy trafia na zarozumiałego i pewnego siebie pyszałka, niejakiego Alana Wolfa, który wkrótce oferuje jej posadę asystentki. Alan jest światowej klasy biznesmenem, a przy tym bezwzględnym, zimnym, pozbawionym uczuć facetem, którego największą jego wadą jest to, że nie wierzy w miłość. Uczucia sprowadza do sfery czysto fizycznej, wyuzdanej. Łóżkowych fanaberii mógłby mu pozazdrościć nawet Christian Grey!

Czy Weronice uda się rozniecić ogień w sercu swojego szefa? Czy Alan wpadnie w zastawione przez swoją asystentkę sidła miłości? A jeśli tak - to czy miłość można zbudować na kłamstwie?

Daj się wciągnąć w perwersyjną zabawę i wejdź do świata, jakiego nie znasz!

Patroni medialni:

Ze względu na strukturę książki nie zamieszczono spisu treści.

6
(0)
5
(1)
4
(0)
3
(0)
2
(0)
1
(1)

Liczba ocen: 2

Średnia ocena
czytelników

  


    okladka
      Ocena : 5 

    Dziś przychodzę do Was z najnowszą książką Katarzyny Mak "Asystentka szefa". Jest to historia o na pierwszy rzut oka przypadkowej znajomości Weroniki, skromnej dziewczyny, i znanego z pierwszych stron gazet biznesmena Alana Wolfa. Za namową przyjaciółki dziewczyna idzie na rozmowę w sprawie pracy do firmy braci Wolf i trafia nie do tego brata, co powinna. Ta historia zaintrygowała mnie od samego początku, ale trochę długo się rozkręcała. Będąc przekonana, że tak polecana Autorka jak Katarzyna Mak (Akurat nie miałam wczęściej okazji poznać twórczości Autorki, ale to się zmieni ?) zaserwuje czytelnikom coś niezwykłego, cierpliwie czekałam. I uwierzcie mi, było warto. Mniej więcej w połowie akcja nabrała tempa i trzymała mnie w napięciu aż do końca. Intryga wspomniana na początku rozwinęła się w sposób nieprzewidywalny i zaskakujący. Oj, działo się. Ta historia nawiązuje do znanej nam z dzieciństwa bajki o Pięknej i Bestii, a również do kultowego Greya, którego też już można zaliczyć do kanonu bajek, tylko dla nieco starszych dziewczynek ? Weronika cały czas porównuje swojego nowego szefa do wspomnianego Christiana Greya. I poniekąd wszystko, co ją spotyka na wyjeździe służbowym do Paryża i po powrocie do złudzenia przypomina historię Any. Ale nie myślcie sobie, że nasza bohaterka to próżna panna szukająca przygód, o nie. Wszystko co jej się przytrafiło było poniekąd skutkiem ubocznym jej łatwowierności i chęci niesienia pomocy. A jak na tym wyszła dziewczyna o wielkim sercu poznacie sięgając po tę książkę. Katarzyna Mak pisze bardzo przyjemnie, intrygująco i niesamowicie zmysłowo. I co najważniejsze, z humorem. Uśmiech nie schodził mi z twarzy pod czas czytania. Uwielbiam takie połączenie, kiedy w książce można znaleźć wszystko od sensacji i intryg po subtelną erotykę i emocjonujący zakończenie, a wszystko okraszone szczypta humoru. To wszystko znalazłam w tej książce. Nie mogę nie zwrócić uwagę na postać babci Konstancji. Urzekła mnie i poczuciem humoru i życiowymi mądrościami. Nadała tej książce charakteru i niesamowitego klimatu. A sam Alan, no cóż, nie ustępował w niczym filmowemu bohaterowi, do którego porównywała go Weronika, ale kryła się za nim historia o wiele bardziej dramatyczna, niż wspomnianego Greya. Kochani, polecam Wam tę książkę z całego serca i jestem pewna, że pozytywnie Was zaskoczy tak, jak zaskoczyła mnie.
      Ocena : 1 

    "Asystentka szefa" to książka, która dla mnie miała być ostatnią szansą dla autorki. No niestety, nie dogadujemy się, ponieważ mam wrażenie, że jej powieści są mocno inspirowane innymi i lecą na aktualnych trendach. Co to znaczy? A no, w momencie kiedy na topie była mafia, Pani Mak wydała właśnie książki z gangsterami w tytule. Wspominam o tym, że w tytule, bo w środku to już niewiele ich było. Natomiast podoba mi się jej styl pisania i chyba to przyciągnęło mnie po raz kolejny, a czy ostatni? O czym tym razem postanowiła opowiedzieć autorka? Lecimy w klasykę. Poznajemy dwoje bohaterów. Skromną, cichą myszkę, Weronikę oraz Alana, który z kolei jest aroganckim biznesmenem. Okazuje się, że oferuje on dziewczynie posadę asystentki. Dwa przeciwieństwa w sferze uczuć. Ona - romantyczka, on - sceptyk, który absolutnie nie wierzy w żadne miłosne bzdury, a relacje damsko-męskie sprowadza do seksu, oczywiście. W opisie przeczytacie, że może on pozazdrościć samemu Grey'owi. Serio? Strzał w stopę. Ale nie zrażając się opisem postanowiłam brnąć w fabułę, bo na początku naprawdę dobrze się czytało... do czasu. Porównanie do znanej serii erotycznej, obietnica dobrej lektury, ale na znanym już motywie romansu biurowego. Czy to może się udać? Momentami miałam wrażenie, że to kopiuj, wklej, minimalnie zmień na, w zasadzie, polską wersję i wydaj. Problem zaczął się u mnie w momencie kiedy sceny seksu zahaczały już delikatnie mówiąc o gwałt. Kolejna książka, w której daje się na takie zachowania przyzwolenie. Ja rozumiem, fabuła tego wymaga i pewnie miejscami miałoby to wytłumaczenie, ale bez przesady. Jeśli chodzi o bohaterów, to są dwie kopie ze znanej, wyżej już wspomnianej serii erotyków. Dosłownie kopie. Oboje irytujący. Ona tak naiwna, że aż boli i chce się ją wziąć za rękę i powiedzieć, żeby się ogarnęła i on, kropka w kropkę nasz Grey, drogie panie. Oliwy do ognia dolałam sobie sama czytając notkę o autorce mówiącą o tym, że nie podąża za schematami. Cóż, miałam ochotę się roześmiać, bo podąża i to bardzo mocno, a przy okazji mocno się inspiruje powieściami, które już odniosły wielki sukces. Cały ten obraz składa się na to, że okropnie się zawiodłam, a to była ostatnia szansa na to, żeby autorki książki czytać chętniej. Okazuje się jednak, że nic się w jej przypadku nie zmieniło, a jeśli sprawdzacie opisy powieści, informacje o autorze, to nie dajcie się nabrać na powiedzonko, że Katarzyna Mak wydaje "kulturalne erotyki".
    logotypy