Wegańska bogini w kuchni -- recenzje:

Seks wcale nie jest lepszy niż jedzenie


„Wegańska bogini w kuchni” to książka, którą przede wszystkim trzeba potraktować z dużym przymrużeniem oka a najlepiej obu, bo to co serwują nam autorki, to mnóstwo humoru. Może nie z najwyższej półki, ale mimo wszystko wywołującego (u)śmiech. Autoironiczne i bezczelne, a przy tym wzbudzające sympatię, pokazują jak czerpać radość z jedzenia.


Dystans do kobiecości to właściwie nadrzędny motyw, wokół którego osnuty jest kulinarny świat książki. Im bardziej się w niego zagłębimy, tym z coraz większym entuzjazmem będziemy, krótko mówiąc, chciały pognać do kuchni i chwycić za gary! Innego wyjścia nie ma, skoro autorki serwują nam sałatki dla boskich tyłków czy PMS- Przekąski na Menstruacyjne Smutki. Grzech nie spróbować. Tym bardziej, że do przyrządzania i konsumowania potraw namawiają w bardzo nietypowy sposób, ale i cała książka, jak na kulinarną, jest nietypowa. Odrobina niecenzuralnego języka syci odbiorcę znacznie bardziej, niż kolejna mdła pozycja kulinarna. Porządna dawka śmiechu gwarantowana, bo jak tu się nie śmiać, kiedy czytamy np.


„Jeśli jedzenie deserów to coś złego, to my chcemy być złe. Chcemy jeść desery lub zginąć. Życie bez deserów jest jak życie bez słońca. Nigdy nie trafiłyśmy na deser, który by nam nie smakował. Najwyraźniej jesteśmy pieprznięte na punkcie deserów.”


Jedno jest pewne! Po lekturze tej książki chce się krzyknąć tylko jedno: koniec z dietą! Mało tego. „Wegańska bogini w kuchni” mimo niewielkiej objętości z wielkim rozmachem rozpanoszy się na półce z kulinarnymi arcydziełami. I to na pierwszej pozycji.

dlalejdis.pl , Katarzyna Stec

Po bestsellerowej "Wegańskiej bogini" przyszedł czas na rozwinięcie tematu, czyli "Wegańską boginię w kuchni". Rory Freedman i Kim Barnovin znów - bez trudu - przekonują, że nie ma nic lepszego nad jedzenie! Oczywiście - zdrowe jedzenie. Tu dowiadujemy się, jak przygotować odpowiednie potrawy, czerpać pełnymi garściami z maminej kuchni, cieszyć się smakowitymi deserami i poprawiać nastrój przekąskami. Ślina cieknie już podczas lektury...

POLSKA - DZIENNIK ŁÓDZKI , N, 09/01/2010

Zamknij