Serie wydawnicze

  • Dla bystrzakow
  • Bez kantow
  • Lekarz rodzinny
  • Seriaporad.pl
  • Bezdroza
  • Michelin

Wydawnictwo Helion

Helion SA
ul. Kościuszki 1c
44-100 Gliwice
tel. (32) 230-98-63

informacje o księgarni septem.pl
Program Partnerski
O nas
© Helion 1991-2017
Kot na diecie BARF. Zdrowe i nat...

Kot na diecie BARF. Zdrowe i naturalne jedzenie dla Twojego pupila

Autor: 

Stron: 208
Ksiazka drukowana Druk (oprawa: miękka) 3w1 w pakiecie: PdfPDF ePubePub MobiMobi
Wydawca: Septem
Wydawca: Septem
Cena:
29,90 zł
Cena promocyjna: Oszczędzasz: 5,98 zł
23,92 zł 29,90 zł
Dodaj do koszyka
Kup terazstrzalka

Druk
Książka drukowana
29,90 zł
eBook
Pdf ePub Mobi
23,92 zł
29,90 zł

Jak karmić kota? Naturalnie!

Kot (Felis catus) został oswojony tysiące lat temu. Niektóre źródła podają, że jako zwierzę domowe towarzyszy on człowiekowi od niemal dziesięciu tysięcy lat. Tylko czy w przypadku kota na pewno można mówić o „udomowieniu”? Może właściwszym terminem byłoby „obłaskawienie”? Każdy właściciel mruczącego pupila wie, że kwestią sporną jest zarówno to, kto tu kogo posiada, jak i sama domowość. Wszak nawet w najsłodszym puchatym kociątku drzemie dzikus, wciąż czujny, zawsze gotów do tego, by wyruszyć na łowy i samodzielnie zapewnić sobie pożywienie! Skoro nasze koty nigdy do końca nie pozwoliły się ucywilizować, dlaczego uparcie próbujemy zaspokoić ich drapieżne podniebienia pozbawioną smaku przygody przemysłową karmą?

BARF, czyli „biologicznie odpowiednia surowa dieta” (ang. Biologically Appropriate Raw Food), zaproponowana przez australijskiego weterynarza Iana Billinghursta, zyskuje coraz większe uznanie wśród właścicieli kotów na całym świecie. Zauważają oni niezwykle pozytywne efekty zamiany „karmy” na naturalne, dostosowane do potrzeb kota jedzenie. Poprawa zdrowia i samopoczucia pupila, piękna sierść, czyste zęby to tylko kilka korzyści z przejścia na dietę BARF. Jeśli dodać do tego redukcję kosztów utrzymania zwierzaka... jest się nad czym zastanawiać. Zwłaszcza że jak udowadnia autorka tego pierwszego polskiego poradnika BARF dla właścicieli kotów, żywienie według założeń tej diety wcale nie jest trudne.
Małgorzata Olejnik — specjalista dietetyk i doradca żywieniowy z wykształceniem medycznym. Jej pasję stanowi pogłębienie wiedzy w obszarze żywienia psów i kotów. Jest orędowniczką żywienia zwierząt domowych zgodnego z przystosowaniami ewolucyjnymi. Właścicielka i hodowczyni psów rasy yorkshire terrier i yorkshire terrier biewer. Od 2006 r. właścicielka specjalistycznego sklepu ze zdrową żywnością dla psów i kotów. Pomaga w wyborze diety, doborze karmy, komponuje posiłki BARF. Wskazuje, co jedzą, a co powinny jeść psy i koty. Wieloletnia „barferka”, blogerka, autorka artykułów publikowanych w prasie ogólnopolskiej, lokalnej, specjalistycznej i branżowej.

Wstęp (7)

1. Jak to się zaczęło? (15)

2. Ewolucyjne przystosowanie kotowatych do pobierania i trawienia pokarmów pochodzenia zwierzęcego (25)

3. Dlaczego nie karma sucha? (37)

4. Fakty i mity na temat diety BARF (61)

5. Najczęstsze grzechy barferów (75)

6. Specyficzne wymagania żywieniowe kotów (83)

7. Tauryna - dlaczego bez niej ani rusz? (95)

8. Woda i zdrowie nerek (103)

9. Bilans (111)

10. Mięso (125)

11. Kości (159)

12. Lipidy, czyli tłuszcze (165)

13. Suplementy i dodatki (171)

14. Whole Prey (183)

15. Jak przestawić kota z karmy suchej na surową dietę (187)

16. "Sesja barfowa" (195)

Osoby, które kupowały książkę, często kupowały też:

Mój pies – paradoks wcielony
The Oatmeal
Cena: 17,00 zł
Pupy ogonki i kuperki
Mikołaj Golachowski & Mroux
Cena: 35,70 zł
Jazda konna dla bystrzaków
Audrey Pavia (Author), Shannon Sand (Contributor)
Cena: 39,00 zł

Osoby, które kupowały książkę, często kupowały też:

Charakter psa dla bystrzaków
dr Stanley Coren, Sarah Hodgson
Cena: 34,90 zł
Przysmaki na psie smaki
Zuzanna Ingielewicz
Cena: 26,40 zł
Zaklinaczka kotów. Dlaczego koty są, jakie są, ...
Mieshelle Nagelschneider
Cena: 29,90 zł
BARF to propozycja naturalnej diety dla kota. Polega ona na całkowitym odrzuceniu suchej karmy i zastąpieniu jej surowym mięsem, które jest naturalnym posiłkiem każdego drapieżnika. Koty są mięsożerne, więc ich organizm nie jest przystosowany do jedzenia zbożowych chrupek, w których znajduje się więcej roślinnych składników niż mięsnych. Producenci zapewniają właścicieli zwierząt domowych, że suche karmy zapewnią zbilansowany posiłek, dzięki czemu ich pupile będą (w zależności od rodzaju karmy) bardziej energiczne, zaczną więcej pić wody (co rzekomo ma zapobiec chorobom nerek), będą mieć zdrowe kości, lepszy apetyt, ładniejszą sierść itp. Małgorzata Olejnik w swoich obu książkach o BARFie przekonuje, że to nieprawda. Sucha karma jest przetworzonym produktem, opartym zasadniczo na składnikach roślinnych oraz zbożowych, ryżowych i kukurydzianych – czyli takich, do których natura kotów i psów nie przystosowała. Autorka przekonuje także, że zbilansowany każdy posiłek nie jest także naturalnym pożywieniem. Tak jak człowiek nie jada w ciągu całego dnia wszystkich składników, potrzebnych mu do prawidłowego funkcjonowania, tak też jest u kota, który na wolności je to, co w danym momencie upoluje. Zbilansowana dieta rozkłada się na dłuższy okres, na przykład dwóch miesięcy. Małgorzata Olejnik zapewnia, że surowe mięso wraz z kośćmi zapewnia wszystkie niezbędne dla zdrowia kota wartości odżywcze, a także gwarantuje higienę jamy ustnej, gdyż kot podczas gryzienia kości czyści i pobudza dziąsła. Tymczasem resztki chrupek z karmy pozostają w przestrzeni międzyzębowej, co staje się przyczyną powstawania kamienia nazębnego i próchnicy. Kot na diecie BARF to publikacja, która ma przekonać właścicieli kotów do zmiany dotychczasowego, komercyjnego sposobu karmienia na naturalne, które zapewnia zwierzętom lepsze zdrowie. Wszak weterynarze - podobnie jak lekarze i farmaceuci - są uwikłani w wielką sieć marketingową, gdzie pieniądze mają większą wartość niż prawdziwe zdrowie. Przyjmuję, że dieta BARF jest zdrowszą alternatywą żywienia kota. Jednak dla mnie jest to jedyny argument przemawiający za tym sposobem żywienia. Czytając tę książkę, odnosiłam wrażenie, że jest ona dostosowana do odbiorcy zagranicznego, pochodzącego z kraju, gdzie dobre mięso jest łatwo dostępne i niedrogie. Przeciętny mieszkaniec miasta ma dostęp do mięsa tylko w wielkopowierzchniowych sklepach, w których produkty nie są pierwszej jakości, a mięso nie należy do najtańszych. W miejscach, gdzie sprzedawana jest naturalna i ekologiczna żywność, ceny są jeszcze wyższe. A próżno w mieście szukać bezpośredniego dostawcy. Tak więc czynnik ekonomiczny i jakościowy nie zachęca do wprowadzenia zmian. Autorka obala przekonanie, że stosowanie tej diety jest o wiele bardziej czasochłonne niż otwarcie puszki, ponieważ karmę można przygotowywać raz na jakiś czas - na przykład co 2 tygodnie - a potem kilka razy dziennie wydzielać przygotowane porcje. To tylko kwestia przyzwyczajenia. Natomiast sporym problemem przy przejściu na BARF jest to, jak przekonać swojego kota do jedzenia innej karmy niż ta, do której jest przyzwyczajony? Małgorzata Olejnik tu także udziela konkretnych porad. Tyle, że autorka nigdy... nie miała kotów. W pierwszym rozdziale próbuje zdobyć autorytet u czytelnika tym, że ma doświadczenie w stosowaniu diety BARF u psów, którymi od wielu lat się opiekuje. Zawsze pisząc o karmieniu kotów, Olejnik odwołuje się do obserwacji pupilów znajomych. Czy ktoś, kto nie żył z kotami, może pisać poradnik na ich temat? Olejnik ma wiedzę teoretyczną na temat psów i kotów, dlatego słusznie zwróciła uwagę na to, że kotów - w przeciwieństwie do psów - nie można przekonać do nowej karmy głodem. Ale w poradach, jak przekonać kota do nowej karmy, nie wzięła pod uwagę faktu, że koty zwyczajnie się obrażają; że potrafią z miski wygrzebać tylko te kąski, które im smakują, że niektóre stale mają bardzo mały apetyt – mam poważne obawy co do tego, jak poradziłyby sobie na tej diecie wybredne i skromnie jedzące koty. A co z kotami-cukrzykami, które po otrzymaniu insuliny muszą koniecznie coś zjeść, aby poziom cukru nie spadł? Zapewne BARF jest dobrą dietą, jeśli można ją wprowadzić u kociąt, które przestały już pić mleko marki. W przypadku starszych zwierząt nie jest łatwo zmienić przyzwyczajenia, a w przypadku niektórych będzie to wręcz niemożliwe. Choć spróbować, oczywiście, warto - pod warunkiem, że ma się dostęp do dobrego mięsa w akceptowalnej cenie.

granice.pl Katarzyna Kurowska

    logotypy